[sekundę...] 


REKLAMA
Targi Książki
Agat [2009-05-24]
W piątek oświadczyłam domownikom, że jutro jadę na Targi Książki, by nie liczono na mnie, że pojadę gdzie indziej. W domu od pokoleń kultywuje się szacunek do słowa pisanego, a mimo to usłyszałam – zgłupła baba, wyda jak zwykle wszystkie pieniądze. To prawdopodobne. Nie ma gdzie postawić choć jednej książki mimo wyniesienia (któryś raz z rzędu) 6 toreb turystycznych do Biblioteki Miejskiej.

Tym razem jednak, nie jechałam głównie by nabyć nowe książki, lecz by spotkać Autorki, które podjęły się prowadzić portal „Broszka.pl” wydały książkę nam znaną. Dlaczego?.

Książka wpadła mi w ręce przypadkowo, pozostawiona któreś dnia przez młodych współpracowników. Przeczytałam parę artykułów. Niektóre z nich „powaliły mnie (pozytywnie)”, toteż przeczytałam książkę do końca. Natychmiast też zalogowałam się na portalu i czytanie stało się codzienną przyjemnością. Komentarze i artykuły Autorek są podobne do spostrzegania świata również przeze mnie. Toteż chciałam poznać Je osobiście.

Na moje szczęście w sobotę pogoda była „ kapryśna”. Raz słońce raz siarczysty deszcz. Miałam spokój z wyjazdami w plener. Mogłam spokojnie pojechać na spotkanie. Odpowiednio wcześniej autobusem podjechałam pod Pałac. A tam ku mojemu zdziwieniu tłum młodych ludzi. Policja blokuje wjazdy i wyjazdy na parkingi. Hałas dudniącej muzyki dobiegający z dwóch wozów ciężarowych. Jestem zdezorientowana i przestraszona. Nie widzę co jest napisane na rozmazanych transparentach. Nie wiem o co chodzi. Nie lubię wykrzykujących tłumów. Boję się psychozy, która potrafi z tłumu zrobić bezmyślna bestię. To już przerabiałam. Stoję chwilę wypatrując możliwości bezkolizyjnego dotarcia do wejścia, czyli bez konieczności przedzierania się przez zbita masę. Jest wolny kawałek od strony Teatru Studio. Przed wejściem jest Kasa. Na szczęście tam jest już spokój i w miarę pusto.

Na planie Targów odszukuję sektor A i stoisko 172. Udaję się tam. Kilka książek „ jak szare myszki” stoi na najwyższej półce jednego regału. Nie ważna jest otoczka, ale treść. Tę znam i to mi wystarczy. No teraz mogę spokojnie zaznajomić się innymi Wystawcami. Na wprost wejścia widziałam książkę, którą chciałabym mieć, choć znam poezje Zbigniewa Herberta. Po drodze jednak widzę inne tytuły, które wzbudzają moje zainteresowanie. Patrzę do portmonetki i na ceny książek, które chciałabym kupić. Na wszystkie mi nie starczy. Wybór jest trudny. Nie mogę się zdecydować. Chodzę między stoiskami i nagle z głośników słyszę zapowiedź spotkania.

Jest godzina 17.00. Wracam na znajome mi stoisko. Widzę tam sympatyczne trzy kobiety i dziecko. Podaję książkę do dedykacji. Chyba byłam pierwsza. Autorki kokieteryjnie były zaskoczone, że ktoś przyszedł, ale za mną pojawiały się nowe osoby. Nie chciałam swoją rozmową pozbawiać innych przyjemności spotkania. Więc po wymianie paru zdań oddaliłam się ku wyjściu. W tym miejscu powinnam napisać parę jeszcze miłych słów, lecz trąciło to by „wazeliną”. Doszłam do wniosku, że nie mogąc się zdecydować co mam kupić, nie kupię nic. Po przybyciu do domu moi domownicy rzucili się do torby z pytaniem co im kupiłam. No tak najpierw mnie „obsobaczono”, a teraz coś chcą. Powiedziałam, że miałam w ręku książkę „Ptaki polskie” z fantastycznymi zdjęciami i ile kosztowała.
I co nie kupiłaś choć „ptaszka” – usłyszałam.
strona: 1 2
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
piaget [28.05.09/14:42]

no właśnie

a kiedy kolejny bro-zlot? :))
Matylda [25.05.09/22:00]

---

Oj zazdrośnica się we mnie odzywa straszna :)))
Ja również bardzo chciałam pojechać, niestety nie było to możliwe...
Nawet chciałam zaangażować w to przedsięwzięcie moją koleżankę, mieszkającą w Warszawie, ale też się to nie udało :(
I żałuję bardzo....
...ale wierzę, że za rok uda mi się pojechać :)
martolina [24.05.09/22:03]

zazdraszczam

ja to sobie chyba powinnam pewien terminarz lotow pod koniec roku przyszykowac z uwzglednieniem wszelkich eventow :) choc wierze, ze latem zdobede autografy Trojcy i ax tez i moze Yamotka
Agat [24.05.09/21:53]

Met, Plazma, Maurycja

Chylę czoło
ax [24.05.09/19:25]

...

no to się z tulką minęłyście...
żałuję, że nie byłam...w końcu to sprawa dla mnie dość osobista. Zajmuję całe 2 kartki w "Broszurze" ;)))
Tulia [24.05.09/17:30]

no jestem niepocieszona,

że i dorris i agat nie zapowiedziały się wcześniej i latałam w tym czasie po innych stoiskach i nie poznałam nowych broszek, dobrze, że choć nasze drogie tricolor sisters ujrzały me oczka błękitne (no, może szare) :))
dla mnie targi to już taki nawyk od ...boże nie napiszę od ilu lat, spokojnie już przeznaczam pewną sumę na zakupy tam i wychodzę ze swoimi łupami i oglądam je wieczorem i ten zapach nowych książek... to takie miłe 'perfumy' :))
plzm [24.05.09/17:19]

bardzo było mi miło,

Cię Agat poznać :))
Jolax [24.05.09/16:48]

ech

też nie kupiłam ptaszka
daleko był...
met [24.05.09/14:13]

to

dziecko to było me, wiem, niepodobne hehe

supcio, że wpadłaś:)))
mixaiza [24.05.09/14:12]

hehe

zazdroszczę Ci bardzo, choć dziewczyny już miałam okazję spotkać nie raz :) ale bardzo chciałam tam być, poczuć ten klimat no i zdobyć autografy :)
mam nadzieję, że na nast. bro-zlocie dziewczyny podpiszą się na mojej "Broszurze"

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!





Cafenews