[sekundę...] 
magda_radzi.jpg


Czytali ten artykuł:
jerry1111, rybcia58, Daguniek, yamot, martuuha, aggtt, Plazma


REKLAMA
Piasek, rondelek i DOS
Plazma [2008-01-22]
Wziąć jedno ziarnko piasku i połączyć z innym ziarnkiem piasku, aż się zrobi cegłę. Wziąć cegłę, a potem kolejną i kolejną – aż zrobimy domek. Jeden domek, dwa domki, i tak dalej – aż powstanie osiedle. Osiedle połączyć z innymi osiedlami, aż stworzymy miasto. Miasto, miasto i kolejne miasto – to województwo. Jakieś województwo dobrać z innymi województwami i stworzyć kraj. Wziąć kraj, wziąć więcej krajów i stworzyć kontynent. Jeden kontynent plus kilka innych kontynentów i mamy świat. Jeden świat, drugi, trzeci – dadzą nam wszechświat. Wziąć wszechświat i połączyć go z innymi wszechświatami – powstanie ziarnko piasku…

klep_2.jpgTak sobie myślę, cóż ja miałam we łbie te kilkanaście lat temu, kiedy powyższe słowa spisałam na okładce zeszytu do informatyki. Mogłam przecież się zająć wywodami pani L. o systemie operacyjnym DOS, i dlaczego nigdy nie odejdzie do lamusa. Zamiast tego, masturbowałam się myślą, że jestem taaakaaa przenikliwa. Tymczasem, byłam oczywiście zaledwie pretensjonalna.

No, ale tak to jest, jak ma się piętnaście lat – człowiek przekonany jest, że ani przed nim, ani po nim nie było i nie będzie nikogo tak wyjątkowego. Statystyczny człowiek, rzecz jasna. Z góry statystycznie sobie nastoletni myśliciel zakłada, że zawojuje świat, że jest najfajniejszy i jeszcze wszystkim pokaże. No i oczywiście – w domyśle ma wieczność, nieprzemijalność i jedyną słuszność oraz trafność swoich sądów.

I kiedy życie nas weryfikuje, jak z przekąsem i nadzieją (zacierając mentalnie ręce) mawiała moja wychowawczyni, odczuwamy to boleśnie. Bo tu mi nie styka, tak mi braknie. Tu nie jestem taka szczupła, jak zakładałam, że będę, tam nie skończyłam, tu nie dostałam, ten mnie olał, tamten się rozpił…
Kiedy dopada mnie ból istnienia i przypominam sobie, że nie noszę na plecach skóry nosorożca i że moje młodzieńcze przekonanie o własnej wyjątkowości było conajmniej bzdurne, lubię uświadamiać sobie rzeczy oczywiste. Ale z tych, o których nie pamiętam na co dzień. Lubię zapętlać się do utraty tchu we własnej argumentacji, rozkminiam dotąd, aż nie zasnę. Zaczynam zazwyczaj (i kończę) jakoś banalnie, ostrzegam. A działa to tak…

Pomyślmy, ile to jest sto lat. Sto lat! To w sam raz tyle, żeby można było spokojnie ich życzyć z okazji urodzin, zdając sobie doskonale sprawę, że mało który jubilat je przeżyje. Bądźmy szczerzy – sto lat to dla nas dużo. Ale co to jest sto lat, tak naprawdę? Sto lat temu, na przykład, Lucy Maud Montgomery napisała wciąż aktualną „Anię z Zielonego Wzgórza”, wtedy zdobyto też wciąż dość rzadko odwiedzany biegun północny oraz odnaleziono szkielet neandertalczyka, o których po dziś dzień niewiele wiadomo.

W tym roku, w obawie przed Al-Kaidą, odwołano rajd Paryż – Dakar, który odbył się po raz pierwszy sto lat temu. Sto lat temu feminizm był ruchem nad wyraz silnym i mężczyźni przeczuwali już nieuchronność zwycięstwa sufrażystek, czego wyrazem był pierwszy w historii udział kobiet w igrzyskach olimpijskich. A Polski 100 lat temu nie było na mapie świata. Dziwne, co? Był to czas pełen wydarzeń niezwykłych, walk w różnych dziedzinach i z wieloma różnymi wrogami.

Nic jednak dziwnego, że nie chce nam się o tym pamiętać – całkiem naturalną koleją rzeczy, żyjemy sobie tu i teraz. Przekonani, że tak ważnych problemów nie miał przed nami nikt, że nasze spory i nasze doświadczenia są absolutnie unikalne. A nawet, że nasze refleksje, myśli, nasze spostrzeżenia, nie mają w historii świata i myśli ludzkiej sobie równych.
Zastanawiam się więc, co za sto lat będzie można powiedzieć o roku 2008. Czy będzie rokiem pokoju, czy wojny? Głodu? Sytości? Wolności, czy niewoli? Przez sto lat osąd może się tak bardzo zmienić…

Ale z drugiej strony, sto lat to czas śmiesznie krótki. Wystarczy spojrzeć na starożytność, w której stulecia historycznym ignorantom (jak ja sama) zlewają się w jedno. Egipcjanie, Grecy, Rzymianie, Chińczycy. Jacyś Arcybiadesi, Pitagorasi, jakaś Kleopatra i Brutus, czy inny Sofokles, nie mówiąc o Konfucjuszu. Mieszają nam się z historiami na wpół mitycznymi.

Możemy z całą pewnością na przykład powiedzieć, że 2100 lat temu Chińczycy wkroczyli do Mandżurii, a Mariusz zreformował wojsko. I to z tą samą dokładnością, co o sto lat wcześniejszym pobiciu Hannibala przez Rzymian. Sto lat, to jest pryszcz właściwie.

No może ktoś mi powie, co pamiętać będą o nas nasi potomkowie za lat tysiąc? Idę o zakład, że część ludzkości będzie przekonana, że Henryk Sienkiewicz pisał na klawiaturze, Słowacki z Mickiewiczem i Szymborską wymieniali empetrójki, a Michał Wiśniewski walczył w Powstaniu Warszawskim, albo i Styczniowym.

Może zauważymy łaskawie, że nie byliśmy tu pierwsi. Nie jedyni, nie najważniejsi. Ale jednocześnie – pomyślmy mocniej – nie ma w tym nic złego, dzięki temu stopimy się w jedną masę w rondelku historii. Przed nami byli mądrzejsi, ale i głupsi. I wszystko tak naprawdę jest niczym wobec wieczności.

Koniec i bomba, kto czytał ten trąba.
Obraz: Lili Fijałkowska
strona: 1 2 3
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
ella [28.01.08/12:08]

szkoła?

a keidy to było? teraz to jedynie szkołe mojego pierworodnego kojarzę!
Plazma [27.01.08/10:57]

Daga,

Bryll niedawno u Manna w "Dużych dzieciach" mówił, że wena goniona nigdy już nie wraca - trzeba udawać, że Ci na niej nie zależy, to wróci sama :) spokojnie i bez ścisku, jeszcze nie jedną perełkę opublikujemy Ci z broszką :)
Truskawka [26.01.08/21:01]

Dagunku

ja tez :)))) byle pozytywny odchyl :)))
Daguniek [26.01.08/20:08]

Tru

ja tam lubie ludzi z odchyłami ;p
Daguniek [26.01.08/20:06]

Plzm

ktoś dogoni moją wenę? Bo uciekła.
Truskawka [26.01.08/19:16]

juz pomijam

historie sztuki nad ktora sie obecnie mecze - to dopiero jest niesamowite co tak na prawde znajduje sie na obrazach i jacy byli ludzie, ktorzy znajduja sie na nich i ci ktorzy je malowali - dlatego to kocham bo kazdy obraz to jakby kawalek czyjegos zycia trzeba go tylko rozebrac na elementy pierwsze, pogrzebac tu i owdzie i wychodzi cos niesamowitego :))))
Truskawka [26.01.08/19:13]

Plazm

przed samym przyjazdem do Anglii zeby wyleczyc sie z pewnego zalamania i podleczyc serducho rozmawialam z rodzina i doszlam do 4-ego pokolenia wstecz i nawet planowalam to opisac. Mam kupe notatek zarowno z tych rozmow jak i rozmow z kobieta, ktora byla szpiegiem podczas 2 wojny swiatowej, a ktora spotkalam tutaj- chyba o tym juz pisalam :))))Wszystko jest z wyjatkiem czasu :) teraz tez mam mase notatek z dnia biezacego i musze to zebrac do kupki - chyba musze wziazc urlop :))))
Plazma [26.01.08/17:18]

Margiii:)

cieszę się, że pozytywnie, bo tak miało być :)

Tru! No wiesz co! teraz mam do Ciebie żal - niepomyślałabym nigdy, że masz taki odchył, a dlaczego? Bo za mało piszesz nam o tym, moja droga! ;)) {czy moje podmotywowanie choć trochę skutkuje?:)}
margit [26.01.08/01:36]

pozytywnie

a ja lubię jak jest pozytywnie, takie swobodne myśli, a ślicznie splecione w całość, którą się czyta jednym tchem :)
Truskawka [25.01.08/21:08]

Dagunku

alez historia to fantastyczna rzeczy! Pomysl, ze 100, 200, 300 etc lat temu tymi samymi sciezkami chodzili tacy sami ludzie :)) Marzyli tak samo, kochali tak samo, moze usilowali pisac tak samo jak my teraz, bawili sie i tak jak my teraz Iphonami oni kiedys podniecali sie zwyklym telefonem, koleja, telewizja :)) To jest fantastyczna rzecz kiedy odkrywamy kim byli nasi przodkowie i wogole wszytsko co dzialo sie kiedys:))
Dobra widac chyba wyraznie na jakim punkcie mam odchyl :)))))))))))
plzm [25.01.08/18:21]

Robi,

ja tam nie łapię doła! dołowi nie. Fajnie, że masz własnego lapcia :)

Majorko - Ty jako kupa nieszczęścia?! być nie może, nie wierzę. Udowodnij :>

Daguś, to może jakiś tekst..., co? :) Ostatnio przymilkłaś jakoś i się nam tęskni :)

Daguniek [25.01.08/12:07]

Hehe

jak pomyślę sobie co tam było sto czy dwieście lat temu to dla mnie czasem jeden kit - dawno. Ale wtedy przecież tak samo zyli ludzie, jak my tu... I tez myśleli, że sto lat wcześniej to dawno... i że za sto lat...

Teraz mnie nachodzą filozoficzne myśli :) Natchnęłaś mnie Plazm :)
robaczek35 [24.01.08/15:55]

Syks, bo mam nowy, prywatny

laptopek od kilku dni (taaa, wyprzedaże dla idiotów, wiesz). Ale poza tem duchem zawszem z naszem kochanem towarzychem broszkowem hi, hi
majorka [24.01.08/15:47]

jak ja

uczyłam się o DOS to miałam raczej myśli bardziej z rodzaju samobójczych niż filozoficznych, poziom "mnie jako chodzącej kupy nieszczęścia" był straszliwy.
To niesamowite jak wiele może się zmienić w ciągu jednego życia, choć to życie tak mało znaczy w obliczu wszechświata.
Ale dla mnie - to wszystko co mam.
Dobrze że poruszyłaś ten temat, powspominałam sobie i porozmyślałam.
sykstus [24.01.08/15:31]

ooo!

i rob roy sie odnalazl)
robaczek35 [24.01.08/14:51]

No, nie można tak sobie bezkarnie

zapuszczać wirusa wieczności w tak smętny, pochmurny dzień, bo złapanie doła murowane. I dupa blada!
Plazma [24.01.08/14:03]

Heh,

i jak widać czegoś Cię to nauczyło ;) nie no, kapsuła czasu nawet od samego siebie potrafi nieźle zaskoczyć!
Truskawka [24.01.08/13:47]

Plazm

no ale byla - widocznie taka bardziej madra bylam a potem mi minelo :)))) Kolo 18 chyba mialam czy cos kole tego :)))no i juz wtedy serce mialam polamane w drzaski setki razy :)))
plzm [24.01.08/13:46]

Truskawko,

no myśl moim zdaniem, doskonała! Wcale nie wygląda na nastoletnią.
Truskawka [24.01.08/13:30]

Plazm

oj ja bym chciala zobaczyc rzeczy po przodkach oj i to bardzo :)))) Zeszycik moich zlotych mysli lezy gdzies w w pudle w Krakowie ale pamietam jedna, ktora miala obrazowac moje zmagania uczuciowe "Myslalam, ze zlapalam Pana Boga za nogi a to byl tylko jakis czlowiek" :))))))
plzm [24.01.08/13:30]

Maury, hmm.

no ja nie wiem czemu.. może to nie wina tekstu, tylko jakichś innych zdarzeń? nie wiem.
maurycja [24.01.08/13:13]

plazmo

w tym rzecz, że mnie nie nastroił optymistycznie
Plazma [24.01.08/12:56]

:)

Nenneku, 3 po 3 bo mam ostatnio mentalną sraczkę, hehe :)

Mixxuu, 15 we mnie spuchła z dumy ;))

Truuu, oj chciałabym ja znaleźć taką kapsułę mojej prababci... Ty nie?:) A jakie to były zuote mysli Truskawki, a?:)

Yamuś :) O Brosi?:) No wiadoomkaaa :)

Maura, a bo taki w sumie był zamysł, żeby optymistycznie :)

Sykstus, no właśnie!! :>

MaW-i, a ja bym nie chciała. Wyobrażasz sobie te tłumy starców przed kompami... Okropne. I dla kogo byś wiersze pisał?:)
MaW-i [24.01.08/10:55]

A ja wierzę,

że już wkrótce jakiś mądry naukowiec znajdzie receptę na eliksir młodosci i wszyscy za sto lat wciąż będziemy żyć, głownie broszką, oczywiście...
sykstus [24.01.08/09:48]

aLcybiades;

faktycznie, koniec i bomba.. ;)))
ale czasem cus takiego mozna przypomniec innym i.. sobie. zeby sprawe sobie zdac czasem, ze mgnieniem tylko jestesmy w ciaglym marszu pokolen.. ;
maurycja [24.01.08/09:37]

a mnie

ten tekst jakoś mało optymistycznie nastroił... sama nie wiem czemu kurcze.
yamot [24.01.08/09:35]

Plazik

bossskie :D zwlaszcza ta zuota mysl na okladce zeszytu :D:D
tez takie wiekopomnosci pisalam, ale na ostatnich stronach, bom sie zawsze wstydzila, ze ktos to przeczyta :D

a odnosnie mieszania sie wszystkiego w rondelku historii.
khem - komu sie zmiesza, temu sie zmiesza, ale biedni studenci historii beda nawet za 100 lat katowani najmniejszym drobiażdżkiem, jakem ja byla katowana starozytna na ten przyklad ;]

i obstawiam, ze o Bro sie uczyc tez beda :D:D:D
Truskawka [24.01.08/09:20]

Plazm

super as always :)) Wiesz, ze w Anglii jest moda na tak zwane kapsuly czasu? Najpierw robili to arystokraci - w niedalekim Howard Castle jest kapsula ktora ma byc otwarta w 2450 roku nie wiem dlaczego akurat wtedy:) A teraz moda przeszla na ludzi mniej arystokratycznych i zakopuja oni a w soich ogrodkach tuby (mozna juz kupic gotowe najczesciej z tytanu) ze wszystkim co uwazaja, ze jest godne pamieci. Plombuja to, pieczetuja i umieszczaja napis kiedy zycza sobie aby to otwarto. Potem kapsula laduje na liscie kapsul i zeby bylo wiadomo gdzie sie znajduje i gdzie ja otowrzyc:))
Moze to i dobry pomysl - zostawic paczke dla potomnosci zeby o nas pamietala :))))
I ja tez pamietam kiedy dziecieciem bedac wymyslalam zlote mysli, ktore mialy przejsc do potomnosci :))
goya [24.01.08/08:00]

e no-..

to Wiśniewski nie walczył w powstaniu?????..;)
fajny tekst-jak zwyklę zresztą...nie będe odkrywacz...
maurycja [24.01.08/07:29]

za 100 lat

to jedynym wartym do odnotowania na kartach historii będzie pewnie atak terrorystyczny na NY. coś tak czuję. bo co jeszcze?
mixaiza [24.01.08/00:12]

co racja to racja

... ale pamiętać o tym co było trzeba, o tych co coś w ten świat włożyli i dzięki temu żyje się nam lepiej :) No i mieć nadzieję, że o nas też jednak będą pamiętać :)
Wiesz Plazmą ja też jak byłam dzieckiem myślałam, że jestem wyjątkowa :) na szczęście szybko mi przeszło :)
Fajny art :) i tytuł mi się podoba bardzo :) A słowa napisane na okładce zeszytu bardzo mądre :)
nenneke [23.01.08/23:27]

sympatyczny tekst:)

zawsze cie podziwiam za nietypowe pomysły,by o czyms napisac; kreatywna z ciebie osobka ,plazmo:)
i pisania dar posiadasz,sie ukryc nie da:) niby takie 3 po 3, a jednak;>

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!



Cafenews