Walentynki
To [27.01.12/11:03]
dobry pomysł; czas najwyższy.
Kiedyś miałem głowę
Z bardzo [05.10.10/23:21]
wielką kasą, to bym chyba się zaszył na jakimś odludziu, w wygodnym domu. Od czasu do czasu bym gdzieś sobie jechał, czasem zapraszał przyjaciół na weekendy relaksacyjne, ale głównie bym się oddawał rozpuście, czyli pisał, rysował, malował, komponował muzykę, uprawiał ogród i bujał się w hamaku. Dodam jeszcze, że jakie takie zdolności mam tylko w zakresie tych dwóch ostatnich sztuk.
Małe wielkie problemy jeszcze nastolatki
Niestety, [26.09.10/21:02]
bywa i tak. Zdarza się koniec świata. Dla każdego to oznacza coś innego. Na szczęście po końcu świata też można żyć. Co teraz robić? Najlepiej zmienić priorytety. Nie myśleć o tym, aby zostać kimś w miasteczku itp... ale lepiej o tym jak fajnie przeżyć kolejne dni, miesiące, lata. I lepiej nie próbować spełniać cudzych ambicji. A może zrobić coś zupełnie innego, ale nie oglądając się na ludzi z miasteczka albo ambicje rodziców. Koniec świata już był, trzeba swój świat zbudować od nowa.
BRO ZLOT 2010?
Olh [04.09.10/15:37]
chętnie bym skorzystał, ale właśnie się urodził obowiązek na 11-go i cały misterny plan w piz...
BRO ZLOT 2010?
Przywołuję [29.08.10/21:03]
ten ten wątek, bo może w wakacje umknęło niektórym, że w tym roku BroZlot odbędzie się 11 września, o 18.00 w warszawskiej Huśtawce na ul. Brackiej.
Sam robię wszystko, żeby być, muszę tylko znaleźć sposób, by na 12 przed południem wrócić, a jest kawałek drogi.
Kara dla Feta :)
Wszystkie [29.08.10/20:58]
tematy się nadają. I co, Dag, co my z tym teraz zrobimy?
Może będzie musiał napisać:
o subtelnościach damsko-męskiej przyjaźni, podszytej megalomanią i miłością do bielizny rozmiaru XXL, szczególnie nobliwych starszych pań.
Dyktatura szczęścia
Kiedyś napisałem [29.08.10/20:47]
coś takiego:
"Wyjdź z domu ciemną nocą. Gdy ci źle i samotnie. Posłuchaj świata i siebie, i wszechświata. Ogrzej się ciepłem nocy, albo nasyć jej chłodem. Nie śpiesz się, nie uciekaj, wracaj dopiero wtedy, gdy poczujesz, że trzeba odpocząć, iść spać. Śpij i śnij. Tak długo, jak będzie trzeba i tak przyjemnie, jak tylko można. Otwórz oczy, nie myśląc o tym, co przyniesie kolejny dzień. Pomyśl o tym, co ty sobie przyniesiesz i nawet jeśli ci nic nie przyjdzie do głowy, nie martw się i nie smuć. Nie musisz być na szczycie, nie musisz się ścigać, nie musisz nic nikomu udowadniać. Nawet jeśli nikogo nie pokonasz w codziennej rywalizacji, ciesz się tym, że nie jesteś przyczyną czyjejś porażki i smutku".
Szczerze mówiąc, stosuję to, choć nie zawsze trzeba wychodzić nocą do wszechświata albo śnić; wystarczy nie ścigać się i nikomu niczego nie udowadniać.
bro mapa
Daj znać, [05.08.10/06:26]
co trzeba zmienić lub usunąć, to zadziałamy. Napisz poniżej, aby inni też mogli sie ustosunkowac do propozycji.
Pojedynki Literackie - lista śmiałków
No, to super, [03.08.10/20:38]
że są już chętni. Na jutro ustawiam tekst nr 1, a co dalej, to już w Waszych rękach i głowach.
No, to lu kaki na wodę.
Szkoda gadać!
Nie da się ukryć, [03.08.10/20:21]
że trochę tak jest, choć tekst nie został napisany po ostatnim weekendzie, ale ze dwa-trzy lata temu.
Dusza
Odpowiedź na te [29.07.10/23:31]
wszystkie pytania jest tylko jedna: dusza, bogowie, raj i piekło nie istnieją, więc te dylematy są bezprzedmiotowe.
Człowiek, to całość, a jego części fizyczna i psychiczna są nierozłączne i umierają razem; raz na zawsze i bezpowrotnie.
Nowe Broszki i Broszkowie
eutedemis [27.07.10/20:53]
Ściskam twa łapę serdecznie. Trochę tylko muszę pomarudzić, bo nie bardzo mogę zrobić cokolwiek z tekstu, który wrzuciłaś. Niestety, w takim stanie nie możemy go puścić. Jak byś tak napisała coś więcej i może w innej formule, to byśmy się mogli wyściskać w jeszcze większym gronie i poględzić trochę. Co Ty na to?
co nas bardziej dobija
Żadne kłopoty z serwerami [25.07.10/13:46]
nie są tak dokuczliwe jak upały. Dziś jest świetna pogoda. Znowu żyję, ale jak jest ponad 30 stopni, to lepiej nie wspominać.
A co powiecie
Cała przyjemność, [25.07.10/13:39]
tulio, po mojej stronie. Jak by co, baw się dobrze.
Nowe Broszki i Broszkowie
Popieram, [25.07.10/13:37]
popieram apel Dagi. Tyle nowych osób się rejestruje, a niewiele z nich się w jakiś sposób odzywa. Może czas to zmienić? Jestem "za".
A co powiecie
Niestety, [18.07.10/14:09]
ale to jest na końcu świata. Pisałem, że wszędzie jest stamtąd daleko. Jak by co, to można popatrzeć tutaj: http://www.obiektyturystyczne.pl/najlepsze.noclegi/webredir/?id=879/
Jestem normalnym psem
Fajnie AX, [17.07.10/18:04]
że ten piesio znalazł dom u Ciebie. Taki zwierzak, to lepszy przyjaciel, niż niejeden człowiek.
Praca dla znajomego IV
Nie wiem, [16.07.10/18:18]
w czym może być kłopot z dodawaniem komentarzy na tym blogu, co to o niego chodzi. Ja dodałem i wszedł. Oczywiście potem usunąłem.
Co do znajomego, to już dawno się znudził tymi radami i zrezygnował z pomocy.
Komentarze
To [27.01.12/11:03]
dobry pomysł; czas najwyższy.Z bardzo [05.10.10/23:21]
wielką kasą, to bym chyba się zaszył na jakimś odludziu, w wygodnym domu. Od czasu do czasu bym gdzieś sobie jechał, czasem zapraszał przyjaciół na weekendy relaksacyjne, ale głównie bym się oddawał rozpuście, czyli pisał, rysował, malował, komponował muzykę, uprawiał ogród i bujał się w hamaku. Dodam jeszcze, że jakie takie zdolności mam tylko w zakresie tych dwóch ostatnich sztuk.Niestety, [26.09.10/21:02]
bywa i tak. Zdarza się koniec świata. Dla każdego to oznacza coś innego. Na szczęście po końcu świata też można żyć. Co teraz robić? Najlepiej zmienić priorytety. Nie myśleć o tym, aby zostać kimś w miasteczku itp... ale lepiej o tym jak fajnie przeżyć kolejne dni, miesiące, lata. I lepiej nie próbować spełniać cudzych ambicji. A może zrobić coś zupełnie innego, ale nie oglądając się na ludzi z miasteczka albo ambicje rodziców. Koniec świata już był, trzeba swój świat zbudować od nowa.Olh [04.09.10/15:37]
chętnie bym skorzystał, ale właśnie się urodził obowiązek na 11-go i cały misterny plan w piz...Przywołuję [29.08.10/21:03]
ten ten wątek, bo może w wakacje umknęło niektórym, że w tym roku BroZlot odbędzie się 11 września, o 18.00 w warszawskiej Huśtawce na ul. Brackiej.Sam robię wszystko, żeby być, muszę tylko znaleźć sposób, by na 12 przed południem wrócić, a jest kawałek drogi.
Wszystkie [29.08.10/20:58]
tematy się nadają. I co, Dag, co my z tym teraz zrobimy?Może będzie musiał napisać:
o subtelnościach damsko-męskiej przyjaźni, podszytej megalomanią i miłością do bielizny rozmiaru XXL, szczególnie nobliwych starszych pań.
Kiedyś napisałem [29.08.10/20:47]
coś takiego:"Wyjdź z domu ciemną nocą. Gdy ci źle i samotnie. Posłuchaj świata i siebie, i wszechświata. Ogrzej się ciepłem nocy, albo nasyć jej chłodem. Nie śpiesz się, nie uciekaj, wracaj dopiero wtedy, gdy poczujesz, że trzeba odpocząć, iść spać. Śpij i śnij. Tak długo, jak będzie trzeba i tak przyjemnie, jak tylko można. Otwórz oczy, nie myśląc o tym, co przyniesie kolejny dzień. Pomyśl o tym, co ty sobie przyniesiesz i nawet jeśli ci nic nie przyjdzie do głowy, nie martw się i nie smuć. Nie musisz być na szczycie, nie musisz się ścigać, nie musisz nic nikomu udowadniać. Nawet jeśli nikogo nie pokonasz w codziennej rywalizacji, ciesz się tym, że nie jesteś przyczyną czyjejś porażki i smutku".
Szczerze mówiąc, stosuję to, choć nie zawsze trzeba wychodzić nocą do wszechświata albo śnić; wystarczy nie ścigać się i nikomu niczego nie udowadniać.
Daj znać, [05.08.10/06:26]
co trzeba zmienić lub usunąć, to zadziałamy. Napisz poniżej, aby inni też mogli sie ustosunkowac do propozycji.No, to super, [03.08.10/20:38]
że są już chętni. Na jutro ustawiam tekst nr 1, a co dalej, to już w Waszych rękach i głowach.No, to lu kaki na wodę.
Nie da się ukryć, [03.08.10/20:21]
że trochę tak jest, choć tekst nie został napisany po ostatnim weekendzie, ale ze dwa-trzy lata temu.Ja tu, [02.08.10/20:32]
w blokach startowych czekam by wrzucić pierwszy tekst do pojedynków, ale nie mam chętnych. Może jednak ktoś się odważy?Odpowiedź na te [29.07.10/23:31]
wszystkie pytania jest tylko jedna: dusza, bogowie, raj i piekło nie istnieją, więc te dylematy są bezprzedmiotowe.Człowiek, to całość, a jego części fizyczna i psychiczna są nierozłączne i umierają razem; raz na zawsze i bezpowrotnie.
eutedemis [27.07.10/20:53]
Ściskam twa łapę serdecznie. Trochę tylko muszę pomarudzić, bo nie bardzo mogę zrobić cokolwiek z tekstu, który wrzuciłaś. Niestety, w takim stanie nie możemy go puścić. Jak byś tak napisała coś więcej i może w innej formule, to byśmy się mogli wyściskać w jeszcze większym gronie i poględzić trochę. Co Ty na to?Widzę, [25.07.10/13:47]
że jest całkiem nieźle i nic nowego nie dodam.Żadne kłopoty z serwerami [25.07.10/13:46]
nie są tak dokuczliwe jak upały. Dziś jest świetna pogoda. Znowu żyję, ale jak jest ponad 30 stopni, to lepiej nie wspominać.Cała przyjemność, [25.07.10/13:39]
tulio, po mojej stronie. Jak by co, baw się dobrze.Popieram, [25.07.10/13:37]
popieram apel Dagi. Tyle nowych osób się rejestruje, a niewiele z nich się w jakiś sposób odzywa. Może czas to zmienić? Jestem "za".Niestety, [18.07.10/14:09]
ale to jest na końcu świata. Pisałem, że wszędzie jest stamtąd daleko. Jak by co, to można popatrzeć tutaj: http://www.obiektyturystyczne.pl/najlepsze.noclegi/webredir/?id=879/Fajnie AX, [17.07.10/18:04]
że ten piesio znalazł dom u Ciebie. Taki zwierzak, to lepszy przyjaciel, niż niejeden człowiek.Nie wiem, [16.07.10/18:18]
w czym może być kłopot z dodawaniem komentarzy na tym blogu, co to o niego chodzi. Ja dodałem i wszedł. Oczywiście potem usunąłem.Co do znajomego, to już dawno się znudził tymi radami i zrezygnował z pomocy.