[sekundę...] 


REKLAMA
Moda ulicy
mathilde [2007-03-14]
W najnowszych "Wysokich Obcasach" natrafiłam na długi dział o najnowszych trendach w modzie. Że mini, że odyseja kosmiczna, że obszerność, że kwiaty, niebieski, sala gimnastyczna...

Oderwijmy się od tego chwilę. Ja też o modzie. Ale o modzie z zupełnie "innej beczki". Streetfashion. Moda miejska, moda uliczna, zwał jak zwał. Krótko: to po prostu styl ludzi przechadzających się po ulicach dużych (najczęściej) miast.

Rządzi się tylko i wyłącznie własnymi prawami. Tutaj nie istnieje pojęcie "passé". Moda ulicy nie przejmuje się trendami wyznaczanymi przez światowych projektantów. Istnieje obok mody 'oficjalnej', niezależnie od niej. Są też jednak pewne nurty, między innymi chociażby popularna gothic lolita.

Zasady są proste: bądź sobą. Kreuj się. Mieszaj style. Nie bój się wyróżniać. Wyglądaj inaczej.


hel_looks.jpg Niektórzy myślą, że "wyglądanie inaczej" polega tylko na usilnym zwracaniu na siebie uwagi dziwnym ubiorem. Otóż nie - wyróżniać można się na wiele sposobów. Również spokojną elegancją i klasyką.

Na świecie powstało już wiele stron ze zdjęciami z różnych miast. Najsłynniejsza - http://www.hel-looks.com to właściwie skrajność :)
Oglądając, można się przekonać, że mieszkańcy Helsinek wiedzą, co to oryginalność. Tam nawet najmłodsi szukają ciekawych "ciuchowych" rozwiązań.

stockholm_st.style.jpg Ja najwyżej cenię modę Sztokholmu: http://stockholmstreetstyle.blogg.se. Mieszkańcy tego szwedzkiego miasta nie są na siłę ekstrawaganccy, a wyglądają po prostu niesamowicie. Autorzy strony odwalają kawał dobrej roboty, zamieszczając te inspirujące do własnych poszukiwań fotografie z dużą częstotliwością i w sporych porcjach.

ww_strts.jpgJeśli chodzi o Polskę, na razie powstały dwie strony: http://visionsofwarsaw.blogspot.com (niestety, ostatnia notka jest sierpnia, a szkoda, ponieważ zdjęcia były łączone z naprawdę ciekawymi tekstami) oraz http://warsawstreets.prv.pl.

Szkoda, że aktualnie pojęcie 'streetfashion' utraciło u nas swoje właściwe znaczenie... a raczej zostało wypaczone. Głównie przez nastolatki, które jak zauważą na wystawie Zary (Zary? Chyba tak) bluzkę z wisienkami, pędzą do sklepu po ciuchy, kolczyki, szelki (najnowszy "streetfashionerski" hit) z wisienkami i chwalą się tym następnie na Gronie (http://www.grono.net) Streetfashion.
Co z tego, że później na ulicy, co 5 mijana dziewczyna ma na sobie wisienki, przez co automatycznie zlewa się z tłumem, zamiast się wyróżniać - ona i tak myśli, że jest streetfashionerką // streetfashionistką.

Streetfashion dobrze się sprawdza w dużych (Warszawa) i "artystycznych" (Kraków) miastach. W mniejszych to już jest większa odwaga, by się wyróżniać, niestety - w Moim Mieście chociażby szokują nawet zielone rajstopy ;-).

Niektórzy pewnie uznają, że to fanaberie, ale dla mnie Streetfashion to nieodmiennie ciekawe i inspirujące zjawisko.

Polecam:

http://www.hel-looks.com - HELSINKI
http://www.stockholmstreetstyle.blogg.se
- SZTOKHOLM
http://www.ftp2.dns-systems.net/~sams/LSF/new_map.html - LONDYN
http://www.stilinberlin.blogspot.com/
- BERLIN
http://www.street-fashion.ru/
- MOSKWA
http://www.style-arena.jp/index_e.htm - TOKIO
http://www.facehunter.blogspot.com/ - PARYŻ
http://www.street-style.com.ua/ - UKRAINA - pewnie jakieś konkretne miasto, ale nie wiem, jakie, bo nie umiem po rosyjsku ;)

Mogłabym tak wymieniać i wymieniać - jest też Mexico City, Buenos Aires, Istambuł...Ale wtedy lista rozrosłaby się do niemożliwości, więc jeśli ktoś poczuł się zainteresowany - zachęcam do wyszukiwania w Internecie mody miast.

strona: 1 2 3
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
Patrycja [19.06.10/12:44]

bluza z kapturem

jestem zwoleniczką ubierania się w bluzy dresowe z kapturem ale od niedawna zauważyłam że dziewczyny mają kaptur ubrany na głowę i niezależnie od pogody. Proszę mi pomuc czy powinnam też ubierać na głowę kaptur ?
Patrycja [19.06.10/12:44]

bluza z kapturem

jestem zwoleniczką ubierania się w bluzy dresowe z kapturem ale od niedawna zauważyłam że dziewczyny mają kaptur ubrany na głowę i niezależnie od pogody. Proszę mi pomuc czy powinnam też ubierać na głowę kaptur ?
GPNS [03.03.10/22:13]

Street style com ua

"UKRAINA - pewnie jakieś konkretne miasto, ale nie wiem, jakie, bo nie umiem po rosyjsku ;)"

Ukraina i po rosyjsku. Mniej pierdół, więcej wiedzy.
bogdan [27.04.09/10:46]

streetfashion

witam!

chcialem by zaprosic wszystkich na moja strone ktora dotyczy warszawskiej mody ulicznej http://mu.waw.pl

obecnie mam tam wiecej chlopakow niz dziewczyn! :))) ale to ma sie zmienic :)
Aga [05.12.08/21:53]

STREETFASHION

www.StreetFashion.pl albo www.ModaUlicy.pl

Polecam
esteban [28.03.08/14:40]

Tokio

Polecam świetna stronkę z typowym Tokijskim street style http://www.style-arena.jp/
esteban [28.03.08/14:39]

Tokio

Polecam świetna stronkę z typowym street style
strtf [26.03.08/20:09]

STRONA O STREETFASHION

Zapraszam: www.streetfashion.rox.pl
na_opak [16.05.07/14:44]

...:)

uważam, że ten artykuł jest bardzo dobry i zgadzam się z nim, ale jak w takim małym mieście jak ja mieszkam się wyróżniać konkretnie? wszyscy Cię wyśmieją tylko. Ale na studiach w końcu pokaże swoje prawdziwe ja:)
Tracy [10.05.07/19:09]

cd.

i wszystko inne co rzadko która osoba nosi na co dzien. Zreszta myśle też, że to troche domena Polaków. Ich mentalność. Kocham się wyróżniać, ale nie ukrywam, że komentuje ubrań innych osób, którzy jednak odbiegają od aktualnych ciuchów większości populacji. typowe.
Tracy [10.05.07/19:03]

racja

We wszystkich miastach powyżej 100 tys mieszkanców. W moim mieście budzi podziw(albo zniesmaczenie) spódnicza dzinsowa przed kolana.
Zmijka [28.03.07/19:16]

hmm.

A do mnie w ogóle nie przemawia takie łączenie strojów.
im dziwniej wyglądasz tym bardziej jesteś trendy...
foxi [20.03.07/18:01]

ale

nawet w sklepach tak modnych jak ostatnio H&M można znaleźdź orginalne rzeczy...i lumpeksy naturalnie;D
DziDzia69 [20.03.07/12:54]

Moda ulicy

Teraz po ulicach chodzą same klony... :P Heheh... :) Wszystkie panie podobne buciki, podobne spodnie, podobne kurtki... :) Mnie też to dotyczy, ale cóż poradzić jak w sklepach wszystko szyte fabrycznie? :D
foxi [17.03.07/18:30]

fajnie

napisany tekst, inspiruje! i część linków wylądowała już w ulubionych. Podziwiam ludzi którzy potrafią ubrać się z polotem i ze smaczkiem, ja sama raczej do takich nie należę. Chyba, że glany/trampki, dżinsy dzwony i czarne koszulki są oryginalne, chociaż....zdarza mi się poszaleć, z rzadka ale;P
met [16.03.07/15:53]

oj tam rob

wcale że nie bo nie:)
R35 [16.03.07/15:42]

Bo tylko tacy przed 25 rokiem

życia mają powab - tylko nie donieście na mnie, bo mnie z pracy wyrzucą ;-)
lilka [16.03.07/15:12]

kurde

poczułam się zakurzona i nudna
sykstus [16.03.07/12:58]

fajnie takie

kawalki poogladac. jak jest chwila..
/a po robaczku mozna sie po prostu wszystkiego spodziewac;)
met [16.03.07/10:39]

robaczku

oglądasz się za młodymi mężczyznami:DDDDD
yamotka [16.03.07/10:06]

Math

super arc!

zawsze lubilam podgladac taka mode. ale szczerze - odwagi nigdy nie mialam na wprowadzenie jej we wlasnej osobie. a teraz to juz wiek nie ten ;)
robaczek35 [16.03.07/07:43]

Wczoraj w galerii kotów

widziałam chłopaka - w zasadzie niby nic: kraciasta koszula, jakieś dżinsy podwinięte. Ale do tego miał długie sznurowane buty i długie (tak do połowy przedramienia) rękawiczki. Każda babka się oglądała!
agatrucicielka [16.03.07/00:27]

kupiłam

A ja sobie kupiłam beżowy płaszczyk na wiosne z brązowym i zielonym i rudym wzorkiem. Materiał wygląda ja tapicerka ze starego fotela ryzykowne zwraca uwage i się mi bardzo podoba! Do złotych butów ale i do jeansów :)
zosia [15.03.07/19:35]

poprawka i sprostowanie

chciałabym powiedzieć, że ten artykuł mnie zaciekawił bardzo, jest fajny, ma cudowny temat i świetnie że są linki.
met [15.03.07/19:15]

zosia

no to códnie normalnie:>
zosia [15.03.07/18:56]

chciałabym powiedzieć, że

ten artykół mnie zaciekawił bardzo, jest fajny, ma cudowny temat i świetnie że są linki.
met [15.03.07/18:42]

nie no majorka

nie gadaj:)

z ulic Berlina jest takie zdjęcia kolesia w rurkach i laska obok niego. świetni są i nie sirotowaci:)

mnie to się taka pozorna noszalancja podoba:)
choc, też z Berlina, te lasie przygrubawe w legginsach we fjuterku, to przesada:D to jest dla mnie symbol przegięcia jednak:D
piguła [15.03.07/17:44]

fajny tekst

no, ja sobie ostatnio sprawiłam dwurzędowy żółciutki płaszczyk na wiosnę i jak teraz go noszę, to ludzie się na trawnikach zatrzymują (zwłaszcza, gdy idę z koleżanką w płaszczu koloru soczystej moreli). I nawet rozmawiałyśmy ostatnio, że fajnie byłoby już mieszkać w Kraku żeby nie wzbudzać takiej dzikiej sensacji... fajnie jest zwracać na siebie uwagę, ale bez przesady :/

natomiast jeśli chodzi o współczesną modę, to wydaje mi się, że jest bardzo niedbała i "przypadkowa" (desenie, kolory, które według ogólnego przekonania się "gryzą", tu obowiązkowo zestawione). a ja nie lubię wkładać na siebie przypadkowych ciuchów. chyba trzeba mieć trochę wyczucia, kiedy coś jest jeszcze ciekawe, a kiedy juz dziwaczne.
majorka [15.03.07/16:17]

mathi

super tekst i super fotki, super linki...
tyle ze po przejrzeniu prawie wszystkiego moje wrażenie jest następujące - im bardziej sierotowato wyglądasz tym bardziej jesteś trendy.
Pewnie jestem już za stara na taką modę ( choć nie należę do paniuś w kostiumikach), ale niestety to do mnie przemawia dość słabo i niezbyt ta moda mi sie podoba.Ale - są gusta i guściki, jak komuś pasuje - prosze bardzo, chętnie "popodziwiam" na komś, bo sama to raczej zostanę przy swoim dotychczasowym stylu.
A74 [15.03.07/14:09]

Ciekawy

i inspirujący art.
Muszę go przetrawić, bo zrodził w mej głowie pewną myśl.
Gitta [15.03.07/12:10]

o

ciekawe bardzo:-)
Fossa [15.03.07/12:05]

street fashion to sztuka

na którą mogże sobie pozwolić każdy, która nie ma zasad, tworzymy ją od podstaw sami. ;)
i choć ja aż tak strasznie się nie wyróżniam, podziwiam wszystkich, którzy swoimi pomysłami wprowadzają kolory na smutne ulice naszych miast. nowe style, łączenie, mieszanie, zamienianie - do tego trzeba mieć dryg, ale ten 'dryg' można też w sobie wyuczyć. ;)

pozdrawiam.
Plazma [15.03.07/12:04]

Chloe,

masz racją, wawa blado wypada, bardzo
zblaz [15.03.07/12:04]

o kurde :)

fajny temat, fajny arć, tylko ja zawsze mam kompleksy jak patrzę na takie zdjęcia - że mi sie nie chce tak bawić, że brak mi takiego polotu, no ogólnie że wrzucam na siebie byle co i potem marudzę, że źle wyglądam :>

No nie wiem, to chyba jakieś zakupy będą grane, weszłaś mi na ambicję :D
maurycja [15.03.07/11:55]

to moja zdecydowanie ulubiona strona japońska

o modzie ulicznej... tam mają niebywałą odwagę w melanżu stylowym;)

http://www.japanesestreets.com/
chloe [15.03.07/11:34]

Też

napiszę, że fajny tekst, a co ;-).

Przejrzałam zdjęcia z polskiej strony warsawstreets.prv.pl. i mam wrażenie, że albo autorki mocno trzymały się własnej wizji streetfashion, albo na warszawskich ulicach nie jest aż tak oryginalnie. Większość fotografowanych osób jest mimo różnic w detalach, bardzo podobnie ubrana. Łatwo znaleźć wspólne elementy, które budują ...jednolity styl.

PS. Zdjęcia z ukraińskiej strony są z różnych miast: Kijów, Odessa, Ługańsk, Zaporiż... coś tam... :).
Jak to se miło odświeżyć ruskie bukwy od rana, a już myslałam, że nic nie pamiętam ze szkoły... ;-).
met [15.03.07/10:44]

math

bardzo fajny tekst!

konkretny i o czymś ciekawym.

oglądam sobie te linki z zainteresowaniem.

i zwróciłas uwagę na ważną sprawę, że projektanci swoje a ulica swoje:)
i tak samo jak Plazma mam, zazdroszczę ludziom umiejącym świadomie kreować z róznych wpływów swój wizerunek. Zazdroszczę im odwagi w tym.
moim zdaniem to duża sprawa, niemal jak umiejetność rysowania, śpiewania czy pisania:)
Cran [15.03.07/10:32]

uliczna moda - Helsinki

hmmm, byłam w Helsinkach zdecydowanie bardzo krótko, ale tamtejsza "moda uliczna" mnie raczej zmroziła a nie zachwyciła.
kobiety niezależnie od wieku ubrane bezkształtnie, nieco bezpłciowo, wszystkie w płaskich "babcinych" niemalże półbutach... może to i wygodne, ale wyglądało dosyć paskudnie!!
żeby nie było watpliwości - cenie sobie wygodę i dobrze leżące ubranie a nie "sztuczne przebranie", ale bez przesady...
Plazma [15.03.07/10:19]

pozwoliłam sobie edytując

"pożyczyć" zdjęcia z podawanych obok stron - w malutki rozmiarze oraz z linkiem do źródła podobno mi wolno:)

tak, podoba mi się street fashion i zgadzam się, że najfajniej, kiedy nie polega na gotowych "sieciówkowych" rozwiązaniach

oraz - bardzo żałuję, że brak mi odwagi/warunków/motywacji/wyobraźni do tworzenia swojego wizerunku w ten sposób...

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!





Cafenews