
Blogi babskie i blogi facetów, które lubię najbardziej – opisałam już
tu i
tu Dziś, zgodnie z obietnicą – następna (i ostatnia) cześć blogowego cyklu – polecę Wam moje najulubieńsze blogi fotograficzne i tak zwane „różne”.

Fotografii przeglądam w internecie bardzo dużo, jest mnóstwo stron, gdzie można je znaleźć – i zawodowe i amatorskie, ale najbardziej lubię oglądać zdjęcia na blogu ( i tu jedyny zagraniczny w moim całym cyklu) –
Shorpy.
Któż nie lubi starych fotografii... Te twarze, oczy, fryzury, ubrania, sprzęty, domy, miasta, wioski, drogi, pojazdy sprzed 100 lat ... Tego już nie ma i nigdy nie będzie.
Ktoś tak sentymentalny jak ja może oglądać takie zdjęcia godzinami. Lubię sobie „ożywiać” te fotografie w wyobraźni, wyobrażać sobie, jak zawstydzone i przejęte musiały być te dzieci, które ustawiano przed czarnym stojakiem, za którym – pod czarną kotarą chował się pan fotograf; jak poważni byli dorośli, gdy wystrojeni stawiali się w fotograficznym atelier.
Patrzę też na fotki z cyklu – stare amerykańskie miasteczka, takich zdjeć tam jest chyba najwięcej – biedne amerykańskie osady sprzed wieku, umorusane twarze bosych dzieciaków roznoszących gazety o świcie lub pracujących w fabryce od rana do nocy, ubogich „farmerów”, którzy w podartych, brudnych dżinsach – ogrodniczkach posilają się przed wyjściem w pole w ciasnej kuchni o ścianach wyłożonych gazetami, żona w fartuchu trzyma w spracowanych dłoniach pajdę chleba dla męża „na później”.
Wydaje się, że dzisiejszą potęgę Ameryki budowały chude, obdarte dzieciaki stojące boso przy maszynach i murzyn ciągnący nogę za nogą za zmęczonym wołem w błotnistym polu.
Odwiedzanie tej strony to dla mnie za każdym razem niesamowite przeżycie, niejedno zdjęcie wzruszyło mnie do łez. Gdyby mi tak odcięto wszystkie blogi na raz – za tym bym tęskniła najbardziej.
Inne super foto - miejsce w sieci to dla mnie znany chyba już wszystkim podróżniczy blog
Bartka Pogody. Facet ma niesamowite oko i niesamowitą odwagę podróżnika. Non stop jeździ po świecie, co już samo w sobie jest dla mnie powodem do podziwu, ale w dodatku robi temu światu zdjęcia. Są to takie zdjęcia, przy których zapominam, że wstawiłam mleko na gaz, że mi wykipiało i że teraz kuchenka śmierdzi. Nie zdaję sobie z tego sprawy, bo wydaje mi się, że to smród z rury wydechowej tuk-tuka, którym Bart przemierza azjatycki ląd.

Gdy widzę jego zdjęcia – czuję smaki i zapachy fotografowanych miejsc.
Gdy na jego zdjęciu wieje wiatr, moje włosy falują, gdy widzę, że ludziom na jego zdjęciach zimno – mam od razu gęsią skórkę. Mogę zobaczyć, jak wygląda zwyczajna uliczka w miasteczku na Kubie, mogę przenieść się do dusznego, głośnego, brudnego zakładu fryzjerskiego w Wietnamie i poczuć tamtejszą rodzinną, wesołą atmosferę. Uwielbiam ten blog, bo zaspokaja choć część mojej ciekawości świata i miejsc, w których pewnie nigdy nie będę, a chciałabym. Bart Pogoda zabiera mnie tam swoimi zdjęciami.

A jeśli o ciekawości świata mowa – jest taka świetna strona , której autorka poleca czytelnikom inne ciekawe strony www i omawia zjawiska, o których te strony traktują – to blog
Zajrzyj tu.
Niejednej nowej rzeczy o świecie i życiu w różnych jego miejscach i epokach dowiedziałam się dzięki tej stronie, jestem autorce bardzo wdzięczna za to, że oprowadza mnie po tak ciekawych stronach w sieci.
Lubię podpatrywać styl bycia i ubierania dziewczyn. Kobietki są takie ciekawe i pełne inwencji. Lubią mieć swój styl, lubią się pokazywać i chwalić ciuszkami. Gdy mi starcza czasu – odwiedzam polskie blogi „modowe”,
zapraszam do harel, do anio i jeszcze, i do obejrzenia modowych kolaży. Dziewczyny starają się ubiorem i stylizacją podkreślić swoją osobowość. Pokazać, że nie tylko drogie kolekcje uznanych projektantów nadają się do założenia i będą wyglądać ciekawie i modnie.
To fantastyczne młode kobiety, czasem mnie rozbawiają lub rozczulają swoim przywiązaniem do wyglądu, do detalu, do dodatków... A tu jakaś sprzączka, a tu, proszę zwrócić uwagę – jest kokardka, a te groszki wbrew pozorom będą pasować do tych paseczków.
Ot, jak trzeba się oderwać od tego, że szef był niezadowolony, choć zawaliłam nie ja , tylko koleżanka, gdy dziecko było wyjątkowo marudne, a mąż zły, że w ten weekend znów wysyłają mnie w delegację – to
otwieram sobie w internecie moje modowe dziewczęta i wyobrażam sobie, że największym życiowym dylematem może być dla kogoś kwestia – czy nie za długa ta spódniczka do tej koszulki ? To mnie odpręża.

Jest też taki blog, na którym można obejrzeć ciekawe reklamy i poczytać, co ich autorka –
Eirene – o nich myśli.
Na ogół nie lubię reklam, drażnią mnie te gospodynie domowe, które się podniecają proszkiem do prania i myciem okien lub rozmawiają z jogurtem. Wkurza mnie, że każde auto w reklamie kojarzy się z seksem, a przesłodkie tłuste batony traktowane są jako odżywcza, pełna witamin, minerałów, warzyw, owoców, mleka, żelaza, miedzi, cynku, srebra i złota przekąska.
Eirena też takich reklam nie lubi. Ale reklamy, które są jak małe dziełka sztuki i pomysłowości warto obejrzeć, i takie właśnie poleca na swojej stronie autorka bloga. Wyszukuje ciekawe reklamy z całego świata i pokazuje u siebie. Zaskakujące, odważne, odległe skojarzeniowo od towaru, absurdalne, śmieszne – to te, które mi się podobają. Gdy mam ochotę obejrzeć coś ciekawego, a za mało czasu na film – zaglądam do Eirene, tam na pewno znajdę jakąś perełkę.
Oczywiście – to nie wszystkie blogi na które zaglądam i które lubię, nie wyczerpałam też wszystkich kategorii, mam jeszcze w zakładkach sporo „blogów rodzinnych”, pisanych przeważnie przez mamy dumne ze swoich dzieci, ale tu pominęłam ten wątek, bo nie wszystkie broszki mają dzieci i nie każdego to interesuje. Ale może się mylę.
A może napisze o tym ktoś inny? Bardzo jestem ciekawa Waszych ulubionych blogów i uzasadnienia – dlaczego właśnie ten a nie inny.
Komentarze
Zaproszenie
Zapraszam na mój blog :)www.iskra.boo.pl
zaproszenie
Zapraszam do siebie http://agronews.com.pl/blog/berenika/Gitta
myślę, że to jest jeden z powodów klapy, ale pewnie nie jedyny. Cóż, wyciągam wnioski na przyszłość i po wakacjach pojawię się z nowymi, mam nadzieję, że ciekawszymi tekstami.ja widzę, ze pokocham blogi podróżnicze,
bo mnie ciągle gdzieś w świat ciągnie, wirtualnie też lubię zwiedzać, dzięki bardzo majorko, zapisuję linki i ruszam na zwiedzanie :))))napracowałaś się:)
ale tak mi się wydaje, że ludzie wolą czytać coś o sobie, co ich dotyczy...kurczę
widzę, że u Yamot lepsza impreza - wspominki szczęśliwego dzieciństwa, wobec tego dziękując adminkom, że nie pozwoliły na całkowitą pustkę poniżej :) zmykam i ja do Yamotki, tam są wszyscy.PA.kiedy ty
stara masz czas, aby to przeglądać wszystko?:)bardzo fajny zestaw
lubię blogi fotograficzne, kiedyś moim ulubionym był blog o Warszawie, gdzie autor pod zdjęciami umieszczał śmieszne podpisy...będę zaglądać do bloga "Zajrzyj tu" - może jakąś inspirację dla Bro przyniesie?
dzięki majorko za ten fajny zestaw
ja chyba
lubię innego rodzaju blogi ;) takie,powiedzmy, bardziej gówniarzerskie, mniej tematyczne...a najbardziej jednak lubię komiksowe, pamiętnikarskie oraz satyry, łże blogi i tym podobne :)
ostatnio coraz mniej dobrych blogów w tych gatunkach, niestety...
Dzięki Ci za cykl, Majorko :) bardzo przydatny... i ciekawie było zobaczyć,co Ty cenisz sobie w sieci!