[sekundę...] 




autor: Shot

data przypięcia:
2007-08-19


Artykuły użytkownika:
Wyprawa na Kazantip 07: Muzyka i Życie
więcej

Ostatnie komentarze:
Bo Broszka wie co Dobre:)



Czytali ten artykuł:
met, olhalka, martuuha, Tulia, maurycja, Plazma


REKLAMA
Wyprawa na Kazantip 07: Muzyka i Życie
Shot [2007-09-24]
6091_Glowma_Scena2.jpgZaczynając pisać ten krótki tekst na temat Imprezy muzycznej Kazantip odbywającej się nad Morzem Czarnym na Ukrainie już od 15 lat, dogoniła mnie pewna myśl związana z muzyką. I od niej zacznę. Muzyka i dźwięki przeplatają się z w naszym życiem nieustannie; są wszędzie, ale w ciągu dnia powszedniego nie zwracamy na nie uwagi. Gdzieś przemykają, nie grają roli, do czasu gdy coś się w naszym życiu wydarzy. Nagle okazuje się, że muzyka jest nierozerwalnie związana z najważniejszymi, najpiękniejszymi, czy też najsmutniejszymi chwilami naszego życia. Czy ktoś wyobraża sobie ślub bez dźwięków marsza Mendelssona …. Myśle, że nie. Gdy jesteśmy zakochani, zauroczeni słuchamy muzyki, bo kojarzy nam się z bliską osobą lub z piękną chwilą. Muzyka wzmaga doznania, upiększa chwile życia. Muzyka jest też naszym lekiem na łzy smutku czy rozstania; pomaga nam przejść przez trudne chwile gdy nie mamy ochoty z nikim rozmawiać, gdy wszystko co nas otacza nie jest takie jak powinno być, gdy nikt nas nie rozumie. Leżymy sobie i słuchamy muzyki, która ma być lekarstwem na cale nasze zło. Muzyka to emocje. I pewnie te emocje jak też chęć oderwania się od rzeczywistości, trybików maszyny przetrwania w dzisiejszym świecie, po raz trzeci skierowały mnie na Kazantip.

Gdzie jest i czym jest Kazantip? To pierwsze pytanie jakie zadawali mi znajomi po pierwszym wyjeździe. Teraz coraz więcej ludzi przyłącza się do nas. Wyjeżdżamy razem i nikt nie żałuje.
Repubica Kazantip, bo tak brzmi pełna nazwa, znajduje się dwie godziny drogi od lotniska w Simferopolu. Po wylądowaniu przesiadamy się w taxi, którą prawdopodobnie będzie czarna wołga w wieku pamiętającym dobrze czasy ZSSR. Po półtorej godzinie drogi dojeżdżamy do wsi Popovka i tu możemy powiedzieć, że już prawie jesteśmy na Kazantipie. Teraz musimy znaleźć nocleg, co wymaga trochę czasu, bo o wolną kwaterę nie łatwo, ale jak się pochodzi to się coś znajdzie. I tak po zrzuceniu bagaży w naszym nowym domu pędzimy po wizy, bo bez wizy do Republiki Kazantip nie wejdziemy. Kupujemy wizę, pani w okienku robi nam zdjęcie i stajemy w kolejce do wejścia. Każda osoba przed wejściem przeciąga wizę przez czytnik i dopiero po ukazaniu się zdjęcia na monitorach (że Ty to Ty) zapala się zielona lampka, bramka otwiera się i wchodzimy na plażę Republiki Kazantip.

Pierwszy raz kiedy znalazłem się na Kazantipie trafiliśmy właśnie na zachód słońca i każdemu życzę, aby tak go przywitał Kazantip. Jest to chwila niesamowita, którą opowiadam i wspominam do dziś. Weszliśmy na plażę myśląc, że o tej porze nic się nie będzie działo i nie będzie ludzi. Jakież było nasze zaskoczenie, gdy po przekroczeniu wejścia okazało się, że na plaży jest tłum ludzi; wszyscy siedzą i patrzą na slońce, a w tle snuje się spokojna muzyczka. Ale to nie koniec. Kolega, który nas tam zaprowadził i pierwszy raz pokazał Kazantip, powiedział - patrzcie, co będzie teraz! Gdy zachodził ostatni promień słońca, nagle wszyscy wstali, zaczęli bić brawo, otwierać szampany i częstować się nawzajem. I tak każdego dnia żegna się słońce na Kazantipie.

Ludzie którzy tam przyjeżdżają mają niesamowicie pozytywne nastawienie, które udziela się wszystkim; każdy jest uśmiechnięty i czuje się wolny od problemów dnia codziennego.
Od godziny 24 zaczyna grać główna scena, a cały Kazantip jest oświetlony setkami reflektorów, które rozświetlają plaże i niebo co robi ogromne wrażenie i tworzy niesamowity klimat.

Stojąc na schodach przy wejściu, pierwszą rzeczą jaka nam się rzuca w oczy to scena, która znajduje się...w morzu, a oprócz niej na Kazantipie mamy jeszcze 11 innych scen, gdzie możemy posłuchać wszystkich rodzajów muzyki klubowej i występów na żywo. Każdy znajdzie coś dla siebie. Bardzo ważne jest to, że na Kazantip jeszcze nie dotarła komercja (pewnie z czasem zaatakuje, bo już w sponsoring wkraczają globalne marki), co wyróżnia to miejsce na mapie Europy. Przyjeżdżający ludzie wiedzą po co tu są; interesuje ich muzyka, ale nie ta grana do znudzenia w komercyjnych stacjach radiowych tylko naprawdę dobra klubowa muzyka. Ludzie nie boją się bawić przy nieznanych utworach, nie stają w miejscu myśląc: nie znam tego kawałka, więc nie bawię się dobrze, wychodzę! Nie, ci ludzie chcą poznawać nowe dźwięki, potrafią się przy nich świetnie bawić i niesamowicie żywiołowo reagować. Granie dla takiej publiczności jest wielką radością, której już dawno nie czułem grając w polskich klubach. Ale może jeszcze ten klimat powróci...?

Wyjeżdżając na Kazantip nagle znajdujemy się w miejscu, gdzie czas nie odgrywa roli, gdzie przez 24 godziny na dobę jesteśmy w miejscu, w którym coś się dzieje, zawsze gra muzyka... i tak przez 37 dni.

/zapraszam do galerii zdjęć z Kazantip/

_________________________

Od Redakcji: Autor jest rezydentem warszawskiego klubu Cinnamon.

Strona DJ Shota - znajduje się tutaj, mamy nadzieję, że uda nam się namówić Go na więcej tekstów na temat muzyki klubowej i nie tylko:)

Strona Festiwalu Kazantip

strona: 1 2 3
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
Kate [16.02.10/17:41]

Kazantip

Witam! Wybieram się razem ze znajomymi po raz pierwszy na Kazantip i generalnie nie wiemy nic, jak zorganizować wyjazd. Będę wdzięczna za kontakt. Mój mail Katarini02@interia.pl gg 8229451 Pozdrawiam- Kasia :)
Polly [09.11.08/16:32]

potwierdzam

KaZantip to niesamowite wydarzenie... niezbyt znane i slyszane w Polsce, ale ma to wlasnie swoj urok. ehh... byle do wakacji... ;)
xriz [24.06.08/16:53]

właśnie

Shocie gdzie sie podziałeś miałeś edukować klubowo broszkową brać :))))
maurycja [24.06.08/15:48]

ciekawe

czy Shot będzie w tym roku na Kazantip...;)
Polastri [24.06.08/15:16]

minal rok

I nic niepowiedziałeś?! az do tej pory! Wow!
combos [10.05.08/22:05]

kazantip

od ponad 4 lat prubuje jakos wyjechac na "cudowna" wyprawe do miejsca gdzie muzyka i alkochol lacza sie w jednosc ... i za kazdym rokiem coraz wiecej znajomych wontpi we mnie ... raz ze ciezko znalezc jakas sensowna mape krymu , po drugie ze zawsze wypada mi cos pilnego na przelomie lipca i sierpnia ... a nastepnych liczb juz nie wymieniam ... pograzony w rozpaczy moge tylko poczytac jak inni sie bawia (bynajmiej nie jest to spowodowane brakiem waluty )....
Lelox [12.10.07/12:09]

Kazantip

Byłem tam i polecam. Jest problem ze zdobyciem uzywek, ale cala reszta- najlepsza impreza na swiecie.
Asia Gie [03.10.07/10:26]

Pozdro Shotuniu!

Pięknie piszesz o muzyce, drogi Shocie :) Fotki obejrzałam i zzieleniałam z zazdrości, ale pozytywnej zazdrosci :) Jedna kwestia tylko mnie zaniepokoiła: ja sobie wyobrażam ślub bez marszu Mendelssohna! Apeluje wręcz o dobór innego repertuaru na takich imprezach. Dla mnie to męka nie z tej ziemi kiedy po raz n-ty słyszę Ave Maria Gounoda czy ten marsz. A tyle jest wspaniałej muzyki Bacha, Purcella, Brahmsa...
Amen
Gitta [27.09.07/20:18]

ciekawe

:)
xriz [26.09.07/19:16]

jesli

zaś o land chodzi w klabowaniu sie :
http://youtube.com/watch?v=f8DG7424VI0
xriz [26.09.07/18:55]

met

ogarnij sie dziewczyno !!!
w pkt 3. pelciesz androny normalnie !!!
autorytet w osobie DJ Shota potwierdzi :)
met [26.09.07/16:34]

xriz:D

a ja tam wiem jak mu było, temu herubu:D

ale na barze sie plonsało, oj plonsało:D to były czasy ech:)
co do punktów, to z 1 zgodze sie w 100%
2. no ja lans pojmuję trochę inaczej. dla mnie to chęć pokazania się, chęc zaistnienia w jkims trendnym zbiegowisku.
3. bardzo być możę:D jednak w tych klabowych nie ma melodii i refrenu heheh tak żęęęę:D

xriz, pora teraz nie na twoje 5 groszy, tylko cały wykład w formie arciowej o klabbingu, muzie i tp. trza kaganiec oświaty nięść w lud, nie?;]
xriz [26.09.07/14:22]

met

to my z Różowej znać sie musim - przyznaj czy machałaś nogą na barze u boku pół nagiego herubinka przy dżwiekach Da Hype :)
xriz [26.09.07/14:17]

jako że

sam do fan klubu DJ Shota ( N.D.Ś. ) należę & piewcą Jego talentu jestem śmiem swoje 5gr wtrącić:
1.klimat dobrej imprezy to nie kwestia muzyki i zamykania jej w ramach stylistycznych - znam sporo przypadków objawienia ze ‘WOW można sie przy tym "techno" bawić do 8 rano ‘
- kwestia wrażliwości i wyrobienia muzycznego tak klabersow jak i DJ który graniem prowadzi swoisty dialog z machającymi noga/ami na parkiecie – jeśli tak się dzieje stajemy się świadkami magii prawdziwego klabingu ( Dj Shot na ostatnich urodzinach starej piexy heheh! )
2.tzw. lans to składowa tego ze wchodzisz do klubu i jesteś w innym świecie – wszyscy uśmiechnięci fajnie ubrani wiec wszystkie troski znikają – w sumie kwestia dystansu do siebie
3.w kwestii muzy lat 70-80 – muzyka house całymi kontenerami czerpie z ery disco – tak muzycznie jak i ideologicznie wiec met nie łam się :)
met [26.09.07/13:51]

*

preferuję

miało być;]
met [26.09.07/13:44]

ewka

no dokłądnie, jakos tak ze 2 lata temu byłam ostatnio w utopii;]

teraz pregeruje oldbojów;]
ewka [26.09.07/13:38]

met

lans w utopi był ... 2-3 lata temu - ale przy okazji , po primo super imprezy z fajnymi chłopcami po za zasięgiem każdej z nas heh .
estetycznie i bezpiecznie ale przy okazji upojnie i dekadencko - to jest właśnie udana impreza klubowa !
met [26.09.07/13:29]

ewka

nie osądzaj tak łatwo;]

własnie dokładnie tak robie, jak piszesz;]
chadzam se do dekady i szczerze mówiąc mam gdzies, czy to dla oldobojów czy nie;] lubię, zeby było wesoło a nie nudno.

jest sądzę kwestia gustu, nie oldobojostwa.
i oczywiście, ż epo dwóch czy 3 kiksach z trendnymi klubami, gdzie się nudzę, nie poszłam tam więcej.
lans to jest doby w utopii a nie wszędzie tam, gdzie zapodają muzyke klubową;>

maura, wiesz, czego się nie robi dla przyjaciół;]
ewka [26.09.07/11:46]

met

swiat no idzie do przodu ale jak my zyjemy banalnymi stereotypami to sie cofamy no nie :P
co do muzy - skoro Cie klubowe klimaty nie kreaca po holewke bujasz do klubu ? lansik ... bleeeee !!!
proponuje imprezy dla old boyow jakas dekeda lata 70-80 wiesz goraczka sobotnmiej nocy itd zapodaja
po co sie meczyc !
maurycja [26.09.07/11:08]

met

to sie przygotuj, bo u nas na imprezie czerwcowej będzie DJ Shot puszczał klubowe dźwięki:))
met [26.09.07/09:41]

no więc

ja się na muzie klubowej nie znam, żeby wymieniać konkretne nazwy;]

zwyczajnie, idę sobie do jakiegoś trendy klubu, ot, jak chocby ten cynamon, pan zapodaje muzyczke co to ludzie przy niej pląsają, i ta muzyczka leci i leci 5 minut, następny bit i se myslę: będzie w końcu kurewa pewnie koniec. Ale nie, dalej ten sam kawałek, i tak 10 minut jednostajny, szemrzący rytm.
nuda panie;]

należę do ludzi, ktorym podobaja sie te kawałki co to je juz zna, zwłaszcza w klubie na pląsach';]
zupełnie nie mój klimat.

co do organizacji to z zaciekawieniem poczytałam co ewka napsiała i normalnięęę wierzyć sie nie chce, że ta Ukraina taka mocna panie;]
no ale dobrze, dobrze:) świat idzie do przodu a to krzepi:D
only Balsam :) [26.09.07/08:07]

Drogi DJ-u

Pisanie idzie Ci tak dobrze jak granie :)
Dzięki za niezapomniane imprezy w TT no i oczywiście w On Off-ie:):)
ewka [26.09.07/07:49]

met & rabi

byłam na kazantip rok temu - max wypas - met jeśli chodzi o warunki lepiej niż w przytoczonych Niemczech - logistyka&zaplecze na 6+ , po primo widać fantazje i brak ograniczeń jeszcze mało komercjalizacji imprezy - wszytko jest jak z super bajki - a ludzie ... to oni stanowią o klimacie imprezy - takie odrodzenie Ibizy z czasów dawnych . polecam nie zawiedziesz sie
ps. przy jakim klubowym graniu kimasz meeeet ?
rabi_zdunkovitz [25.09.07/15:32]

Srogi Wachmistrz Luśnia

דרײַ זאַכן וואַקסן איבער נאַכט: רווחים, דירה־געלט און מיידלעך
Srogi Wachmistrz Luśnia [25.09.07/15:23]

Dwie zgodzę się na pewno

Czcigodny Rabi,

tak jak chmury mogą zasnuć niebiesie nad świątynią Boga Izajasza, Jeremiasza i Ezechiela, takoż i nad morze, Czarnym przez lud nazwane (a to za sprawą sierczków barwiących jego wody na barwę o kolorze duszy DJ'a Adamusa) nadciągnąć potrafi zgrabny komunik jebanych cumulusów congestusów.

Prawda to wszelako, iż poróżniona z pogodnym obliczem Pana, sprośna, a gardząca obrokiem wiedzy Met (której imienia imają się skojarzenia skoligacone z pewnym złym, złym narkotykiem) snadnie lubi się biebrzyć miast w cichości serca studiować Torę.

Radzę przeto by, wzorem Zagłoby, nasienie konopne pogryzała, a popijała winem, by oleum stąd powstałe, jako cięższe w swej masie, do głowy niesione przez napitek było.

A muzyka klubowa mila jest Panu, a Kazantip jest ostoją jego.

Polecający się Najwyższemu i Wam,
Zydor Luśnia
rabi_zdunkovitz [25.09.07/14:58]

met

było na lekcjach geografii uważała zamiast szmuglowane wydania ELLE wertować to byś wiedziała jaka pogoda i nad morzem czarnym jest :)

Co do muzy "klubowej" ( czyli granej w klubie ? ) wymień wykonawców/wytwórnie jakie cie usypiaja - obiecuje pomóc w rozwoju co bys na imprezach na narkoleptyczke nie wychodziła
met [25.09.07/14:31]

z jednym zgodzę się na pewno

że bez muzyki życie byłoby mniej ciekawe;] w każdym razie ja sobie nie wyobrażam.
nie jestem jednak fanatyczką i słucham takiej muzyki, na jaka akurat mam nastrój. Nie bywa to Doda czy Rubik, ale nie wiem z czego to wynika, prawdę powiedziwaszy.

ale na pewno muzyka klubowa nie jest dla mnie"najlepszą myzyką". Nieustannie wprawia mnie w sennośc, więc może na zaśnięcie, zamaist szumu morza;]

opisana atmosfera, to wszystko brzmi interesująco, ale....
- co jeśli pada deszcz i nie wita nas słońce?
- nie żebym była uprzedzona, ale Ukraina to nie Niemcy, co z infrasttruturą? noclegami? jedzeniem?:D

no chyba, że to impreza dla mega wyluzowanych ludzi, takich co to pojadą na błota nad Biebrzę i fascynują sie życiem pod namiotem w błocie i wodzie, ale za to rzadkiego ptaka przyuważą:D
ja do nich, ten... nie należę:]


a na koniec dodam, że jestem zainteresowana takimi opisami, sprawozdaniami. żeby nie było, że tylko festiwal w sopocie:DDD
maurycja [25.09.07/14:24]

gratuluje debiutu DJ Shocie:)

fajnie opisane - i sentymentalnie i bardzo praktycznie... mam nadzieję, że w przyszłym roku zabierzesz nas w to miejsce:)

chętnie przeczytam inne teksty muzyczne w Twoim wykonaniu... a może nie tylko muzyczne;)

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!





Cafenews