Modne rady
zdjęcie [19.02.10/11:16]
które załączyłam ma być dowcipne, nie zaś złośliwe, chciałam tylko nadmienić :)
poza tym - stay tuned, broszka walczy i zwycięży...
ludzie w pary
ymć [08.02.10/12:42]
taki komiks jest, którego nie mogę znaleźć, że kiedyś laski mówiły "a gdzie poznałaś? na prywatce, w kościele, w szkole? och, to taka niesamowita historia, poznaliśmy się przez internet", a teraz mówią "a gdzie go poznałaś? na facebooku, naszej klasie, cafe.pl? nie, to było takie niezwykłe - w realu".
Więc Marta, suchaj się babci ;]
Bliskość?
a ja se wierzę [08.02.10/12:24]
we wszystko, od świętego świerada, przez bliskość po to, że wiosna nadejdzie (chociaż potem minie, ale potem znowu nadejdzie, etsetera) - czasem się ma ją, czasem się nie, potem się znowu ma - i czy jest sztuczna czy prawdziwa to nigdy niewiadomo do końca, bo czymże jest prawda, a czymże sztuka?...
rzekłam ;)
dzieciaki 8-10 lat
Maury [17.11.09/12:09]
doprawdy, jakbyś sama nigdy podobnych nie zadawała :P
Divi, poproszę :))
Trudna rola.
ua [14.10.09/18:09]
nie umiem myśleć, że w mojej konfiguracji nexia miałaby o mnie opowiadać Di :/
Olh, mocne, aż za mocne i daje do myślenia, i to takiego co boli.
Loteria.
hm, [14.10.09/18:06]
może jakaś baza wróżb z ciasteczek chińskich? :)
Ta Trzecia - Manifest
przykre, że [12.10.09/14:05]
sprawca tego dramatu, czyli ten "on", co to ją uważa za "trzecią", chociaż dla niej jest pierwszy i jedyny, więc szkoda, że "on" jest, że ona go widzi, że bez niego nie ma dla niej nic - bo to złudzenie i nieprawda i nie miłość
ja ją rozumiem i ten jej dramat, a jakże, doświadczyłam - ale też wiem, że to nieprawda, że to mija, że jest do zapomnienia
układ, w którym ona kocha i czeka na rozwód, tęskniąc i nie mając perspektyw rani ją, dla niego jest wygodny i egoistyczny - a kochanie własnego kata kwalifikuje się do leczenia, poza współczuciem
za same rozbite małżeństwa i nieudane związki to akurat ta trzecia w mojej ocenie winy nie ponosi żadnej, wina leży po stronie tych, co umowę zawarli i ją złamali, to proste
tekst dobry, przekaz tak pół na pół, nie wiem, jak oceniać :)
"Katolicki" punkt widzenia...
każda religia [06.10.09/11:19]
a im starsza, tym bardziej nawet - ma niechlubne karty w swej historii, swoje dziwactwa. Powiem więcej, ja lubię tę hipokryzję, czytanie o niej ma coś z "Faktu" i "Superekspressu". Jakoś nie żal mi tych zastępów wiernych nabitych w butelkę.
Inna sprawa, to kwestia odłamów, herezji i odstępstw - w sprawach Boga nikt nie jest ostatecznym autorytetem. I wiele kwestii sobie wierni niech we własnym sumieniu roztrzygają. Ja bym tego nie nazwała hipokryzją z ich strony, raczej wolną wolą.
Hej, no co jest?
miałobyć [06.10.09/11:10]
mała i tulko, no!
a wynosić się z broszki? po co? gdzie? bez sensu. przecież nawet jak palę se przed kompem teraz, to chyba Wam nie przeszkadza? :)
(na wszelki wypadek dodam, że NIE palę przed kompem:))
Manifest ax
jakie masz gwarancje, że to zadziała? :) [03.10.09/08:02]
wszystko brzmi logicznie, ale czy się aby sprawdza?...
Manifest Nie
fajne zakończenie [02.10.09/15:30]
a reszta, wybacz wuwu, no frazesem jest z deka :) i może mało przenikliwa jestem, ale nie widzę guembi ;)
Manifest wciąż naiwnej
no, wierzyć rzecz ważna :) [02.10.09/15:14]
i na pohybel tym, co chcą tę wiarę zabijać!
tylko, czy naprawdę warto się aż tak nimi przejmować? niech próbują, olaaać ;)
MÓJ MANIFEST!
nie mogę napisać [02.10.09/15:10]
że wiem, co czujesz, ale myślę, że Cię dobrze rozumiem
PAL i ZDYCHAJ.... to podobno manifest jest
no tak, wszystko racja [02.10.09/15:04]
oczywiście, forma chociaż dla mnie stanowczo za mocna, uzasadniona - ma być emocjonalnie i mocno, i jest, ludzie lubią czytać teksty, w których czuć silny charakter autora a zwłaszcza manifesty być takie powinny :)
nie ma w życiu jednak sytuacji idealnych, niepalący narzekają na palaczy, ekolodzy na niesegregujących śmieci, piesi na kierowców :)
wszyscy sobie potrafimy uprzykrzać życie, rzecz w tym, żeby znać proporcje, tak w paleniu jak i w palenia zwalczeniu
ode mnie 4, na zachętę :)
Przypadek Hannah Jones.
dziennikarze [02.10.09/10:59]
to jednak hieny - jak można dopuścić się zohydzenia ostatnich dni dziecka?...
Komentarze
zdjęcie [19.02.10/11:16]
które załączyłam ma być dowcipne, nie zaś złośliwe, chciałam tylko nadmienić :)poza tym - stay tuned, broszka walczy i zwycięży...
pff [08.02.10/12:44]
nic o mnie, fochymć [08.02.10/12:42]
taki komiks jest, którego nie mogę znaleźć, że kiedyś laski mówiły "a gdzie poznałaś? na prywatce, w kościele, w szkole? och, to taka niesamowita historia, poznaliśmy się przez internet", a teraz mówią "a gdzie go poznałaś? na facebooku, naszej klasie, cafe.pl? nie, to było takie niezwykłe - w realu".Więc Marta, suchaj się babci ;]
a ja se wierzę [08.02.10/12:24]
we wszystko, od świętego świerada, przez bliskość po to, że wiosna nadejdzie (chociaż potem minie, ale potem znowu nadejdzie, etsetera) - czasem się ma ją, czasem się nie, potem się znowu ma - i czy jest sztuczna czy prawdziwa to nigdy niewiadomo do końca, bo czymże jest prawda, a czymże sztuka?...rzekłam ;)
nie należy się bać [26.01.10/17:01]
decyzji żadnychMaury [17.11.09/12:09]
doprawdy, jakbyś sama nigdy podobnych nie zadawała :PDivi, poproszę :))
ej [15.11.09/21:22]
a ja nie wiem o co cho, o :)ua [14.10.09/18:09]
nie umiem myśleć, że w mojej konfiguracji nexia miałaby o mnie opowiadać Di :/Olh, mocne, aż za mocne i daje do myślenia, i to takiego co boli.
hm, [14.10.09/18:06]
może jakaś baza wróżb z ciasteczek chińskich? :)przykre, że [12.10.09/14:05]
sprawca tego dramatu, czyli ten "on", co to ją uważa za "trzecią", chociaż dla niej jest pierwszy i jedyny, więc szkoda, że "on" jest, że ona go widzi, że bez niego nie ma dla niej nic - bo to złudzenie i nieprawda i nie miłośćja ją rozumiem i ten jej dramat, a jakże, doświadczyłam - ale też wiem, że to nieprawda, że to mija, że jest do zapomnienia
układ, w którym ona kocha i czeka na rozwód, tęskniąc i nie mając perspektyw rani ją, dla niego jest wygodny i egoistyczny - a kochanie własnego kata kwalifikuje się do leczenia, poza współczuciem
za same rozbite małżeństwa i nieudane związki to akurat ta trzecia w mojej ocenie winy nie ponosi żadnej, wina leży po stronie tych, co umowę zawarli i ją złamali, to proste
tekst dobry, przekaz tak pół na pół, nie wiem, jak oceniać :)
mafest to [06.10.09/11:21]
faktycznie marny. Natomiast bardzo podoba mi się, że nie pada tu słowo "gej". Że można je przeczytać między wierszami jedynie. Lubię taką subtelność.każda religia [06.10.09/11:19]
a im starsza, tym bardziej nawet - ma niechlubne karty w swej historii, swoje dziwactwa. Powiem więcej, ja lubię tę hipokryzję, czytanie o niej ma coś z "Faktu" i "Superekspressu". Jakoś nie żal mi tych zastępów wiernych nabitych w butelkę.Inna sprawa, to kwestia odłamów, herezji i odstępstw - w sprawach Boga nikt nie jest ostatecznym autorytetem. I wiele kwestii sobie wierni niech we własnym sumieniu roztrzygają. Ja bym tego nie nazwała hipokryzją z ich strony, raczej wolną wolą.
miałobyć [06.10.09/11:10]
mała i tulko, no!a wynosić się z broszki? po co? gdzie? bez sensu. przecież nawet jak palę se przed kompem teraz, to chyba Wam nie przeszkadza? :)
(na wszelki wypadek dodam, że NIE palę przed kompem:))
jakie masz gwarancje, że to zadziała? :) [03.10.09/08:02]
wszystko brzmi logicznie, ale czy się aby sprawdza?...fajne zakończenie [02.10.09/15:30]
a reszta, wybacz wuwu, no frazesem jest z deka :) i może mało przenikliwa jestem, ale nie widzę guembi ;)no, wierzyć rzecz ważna :) [02.10.09/15:14]
i na pohybel tym, co chcą tę wiarę zabijać!tylko, czy naprawdę warto się aż tak nimi przejmować? niech próbują, olaaać ;)
hm, [02.10.09/15:13]
trochę takie ameliowato-coelhowate, bez urazy :Pnie mogę napisać [02.10.09/15:10]
że wiem, co czujesz, ale myślę, że Cię dobrze rozumiemno tak, wszystko racja [02.10.09/15:04]
oczywiście, forma chociaż dla mnie stanowczo za mocna, uzasadniona - ma być emocjonalnie i mocno, i jest, ludzie lubią czytać teksty, w których czuć silny charakter autora a zwłaszcza manifesty być takie powinny :)nie ma w życiu jednak sytuacji idealnych, niepalący narzekają na palaczy, ekolodzy na niesegregujących śmieci, piesi na kierowców :)
wszyscy sobie potrafimy uprzykrzać życie, rzecz w tym, żeby znać proporcje, tak w paleniu jak i w palenia zwalczeniu
ode mnie 4, na zachętę :)
dziennikarze [02.10.09/10:59]
to jednak hieny - jak można dopuścić się zohydzenia ostatnich dni dziecka?...