[sekundę...] 


REKLAMA
Nalewka bajkowa
Jolax [2009-06-11]
Zima co prawda ma się ku końcowi, ale jeszcze kilka chłodnych wieczorów przed nami.
Nalewka - obiecuję, że rozgrzeje. Również dusze wyziębione - a chandra przydarzyć się może o każdej porze roku tak, że przepis nawet wiosną i latem będzie na czasie.

Oczywiście - kto ma dość cierpliwości i samozaparcia - może przygotować nalewkę teraz i zostawić sobie w ciemnym i chłodnym miejscu do następnej zimy. Będzie lepiej przegryziona i smaczniejsza.

Żeby napój przygotować musimy najpierw dokonać zakupów. Kupić musimy spirytusu 1/2 litra. Do tego korzeń świeżego imbiru - i to na razie wystarczy.

Kawałek korzenia (taki 2-3 centymetrowy) obieramy ze skórki, kroimy na kilka kawałków, wrzucamy do butelki ze spirytusem, zakręcamy i zapominamy o sprawie przynajmniej na tydzień.

Po tygodniu zaopatrujemy się w następujące produkty: mały słoiczek płynnego miodu i cytrynę. Przyda się też odrobina cynamonu lub zestawu przypraw do tzw. "yogatee", (cynamon, imbir, goździki, fenkuł, nie wiem co tam jeszcze jest w tych mieszankach...).

Zaopatrzeni w składniki, bierzemy sie do roboty.

Na początek odmierzyć należy potrzebną ilość wody. W przypadku 1/2 litra spirytusu - odmierzamy tej wody ok. 1 litr i jeszcze z 200-250 ml (czyli litr i jedną szklankę). Część wody przelewamy do rondelka i gotujemy na kuchence, resztę - zwyczajnie w czajniku.

Do wody w rondelku dodajemy szczyptę przypraw "yogatee", ewentualnie pół szczypty cynamonu - tylko nie za dużo. (A zresztą - jak dacie dużo - to po prostu będzie trochę inaczej smakować, pewnie też nieźle). Kiedy przyprawy już się parę chwil pogotują możemy dodać z dwie łyżki miodu. Jak ktoś lubi bardzo słodko - niech doda trzy.
I teraz do gara: wodę z czajnika, wodę z rondelka i sok z cytryny. Poczekajmy teraz parę chwil. Przed następnym ruchem woda w garze powinna być mocno ciepła, ale nie gorąca. I do tej ciepłej wody (z miodem i z tym wszystkim) wlewamy spirytus. (Odważni mogą dokonać w tym momencie inhalacji ;)

I to właściwie już. Zrobione. Teraz już tylko przykryć, zapomnieć na jakiś czas, żeby wystygło. A jak wystygnie - przelewamy napój do butelek.

Postać to teraz powinno... Niby podobno kilka miesięcy. Pewnie im dłużej - tym smaczniejsze. Powiem jednak szczerze - już następnego dnia jest bardzo smakowite...

Jeśli spożywając to cudo - nie poprzedzimy go innym alkoholem, ani nie popijemy piwem - następnego dnia nie będzie bolała głowa!
A co również ważne - popijając - damy radę bawić się do rana i energia będzie nas rozsadzać :)

Smacznego i bawcie się dobrze!

P.S.  A może ktoś podzieli się wiedzą, jak zrobić nalewkę wiśniową??...
strona: 1 2
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
Matylda [22.06.09/13:16]

Przyznam szczerze, że jeszcze

nigdy nie robiłam żadnej nalewki... Ale bardzo je lubię :P
Twój przepis już znalazł się w moim zeszycie i nie ukrywam, że kiedyś się pokuszę o zrobienie :) Na pewno na zimę, wtedy chyba najlepiej takie cudo smakuje :)))
kozucha [18.06.09/06:51]

Jo,

w swoim czasie dostałam od znajomego kilka flaszek spirytu kukurydzianego, coś z nim trzeba było zrobić przecież. A przepisu na ten likier Bożonarodzeniowy poszukam i Ci zapodam, bo warto spróbować. Czego tam nie ma? Oj, jest wszystko: od rodzynków po daktyle, morele suszone i inne, podobne ingrediencje. A przechował się jeno dlatego, że zapomniałam o miejscu jego przechowywania, czyli - zgubiłam go, he,he.
Jolax [17.06.09/23:31]

łaaaaaaaaaaa

sześcioletnia!!
ja to bym musiała zgubić i po sześciu latach znaleźć ;))))
kozucha [17.06.09/21:22]

Jo,

babcie nasze zalewały spirytusem wiśnie, pozostałe po produkcji "okiennej" soku na zimę. I wychodziło całkiem, całkiem. Okropnie nas tu kusisz alkoholowo. Też spróbuję zrobić taką. Ja mam sześcioletnią nalewkę własnej produkcji na suszonych owocach i miodzie akacjowym - na zimowe wieczory. Poezja tyż! Ale imbirówka? Już sama nazwa kusząca!
Jolax [17.06.09/17:27]

dla tych co będą robić:

można dać mniej tej przegotowanej wody :)
smacznego :))
ax [17.06.09/16:48]

...

o...to ja jaśka tu wyślę, bo nie wiem, czy czytał...i niech zrobi na zimę.
nalewki zimą lubię:)
Michaela [14.06.09/07:22]

Uwielbiam nalewki, zwłaszcza domowej roboty,

ale jakoś nigdy nie zdobyłam się na własnoręczną "produkcję". Raz tylko, rok temu zryw miałam, plany, ale na planach i czytaniu jakiegoś mini poradnika się skończyło, niestety. A może stety;)
divi [11.06.09/22:35]

mmmmm...

smaka mi wielkiego zrobiłaś :)) w ten weekend wybieramy sie do znajomych, więc może udałoby mi się taką imbiróweczkę zrobić? :)

a nalewkę wiśniową wyśmienita robi moja babcia ale ja pojęcia nie ma, jak ona to robi :) to znaczy widziałam, podpatrywałam ale żeby umieć zrobić i spamiętać to nie bardzo... ale podpytam przy najbliższej okazji :))
Tulia [11.06.09/22:18]

oooo, to musi być pyszne,

jestem wielką miłośniczką imbiru, więc imbiróweczka mi bardzo pasuje, też se zrobię :))
satya [11.06.09/20:48]

zapachniało

dobrym alkoholem. A dobry alkohol to nie byle co... Wiśnie u mnie na podwórku już lekko zarumienione. ;)
Truskawka [11.06.09/10:28]

hm

smi narobilas smaka na alkohol a ja staram sie ograniczac :))
A wisniowki bym sie napila och bym :)) a to powyzsze grzanca mi przypomina wiec tez na pewno pyszne byloby ...ok ide po soczek moze mi dadza lekko sfermentowany :))
Jolax [13.03.09/00:32]

dzięki wielkie

to ja czekam teraz aż wiśnie obrodzą ;)
yamot [12.03.09/20:00]

jako ta

stara i zaprawiona w bojach alkoholiczka ;] udaje sie jutro truchtem po spiryta i imbir ;)

co do nalewki wisniowej - to wiem miej wiecej, ale nie znam proporcji, jak zrobic.
wiec - iles tam wisniow (wydrylowanych badz nie) zasypac cukrem w słoju , odstawic ze sciereczka w ciemne miejsce (nie zakrecac sloja, bo sie wszystko spsuje). co jakis czas zagladac i mieszac. po jakims tyg do poltora - cukier sie roztopi i pusci sok, zalac spirytem. znow odstawic na dni kilka nie sobie sie przegryzie.
pozniej przelozyc wszystko do sloikow (jezeli chce sie z wisniami) badz przelac do butelek, ale wtedy wisienek szkoda, bo one same kopa niezlego daja :)

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!



Cafenews