[sekundę...] 

z Broszką od: 2006-10-10

opis: Zbędny

zainteresowania: Brak

status: brak opisu

wyślij wiadomość

aby wysłać wiadomość musisz się najpierw zalogować

Artykuły

Modne rady [2010-02-08]
W kabarecie najfajniejsze są skrzypaczki [2010-01-24]
Kiedyś byłem średnim chłopcem, hej [2009-12-13]
Egzekutor [2009-11-08]
Manifest Nie [2009-09-22]
Jedna strona - z drugiej strony [2009-09-05]
Na sprzedaż [2009-04-14]
Jak dzielą kasę? [2009-04-03]
Zostaniemy przyjaciółmi [2009-03-14]
Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce, za wyjątkiem praw człowieka [2009-01-11]
Moda na oświadczenia [2007-03-14]
Czego nam potrzeba? Co możemy obronić? [2007-03-12]
Pogadamy po przesileniu [2007-03-03]
Miniaturka VII i ostatnia [2007-02-04]
Przypowieść bynajmniej nie biblijna [2007-01-30]
Może by komuś pomóc? [2007-01-21]
Miniaturka V [2007-01-11]
Piękne słowo solidarność [2007-01-17]
Miniaturka IV [2007-01-05]
Głos wewnętrzny [2006-12-29]
Śnić albo nie śnić [2006-12-27]
Miniaturka III [2006-12-21]
13.12 - Chory z bezsilności? [2006-12-13]
Uwaga! Będę przynudzał. [2006-12-09]
Miniaturka II [2006-12-04]
Jak zostać mistrzem świata [2006-11-30]
Sztuczne paznokcie [2006-11-28]
Miniaturka nie całkiem historyczna [2006-11-21]
Halemba - jak nie robić z siebie pajaca w obliczu tragedii [2006-11-23]
Mnie syci tylko składnik nr 2 [2006-11-17]
Sieciowe fluidy [2006-11-14]
Skąd się biorą bzdurne powiedzonka? [2006-11-08]
Pewność, śmierć i babcine mądrości [2006-11-06]
Handlowy bumerang [2006-10-23]
Na marginesie pani rzecznik [2006-10-19]
Poczytamy, zobaczymy [2006-10-13]
Radość niepotrzebna [2006-10-10]
Miniaturka VI [2007-01-26]
Kobiety nielubiane [2006-10-30]

Komentarze

Przeleć mnie

Jest gorzej [15.02.10/18:17]

niż myślałem. Co za nietolerancja dla odmienności. To więcej niż rozgoryczenie, to już wrogość wobec ludzi myślących inaczej. I jaka autokratyczna postawa wobec skromnego interlokutora.
Dobrze, że są tacy, co dostrzegają ten mniej straszny Radom. Zapewne i prawo do odmiennych poglądów też dostrzegają, więc jak by co będzie z kim podyskutować.
Przeleć mnie

met, [14.02.10/15:22]

Ty sobie normalnie robisz ze mnie jaja. Przecież Ty nie prezentujesz swojego pubktu widzenia, tylko próbujesz stwierdzić, że tylko twoje odczucia są autentyczne. Jesteś rozgoryczona i w co drugim zdaniu piejesz, że Cię nie dziwi to czy tamto u facetów, pod warunkiem, że jest to cecha negatywna albo zachowanie niestosowne.
Mój komentarz właśnie prezentował moje spostrzeżenia, inne od twoich, które określiłem jako wydumane, moim zdaniem. Zaznaczam: moim zdaniem, co oznacza, że jest możliwy inny punkt widzenia. Trudno Ci to jednak dostrzec, co mnie szczególnie nie dziwi u Ciebie; u Ciebie, a nie u wszystkich kobiet.
Przeleć mnie

Ale ta Warszawa [14.02.10/11:54]

jest straszna; współczuję warszawiankom.
O ile Warszawa jest prowincja Europy, o tyle miejsce mojego zamieszkania jest prawdziwą prowincją Polski; wielkość 1/5 Radomia. Z tej perspektywy, tzw. gorzka prawda, opisana powyżej, wygląda na teorię, w najlepszym razie, luźno związaną z rzeczywistością.
1. Nie widzę masowego potępienia samotnych 30 i 40-latek przez facetów, ani strachu przed nimi. Mam znajomą z byłej pracy, z którą spotykałem się po przyjacielsku za czasów jej pierwszego małżeństwa, potem przez lata jej stanu wolnego i teraz, za czasów drugiego małżeństwa. Wcale się jej nie boję. Nie boję się również innej koleżanki, która ma 33 lata i żadnego związku za sobą. Nie zauważyłem również, żebym był jedynym takim egzemplarzem w okolicy.
2. Widzę natomiast dość powszechną niechęć do nich innych 30 i 40-latek.
3. Dość często się stykam z opiniami, że ten czy inny związek rozpadł się z winy faceta i sam znam takie związki, i takie opinie podzielam.
Nie będę wymieniał wszystkich wydumanych, moim zdaniem, tez tekstu, chciałbym jednak zasugerować dystans do nich.
Oczywiście, wiadomo, to też tekst głosi, że kobiety więcej rozumieją, bo więcej rozmyślają, a faceci bezmyślni i bezwzględni są, więc pewnie i ja nic nie rozumiem. Nie zmienia to jednak faktu, że ten tekst do zrozumienia niczego nie przybliża, a tylko rozgrywa stereotypy. Być może w Warszawie się one sprawdzają, choć i co do tego mam wątpliwości.
W kabarecie najfajniejsze są skrzypaczki

To racja, [13.02.10/10:59]

"Potem" był wyjątkowy. Wiele razy widziałem ich na żywo, jeszcze w latach 80-tych, na FAMIE i nie tylko; to było naprawdę mistrzostwo świata. A Joasia, która teraz jest w "Hrabim", jest absolutnie nie do podrobienia. No i wygląda jak 20 lat temu.
się sniło ;D

Jeśli o snach mowa, [07.02.10/11:47]

to miałem kiedyś sen, który opisałem tak:

Co też mi się dzisiaj śniło?
Ludzie!
No, bajeczka
Śniło mi się, że wymyśliłem
(nie napiszę: skomponowałem, bo nuty znam słabo)
melodię,
przebój,
no fantastyczną piosenkę
Jestem pewien,
że to byłby super hit
Już sobie wszystko,
w tym śnie,
ustaliłem:
że zanucę mojej córce,
ona to zapisze
(jest w nutach biegła),
potem zagra
na gitarze lub pianinie,
dopiszemy jakiś tekst
(albo poproszę o to Ejdżidżititi*)
i dolce vita
Niestety,
gdy się obudziłem,
pamiętałem wszystko,
oprócz tej melodii

01.02.2006r.

* Ejdżidżititi - moja wirtualna miłość, która obiecała kiedyś pomoc w tego typu sprawach, a którą wszyscy dobrze znacie).
Parada narzeczonych

Najtrafniejsza [07.02.10/11:15]

myśl została zawarta w przedostatnim zdaniu - unikać małżeństwa. To w pełni popieram, a w szczególności unikanie pochopnego ożenku.
Poza tym, przymrużenie oka rzeczywiście niezbędne, choć Matka Polka i bez przymrużenia oka, jest właśnie taka.
W kabarecie najfajniejsze są skrzypaczki

O! [26.01.10/19:47]

Aga. Jak miło Cię znowu widzieć w sieci i to w tak sympatycznych okolicznościach. Choć speszyłem się nieco, jako człek z urodzenia nieśmiały.
Tulia - i ja się cieszę, choć nie wiem, czy rzesze fanów Dańca nam odpuszczą.
Błędy nie istnieją

Dagu [24.01.10/18:15]

Maj pleżer.
Błędy nie istnieją

Napisałem [19.01.10/20:18]

kiedyś coś takiego, co skomentuje za mnie ten tekst. Jest trochę długie i nieformalne jak na komentarz, ale trudno, najwyżej nikt nie przeczyta.
Oto to:

Na rozstajach

Jeśli wybierasz niewłaściwą drogę
Już na pierwszych rozstajach
Z każdym następnym krokiem
Błądzisz bardziej
Kolejne dylematy
To tylko
Wybór mniejszego zła
Albo opóźnianie katastrofy

O tę świadomość
Coraz trudniej
W pogoni
Za nowymi wyzwaniami
I bardziej kolorową porażką

Zatrzymać się
Zawrócić
Przeciw pędzącej fali
Nie sposób
Nie czas
Wstyd

Wyzuty z nadziei
Na kolejną szansę
Nie dopuszczasz myśli
Że jeszcze można wrócić
Wybrać inną drogę
Już na pierwszych rozstajach

31.01.2007r.
"Dzieci bohaterów"

To ciekawe. [11.01.10/22:29]

Czytałem z autentycznym zainteresowaniem.
Dzięki
Avatar

Mam [11.01.10/19:06]

to samo, co Kajt. Przeszkadzają mi te okulary. Prawdę mówiąc, wolę małe kino, typu "Malta" w Poznaniu, gdzie jest atmosfera, spokój, nie śmierdzi prażona kukurydzą i przychodzą fajni ludzie. Pisałem kiedyś trochę o tym pod koniec tekstu o "Wszystko gra" Allena, więc jeśli ktoś sobie życzy może sobie wrzucić to:
http://wwwblog.blox.pl/2006/05/Allen-po-operacji-plastycznej-kino-8211-przed.html#ListaKomentarzy
okazja do wsparcia WOSP

Oj tak, Yamot, [10.01.10/22:48]

niestety przybywa tych egzemplarzy. Wybaczmy im jednak, albowiem nie wiedzą, co czynią.
Avatar

U mnie odwrotnie. [10.01.10/22:45]

Obejrzę tylko wtedy, kiedy nie będą narzucać wersji 3D. Wychodzi na to, że trzeba będzie poczekać do wersji DVD albo na telewizję.
Syndrom dnia poprzedniego

Nie przejmuj się, [10.01.10/16:09]

dusza nie istnieje, więc sprzątania znacznie mniej; dużo, dużo mniej.
Zostaniemy przyjaciółmi

Jako całość, [07.01.10/20:10]

to oczywiście fikcja. Jakieś tam inspiracje autentycznymi wydarzeniami były, ale bardzo odległe i raczej nie z moich własnych doświadczeń.
Żona geja

Plzm, kochana, [06.01.10/20:57]

ja też znam kilka udanych małżeństw, ale prawdopodobieństwo jest tak niewielkie, że lepiej nie ryzykować. Oczywiście łatwo się mówi, ale ustrzec się trudniej. Każdy myśli, że jemu akurat się uda być tym wyjątkiem.
Prawdę mówiąc, nie bardzo mogę znaleźć w moim otoczeniu wolne związki tak toksyczne, jak większość małżeństw, które mnie otaczają, ale to może być kwestia zamieszkiwania na prowincji. Tutaj, po prostu, w ogóle mało jest wolnych związków.
Żona geja

Małżeństwo [05.01.10/21:55]

to przekleństwo, niezależnie od orientacji seksualnej współmałżonków. jeśli tylko się da, trzeba go unikać. Wtedy jest więcej szans na szczęśliwy związek.
Cud na Boże Narodzenie (2)

A ja szczupaki wolę. [03.01.10/22:59]

Choć ten Łuszczak Ościsty ma rację. Sam się często głowię, pisząc coś na Broszkę, czy to słowo znaczy to, co chciałbym przekazać, czy to zdanie jest potrzebne, itp? A potem, za jakiś czas, czytam co napisałem i widzę jak dałem ciała.
Szczęśliwego Nowego Roku!

Dzięki, dzięki [28.12.09/23:04]

i wzajemnie. Chciałbym tradycyjnie zażyczyć sobie i wszystkim, aby ten kolejny rok był lepszy niż obecny, ale to by nie były za dobre życzenia, bo obecny był koszmarny.
Życzę Wam więc moi mili Przyjaciele, by następny rok był najlepszy z dotychczasowych.
13.12 - Chory z bezsilności?

Tulia, poważnie takie [16.12.09/00:36]

pokazywali wyniki sondażu? To chyba dowód, że PiS i SLD już podzielili media; komunistom miała przypaść "dwójka", więc pewnie stąd ten sondaż tam właśnie.
Ja, podobnie jak Syks, też wtedy myślałem, że po dobroci komuniści nie odpuszczą, ale siłą nie było szans. W sowietach siedział Breżniew i nawet gdyby Jaruzelski nie dawał rady, był cały Układ Warszawski na zawołanie. Jaruzelski musiał mieć pewność, że jak nie da rady, to przyjdzie "bratnia pomoc". Takie pierdu-pierdu jak opowiadają Jaruzelski czy Kwaśniewski to o kant dupy roztrzaskać. Gdyby w '89 w sowietach rządził Breżniew, to Jaruzelski wprowadziłby stan wojenny jeszcze raz. Tyle, że wtedy już nie mógł liczyć na "bratnią pomoc" więc musiał odpuścić, bo wszyscy wiedzieli, że Gorbaczow dupy nie ruszy. Teraz Jaruzelski udaje zbawcę narodu, a po prostu musiał odpuścić, bo skończyłby jak Caucescu. A tak naprawdę, powinien stanąć przed trybunałem w Hadze, a nie przed naszymi sądami. To tak, jak by Karadzica czy Mladica sądzić w Serbii. Emocje są zbyt duże i sądy krajowe nigdy nie staną w takiej sytuacji na wysokości zadania.

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!



Cafenews