[sekundę...] 
rusza.jpg


Czytali ten artykuł:
Tulia, Daguniek, yamot, maurycja, martuuha, Plazma


REKLAMA
Stała, zmiana i wszechświat
Plazma [2007-10-01]
Pamiętam dokładnie, kiedy zrozumiałam, dlaczego nie mogę tam zostać. W zimie, w jakiś okropnie przygnębiający sobotni wieczór.



barman.PNGBarman patrzył na mnie zmęczonym wzrokiem, telepatycznie starając się przekazać mi „idź już, jestem śpiący”. Twarz sympatyczna, ale spomiędzy kącików ust a rzęs wiało subtelną antypatią.




„Wiele się u was zmieniło, naprawdę, świetne miejsce, moje ulubione”, powiedziałam z uśmiechem.


Naprawdę zależało mi tym, żebym nie musiała jeszcze wracać do domu. „Zmiany to jedyna stała we Wszechświecie. (Żebyście jeszcze wszyscy stąd wreszcie poszli)”. To w nawiasie było tak naprawdę tym, co chciał mi przekazać.


Bo to z całym tym miastem tak było. Chciałam, naprawdę chciałam je chwalić. Zauważyłam wszystko, co było w nim dobre – od nowego krawężnika, po ładnie przycięty klomb.

Uśmiechałam się do sprzedawczyń i przechodniów, rozmawiałam z ludźmi o pogodzie i częstowałam wszystkich w pracy mandarynkami. Planowałam zajęcia, przygotowywałam motywujące materiały, i chwaliłam ciągle najdrobniejsze postępy.


Jednak, wszystko to o kant stołu, w próżnię. Wszyscy zachowywali się jak ten barman. Zmęczone oczy na każdy milszy gest spoglądały jak na wypełzającego karalucha, wzruszano ramionami i ostentacyjnie żuto gumę.
Nikt, kto tam mieszkał, nie był szczęśliwy, z defaultu mieszkańcy tego miasteczka założyli, że jest źle i cokolwiek by nie zmienić, źle będzie.


I kiedy zobaczyłam w oczach barmana, właściciela pubu, wkurwienie faktem posiadania klienteli, to zobaczyłam obraz mojego miasta.

Uczniowie źli, że mają nauczycieli, dyrektorzy źli, że maja pracowników
, sąsiedzi źli, że maja sąsiadów, taksówkarze źli, że maja pasażerów, mężowie źli, że mają żony…

univ.PNGZmiany są jedyną stałą we Wszechświecie. Gówno prawda. Jedyną zmianą we Wszechświecie jest stała. Jedynym Wszechświatem w zmianie jest stała. Jedyną zmianą w stałej jest Wszechświat.


Mogę tak długo, ale nie o to chodzi.

Chodzi o to, że sentencja ta powinna brzmieć raczej – jedyny Wszechświat, który nas dotyczy, to ten nasz, w którym się poruszamy. A wszystkie zmiany, jakie w nim zajdą zależą często od nas. I choć i to brzmi banalnie, to razi mnie mniej, bo bliższe jest prawdy.


Lęk przed zmianą nie jest chyba rzeczą dziwną. A jeśli nawet nie lęk, to niepokój, bądź ekscytacja. Zależy to oczywiście od natury zmiany, – czym innym jest zmienić uczesanie, a czym innym pracę czy adres. Ależ jestem odkrywcza, nie?:)
Barman patrzył się z uporem w drzwi. Ładne drzwi, zrobione z pomysłem, wokół ściany obwieszone rysunkami jego dzieci, kanapy i zdjęcia kapel, które się tu schlewały z autografami, w antyramach.

Na dużym ekranie w sali obok migały mi sceny z koncertu U2. Bono nie patrzył na publiczność z takim zblazem i urazą. Zaczęło do mnie docierać, że takiej cichej pretensji o współtrwanie w jednym miejscu, nie czułam nigdzie indziej. Że wszyscy tam istnieją jakby za karę.

Opuściłam najpierw pub, potem misto. I mam wielką nadzieje, że prędko tam nie wrócę. Zmiana we Wszechświecie na stałe.


strona: 1 2 3
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
svvfvfd [08.04.09/13:06]

jdvfd

czemu nie odpisujesz
sfgdh [08.04.09/12:58]

kocham

hej co robisz
dsgzdb vb [08.04.09/12:56]

kochana

kochałanm się z księdzem
hvnn yvhv [08.04.09/12:54]

znani

byłam na zakupach i od razu mnie każdy poznał
ml76 [07.10.07/08:40]

fajnie,

że trafiłam na ten tekst, bo ostatnio sama o tym trochę myślę. to ludzie robią klimat miejsc. na szczęście w obrębie jednego miasta możesz trafić na każdy. od zblazu i "nie", po naprawdę fantastyczny. takie jest też trójmiasto. zasada nr 1: nie dać się i po prostu jak ty - unikać takich miejsc. może nie całych miast, bo można przeoczyć coś fajnego, ale miejsc na pewno :)
Truskawka [05.10.07/19:25]

jerry

eh pieknies to napisal :))

jerry1111 [05.10.07/09:43]

Truskawko

Widzisz sama że nie ma tutaj odpowiedzi zero - jedynkowych. Sama jesteś za a nawet przeciw ... :)Z jednej strony , jak rozumiem, wybrałaś emigrację z drugiej spotykasz się z przykładami, nazwijmy to , patriotyzmu lokalnego, który wyzwolił w ludziach siłę do przesuwania skał ... I sama doskonale wiesz że to od nich ( a nie od "ludzi na stanowiskach, ktorzy biora pieniadze nic nie robiac a to na nich spoczywa odpowiedzialnosc za to zeby bylo weselej i bardziej kolorowo :)) " zależy jak jest i jak będzie.

Wiem że życie jest jedno , po wielkokroć to na tym forum powtarzałem, i że czym bliżej końca tym większa potrzeba do spędzania go lepiej, pełniej, prościej. Wiem też że trudno angażoać się w zmiany których wyników sami nie doświadczymy bo z racji przemijającego czasu efekty naszej pracy będą osiągalne dopiero dla przyszłych pokoleń, ale ... , z drugiej strony, ludzie mojego pokolenia , którzy zostali doświadczają tych zmian czując satysfakcję ! Wychowywałem się w głębokim syfie ekonomicznym ( bida, kartki na buty, cukier, fajki , zero knajp, brak wolności ) ale jakoś na ludzi wyszedłem . Teraz po kilkudzieisecu latach moje śmieci wyglądają zupełnie inaczej, i wiara w to że będą wyglądały jewszcze lepiej za ..ści lat powoduje że tu jestem, tu wychowuję swoje dzieci, które będą obywatelami świata bez granic , i będą miały wybór ale nie taki jak my/Wy wcześniej ( uciekać czy nie ) ale będzie to wybór bez emocji i związanych z nimi dylematami, normalny racjonalny wybór europejczyka, obywatela wolnego świata
met [04.10.07/11:04]

tak tru:)

przynajmniej się staramy:D
Plazma [04.10.07/09:56]

Tja ;]

Truskawko, niektórzy są, jak widać, ętuzjastami zblazowyzmu stosowanegą ;P ale wybaczamy, bo są fajni ;] oraz każdy se sam wybiera sposoby na entuzjazmu okazywanie, prawdaszsz.
Truskawka [04.10.07/09:41]

metko

ja mysle, ze my tu wszyscy jestesmy entuzjastami co nie ?:))
Truskawka [04.10.07/09:41]

met

...no jak ty nie masz entuzjazmu to ja wysiadam :)))
met [04.10.07/09:16]

truskawka

to niesprawiedliwe, że jedni ludzie, jak ty, dostają na wyposażeniu tyle ętuzjazmu, a inni, jak ja, zero.

:]

ech, życie.:D
Truskawka [04.10.07/08:56]

Plazmo...

...duze miasta zmieniaja sie same :) Taki Kraków - rozwija sie bo tutaj chetnie sie inwestuje i ludzie zaczynaja myslec inaczej, robia sie bardziej swiatowi wraz z naplywem turystow itd. Warszawa to samo, Lodz itd. Male miasteczka sa zostawione same sobie i od ludzi rzadzacych tam zalezy jakie one beda i tym samym jak ludzie beda tam zyli.

Tutaj w anglii jest miasteczko - Scarborough - bardzo stare, nadmorskie, male :) posiada budynekg dzie swego czasu przetrzymywano Ryszarda Lwie Serce. Jest przepiekne ale przez jakis czas ludzie tutaj i w ogole wszystko mimo pieknych widokow bylo szare. nic sie nie dzialo, nie bylo tu zycia, ludzie uciekali :)
Trzy lata temu nastal nowy burmistrz :) mlody facet :) Zaczela sie organizacja koncertow i festiwali na plazy. Zaczeli organizowac festiwal jazzowy. Teatr zaczal dzialas po sciagnieciu tutaj angielskiego dramatopisarza i teraz ludzie bukuja bilety na jego sztuki z rocznym wyprzedzeniem i zjezdzaja sie z calej anglii. dwa razy do roku organizowane sa targi miedzynarodowe i przyjezdzaja sprzedawcy z hiszpanii, wloch, francji ze swoimi ludowymi wyrobami. W miasteczku, gdzie byly dwa sypiace sie kina powstaje nowoczesny kompleks rozrywkowy. powstalo kasyno na miare Las Vegas. Powstaja nowe bardzo ekskluzywne bary...miasto zaczyna zyc! Kiedy przyjezdzalam tu jakis czas temu bylo inaczej - szaro buro i pelno bezrobocia a teraz ? to nie to samo miejsce....:) Bo znalazl sie facet, ktoremu sie chcialo :)))


Jerry - wiem, ze powyzszym wywodem przyznalam ci racje :) ale chodzi o to, ze sa ludzie na stanowiskach, ktorzy biora pieniadze nic nie robiac a to na nich spoczywa odpowiedzialnosc za to zeby bylo weselej i bardziej kolorowo :)) a nie od ludzi, ktorzy chca normalnie zyc i nie maja sily na takie jakies walki :)))
Plazma [04.10.07/07:54]

No tak :)

Ci, co z tych małych miast swego czasu uciekli mnie rozumieją; ci, co wielkomiejskość z mlekiem matki wyssali namawiać będą do pozostania:)

Nie chodzi o to, że mi sie nic zmieniać nie chciało - chodzi o to, że zrozumiałam swego czasu, że tu jestem bezsilna. I decyzji o zmianie nie żałuję. Dla mnie była dobra - i obawiam sie, że większość ludzi z mojego pokolenia woli odjechać niż starać się na siłę poprawiać to, na poprawę czego potrzeba pokoleń całych.

Co do kultury i zostawiania kupek oraz tego, że jestem nie godna... nie wiem, jakoś mi zwisa ten Wachmistrz kompletnie:) już dawno z tych klimatów odeszłam, biedaku, i Tobie radzę to samo - zobaczysz, będzie jeszcze dobrze i zajmiesz się czymś ciekawszym niż zmyslanie idiotycznych nicków i czepianie sie studentek polonistyki ;].
jerry1111 [03.10.07/22:25]

Truskawko

Gdybym zakładał że mówisz w stu proc. poważnie to użyłbym argumentu że gdyby wszyscy myśleli w ten sposób to żylibyśmy w dalszmy ciągu w głębokiej komunie, w szarych blokach, pili ocet z butelek i wpieprzali kartofle. Komuś sie jednak chciało i komuś się to "niemożliwe" udało ;)
Argument - jak tu szaro generujący akcję - spieprzam stąd jest mom zdaniem za słaby. Nie przekonuje mnie to, co nie znaczy że jestem w stanie zrozumieć tych, którzy zakładając że żyje się raz ( założenie zgodne z moim światopoglądem również) wybierają lepsze miejsce bez podejmoweania walki o wprowadzenie zmian na swom podwórku
Truskawka [03.10.07/19:54]

jerry

zmieniac zamiast uciekac to brzmi fajnie :)) tylko wydaje mi sie, ze Don Kichot skonczyl jako ludzkie posmiewisko :)
Truskawka [03.10.07/19:49]

Wachmistrzu....

.....czy ktos cie tutaj podejrzewa o to, ze jestes kulturalny ? Ja sie raczej dziwie, ze ty wiesz co to kindersztuba :))
Wez chlopie idz na portal Mlodziezy Wszechpolskiej tam sobie pogadasz z rownymi sobie :)))Oni tez tak konstruktywnie sie lajnem obrzucaja :)))
met [03.10.07/12:29]

srogi

to może gdzie indziej znajdziesz bardziej odpowiednie miejsce dla siebie?
Srogi Wachmistrz Luśnia [03.10.07/12:05]

Przyjęte zostało błęne założenie...

...polegające na tym, że jestem (lub podejrzewa się mnie o bycie) człowiekiem kulturalnym, a ja natomiast kindersztubę nabijam i z lubością palę.
jerry1111 [03.10.07/11:40]

kuzynka Bietka

amen ! :)
kuzynka Bietka [03.10.07/11:18]

tak poetycko

o sytuacji w miastach polskich:) można i tak:) natomiast zastanawiają mnie i martwią bardziej niż takie miasta ludzie w rodzaju Srogiego wachmistrza. Otóż wachmistrzu, dobrze wychowany człowiek ocenia, komentuje tekst a nie autora. Każdemu może się coś nie podobać i ma prawo o tym mówić, natomiast wg mnie to co ty zaprezentowałeś to jest dopiero kupa. obrzydliwe.
A74 [03.10.07/11:11]

Jerry

ja Ci odpuszczam...
Srogi Wachmistrz Luśnia [03.10.07/10:59]

Ekstremalne ekstrementy

Wszelki duch Pana Boga chwali, przecież tego nie da się czytać. Nasuwa mi się brzydkie słowo. A więc kurwa mać.

Przypomina quasi-artystyczna kupę studentki trzeciego roku polonistyki pochodzącej z Krajęczyna.

Ileż to szlamu może mieścić się w tej zamglonej duszy, targanej wewnętrznym niebytem harmonii, w której jelicie grubym przeglądają się z upodobaniem miejskie omamy...?
jerry1111 [03.10.07/09:48]

jejku

jak ja napisałem odpuscic i opuscic ... kac moralny przez tydzien - ale pisałem szybciej niz myslalem - oto moje wątłe tlumaczenie - mea culpa ...
jerry1111 [03.10.07/09:27]

a czy nie uwazacie

moje drogie że zamiast uciekać trzeba zacząć zmieniać ? Najłatwiej jest spakować graty i spadać w inne lepsze miejsce ( czytaj: wieś dla mieszczucha, miasto dla osoby mieszkającej na wsi, zachód dla Polaka ). Tak jest chyba najłatwiej. Tylko niech ktoś pomyśli co tu , w miejscu ktore opościmy zostanie. Syf, bród, smród i ubóstwo ... Ja, z calym szacunkiem, się z tym nie zgadzam - uważam że trzeba walczyć o swój kraj, miasto, ulicę, szkołę, bar, pub ( wiem że to brzemi beznadziejnie ale mam nadzieje ze wiecie o co chodzi ). Czy mam odpuscic temat szkoly w ktorej nie chcieli przyjąć dziecka bo ma hemofilie ?, czy mam osdposcic smutnego barmana w ulubionym pubie, czy mam odpouscic pojebów czepiających się władzy jak jamnik jajek dzika ?
Czy zansnanowilyście się kiedyś po co, miedzy innymi ,jestescie w broszce ? Żeby coś budować a nie uciekać, żeby się integrować, zeby przechodząc obok siebie uśmiechać sie do siebie a nie oglądać czubk butów. Żeby było po prostu fajniej.
Barmanowi trzeba przypierdolić, rząd wymienieć, dyrektora szkoły ukarać i wytłumaczyć ze sie zachował jak ostatni palant a ulice pomalowac na zielono, otworzyc wiecej knajp z czerwonym winem , pisać, czytać i się śmiać z palantów w szarych garniakach, w szarych płaszczach, i o szarych znudzonych oczach mieszkających w szarych blokach. I nie stękać że jest źle, bo stękaniem jeszcze nikt nic nie zdiałal. I ... nie denerwujcie mnie więcej ;)
piaget [03.10.07/06:40]

a ja kocham moje miasto :)

a już szczególnie wieczorem, gdy gra świateł nie pozwala oderwać wzroku... :)
majorka [02.10.07/20:11]

A74

a wiesz że ja też nie mogę znieść Stalowej Woli?
Wyobraź sobie że mieszkałam tam na przełomie lat 70-tych i 80-tych, masz pojęcie co to WTEDY było za miasto? Szarość burość i nijakość, bloki bloki bloki....
majorka [02.10.07/20:08]

Plazmi

super tekst, ale to u Ciebie norma. Gratuluję odwagi, bo tego typu decyzje są trudne,wszak to nie tylko o Twoją zmianę miejsca zamieszk. chodziło. Pewnie też zmiana pracy, zmiana szkoły czy tam przedszkola dla dziecka itp...
Zastanowiło mnie jedno - COŚ jednak doprowadza ludzi do takich stanów, weźmy tego barmana - popatrz - urządził fajnie swój lokal, o czymś marzył, na czymś mu zależało... COŚ było przyczyną tego, że potem to wszystko sflaczało...CO ?
maurycja [02.10.07/19:46]

to miasto

o którym piszesz rzeczywiście jest dołujące, taka specyfika związana z przemysłem i ogólnym klimatem w związku z tym... ale jak rzekł syks - wiele takich miejsc w Polsce i nie tylko w Polsce. dasz radę w nowym miejscu. wierzę w Ciebie.
sykstus [02.10.07/18:54]

wiele

takich miast.
i to o ktorym piszesz do takich nalezy..
Frutti [02.10.07/17:51]

Zmiany chodziaż niechcemy same nam zmieniają.

a o jakim mieście mówisz? :)
Daguniek [02.10.07/17:30]

Jak

tylko ma się możliwośc uciec, trzeba to zrobić. Bo czasem miejsca, jak ludzie, przytłaczają. A nic tak nie ożywia jak zmaina... której się boimy, to prawda, ale ktoś keidyś powiedział że KAŻDA ZMIANA JEST NA LEPSZE już z samego tego powodu, ze nie stoimy w miejscu.
Truskawka [02.10.07/15:56]

super

arcik :) Ja musze powiedziec, ze takich miast jest wiele niestety i o dziwo z czasem ich przybywa:(
archea [02.10.07/14:59]

podobało mi się

"cicha pretensja o współtrwanie w jednym miejscu"
yamotka [02.10.07/14:45]

heh

to tak jak w moim miescie. i NA PEWNO tam nie wroce.
plesser [02.10.07/13:50]

Bro

jesli tak bylo, to rozumiem. Czasem trafic jednak mozna z deszczu pod rynne :-)
A74 [02.10.07/13:08]

Przejeżdżam

przez to miasto raz do roku od dziecka i powiem Ci, że bardziej ponure wrażenie robi na mnie jedynie Stalowa Wola.

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!





Cafenews