maltafestival [01.06.10/19:23]
maltafestival
pozostając jeszcze w konwencji obrazu chciałem dodać mały tekst odnośnie festiwalu:
W tym roku, na maltafestival obok tuzów europejskiego teatru i tańca, takich jak Jan Fabre, Jan Lauwers, Luk Perceval, Alain Platel, czy Sidi Larbi Cherkaoui, swoje spektakle zaprezentują alternatywni twórcy z Polski i z zagranicy.
maltafestival [20.05.10/19:38]
maltafestival
z pewnością w dzisiejszych czasach w malarstwie artyści starają się odnaleźć nowe formy przekazu. dlatego nie ma co się dziwić, że sztuka może szokować (kiedyś też szokowała, ale inaczej). zresztą w innych dziedzinach sztuki też można taki trend odnaleźć. chociażby w twórczości teatralnej Jana Fabre, który stara się promować kult ciała - ciało jako scena. Ciało, które nie potrzebuje całej otoczki w postaci rekwizytów, bo jest samowystarczalne w ramach spektaklu. Można teraz zobaczyć Jana Fabre na Maltafestival Poznań 2010 (w sumie nie teraz, ale za kilka dni). Szansa jest niebagatelna, nie warto tego przegapić.
x [27.03.08/23:06]
cóż rzec mogę...
myślę, że te obrazy są dość ciężkie w odbiorze, bo operują nagościa, a to często odstrasza (choc żyjemy w XXI wieku, a tu tabu być już nie powinno). a nagosc jako pewna metafora rzeczywistosci...to już zupelnie cięzki temat.
lamalia [07.03.08/21:00]
ciekawy temat
hmmmm... jak to określić?... trudno jest rzeczywiście mówić o takiego typu obrazach,ale czy nie mniej szokująca jest sztuka Katarzyny Kozery, czy śp. Beksińskiego?? To zależy od odbiorcy i jego uwrażliwienia na sztukę,a to jest możliwe jedynie gdy się często styka z dziełami, obrazami- ogólnie rzecz biorąc sztuką. Człowiek, który ma znikomy kontakt lub zerowy ze sztuką nie polubi takiej sztuki, a tym bardziej jej nie zrozumie. kiedyś znany teoretyk sztuki Władysław Tatarkiewicz powiedział, że "sztuka jest to odtwarzanie rzeczy bądź konstruowanie form, bądź wyrażanie przeżyć, jeżeli wytwór tego odtwarzania, konstruowania i wyrażania jest zdolny zachwycać, bądź wzruszać, bądź wstrząsać". Nie powiedział tylko jednej najistotniejszej rzeczy: że do sztuki i jej odbioru się dorasta.
Jeśli mam powiedzieć coś o wyżej wymienionych obrazach i ich autorze, to nie pokuszę się o wiele. Owszem, nawiązania do surrealistów są widoczne,np. paleta barw, sposób przedstawiania ( nagość ściągnął od Dahliego on to kochał w swych obrazach), niedosłowność itp. Ale jak dla mnie obrazy są niesamowicie kiczowate... Przesłania są i to różnorakie, ale błahe i oklepane tematy poruszają. Cóż, takie jest życie...
majorka [05.03.08/08:14]
lubię sie czegoś nowego dowiedzieć
ale niekoniecznie muszę od razu mieć to nazwane - jaki styl itp... do czyjego stylu podobne itp..., niepotrzebne mi to, wystarczą wrażenia, odczucia na widok dzieła artysty. A te obrazy budzą niesamowite wrażenia.
Podobał mi się ten tekst i podejście autorki do sprawy.
Czekam na jeszcze, dziękuję.
Plazma [05.03.08/00:42]
podoba mi się
kiedy ludzie patrząc / odbierając sztukę nie mówią: dobre / złe, a pytają dlaczego
te dywagacje mi się podobają, Dominiko, dzięki
la.donna [04.03.08/21:38]
cóż
rozważania interesujące.
Ale takiego obrazu nie powiesiłabym na ścianie... raczej:)
maurycja [04.03.08/16:58]
będzie takich tematów
więcej, dzięki uprzejmości Galerii Quaggart:)
anemone [04.03.08/16:37]
zgadzam się z syktusem
dobry temat i szkoda, że rzadko poruszany:)
poza tym ciekawe ujęcie sprawy, rzetelne.
sykstus [04.03.08/16:33]
milo milo.. )
dlaczego? o tym pozniej troszke..
sie na tym nie znam, ale
interpretacje artystow sa zawsze ryzykowne. nawet wtedy kiedy mozna ich dopasowac do stylu jakiegos,
odwolania do surrealizmu sa oczywiste dosc,
jakie to jest wulgarne? po wszystkich doswiadczeniach minionego wieku? wcale nie wulgarne. wystarczy poogladac picassowskie rysunki. o mamucie sade nie mowiac..,
jednak zapowiedz zeitgenössische/abstrakte malerei, troche mn stawia na bacznosc - w takich wypadkach nigdy nie jestem pewien czy ktos sobie ze mn jaj nie robi.. gdybym sie znal to bym wiedzial..
ale milo milo ze ktos tu zajal sie czyms takim.
stanowi to niezbyt czesty element w 'misji' ( ;))) ) broszki..
a znakomita wiekszosc ludzi ciemna w tym kawalku jak tabaka w rogu..
stad: wazne i .. dzieki)
wydra [04.03.08/16:06]
hmm
ja nie oczekuje od sztuki ładności, ale inności. A szok jest swego rodzaju odmiennością.
goya [04.03.08/15:04]
aktualizacja
weszłam sobie do tej galerii i obejrzałam prace tego artysty-niektóre są rewelacja!!!
np.tower I,tower II...zgadzam się,ze trochę jak Dali
goya [04.03.08/14:55]
cóz
znawca sztuki to ja nie jestem,ale Dalego kocham i wielbię;)a tego pana...średnio mi sie podoba,może dlatego,że ten erotyzm taki przerysowany,karykatura jego??
Gitta [04.03.08/14:36]
dla mnie bardziej szokujące są obrazy
Toulouse Lautreca
ale temat na tekst bardzo ciekawy.
Truskawka [04.03.08/10:51]
Na podstawie tych obrazow
moze trudno nazwac Georga Buhl surrealista ale jednak przez niektorych nazywany jest Salvadorem Dali XXI wieku i rzeczywiscie patrzac na inne jego prace mozna dopatrzyc sie wlywow slynnego hiszpana:))
Tutaj wesze wplyw amerykanskiego, niezyjacego juz rysownika, ktorego imie oczywiscie wylecialo mi z glowy, a ktory w bardzo podobny sposob przedstawial amerykanska polityke - moze nieco mniej drastycznie :)
Jak powiedzialaby moja Babcia - to nie to co Gainsborough :))))
Awaria [04.03.08/10:04]
szczerze mówiąc, weszłam an stronę i podoba mi się bardzo.
jak dla mnie, na pierwszy rzut oka pachnie surrealizmem Dalego, który nawet dla surrealistów był zbyt nietypowy.
yamot [04.03.08/09:51]
fajno, ze na bro
co raz wiecej sztuki.
moze taka ciemna masa jak ja w tej dziedzinie zacznie w koncu cos lapac ;)
a te obrazki sie mi podobaja.
w tej ich brzydocie tkwi jakis 'wabik' :)
Komentarze
maltafestival
pozostając jeszcze w konwencji obrazu chciałem dodać mały tekst odnośnie festiwalu:W tym roku, na maltafestival obok tuzów europejskiego teatru i tańca, takich jak Jan Fabre, Jan Lauwers, Luk Perceval, Alain Platel, czy Sidi Larbi Cherkaoui, swoje spektakle zaprezentują alternatywni twórcy z Polski i z zagranicy.
maltafestival
z pewnością w dzisiejszych czasach w malarstwie artyści starają się odnaleźć nowe formy przekazu. dlatego nie ma co się dziwić, że sztuka może szokować (kiedyś też szokowała, ale inaczej). zresztą w innych dziedzinach sztuki też można taki trend odnaleźć. chociażby w twórczości teatralnej Jana Fabre, który stara się promować kult ciała - ciało jako scena. Ciało, które nie potrzebuje całej otoczki w postaci rekwizytów, bo jest samowystarczalne w ramach spektaklu. Można teraz zobaczyć Jana Fabre na Maltafestival Poznań 2010 (w sumie nie teraz, ale za kilka dni). Szansa jest niebagatelna, nie warto tego przegapić.cóż rzec mogę...
myślę, że te obrazy są dość ciężkie w odbiorze, bo operują nagościa, a to często odstrasza (choc żyjemy w XXI wieku, a tu tabu być już nie powinno). a nagosc jako pewna metafora rzeczywistosci...to już zupelnie cięzki temat.ciekawy temat
hmmmm... jak to określić?... trudno jest rzeczywiście mówić o takiego typu obrazach,ale czy nie mniej szokująca jest sztuka Katarzyny Kozery, czy śp. Beksińskiego?? To zależy od odbiorcy i jego uwrażliwienia na sztukę,a to jest możliwe jedynie gdy się często styka z dziełami, obrazami- ogólnie rzecz biorąc sztuką. Człowiek, który ma znikomy kontakt lub zerowy ze sztuką nie polubi takiej sztuki, a tym bardziej jej nie zrozumie. kiedyś znany teoretyk sztuki Władysław Tatarkiewicz powiedział, że "sztuka jest to odtwarzanie rzeczy bądź konstruowanie form, bądź wyrażanie przeżyć, jeżeli wytwór tego odtwarzania, konstruowania i wyrażania jest zdolny zachwycać, bądź wzruszać, bądź wstrząsać". Nie powiedział tylko jednej najistotniejszej rzeczy: że do sztuki i jej odbioru się dorasta.Jeśli mam powiedzieć coś o wyżej wymienionych obrazach i ich autorze, to nie pokuszę się o wiele. Owszem, nawiązania do surrealistów są widoczne,np. paleta barw, sposób przedstawiania ( nagość ściągnął od Dahliego on to kochał w swych obrazach), niedosłowność itp. Ale jak dla mnie obrazy są niesamowicie kiczowate... Przesłania są i to różnorakie, ale błahe i oklepane tematy poruszają. Cóż, takie jest życie...
lubię sie czegoś nowego dowiedzieć
ale niekoniecznie muszę od razu mieć to nazwane - jaki styl itp... do czyjego stylu podobne itp..., niepotrzebne mi to, wystarczą wrażenia, odczucia na widok dzieła artysty. A te obrazy budzą niesamowite wrażenia.Podobał mi się ten tekst i podejście autorki do sprawy.
Czekam na jeszcze, dziękuję.
podoba mi się
kiedy ludzie patrząc / odbierając sztukę nie mówią: dobre / złe, a pytają dlaczegote dywagacje mi się podobają, Dominiko, dzięki
cóż
rozważania interesujące.Ale takiego obrazu nie powiesiłabym na ścianie... raczej:)
będzie takich tematów
więcej, dzięki uprzejmości Galerii Quaggart:)zgadzam się z syktusem
dobry temat i szkoda, że rzadko poruszany:)poza tym ciekawe ujęcie sprawy, rzetelne.
milo milo.. )
dlaczego? o tym pozniej troszke..sie na tym nie znam, ale
interpretacje artystow sa zawsze ryzykowne. nawet wtedy kiedy mozna ich dopasowac do stylu jakiegos,
odwolania do surrealizmu sa oczywiste dosc,
jakie to jest wulgarne? po wszystkich doswiadczeniach minionego wieku? wcale nie wulgarne. wystarczy poogladac picassowskie rysunki. o mamucie sade nie mowiac..,
jednak zapowiedz zeitgenössische/abstrakte malerei, troche mn stawia na bacznosc - w takich wypadkach nigdy nie jestem pewien czy ktos sobie ze mn jaj nie robi.. gdybym sie znal to bym wiedzial..
ale milo milo ze ktos tu zajal sie czyms takim.
stanowi to niezbyt czesty element w 'misji' ( ;))) ) broszki..
a znakomita wiekszosc ludzi ciemna w tym kawalku jak tabaka w rogu..
stad: wazne i .. dzieki)
hmm
ja nie oczekuje od sztuki ładności, ale inności. A szok jest swego rodzaju odmiennością.aktualizacja
weszłam sobie do tej galerii i obejrzałam prace tego artysty-niektóre są rewelacja!!!np.tower I,tower II...zgadzam się,ze trochę jak Dali
cóz
znawca sztuki to ja nie jestem,ale Dalego kocham i wielbię;)a tego pana...średnio mi sie podoba,może dlatego,że ten erotyzm taki przerysowany,karykatura jego??dla mnie bardziej szokujące są obrazy
Toulouse Lautrecaale temat na tekst bardzo ciekawy.
Na podstawie tych obrazow
moze trudno nazwac Georga Buhl surrealista ale jednak przez niektorych nazywany jest Salvadorem Dali XXI wieku i rzeczywiscie patrzac na inne jego prace mozna dopatrzyc sie wlywow slynnego hiszpana:))Tutaj wesze wplyw amerykanskiego, niezyjacego juz rysownika, ktorego imie oczywiscie wylecialo mi z glowy, a ktory w bardzo podobny sposob przedstawial amerykanska polityke - moze nieco mniej drastycznie :)
Jak powiedzialaby moja Babcia - to nie to co Gainsborough :))))
szczerze mówiąc, weszłam an stronę i podoba mi się bardzo.
jak dla mnie, na pierwszy rzut oka pachnie surrealizmem Dalego, który nawet dla surrealistów był zbyt nietypowy.fajno, ze na bro
co raz wiecej sztuki.moze taka ciemna masa jak ja w tej dziedzinie zacznie w koncu cos lapac ;)
a te obrazki sie mi podobaja.
w tej ich brzydocie tkwi jakis 'wabik' :)