Daguniek [24.10.09/19:58] ocena: 4
Tak jak napisałam niżej,
nie umiem ocenić tego, co napisałaś, bo takich rzeczy się chyba nie ocenia. w konkursach zwłaszcza. Dlatego moja ocena wyłącznie za formę tekstu, o ile w ogóle tak się tylko da... no, ale postanowiłam ocenić, bo wszystkie ocenić obiecałam.
Mersace [22.10.09/20:15] ocena: 4
:)
mną nie wstrząsnęło, tylko raczej krępowałem się to czytać
ale trzyma się ram manifestu- mimo długich dygresji...
ocena nie ma nic wspólnego z moim osobistym stosunkiem do tego tematu
ziółko [13.10.09/14:04]
wstrząsnęło
i zamurrowało. Przywarlam jak do pustej zimnej sciany z krzykiem w uszach, który widzę na ekranie.
Dołanczam się-
WYPIERDALAJ!
yamot [09.10.09/22:48] ocena: 4
.
.
Awaria [02.10.09/18:34]
wylogowana
Podejrzewałam, że część z was może wziąć to za prowokacje, czy coś w ten deseń.
Tłumaczyłam już, że konkurs dał mi jedynie okazję do napisania - pretekst, a on sam mnie nie interesuje. Myślę, że gdyby nie to - nie odważyłabym się na takie zwierzenia.
Powiem ci jeszcze jedna rzecz. Nie mówię o tym wszystkim kogo poznaje, ale jeśli ktoś staje się dla mnie bliski to w pewnym sensie czuję się jakbym oszukiwała tą drugą osobę, a to nie ja mam się czego wstydzić i bać tylko ten KTOŚ. Na Broszce jestem od niemal początku, najpierw tylko czytałam, potem zaczęłam się w minimalnym stopniu udzielać i lubię to miejsce - tutaj działa ten sam mechanizm
Odkąd skończyłam 16 lat uprawiam ekshibicjonizm słowny. To wentyl bezpieczeństwa. Zresztą po takich zdarzeniach przychodzi taki etap, że chce się rozmawiać o tym ze wszystkimi, na szczęście tę część przeszłam dość delikatnie, a tekst tutaj to forma postawienia kropki nad i.
Truskawka [02.10.09/17:47]
Niestety
nie powiem nic wiecej ani madrzej niz przedmowcy. Ciesze sie, ze ci ulzylo po wyrzuceniu tego z siebie i wszystko co moge to powiedziec, ze bardzo ale to bardzo nie lubie swiata, w ktorym dzieja sie takie rzeczy.
tekstu jednak nie ocenie bo za ubranie zdarzenia w slowa nalezy ci sie piatka...za sam temat? Nie moge ocenic gwaltu na 5 prawda? Tak czuje wiec pozostane bezocenna :)
wylogowana [02.10.09/15:45]
skomentuję anonimowo,
gdyż mimo upływu 11 lat od pewnego zdarzenia, nadal nie mam odwagi pisać o tym publicznie.. i tym bardziej dziwię się, że ktoś w zaledwie rok potrafi opisać swoje przeżycia, mogłoby się wydawać, że dużo bardziej drastyczne niż moje... Może to kwestia wieku i dojrzałości, bo ja byłam dużo młodsza.
W każdym razie, nie potrafię odnieść się do tego tekstu obiektywnie i trochę mnie rani sposób ujęcia tego tematu.
I czy to aby dobry temat, żeby poruszać go w konkursie?
Plazma [02.10.09/15:10] ocena: 5
nie mogę napisać
że wiem, co czujesz, ale myślę, że Cię dobrze rozumiem
ax [29.09.09/22:27] ocena: 5
...
sama sobię taką możliwość dałaś...:) i bardzo dobrze.
my tu tylko jesteśmy...
Awaria [29.09.09/22:19]
Nie trzeba nic mówić.
Dzięki, że daliście mi możliwość powiedzenia o tym.
yourij [29.09.09/00:36]
kuźwa
dalej nie wiem
yourij [29.09.09/00:35] ocena: 4
...
nie wiem co powiedzieć...
ax [28.09.09/21:58]
...
wiesz...ja nie wiem, co powiedzieć.
Trzymaj się dzielnie i w ogóle...kurde...
Awaria [28.09.09/18:57]
Cóż, manifest to nie konkurs literacki.
Nie twierdzę, że potrafię pisać, ale co do samej Chylińskiej to bardzo ją lubię i to bardziej komplement dla mnie :).
Nie miałam za bardzo odwagi napisać o tym wszystkim wcześniej, teraz przynajmniej miałam pretekst.
Dzięki wielkie wszystkim. Radzę sobie. Naprawdę jestem bardzo pogodnym i radosnym człowiekiem. Lubię robić wokół siebie hałas i to się mimo wszystko po tych wydarzeniach nie zmieniło, może trochę zelżało.
Tak, zapisałam się na MMA. Zaraz idę na trening :).
VIS [28.09.09/15:14] ocena: 4
IMHO
wiwisekcja :-(
met [28.09.09/11:20]
ja mam takie samo zdanie
jak Fet
j... [28.09.09/10:33]
można taki tekst tylko przeczytać
i pomysleć. nie ma tu miejsca na komentarz moim zdaniem.
trzymaj sie
yamot [28.09.09/10:09]
naprawde
wspolczuje i przykro mi.
i podziwiam odwage wylania tego tutaj. chociaz to tez ma wlasciwosci terapeutyczne na pewno.
z ciekawosci - czy po tych wydarzeniach mialas potrzebe zapisania sie na jakis kurs samoobrony?
ocena - tradycyjnie pozniej, jak wiecej prac sie pojawi :)
Fetish [28.09.09/09:21]
przepraszam
współczuję, nie wiesz nawet jak bardzo, nie kuś by się dowiedzieć. ale tekst brzmi jak mix songów bajmu i chylińskiej.
Michaela [28.09.09/08:52]
Wiesz...
Zawsze kiedy czytam albo słyszę o takich wydarzeniach przechodzą mnie ciarki i rodzi się za każdym razem jakiś bunt. Jakaś nieznana we mnie struna napina się i głośno krzyczy. Bo chciałabym potrząsnąć takim oprawcą, by poczuł ten sam ból i strach i poniżenie i bezsilność i rozpacz co ofiara. Nie ma lepszej chyba kary. Nie ma mowy o wybaczeniu. Tutaj jestem bezkompromisowa. Tak mam. Bardzo ci współczuję, bardzo. Mam nadzieję, że ułożysz sobie życie, przezwyciężysz wszystkie strachy i będziesz szczęśliwa. To pewno bardzo trudne, ale naprawdę ci tego bardzo mocno życzę:)
kozucha [28.09.09/06:36] ocena: 5
Awi,
zrobiłaś wielki krok w walce o siebie i swoje prawo do normalnego, pozbawionego strachu i poczucia krzywdy, życia. Zrzuciłaś z siebie część ciężaru, pisząc ten manifest. To bardzo dobrze. Jeszcze długa droga przed Tobą, ale na jej końcu tli się iskierka nadziei. Oby ta iskierka zamieniła się w płomień, z całego serca Ci tego życzę. Zgadzam się z Dag, nie można oceniać tu tekstu, oceniam zatem odwagę.
kozucha [28.09.09/06:36] ocena: 5
Awi,
zrobiłaś wielki krok w walce o siebie i swoje prawo do normalnego, pozbawionego strachu i poczucia krzywdy, życia. Zrzuciłaś z siebie część ciężaru, pisząc ten manifest. To bardzo dobrze. Jeszcze długa droga przed Tobą, ale na jej końcu tli się iskierka nadziei. Oby ta iskierka zamieniła się w płomień, z całego serca Ci tego życzę. Zgadzam się z Dag, nie można oceniać tu tekstu, oceniam zatem odwagę.
kozucha [28.09.09/06:36]
Awi,
zrobiłaś wielki krok w walce o siebie i swoje prawo do normalnego, pozbawionego strachu i poczucia krzywdy, życia. Zrzuciłaś z siebie część ciężaru, pisząc ten manifest. To bardzo dobrze. Jeszcze długa droga przed Tobą, ale na jej końcu tli się iskierka nadziei. Oby ta iskierka zamieniła się w płomień, z całego serca Ci tego życzę. Zgadzam się z Dag, nie można oceniać tu tekstu, oceniam zatem odwagę.
Daguniek [28.09.09/00:11]
Wstrząśnięta jestem, że to potrafiłaś napisać.
Za to bardzo doceniam. Głaszczę po głowie i milczę.
Nie umiem ocenić jakoś, przepraszam.
Jolax [27.09.09/20:57] ocena: 5
nie umiem nic powiedzieć
wstrząsnęłaś mną, Awario
Komentarze
.
.Tak jak napisałam niżej,
nie umiem ocenić tego, co napisałaś, bo takich rzeczy się chyba nie ocenia. w konkursach zwłaszcza. Dlatego moja ocena wyłącznie za formę tekstu, o ile w ogóle tak się tylko da... no, ale postanowiłam ocenić, bo wszystkie ocenić obiecałam..
..
.:)
mną nie wstrząsnęło, tylko raczej krępowałem się to czytaćale trzyma się ram manifestu- mimo długich dygresji...
ocena nie ma nic wspólnego z moim osobistym stosunkiem do tego tematu
wstrząsnęło
i zamurrowało. Przywarlam jak do pustej zimnej sciany z krzykiem w uszach, który widzę na ekranie.Dołanczam się-
WYPIERDALAJ!
.
..
..
.wylogowana
Podejrzewałam, że część z was może wziąć to za prowokacje, czy coś w ten deseń.Tłumaczyłam już, że konkurs dał mi jedynie okazję do napisania - pretekst, a on sam mnie nie interesuje. Myślę, że gdyby nie to - nie odważyłabym się na takie zwierzenia.
Powiem ci jeszcze jedna rzecz. Nie mówię o tym wszystkim kogo poznaje, ale jeśli ktoś staje się dla mnie bliski to w pewnym sensie czuję się jakbym oszukiwała tą drugą osobę, a to nie ja mam się czego wstydzić i bać tylko ten KTOŚ. Na Broszce jestem od niemal początku, najpierw tylko czytałam, potem zaczęłam się w minimalnym stopniu udzielać i lubię to miejsce - tutaj działa ten sam mechanizm
Odkąd skończyłam 16 lat uprawiam ekshibicjonizm słowny. To wentyl bezpieczeństwa. Zresztą po takich zdarzeniach przychodzi taki etap, że chce się rozmawiać o tym ze wszystkimi, na szczęście tę część przeszłam dość delikatnie, a tekst tutaj to forma postawienia kropki nad i.
Niestety
nie powiem nic wiecej ani madrzej niz przedmowcy. Ciesze sie, ze ci ulzylo po wyrzuceniu tego z siebie i wszystko co moge to powiedziec, ze bardzo ale to bardzo nie lubie swiata, w ktorym dzieja sie takie rzeczy.tekstu jednak nie ocenie bo za ubranie zdarzenia w slowa nalezy ci sie piatka...za sam temat? Nie moge ocenic gwaltu na 5 prawda? Tak czuje wiec pozostane bezocenna :)
skomentuję anonimowo,
gdyż mimo upływu 11 lat od pewnego zdarzenia, nadal nie mam odwagi pisać o tym publicznie.. i tym bardziej dziwię się, że ktoś w zaledwie rok potrafi opisać swoje przeżycia, mogłoby się wydawać, że dużo bardziej drastyczne niż moje... Może to kwestia wieku i dojrzałości, bo ja byłam dużo młodsza.W każdym razie, nie potrafię odnieść się do tego tekstu obiektywnie i trochę mnie rani sposób ujęcia tego tematu.
I czy to aby dobry temat, żeby poruszać go w konkursie?
nie mogę napisać
że wiem, co czujesz, ale myślę, że Cię dobrze rozumiem...
sama sobię taką możliwość dałaś...:) i bardzo dobrze.my tu tylko jesteśmy...
Nie trzeba nic mówić.
Dzięki, że daliście mi możliwość powiedzenia o tym.kuźwa
dalej nie wiem...
nie wiem co powiedzieć......
wiesz...ja nie wiem, co powiedzieć.Trzymaj się dzielnie i w ogóle...kurde...
Cóż, manifest to nie konkurs literacki.
Nie twierdzę, że potrafię pisać, ale co do samej Chylińskiej to bardzo ją lubię i to bardziej komplement dla mnie :).Nie miałam za bardzo odwagi napisać o tym wszystkim wcześniej, teraz przynajmniej miałam pretekst.
Dzięki wielkie wszystkim. Radzę sobie. Naprawdę jestem bardzo pogodnym i radosnym człowiekiem. Lubię robić wokół siebie hałas i to się mimo wszystko po tych wydarzeniach nie zmieniło, może trochę zelżało.
Tak, zapisałam się na MMA. Zaraz idę na trening :).
IMHO
wiwisekcja :-(ja mam takie samo zdanie
jak Fetmożna taki tekst tylko przeczytać
i pomysleć. nie ma tu miejsca na komentarz moim zdaniem.trzymaj sie
naprawde
wspolczuje i przykro mi.i podziwiam odwage wylania tego tutaj. chociaz to tez ma wlasciwosci terapeutyczne na pewno.
z ciekawosci - czy po tych wydarzeniach mialas potrzebe zapisania sie na jakis kurs samoobrony?
ocena - tradycyjnie pozniej, jak wiecej prac sie pojawi :)
przepraszam
współczuję, nie wiesz nawet jak bardzo, nie kuś by się dowiedzieć. ale tekst brzmi jak mix songów bajmu i chylińskiej.Wiesz...
Zawsze kiedy czytam albo słyszę o takich wydarzeniach przechodzą mnie ciarki i rodzi się za każdym razem jakiś bunt. Jakaś nieznana we mnie struna napina się i głośno krzyczy. Bo chciałabym potrząsnąć takim oprawcą, by poczuł ten sam ból i strach i poniżenie i bezsilność i rozpacz co ofiara. Nie ma lepszej chyba kary. Nie ma mowy o wybaczeniu. Tutaj jestem bezkompromisowa. Tak mam. Bardzo ci współczuję, bardzo. Mam nadzieję, że ułożysz sobie życie, przezwyciężysz wszystkie strachy i będziesz szczęśliwa. To pewno bardzo trudne, ale naprawdę ci tego bardzo mocno życzę:)Awi,
zrobiłaś wielki krok w walce o siebie i swoje prawo do normalnego, pozbawionego strachu i poczucia krzywdy, życia. Zrzuciłaś z siebie część ciężaru, pisząc ten manifest. To bardzo dobrze. Jeszcze długa droga przed Tobą, ale na jej końcu tli się iskierka nadziei. Oby ta iskierka zamieniła się w płomień, z całego serca Ci tego życzę. Zgadzam się z Dag, nie można oceniać tu tekstu, oceniam zatem odwagę.Awi,
zrobiłaś wielki krok w walce o siebie i swoje prawo do normalnego, pozbawionego strachu i poczucia krzywdy, życia. Zrzuciłaś z siebie część ciężaru, pisząc ten manifest. To bardzo dobrze. Jeszcze długa droga przed Tobą, ale na jej końcu tli się iskierka nadziei. Oby ta iskierka zamieniła się w płomień, z całego serca Ci tego życzę. Zgadzam się z Dag, nie można oceniać tu tekstu, oceniam zatem odwagę.Awi,
zrobiłaś wielki krok w walce o siebie i swoje prawo do normalnego, pozbawionego strachu i poczucia krzywdy, życia. Zrzuciłaś z siebie część ciężaru, pisząc ten manifest. To bardzo dobrze. Jeszcze długa droga przed Tobą, ale na jej końcu tli się iskierka nadziei. Oby ta iskierka zamieniła się w płomień, z całego serca Ci tego życzę. Zgadzam się z Dag, nie można oceniać tu tekstu, oceniam zatem odwagę.Wstrząśnięta jestem, że to potrafiłaś napisać.
Za to bardzo doceniam. Głaszczę po głowie i milczę.Nie umiem ocenić jakoś, przepraszam.
nie umiem nic powiedzieć
wstrząsnęłaś mną, Awario