[sekundę...] 


REKLAMA
PRZYDUPAS
Fetish [2009-05-12]
W naszym pięknym kraju utarło się, że facet to ten męski, odważny, nie idący na kompromisy, a zatem i strzegący kasy (jako ten zarabiający) i nie stojący przy garach, bo od tego są baby według jego szowinistycznych poglądów. Bo przecież facet to świnia. W XXI wieku upieczona na ruszcie przez jego herszt babochłopa.

Równouprawnienie to taki termin, który w naszym społeczeństwie nie funkcjonuje. Odkąd kobiety dostały władzę w swoje łapki, zachłysnęły się nią jak mały bachor kaszką i wciąż pragną jej więcej. Zawody, które do tej pory wykonywane były tylko przez mężczyzn udostępnione zostały także płci pięknej. Zatem nasza Hela, Hanka czy Danka mogą być w tej chwili policjantkami, sędzinami, strażakami (tego nie jestem pewny) i pewnie niedługo operatorkami wózków widłowych. Z zawodów wykonywanych przez panie mężczyźni przywłaszczyli sobie zaś prostytucję. I z tego, co mi wiadomo, uprawiają ją tak samo chętnie. Świadczą o tym agencje otwierane „for ladies only”. 

Uwielbiam męskich przydupasów swoich kobiet, kochanek i żon. Przychodzą do sklepu na zakupy i przebierają nieśmiało w ciuchach, równie nieśmiało prezentując łup ukochanej ze spuszczonym wzrokiem i wyrazem twarzy godnym upośledzonego. I zamiast brać, co im się podoba, bo przecież sami za to płacą, czekają na wyrok i łaskawe skinienie głową swojej Izoldy. A Izolda najczęściej karci swojego pupila gazetą przez łeb i każe mu odłożyć zabawki i sama wybiera mu nowe, które pasują do niego jak tłuczek od mięsa do dupy. Bo ona chciałaby go w różach i fioletach, a nie w moro czy innych męskich szarościach.

Przykład: przymierzalnia. Facet przymierza sweter w turkusowo-brązowe paski. Hit nadchodzącego sezonu. Wygląda dobrze i dumnie puszy się przed lustrem. Jeszcze tylko pióropusz w dupę i męski paw byłby gotowy. Odsłania kotarę. Kobieta ma szał w oczach. Ty kretynie – komentuje – wyglądasz jak pedał. Bez mrugnięcia oka sweter ląduje ponownie na wieszaku, bo przecież wyglądać jak ciota żaden chłop nie chce, bo to obciach. Czas na zakupy dla ukochanej, która wygląda jak szafa komandor, w dodatku rozsuwana. Na oko – rozmiar czterdzieści. Ta wybiera zaś dżinsy w rozmiarze trzydzieści sześć. Wbija w nie swoje cielsko, a szwy modlą się – Zdejmij nas grubasie! Zapina się ciasno i wygląda jak gotowy na sprzedaż baleron, a golonka wypływa jej równymi rowami po bokach. Ale co tam, stan za wysoki. Królowa mody prosi o biodrówki. I po chwili w przymierzalni staje gotowy na ubój prosiaczek. Mężczyzna zaś zamiast przyjebać jej, że wygląda jak hamburger, potakująco kiwa głową i wychwala w niebogłosy nadwagę swojej maciory, po czym dobroczynnie wyciąga kartę i płaci
 
Ona też ma kartę, ale przecież buty musi jeszcze kupić, a każdy facet jest jak Caritas. Zawsze da, zawsze ma. Zastanawiam się, czy buty też kupi mniejsze, ale żegnam ją z debilnym uśmiechem i macham paragonem, żeby w razie pęknięcia szwów, mogła spodnie zwrócić i opierdolić mnie, że co to za spodnie, które po drugim założeniu pękają na jej dziarskiej dupie. 

Kolejny przykład? Przychodzi dres ze swoją foką. Szerszy niż grubszy, a ona wymalowana jak drag queen na paradzie dla gejów. Jedno mocniejsze tupnięcie i tapeta odpadnie wraz ze zniszczonym pyskiem. Foka jak to każda foka wybiera dla siebie róże, a dres nylonowe spodenki i nieprzepuszczalne powietrza koszulki opinające jego suto nabite sterydami cielsko. Aż chce się zanucić „dres, dresem, dresa pogania”. I ten naładowany muskułami indor zamiast większe, woli koszulki mniejsze, bo jego kobieta lubi jak uwidacznia walory swojego ciałka, „żeby koleżanki się posrały z zazdrości”. Wbija się więc w „Medium” i gąska balbinka na sterydach jak żywa staje przed lustrem. A foka jak foka jęczy na widok swego indorka z zachwytu. Wyj, wyj szmato - myśli dres – bo z dymania przed snem nici. Zatem foka wyje i skrzeczy ochoczo tupiąc nóżkami. Uwaga na makijaż.

Zaczynam zastanawiać się w jakim celu faceci zabierają na zakupy swoje baby. Poszedłby sam, kupił, co chce i wrócił. Nie słuchałby skrzeczenia, że to nie takie, srakie i owakie, że ciasne, za duże, nie ten kolor, nie ta moda, nie ten styl. Zastanawiam się też, za co kobiety swoich facetów kochają. Za to, że są facetami, których sobie wymarzyły, czy za to, że są debilami, których sobie stworzyły. Czytałem kiedyś, że jedna z przedstawicielek owego rodu rozkochała w sobie byle jakiego chłopa, śmierdziuszka obdarciuszka, obstukała gdzie trzeba młoteczkiem, nauczyła sztuki kochania, sztuki pierdzenia i bekania, aż stworzyła męski ideał. Po czym porzuciła go, aby obronić pracę magisterską na temat: „Jak z kretyna zrobić uwodziciela”, wszak nie pałała do niego żadnymi uczuciami głębszymi tylko chęcią zgładzenia po urodzeniu.

Śmiem twierdzić, że Bóg to też baba. „I babę zesłał Bóg, aby dobrze zrobić Wam…”, skuć kajdankami, w mordę dać jak trzeba i zapędzić w kozi róg, a w razie potrzeby opylić na targu staroci, albo na allegro.pl jako egzemplarz prawie nowy, niebity, z automatyczną skrzynią biegów. Kup teraz. Cena wywoławcza 1 PLN.

strona: 1 2
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
gościówa [06.10.09/22:10]

to nie jest śmieszne

twój tekst jest prymitywny. Obrażasz ludzi, wyśmiewasz ich, a sam jaki jesteś? Wyobraź sobie, że niektórzy faceci normalnie podchodzą do wspólnych zakupów z dziewczynami. Tak jak niektóre dziewczyny chodzą z chłopakami do "męskich" miejsc. Ech... Wyłazi z ciebie pogarda do kobiet. Skrzywdziła cię jakaś, czy co?
D. [29.09.09/14:03]

kobiety

kobiety już jeżdżą na wózkach widłowych
ax [22.05.09/11:33]

...

fajne..:))
ale...na zakupy można chodzić razem też z innego powodu...ja na przykład lubię z jaśkiem chodzić dlatego, że wtedy połowę odpowiedzialności za wydaną kasę mogę zrzucić na niego...zresztą on też to stosuje...i jak wątpliwość się pojawią...oj...ale to fajne, ale kosztuje...to słowa...e...kup sobie, zasłużyłaś/eś, jakoś se damy radę...od razu pomagają w podjęciu decyzji:))
fetish [19.05.09/20:54]

no właśnie!

o to chodzi, ludzie są dziwni!
taka jedna [19.05.09/19:53]

sprzedawcze zycie

rewelacja! znam perspektywe sprzedazy bizuterii i w tym tez jest duza doza humoru. a stosunki kochanka pan, zona maz widac odrazu.
smieszne sa sytuacje gdy zona wybiera kolczyki "pani poczeka ja zawolam meza" mysle sobie po kiego ten maz i tak lataja mu te kolczyki
przychodzac " nie kochanie nienie pasuja ci" " nie no trudno poszukamy dalej.."
fet [19.05.09/13:40]

hola, hola!

nie kamienuję za rozmiar, bo samemu do XS mi daleko zreszta bym sie powiesił gdybym musiał nosic XS lub S. tekst prześmiewczy jest specjalnie - nie miał nikomu rozmiaru wytykać czy jakoś obrazić. ale niestety duzo kobiet z rozmiarem XL pragnie sobie silnie udowodnic ze moga nosic mniejszy i potem jatka w sklepie :)
satya [18.05.09/20:44]

kurcze

a ja chcę takiego faceta, co sam za siebie zadecyduje, bo po co mi taka mamyja?
Za moje 42 to chyba byś mnie ukamienował Drogi Fetishu. ;)
Co nie zmienia faktu, ze tekst dobry. :)
Matylda [17.05.09/21:48]

---

hmmmmm
...się jakoś nie zgadzam, że rozm. 40 to szafa komandor :/
Alem się już Twoich tekstów naczytała więc wybaczam :)))
Generalnie bardzo się uśmiałam i mój ślubny też :)
Fetish [13.05.09/10:25]

jak ja sie ciesze jak humory moge Wam poprawiac

to Wy nawet nie wiecie. tymbardziej, ze bez neta wciaz wiec musze sie nagimnastykowac, wszak zgrzecznialem bardzo :)
piaget [13.05.09/08:58]

hehhe, super

ale też się nie zgodzę, że 40. to już megaszafa i jeśli babki chcą facetów w różach/fioleteach to i w turkusach chyba też - wszystkie te kolory są "gejowskie"
ale obrazki świetne :)
hand_job [12.05.09/21:29]

czad

muszę przyznać, że popłakałam się ze śmiechu nie wiem co jest z takimi babolami ale jak ja oprócz siebie miałabym ubierać jeszcze faceta to o ja pierdolę.... a tak btw jest ksiażka taka "Mężczyzna od podstaw" i laska przez półtora roku udaje faceta. Opisuje też związki, randki z kobietami i wyłania się z tego obraz, że pożądani są mężczyźni z krwi i kości, panowie hydraulicy i strażacy (dziewczyny na pewno wiedzą o co mi chodzi) a nie jakieś przydupasy które nie wiedzą co na dupe założyć.

Chociaż z drugiej strony sama noszę rozmiar 40 i wolę jak mi mówią, że ładnie wyglądam niż jak hamburgier z taniej budy :P
maga106 [12.05.09/20:00]

Ech....

A mnie jeszcze śmieszy kiedy idzie sobie pindzia a za nią facet z łapami jak bochny i niesie jej torebunię ;)
Okrutnie, odważnie ale z humorem i niestety muszę się zgodzić z treścią, bo fakt - prawdziwie męskich mężczyzn jest jak na lekarstwo, a ich cechy i funkcje w społeczeństwie zaczynają przejmować (trochę też samowolnie) kobiety i niestety trochę bardziej na tym tracą niż zyskują...ale cóż droga Gienia świat się zmienia;)
kajt [12.05.09/19:29]

.

najlepsza jest choroba na emkę.

znaczy nie istotne czy koleś ma bebzol wielkości mnie całego czy tylko lekką oponkę, to "emeczka" musi być. moda na obciślaki szerzyyy sie.

mało tego najczęściej męskie skarpetki kupują - kobiety :D

ale wracając do tematu..
większość samców nie eksperymentuje z ciuchami i od lat kupują ten sam fason/kolor/model -> spodni, bluz, butów i nie ma się co ściemniać żadna asia ani marysia tego nagle nie odwróci. a taki miękki typek po zakupach ma życie wywrócone do góry nogami bo tą żółtą polóweczkę co dostał na urodziny będzie nosił do dresów gdyż wydaje mu się że do niczego innego nie pasuje.

niech żyją różowe polówki i buty ferrari.
a tak w ogóle to chłopcy w paski wyrywają laski ! a chłopcy w prążki robią piniążki!
yamot [12.05.09/16:24]

Plazmi

jusz nie ma :D
plzm [12.05.09/15:43]

yamka,

ale ma przecież róziowego lapa ;p

tekścio fajowy Feciu, tuszę, że jednak niepoparty własnym doświadczeniem:) i w ogóle, to jestem zdania, że wszyscy jesteśmy gejami, bogami, szafami, wielorybami, pańciami i innymi stereotypami - się ujawnia to zawsze w odpowiednim środowisku biochemicznym ;) jak w ustawieniach rodzinnych, hehe
yamot [12.05.09/14:55]

ja bym mojego

ciezko pobila jakby chcial w rozach i fioletach ganiac ;]
takamała [12.05.09/13:28]

ja to

chyba nie chciałabym takiego, który by tak głupio słuchał...:) zresztą sama decyduje o tym w co się ubrać, zatem tzw. vice versa:)))
met [12.05.09/12:30]

no ja nie wiem

ja też mam małą siłe przebicia i mnie żaden kretyn słuchać nie chce:)
madmua [12.05.09/10:46]

!!!

sędzina to żona sędziego, jak doktorowa jest żoną doktora! kobieta jest sędzią i tyle.
Truskawka [12.05.09/10:22]

no

i sie obsmialam z rana :)))dzieki :)
lubie takie obrazki :)) polecam kabaret moralnego niepokoju i kawalek pod tytulem "dress na zakupach" :)) ten sam klimat :))
olhalka [12.05.09/09:17]

no proszę

a ja nigdy nie umiałam wyhodować sobie kretyna.
kozucha [12.05.09/06:54]

Coś z Pigmaliona

i z Kasi Klich "Już się zepsułeś". Odważny jesteś, Fetish, ale myślę, że Tobie tekst ujdzie na sucho, bo jesteś mężczyzną. Na mnie obrazili się wszyscy koledzy, za podobny tekst na blogu i wierszyk "Modlitwa pantoflarza". A "kobiety na traktory" już było, w minionej epoce 300% normy. Poprawiłeś mi humor o 6:00 rano, dzięki:)
takamała [12.05.09/00:44]

fajne spostrzeżenia

ale ( co prawda ja osobiście nosze 36) rozmiar 40 to jeszcze nie szafa:))) niemniej jednak coś jest na rzeczy i w Fetishowym stylu:)
hayde [12.05.09/00:37]

;D

hahaha... no to się pośmiałam :D

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!





Cafenews