yamot [05.09.09/14:45]
zrobilam i pyszka!
troche jednak zmodyfikowalam, bo po pierwszym nalesniku stwierdzilam, ze czegos mi brak.
drobno posiekana czerwona cebulka i spory kawalek plesniaka starty na grubej tarce :)
mniam mniam
a no i czosnku wiecej bo ja czosneczek to w ilosciach hurtowych ;)
zyrafania [30.08.09/21:18]
sekret
dobrych nalesnikow to...czas. Ciasto na nalesniki MUSI postac z pol godziny przed smazeniem. A te ze szpinaczkiem sa pyszne, ja robie pol na pol z maka razowa...
TylkoJa [05.08.09/10:53]
pychota!
Strasznie spodobał mi się ten przepis, myślę, że jest naprawdę szybki i podręczny ;) Muszę takie zrobić!
ilunga [17.07.09/10:56]
Obłęd w zielone kropki!
Jak już pisałam, jestem wielbicielką szpinaku, więc nie mogłam się oprzeć pokusie, żeby nie spróbować Twojego przepisu. I jak to zwykle ze mną bywa, i z tego co czytam w innych komentarzach, nie tylko ze mna :), zmodyfikowałam Twój przepis do swoich potrzeb. Do swojego wypróbowanego ciasta naleśnikowego dodałam po prostu odsączone puree szpinakowe i wyszło cudnie. Do tego ser biały ze szczypiorkiem lub czosnkiem, na przystawki jakieś inne zielnen warzywa, fasolka szparagowa, albo zielone szparagi i polałam sosem carbonara, posypałam zielona pietruszka i cząstkami orzechów włoskich. Obłęd w zielone kropki!
divi [16.07.09/14:51]
dzięki madmua
co prawda pleśniowego nie mam akurat w posiadaniu ale coś wymyślę :))
madmua [16.07.09/13:55]
hm
goya - może dlatego, że ja lubię proste, nieinwazyjne smaki, np. na co dzień nie używam soli (ale też z zasady każdy przepis traktuję jako bazę wyjściową do kolejnych eksperymentów, więc zapraszam do własnych wariacji :)
divi - bakłażana ostatnio robiłam prosto - zapiekanego z serem pleśniowym. pokrojonego w plasterki trzeba posypać solą i zostawić na pół godziny, żeby się odsączył. potem podsmażyć na patelni plasterki bakłażana i plasterki pomidora i odsączyć z tłuszczu. powykładać na blachę piramidki - bakłażan, ser, pomidor, posypać ziołami i wstawić do piekarnika na ok 20-30 minut. ;)
goya [16.07.09/11:45]
robiłam
wczoraj i powiem tak: nie powaliły mnie na kolana... no,nie są złe ,ale czegoś mi brakowało...
ja dodałam jeszcze dymkę i serek pleśniowy do połowy naleśników, były lepsze:)
divi [15.07.09/16:20]
uwielbiam szpinak :))
i wiesz, że ostatnio też zrobiłam naleśniki ze szpinakiem, ale ciacho naleśnikowe było tradycyjne, za to ich nadzienie było właśnie szpinakowe z dodatkiem papryk, cebuli, pieczarków etc., no place lizać :))
masz może w swoich zasobach ciekawy przepis na bakłażana? bo mi zalegają dwa w lodówce :)
madmua [15.07.09/15:25]
ach
zapomniałam dopisać, że oczywiście warto je posypać żółtym serem przed podaniem (póki są gorące, to się cudownie roztopi :).
i ja też nie umiem smażyć naleśników, to moje pierwsze i na szczęście mogą być grube ^^
madmua [15.07.09/15:25]
ach
zapomniałam dopisać, że oczywiście warto je posypać żółtym serem przed podaniem (póki są gorące, to się cudownie roztopi :).
i ja też nie umiem smażyć naleśników, to moje pierwsze i na szczęście mogą być grube ^^
goya [15.07.09/12:59]
bardzo dobry
pomysł...mój synek kocha zielony kolor,ale nie lubi warzyw- zrobię zielone naleśniki-może się nie skapnie???
ilunga [14.07.09/20:02]
Uwielbiam!
Ja też uwielbiam szpinak pod każdą postacią. Zamrożone kulki wrzucam czasami do zupy, aby urozmaicić jej kolorystykę i smak. Kocham kopytka ze szpinakiem, a już za sosem szpinakowo-serowym lub tartą ze szpinakiem i gorgonzolą wprost przepadam. Z przyjemnością wypróbuję Twój przepis, kolejnych postaci szpinaku w moim życiu nigdy dość! Pozdrawiam serdecznie!
Tulia [14.07.09/12:13]
przymierzam się do tych
naleśników od pewnego czasu, ale dopiero jak wrócę do domu będę mogła je zrobić, i wyobrażam sobie, ze muszą być pyszne :))
martolina [14.07.09/11:57]
o, swietna podpowiedz na urozmaicenie nalesnikow
na pewno skorzystam, bo pysznie sie czytalo
agrado [14.07.09/11:41]
...
raz w życiu próbowałam zrobić naleśniki - totalna porażka: wyszły za grube i jakoś dziwnie smakowały. ale ten przepis mi się podoba - podsunę Miśkowi, może zrobi:P
cran [14.07.09/10:28]
pycha!!!!
ale ja nie lubię smażyć naleśników!!
Truskawka [14.07.09/10:22]
brzmi
pysznie :) rowniez uwielbiam szpinak tylko wole tez swiezutki wiec sprobuje ze swiezym :))
Komentarze
zrobilam i pyszka!
troche jednak zmodyfikowalam, bo po pierwszym nalesniku stwierdzilam, ze czegos mi brak.drobno posiekana czerwona cebulka i spory kawalek plesniaka starty na grubej tarce :)
mniam mniam
a no i czosnku wiecej bo ja czosneczek to w ilosciach hurtowych ;)
sekret
dobrych nalesnikow to...czas. Ciasto na nalesniki MUSI postac z pol godziny przed smazeniem. A te ze szpinaczkiem sa pyszne, ja robie pol na pol z maka razowa...pychota!
Strasznie spodobał mi się ten przepis, myślę, że jest naprawdę szybki i podręczny ;) Muszę takie zrobić!Obłęd w zielone kropki!
Jak już pisałam, jestem wielbicielką szpinaku, więc nie mogłam się oprzeć pokusie, żeby nie spróbować Twojego przepisu. I jak to zwykle ze mną bywa, i z tego co czytam w innych komentarzach, nie tylko ze mna :), zmodyfikowałam Twój przepis do swoich potrzeb. Do swojego wypróbowanego ciasta naleśnikowego dodałam po prostu odsączone puree szpinakowe i wyszło cudnie. Do tego ser biały ze szczypiorkiem lub czosnkiem, na przystawki jakieś inne zielnen warzywa, fasolka szparagowa, albo zielone szparagi i polałam sosem carbonara, posypałam zielona pietruszka i cząstkami orzechów włoskich. Obłęd w zielone kropki!dzięki madmua
co prawda pleśniowego nie mam akurat w posiadaniu ale coś wymyślę :))hm
goya - może dlatego, że ja lubię proste, nieinwazyjne smaki, np. na co dzień nie używam soli (ale też z zasady każdy przepis traktuję jako bazę wyjściową do kolejnych eksperymentów, więc zapraszam do własnych wariacji :)divi - bakłażana ostatnio robiłam prosto - zapiekanego z serem pleśniowym. pokrojonego w plasterki trzeba posypać solą i zostawić na pół godziny, żeby się odsączył. potem podsmażyć na patelni plasterki bakłażana i plasterki pomidora i odsączyć z tłuszczu. powykładać na blachę piramidki - bakłażan, ser, pomidor, posypać ziołami i wstawić do piekarnika na ok 20-30 minut. ;)
robiłam
wczoraj i powiem tak: nie powaliły mnie na kolana... no,nie są złe ,ale czegoś mi brakowało...ja dodałam jeszcze dymkę i serek pleśniowy do połowy naleśników, były lepsze:)
uwielbiam szpinak :))
i wiesz, że ostatnio też zrobiłam naleśniki ze szpinakiem, ale ciacho naleśnikowe było tradycyjne, za to ich nadzienie było właśnie szpinakowe z dodatkiem papryk, cebuli, pieczarków etc., no place lizać :))masz może w swoich zasobach ciekawy przepis na bakłażana? bo mi zalegają dwa w lodówce :)
ach
zapomniałam dopisać, że oczywiście warto je posypać żółtym serem przed podaniem (póki są gorące, to się cudownie roztopi :).i ja też nie umiem smażyć naleśników, to moje pierwsze i na szczęście mogą być grube ^^
ach
zapomniałam dopisać, że oczywiście warto je posypać żółtym serem przed podaniem (póki są gorące, to się cudownie roztopi :).i ja też nie umiem smażyć naleśników, to moje pierwsze i na szczęście mogą być grube ^^
bardzo dobry
pomysł...mój synek kocha zielony kolor,ale nie lubi warzyw- zrobię zielone naleśniki-może się nie skapnie???Uwielbiam!
Ja też uwielbiam szpinak pod każdą postacią. Zamrożone kulki wrzucam czasami do zupy, aby urozmaicić jej kolorystykę i smak. Kocham kopytka ze szpinakiem, a już za sosem szpinakowo-serowym lub tartą ze szpinakiem i gorgonzolą wprost przepadam. Z przyjemnością wypróbuję Twój przepis, kolejnych postaci szpinaku w moim życiu nigdy dość! Pozdrawiam serdecznie!przymierzam się do tych
naleśników od pewnego czasu, ale dopiero jak wrócę do domu będę mogła je zrobić, i wyobrażam sobie, ze muszą być pyszne :))o, swietna podpowiedz na urozmaicenie nalesnikow
na pewno skorzystam, bo pysznie sie czytalo...
raz w życiu próbowałam zrobić naleśniki - totalna porażka: wyszły za grube i jakoś dziwnie smakowały. ale ten przepis mi się podoba - podsunę Miśkowi, może zrobi:Ppycha!!!!
ale ja nie lubię smażyć naleśników!!brzmi
pysznie :) rowniez uwielbiam szpinak tylko wole tez swiezutki wiec sprobuje ze swiezym :))