[sekundę...] 


REKLAMA
Pogadamy po przesileniu
Wuwulec [2007-03-03]
- Co ty mi tu przynosisz? Myślisz, że ja jestem samobójcą? Kazia, nie świruj, w takie rzeczy, to możesz w się bawić na blogu, ale nie w poważnej telewizji. I co? Ja mam ci dać carte blanche, na reportaż, paradokument, film, czy co? Całkowicie ci odbiło?
- Skąd? Chciałabym zrobić widowisko teatralne. Coś w rodzaju teatru telewizji. Pracuję nad scenariuszem, opartym na opowiadaniu, które ci dałam do przeczytania.
- No właśnie. Dostałaś kasę na reportaż o ekscentrycznym potomku Sherlocka Holmesa, który sobie żyje gdzieś w Anglii i udaje, że kontynuuje dzieło swojego ciotecznego, stryjecznego czy wujecznego dziadka, czy cholera wie kogo, a ty go wynajęłaś, żeby tu jakieś śledztwa prowadził. Cały rok zmarnowałaś i jeszcze chcesz mnie wpuścić w kanał.
tv_studio.jpg- Ale, szefie, jaki kanał? Ten niby-ekscentryczny potomek wywiązał się rewelacyjnie. Poza tym, nie mówię, żeby z tego robić dokument czy reportaż, dlatego poprosiłam kolegę, żeby napisał opowiadanie. Wiesz, fikcja, wszelkie podobieństwo do autentycznych postaci i sytuacji jest przypadkowe. Widz siedzi i myśli. Nie musi mieć dokumentu, czy aktu oskarżenia, żeby wyciągnąć wnioski.
- Chyba kpisz; misia na sztuczny miód? Kazia, znaczy, panno Casy, przecież tam jest wszystko, jak na dłoni. Wyobrażasz sobie, jak się rzucą; rada radiofonii, prokuratura, rada etyki mediów, policja, UOP, Macierewicz gotów reaktywować WSI, żeby nam zrobiły koło dupy. Nie wspomnę o katolickich i rządowych mediach.
I jeszcze takie patetyczne zagrywki z tym złotym rogiem. Wiesz, jak wszystkim skoczy ciśnienie? W co ty mnie wrabiasz?
- Coś ty taki strachliwy? Niezależne media nie mogą się bać takich rzeczy. Pokazują nagrania Begerowej z ukrytych kamer, jakieś afery seksualne wyciągają, a ty się boisz teatr puścić.
- Słuchaj, ja myślałem, że ty tam pojedziesz, pogadasz z sympatycznym staruszkiem, posłuchasz jego wspomnień, odwiedzisz z nim urokliwe zakątki Londynu i wyjdzie przyjemny reportażyk, który się będzie pokazywać przy różnych okazjach.
- Ale ten człowiek aktywnie działa, on nie jest zabytkiem i atrakcją turystyczną. A to co odkrył, to co?
- Daj spokój, nie masz żadnych dowodów. Te materiały, niby z amerykańskiego instytutu, to każdy może sobie sam na komputerze napisać. Chyba nie sądzisz, że jakikolwiek sąd podejdzie do nich poważnie.
- Ja ci nie proponuje sądu, tylko teatr, przedstawienie. Przecież nikt ciebie, ani telewizji nie pozwie do sądu za to, że robicie teatr na podstawie opowiadania, fikcji literackiej.
- Ale nas zgnoją. Przecież wiesz, że jak to puszczę, to za trzy dni są na rynku kwity na mnie i połowę zespołu. Popatrz, co jest z innymi. Niby im nic nie udowodniono, ale są zawieszani, odsuwani, zwalniani po cichu. Góra też nie chce z władzą zadzierać. Wszystko w ramach pewnej delikatnej równowagi. Kto bardziej niewygodny, musi być poświęcony, a ja nie jestem samobójcą.
- Ty chyba żartujesz? To znaczy, że autocenzurka działa. Można krytykować, ale umiarkowanie i tylko do pewnego poziomu. Możesz piętnować szczekanie kundelków, ale bonzów ruszać nie wolno. Czy ty rozumiesz, że wspierasz tę władzę, że pielęgnujesz jej bezkarność?
janda_czlzm.jpg- Nie desperuj. Zawsze była jakaś autocenzura. Na tym polega odpowiedzialność twórcy, dziennikarza i każdego z nas. Ja w to nie wchodzę. Przynajmniej nie teraz; może jak się coś przewali; po przesileniu może spróbujemy.
- Po przesileniu, to bez łaski. Wtedy nikt się nie będzie bał. Popatrz dokoła. Widzisz te tłumy niepodległościowej opozycji z czasów PRL-u? Ja widzę. Tyle tylko, że za PRL-u jakoś ich nie było widać.
- Działali w podziemiu, to nie mogli się ujawniać.
- Pieprzysz głupoty. Siedzieli cicho, a niektórzy wiernie komuchom służyli. Antykomunizm się u nich zrodził wraz z upadkiem komunizmu. Tak samo, jak twoja chęć puszczenia mojego przedstawienia, która się zrodzi po przesileniu.
- Przesadzasz. Jesteś rozgoryczona, bo twój pomysł nie idzie, ale to nie znaczy, że masz zaraz papugować Jandę z „Człowieka z marmuru”. Jestem pewien, że stać cię na wiele innych, fajniejszych projektów, które nie budzą tyle emocji.
- A ja wolę te, co budzą i nikogo nie papuguję, tylko chciałam zrobić coś fajnego. A z tą Jandą, to dobry pomysł. Przecież ona ma teatr; do niej zadzwonię, ona się nie będzie bała.
- Zobaczymy, zobaczymy. Jak by co, to pamiętaj, pogadamy po przesileniu.

/kadr "Człowieka z marmuru" zapożyczony z www.filmpolski.pl/

strona: 1 2 3
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
żabol [10.05.09/00:02]

jebać lechie

jebać lechie cracovia pasy to stare kurwy kutasy górnik rządzi lechia gdańsk kurwa szajs bytom kurwa piast kurwy kwa kwa kwa kwa jabana polonia biskupice wierne górnikowi od chorzowa stara jest jak wuzek z tesko wrzucarz 2 złote i zapierdalasz
chorzowski [09.05.09/23:54]

japierdole

nie mamy jusz sztamy z widzewem ruch co my teraz zrobimy
żabol [09.05.09/23:51]

siemano wszystkim żabolom

pozdrawiamy wszystkich kturzy oglądają świat za krat pozdro dla chłopcow z dębicy torcida górnik zabrze
żabol [09.05.09/23:46]

dziwki z chorzowskich

anty ruch co za smród braci się nie traci górnik zabrze i wisłoka dębica sztama po życia kres wiara nie zachwiana
Domi [13.04.08/11:54]

pogadamy

no siemka a o czym wogóle gadacie a lie macie lat bo ja 16
met [04.03.07/20:31]

rob

w sęsie?
bo mnie było szczerze mówiąc:]
robaczek35 [04.03.07/20:31]

Taaaaak, Droga Met,

Wuwulec stworzył coś w sam raz na niedzielę, co? ;)
Wuwulec [04.03.07/17:49]

To

już koniec zmaieszania; naprawdę.
Plazma [04.03.07/13:02]

łatwo

być młodą gniewną dziennikarką
trudniej odpowiadać za całą stację i pracujących w niej ludzi

wiesz, troszkę się już pogubiłam w tej historii z Sherlockiem... Może jakoś już warto by od niej odpocząć?

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!





Cafenews