[sekundę...] 


REKLAMA
Śnij i pozwól śnić innym
DominikaD [2009-03-28]
Słowa te są mottem, które Łukasz Kamiński nadaje każdemu swemu projektowi. Moda jest bowiem dla niego jak najpiękniejszy sen na jawie, w którym nie ma żadnych ograniczeń czy zahamowań i w którym to, co na co dzień jest dla nas czymś pospolitym, bez znaczenia – tutaj odradza się w czystszej, doskonalszej formie i staje się sensem samym w sobie.

O kim i o czym jednak mowa? O młodym, zdolnym projektancie, absolwencie krakowskiego SAPU (Szkoła Artystycznego Projektowania Ubioru), w którym pasja tworzenia i miłość do piękna są tak potężne, że potrafi on zarazić tymi uczuciami nawet drogą „mailową” (kiedy czytałam to, co napisał o sobie, byłam zafascynowana jego ambicją, szczerością i radością, jaką sprawiało mu już samo pisanie o tym, czym się zajmuje). A droga do tego, czym się obecnie para (projektowanie ubrań i biżuterii) nie była łatwa i oczywista od początku. Jak sam pisze: Pierwsze takie przebłyski zaczęły się w szkole podstawowej. To były pierwsze rysunki. Potem była przerwa. Nasiliło się to w klasie maturalnej. Ale jak to się mówi, trzeba zrobić konfrontację marzeń z rzeczywistością. Wybrałem inny kierunek, by po jakimś czasie wylądować w wojsku. Jednak po wyjściu pierwsze kroki skierowałem do Krakowa do … SAPU. Z chwilą przekroczenia progu już wiedziałem, czego chcę. Zostać projektantem. I udało się.

Owszem. Udało się. Łukasz Kamiński tworzy, działa, nie ukrywa przed światem swych projektów, lecz konsekwentnie, z uporem próbuje być zawsze i wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ciekawego, gdzie może pokazać swe zdolności i ich owoce (zajął II miejsce w konkursie „Idą młodzi”). Nie jest to jednak działanie płynące wyłącznie z chęci promowania siebie i swych dzieł – marzenie Łukasza jest bowiem zgoła inne. Tworząc tzw. haute couture (ubrania szyte na zamówienie, w pojedynczych egzemplarzach, obecnie często ekstrawaganckie) pragnie jednocześnie, by ulice polskich miast otworzyły się na te nowe, niepokorne, niezwykle odważne inspiracje i zaczęły przypominać baśniową lub XVIII-wieczną rzeczywistość. Wystarczy spojrzeć na kryzę jego projektu i autorstwa, by poczuć się jak w bajce. Ma ona średnicę 1,5 metra, waży 20 kg, wykonana jest z usztywnionego materiału, którego krawędzie wykończone są koronką. Ornament wykonany został z 5 tysięcy pereł koloru srebrnego! Coś niesamowicie magicznego, działającego na wyobraźnię. (zdj.1, 2)

(1)
(2)

Skąd ta fascynacja wystawnością, przepychem, bogactwem formy? Sądzę, że źródła takiego właśnie traktowania mody są oczywiste – niezgoda na banalność, bunt przeciwko szarości i bylejakości, pragnienie wzbogacenie życia poprzez wzbogacenie naszego zewnętrznego „ja”, miłość do piękna, chęć wydobycia go na światło dzienne, by zniewalało i zachwycało. Oczywiście słowa „piękno” i „kobieta” są dla niego równoznaczne. Uważa, że nie istnieje nic cudowniejszego od kobiety, dlatego wymaga ona szczególnego traktowania i wyjątkowej oprawy. A taką oprawę dają właśnie najpiękniejsze futra, najdelikatniejsze jedwabie i pełnie niesamowitej zmysłowości perfumy, w otoczeniu najpiękniejszych klejnotów (…) Kobieta musi zniewalać luksusem i bogactwem, zmysłową kobiecością. Przytłaczać wdziękiem, oszałamiać niesamowitą barwą najwspanialszych klejnotów. Kobiecość wyniesiona do potęgi. Kobieta - wamp, kobieta - klejnot, kobieta - marzenie.

I takie właśnie są kobiety ubrane w stroje projektu Łukasz Kamińskiego – zmysłowe, piękne, wyjątkowe. Jego stroje potrafią wydobyć z płci pięknej to, co w niej najcudowniejsze i niepowtarzalne – czyli właśnie kobiecość, o której często na co dzień zapominamy i zamiast ją eksponować – ukrywamy. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia wykonane podczas sesji fotograficznej w Pijalni czekolady i kawy Mount Blanc (Galeria Krakowska, ul. Pawia 5, Kraków, tel. 012 628 72 18, zdj.3,4) lub na stoisku marki Swarovski (Galeria Krakowska, ul. Pawia 5, Kraków, tel. 012 628 72 18, zdj.5,6,7), by przekonać się, jak piękna kreacja potrafi podkreślić kobiecą urodę.
Oczywiście dopełnienie ubioru stanowi biżuteria. Stop. Biżuteria jest tak samo ważna jak ubiór. Wzajemnie się uzupełniają tworząc oszałamiającą całość. Dlatego młody artysta zajmuje się także projektowaniem biżuterii (zdj. 8,9,10).
(3)
(4)
(5)
(6)
(7)

(8) (9) (10)
Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy ma całkowicie odmienny stosunek do mody – dla niektórych ubiór ma być wyłącznie praktyczny i nie dopuszczają oni ani odrobinki ekstrawagancji i nie rozumieją, że moda można się bawić. Jednak czy tylko tak należy traktować ubiór? Jako nasze okrycie? Oczywiście, że nie. Takie myślenie „trąci” zaściankiem. Przecież modę można traktować na równi z malarstwem czy innym rodzajem sztuki – tutaj jednak tworzywem jest tkanina, a sztalugą – człowiek. I to jedyna różnica.

Jeśli ktoś jest zainteresowany twórczością i dokonaniami Łukasz Kamińskiego, zapraszam na jego stronę internetową: http://fashion.iportfolio.pl/

Ja osobiście życzę artyście niegasnącej pasji i determinacji w realizacji swych marzeń – być może kiedyś wystąpimy w twoim śnie na jawie.
strona: 1 2 3 4 5
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
Robert Jankowski [09.03.10/01:47]

szokująco piekne

co do shilla to chyba nie zna się na tym co piękne wartościowe z glebokim przeslaniem artystycznym a przedewszystkim emocjonalnym. Shilla jak widze swoja wypowiedz pisala na predce z duza dozą roszczeniowej postawy wynikającej bardziej z zazdrosci niz faktycznej oceny nawet subiektywnej prezentowanych na zdjeciach kreacji Pana Kaminiskiego Kreacje i projekty Pana Lukasza Kaminskiego są niespotykane , nadzwyczajne , przykuwają oko i uwagę. W ubiorze chodzi nie tyle o warstwe estetyczną czy funkcjonalną . Najistotniejsze jest pokazanie swojego stylu , niespotykalności glebokich przezyc emocjonalnych pasji oraz kunsztu realizacji pomyslu od projektu do realnego zaistnienia ubioru w przestrzeni. Ten wyjątkowy stan podejścia do projektu widzę w pasji Pana Lukasza Kaminskiego ktorego największą zaleta jest wyczucie stylu , nowatorswo polączone z nieslychana kreatywnością .
http://fotoforum.gazeta.pl/u/byzantos.html a to tak jakby ktos mial obiekcje co do moih artystycznych zainteresowan
Shilla [02.02.10/13:34]

Szkoująco beznadziejne

Tragedia, tragedia, tragedia!!!
Sukienki koszmarne i niepraktyczne, w ogóle to chyba jedynie do cyrku dla clowna, a pozatym która kobieta w dobie ekologii chce nosić naturalne futro?
Nieeee... nigdy więcej takich jak on!
sykstus [01.04.09/11:07]

piekne

niektore
Dominika [31.03.09/22:23]

zaścianek ...

widzę, że zaścianek niektórych zabolał:) chyba się nie rozumiemy. chodziło mi o to,że są ludzie całkowicie zamknięci na modę w sensie ...wybiegi, bajeczne kreacje, eksperymenty....ciuchy są tylko do chodzenia i koniec, a kto myśli inaczej ten idiota. mozna to porównać z tym, że ktoś twierdzi,że malarstwo jest do niczego,bo niczemu nie służy-obraz wisi na ścianie i jest bezużyteczny. mam nadzieję,ze po tych tłumaczeniach "zaścianek" już nikogo nie skrzywdzi
satya [31.03.09/13:42]

hmmm...

pozwalam rzucać kamieniami... ale mnie sie to nie podoba. Widać jestem zaściankowa. ;) Podoba mi się ta pierwsza suknia ewentualnie, ale jest beznadziejnie niepraktyczna. Nawet na wielkiej gali nie prezentowałaby się dobrze. Chyba, że kobieta stałaby jak pomnik w kątku żeby kogoś nie zabić tą kryzą. ;) Za to piękna w kategoriach "dzieła".
I to nie jest tak, że nie podobają mi się "teatralne" kreacje... oooo... są setki takich, które z wielką chęcią bym przywdziała. ;) Po prostu te konkretne suknie mnie się nie podobają. Biżuteria ładna. No- to mi się podoba. :)
Agnese [29.03.09/21:44]

pierwsze wrażenie

Spojrzałam na pierwsze zdjęcie , nie czytałam tekstu i pierwsze moje skojarzenie to resztki jedzenia na tej wielkiej kryzie...łeeee

przepraszam, jakoś tak odruchowo
Tulia [29.03.09/19:37]

przepiękne te suknie,

wręcz zjawiskowe, ale nijak się mają do codziennego życia, co patrząc na nie wydaje się oczywiste, na wielkie bale też nie chodzimy zbyt często, czy nawet wcale, więc szansa upowszechnienia polskiej bajkowej ulicy znikoma, a szkoda, bo to taka sztuka dla sztuki, ale jest na czym oko zaczepić :))
Mersace [28.03.09/21:13]

Moje podejście do mody, jej tworzenia i odbioru:

W odniesieniu do artykułu (to oczywiście moje subiektywne zdanie):
- Moda nie jest sztuką, to rzemiosło ocierające się czasem o sztukę- ale kiedy na siłę próbuje być sztuką- zamienia się w karykaturę. Najbardziej wymyślne kreacje bronią się niestety tylko gdy są uszyte z najlepszych tkanin, więc próba udostępnienia haute couture szerszej grupie klientek to utopia- bo klasa średnia nie płaci za sukienki do kolana 5-15tys PLN (średnia cena tzw- egzemplarzy pokazowych z wiosny-lato w Jil Sander na rok 2008- a więc w pret a porte- o niebo tańszym od hc).
Suknia "do ziemi" szyta techniką haute couture to sam koszt produkcji około 2tys PLN (nie licząc zatrudnienia modelki do przymiarek w atelier oraz biorąc pod uwagę, że suknia zostanie w całości uszyta maszynowo- a wiele sukien wymaga szycia ręcznego...). Biorąc pod uwagę wszystkie koszta- przy na prawdę pomyślnych wiatrach koszt sukni- z zarobkiem projektanta- wynosi około 8tys PLN w Polsce za suknię szytą maszynowo i nawet 30tys PLN za suknię szytą ręcznie (czas produkcji około 2miesięcy 1szt.). Te liczby są straszne, ale niestety prawdziwe- jedwab od Taroni'ego kosztuje powyżej 180euro za metr netto w hurcie... i to jednokolorowy...
Kamiński nie używa tkanin z tzw "wysokiej półki", bo stać by go było również na profesjonalne sesje... Nie robi więc haute couture- a jedynie stylizacje w tym kierunku... Kryza i "kolumnowy" dół pierwszej sukni- świetna rzecz- doskonałe proporcje, kolor etc... Zdecydowanie zazdroszczę mu pomysłu na tę kreację i chętnie zobaczyłbym "rozwinięcie" tego pomysłu w innych egzemplarzach.
Biżuteria też świetna- trochę przesłodzona- ale po prostu świetna.
Ale pozostałe rzeczy są albo wulgarne(nr 4 z białym futerkiem- mdły mikro kostium łyżwiarki z wielkim trenem i za dużymi rękawicami spawacza)- albo mają brzydkie proporcje (suknia z klinem z futra- piękna koronka z przodu przytłoczona kawałkiem niedźwiedzia tudzież innej bestii z tyłu).
Co do użytkowości- to pojęcie dość względne- bo suknie na czerwony dywan- nawet najbardziej teatralne- pozostają użytkowymi.
Zresztą uważam, że użytkowość nie jest czymś złym- i mam nadzieję, że za kilkadziesiąt lat będę "trącił zaściankiem(opinia autorki)" tak wysokiej próby jak do bólu użytkowy Lagerfeld albo Armani...
agrado [28.03.09/11:09]

prześliczne sukienki

pomysł z ogromnymi kołnierzami - super. ciekawa jest też suknia na 6 zdjęciu z futrzanymi bransoletami (?) powyżej łokcia. no i 5 zdjęcie: przepiękna, kobieca suknia - najbardziej mi się spodobała. większość z tych projektów chyba nie jest za wygodna, ale przecież ubrania nie są tylko do noszenia;)

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!





Cafenews