Copyright © Broszka.pl | Wszelkie prezentowane treści oraz grafika są własnością Broszka.pl. Kopiowanie i powielanie bez zgody autorów zabronione.
Ilustracje i opracowanie graficzne strony: Agata Raczyńska / agatka
Regulamin | Zgłoś problem | Gadżety










Komentarze
ej!
foch zes mnie tam nie zabrala!!Martu,
bardzo mnie uśmiechnęłaś :-)))Tak, 18 m2. Pokój w domu rodziców miałam większy, więc jak wracałam od nich do Poznania musiałam się trochę "kurczyć", żeby nie dać się zwariować :-)
ale łannie :)_)))))
no cudnie :)mari
Uśmiechnęłam Cię? to misja spełniona :-))Tak, to dawna AR, zmienili nam nazwę w zeszłym roku. dyplom inzynierski mam z AR, magisterski będzie z UP ;-) Odmalowali nas, walnęli neon, że nie do poznania.
Dużo miałam frajdy z tego spaceru z aparatem. Jak się okazało po powrocie od domu - znacznie więcej frajdy niż efektów ;-) ale pomińmy to. Frajda ważniejsza.
18 m2? rany, mam wrażenie, że mój pokój jest większy..
Martuuha,
jesteś kochana :-)Jak się znowu wybiorę do Poznania, to tym razem na pewno pojadę też na Sołacz. Pochodzę sobie po parku, odwiedzę stare kąty. Przypomnę sobie, jak leciałam przez park na "9", żeby zdążyć na zajęcia :-)
A Uniwersytet Przyrodniczy to jest kiedyś Akademia Rolnicza? Bo tak mi się miejsce kojarzy. I jeżeli dobrze mi się kojarzy, to przez ostatni rok studiów mieszkałam przystanek dalej, na tzw. Boninie, a konkretnie na Turkusowej. W kawalerce, która w całości miała 18 m2. Kazałbym temu, kto takie mieszkania zaprojektował, mieszkać w czymś takim całe życie. Ale na studenckie życie było ok :-)