[sekundę...] 

z Broszką od: 2006-06-13

zainteresowania: piszę ikony i robaczywe komentarze

status: średniopółciepła, a jednak uczulona na relatywizm

wyślij wiadomość

aby wysłać wiadomość musisz się najpierw zalogować

Artykuły

Świńskie ziemniory [2007-10-24]
"Maska arlekina" Hanny Kowalewskiej - recenzja [2006-12-30]
Święci niepotrzebni [2006-11-07]
Kurz - filozofia kury domowej [2006-10-16]
Gierki familijne [2006-09-22]
Moje dzieci nie będą Francuzami [2006-09-22]

Galerie

Jest już dobrze, bardzo dobrze [2007-08-20]

Komentarze

Pytania, pytania. Nawet nie na Gwiazdkę.

Dawniej wiedzę o świecie [16.12.08/17:35]

zdobywało się powoli, człowiek mądry znaczyło człowiek otwarty na świat, chłonący. Do wniosków, wiedzy dochodziło się poprzez gromadzenie faktów i analizowanie ich.
Teraz toniemy w faktach i przesłankach, pytania nas zalewają. Mądrość polega na redukowaniu szumów. Pytasz o to, czym się w życiu kierować? Siebie nie przeskoczysz - żyj w zgodzie z własnym sumieniem, uczuciami (zależy kto się czym kieruje), nigdy wbrew.

P.S. No, kurna, alem uprościła i spłyciła to, co u Ciebie głębokie było! Tfu.
Akcja: sykstus załóż blogaska

czytanie Sykstusa byłoby frapujące dość [11.07.08/11:27]

jak rozwiązywanie krzyżówek, tylko hasła wychodziłyby mądrzejsze o wiele!
Notesik

Myslę, że trochę trzeba by było dopracować [11.07.08/11:20]

zapisy Tymka, użyć słów, sformułowań prostszych niż "krytykować", "opryskliwi".
Ale poza tym bardzo mi się podoba, zwłaszcza finał - śliczności!
Uczestnik nr 9 (martolina)

:-* [17.06.08/10:30]

początkowo myślałam, że napis na butelce brzmi: "napnij się!" :-DDDD
Uczestnik nr 8 (ax)

:-* [17.06.08/10:26]

bo mi się hasełko podoba ...
Bro-Urodziny - głosowanie na najlepszą pracę!

Mi się najbardziej podobają [15.06.08/21:14]

dwie prace: kartka urodzinowa Ax (prosta, ale ze świetnym hasełkiem) i szampan Martoliny (ależ pomysł!).
Zaproszenie -prezent urodzinowy!

Ikony są z całej Polski, [15.06.08/20:54]

a pojedyncze egzemplarze z Rosji, Węgier, Białorusi, Litwy, Ukrainy. W sumie ponad sto sztuk, choć to tylko jedna salka, co niektórych rozczarowuje. Prezentują różny poziom artystyczny i różne podejście do kanonu. Ale też gusta odbiorców są różniste. Dzisiaj np. ze zdziwieniem kontaktowałam ewentualnych kupców z autorem zdecydowanie słabym. Celowe postarzanie ikon zawsze brzmi fałszywie, jest niezgodne z teologią, a jednak nieznajomość rzeczy i moda na starocie robią swoje... :-)
Nocna Łódź z gumowym penisem w tle

Ach, Plazmą [28.05.08/20:12]

nie masz racji, Kochana. W zeszłym roku byłam z trzema dzieciami. W "ogórku" pędzącym 30km/h opowiadałam, gdzie najfajniej się siadywało (oczywiście na okrągłym wybrzuszeniu w okolicach skrzyni biegów). Pod wpływem smrodu palonej gumy (jak przy proustowskiej magdalence) włączyła mi się maszynka wspomnień, a dzieciska słuchały, jak to drzewiej bywało.Potem odstaliśmy swoje do Zamku Królewskiego, umilając sobie czas lodami i pogawędkami ze współkolejkowiczami. Mam wrażenie, że muzea jak muzea(za dnia spokojniej i mniejszy tłok), ale tej nocy jest po prostu klimatycznie. Takie fajności życiowe należy dzieciom fundować.
Wywiad z Olgą Tokarczuk

Skąd się bierze w niej pasja grzebania [21.05.08/19:21]

w starych mitach, nieznanych podaniach? Czy te opowiesci traktuje jako psycholog tak samo, jak archeolog wykopaliska?
DO AUTORÓW BROSZURY

Czy ta kwestia jeszcze aktualna? [21.05.08/19:08]

Bo zaczynam się gubić. Temat o ściąganiu był zeszłoroczny, o targach także zeszłoroczny, a przy tej notce nie ma daty.
Ściąganie

U mnie za plagiaty [21.05.08/19:05]

zawsze pała! Bezapelacyjnie. Uczniowie zapominają, że wyszukiwarki internetowe działają w dwie strony. Wystarczy wrzucić część podejrzanego zdania i małym nakładem środków przy jedynce piszemy adres uzasadniający naszą ocenę.
Jeśli źródłem nie jest internet, tylko bryk drukowany (co naprawdę szalenie rzadkie, bo obserwuję wielka niechęć do wychodzenia z domu po wiedzę) - uczniowie zwykle sami siebie wciągają w pułapkę: dwóch, trzech czasem pisze to samo, korzystając z tych samych książczyn, dostępnych w najbliższym Auchan czy Tesco.
Pały stawiam równo - za plagiat nie ma możliwości poprawy (i tym się różnią od pał uczciwie zdobytych :-))
Perfekcyjne 'motylki'

Zwykle, kiedy przymierzałam w sklepie [21.05.08/18:47]

kostiumy kąpielowe, winą za swój wygląd "nieteges" obarczałam kiepskich projektantów, złe wykonanie kostiumu. I szukałam dalej i w końcu coś się znajdowało. Ale w ciągu ostatnich dni wciągnęłam na siebie coś z setkę kąpielówek i nico!
Jak nie myśleć, że to ja jestem "nieteges" tym razem?
Fajne Katarzyny

jednej ze śpiewających Katarzyn [20.05.08/09:24]

zawdzięczam swoje imię; Ojciec był tak pijany ze szczęścia (i nie tylko) jak mnie rejestrował w USC, że zapomniał, jakie były wcześniejsze ustalenia z mamą i podał imię ulubionej Sobczyk. Na drugie mam imię ukochanej aktorki tatusia (bardzo znanej), która pomimo wieku zupełnie nieźle sobie radzi w dzisiejszym "szołbiznesie". Kto zgadnie, jakim drugim imieniem mnie obdarzono?
Wypoczynek

Znów nie mam pracy, [15.05.08/23:30]

więc chyba 0, ale za miesiąc jadę na Cypr, więc co?
No i kocham działkowanie, i te uschnięte tulipany również, więc ta gryząca ironia mnie gryzie grrrrr
Nie opuszczaj mnie

Ciarki [15.03.08/00:09]

przebiegają po plerach, jak się nad tym klonowaniem tak głębiej zastanowić. No nie wiem, czy mam ochotę na tę książkę...
Ale dobrze wiedzieć, że istnieje, więc może kiedyś ...
Thx, Majorko.
Z medialnych doniesień

Dzisiaj Miecugow [14.03.08/23:48]

na gościnnym występie w mojej szkole nazwał zgrabnie wszystko to, o czym piszesz, tabloidyzacją kultury.
I jeszcze rzucił cyferkami: w ciągu ostatnich lat dziesięciu łączny nakład wszystkich tytułów prasowych (papierowych) w Polsce zmniejszył się o dwie trzecie. Za pięć lat może się okazać, że czytanie gazet jest zjawiskiem niszowym, a Twój przegląd prasy - sprawozdaniem z działań archeologicznych.
Moda na ekologię

Mnie to zawsze intrygował problem z futrami [26.02.08/00:17]

ekologicznymi.Te prawdziwe są nieeko, bo pochłaniają miliony zwierzęcych istnień (ach, te małe karakułki - chlip, chlip), natomiast eko są te sztuczne, które rozkładają się w ziemi perdyliardy lat.
Harry Potter vel Henryk Reporter

Acha, jeszcze jedno: [25.02.08/23:43]

Hemingway pisze bardzo prostym językiem :-P
Harry Potter vel Henryk Reporter

Po trzeciej części odpadłam [25.02.08/23:39]

i nawet -zabijta mnie!- nie jestem w stanie przypomnieć sobie, o czym ona była. Łatwostrawne, ale nudne na dłuższą metę. Jedyny pożytek z Pottera widziałam w tym, że moje dzieci, nie mogąc doczekać się polskiej wersji, wciągały wersję francuską, która była zawsze o parę miesięcy szybciej wydawana. I szczerze je za to podziwiam, bom nigdy nie przeczytała całej ksiązki w obcym języku [no wiem, nie ma się czym chwalić :-(] Dzieci łykały te cegły w parę dni i w dodatku zupełnie nie przeszkadzało im, że np. o Hogwarcie mówi się Pudlar, o innych pomniejszych francuskich przekszyałceniach nazw nie wspominając.
Spotkanie po latach

na fakt, że czasem na cudzych opowieściach [23.02.08/23:40]

można się przejechać. Kiedyś sama, ubiegając się o pracę, napisałam opowiadanie do gazety, której redaktorką naczelną jest moja koleżanka. Wysiliłam się i ubrałam w słowa historyjkę, którą opowiedziała mi znajoma, zapewniając, że owo zabawne wydarzenie miało miejsce u sąsiadów na działce. Kiedy koleżanka z gazety oznajmiła mi, że parę miesięcy temu właśnie w jej czasopiśmie zamieszczono taką samą anegdotę, było mi okropnie głupio. I pracy nie dostałam.

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!