[sekundę...] 


REKLAMA
Moc wyobraźni
DominikaD [2008-05-23]
Czym byłaby sztuka bez wyobraźni (zarówno artysty jak i naszej, odbiorców)? Niczym szczególnym. Po prostu kolorem rozprowadzonym na płótnie, obrazkiem bez znaczenia. Bo tak naprawdę, dopiero wyobraźnia czyni z niej coś wartościowego, co budzi emocje, przemawia do nas, zmieniając naszą obojętność w ciekawość, zachwyt lub nawet odrazę czy bunt. 

Fantazja artysty każe mu przemawiać językiem koloru i kształtu do innych, „ubierać” uczucia w odpowiednią formę - tak, by bez użycia słów mógł on wyrazić to, co myśli i czuje, nawiązać dialog z potencjalnym odbiorcą, którego wyobraźnia jest równie niezbędnym elementem tej rozmowy. Sprawia ona, że dzieło ożywa, nabiera dla nas jakiegoś osobistego znaczenia, często przekazuje nam prawdy o świecie lub po prostu budzi emocje (pozytywne bądź negatywne, stając się punktem wyjścia mentalnego sporu). 

W odbiorze obrazów Władimira Bovkuna, artysty z Ukrainy, nasza wyobraźnia ma pole do popisu, chociaż w przypadku niektórych dzieł już same tytuły działają na nią bardzo sugestywnie i podpowiadają, jakim torem powinna podążyć. Dzięki temu płótna te przestają być dla nas czystą abstrakcją, lecz faktycznie przedstawiają kawałek rzeczywistości zamkniętej w ramy oryginalnej formy. 

Bardzo ciekawe są płótna tworzące cykl Night, w skład którego wchodzi sześć obrazów, z jakich stworzyć można własną kombinację. Każdy z nich jest ciekawym połączeniem kształtu i koloru. Dominuje tu oczywiście czerń, barwa nocy, a centralnym punktem dzieł jest figura - połamana lub spiralna. Ta ascetyczna sceneria ożywiona jest przez drobne, ale jaskrawe plamy kolorów (róż, błękit, pomarańcz). Mnie kojarzy się to oczywiście z motywem miasta nocą, miasta śpiącego, okrytego ciemnością. Są jednak miejsca, gdzie życie płynie dalej, intensywnie i w szalonym tempie. Kolory przypominają mi światła dyskotek przeszywające mrok, a zakręcone figury - ludzi zatopionych w tańcu, całkowicie pochłoniętych przez magię nocnego życia. 

W niemal identycznej tonacji utrzymany jest obraz zatytułowany Midnight - budzi we mnie zresztą te same skojarzenia. Życie nie kończy się o północy. Wtedy dopiero się zaczyna. 
Bovkun lubi noc. Obraz Angel komentuje nawet krótką frazą: „Kocham malować noc. To wszystko”. Zapewne to ona jest dla niego źródłem energii i inspiracji, tłem właściwego życia, być może nawet metaforą życia. Wspomniany obraz to bardzo ciekawa wariacja na temat nocy. Niebieska kratka w tle, spirale, okręgi rozrzucone przypadkowo w przestrzeni, nawet zegar odwrotnie odmierzający czas (czyżby autor pragnął, by ta noc trwała i zaczynała się wciąż od nowa?). A w centrum dziwnie splątane linie – czy to anioł nocy czuwa nad tymi, którzy nie śpią? 

Ciekawe malarskie rozwiązania odnajdziemy także w obrazie Energy. Tytuł jest wystarczającą jego interpretacją. Wystarczy spojrzeć - totalna eksplozja kolorów, różnorodność kształtów (dominują oczywiście linie: proste, połamane, zakręcone; to charakterystyczny element jego techniki, który konsekwentnie wykorzystuje niemal na każdym płótnie).
 
O tym, jak umiejętnie się nimi posługuje, świadczy obraz Big rain. Ukośne linie jako podstawa kształtu całości, walczące ze sobą i mieszające się farby (niebieska i pomarańczowa) jako podstawa kolorystyczna. Proste narzędzia, a efekt ciekawy. Te barwne strugi deszczu zalewają cały świat, zakrywają wszystko. Pozostają tylko one - silne, zdecydowane, nieustające. 

Mam nadzieję, że niektórzy z Was, włączając swoją wyobraźnię na najwyższe obroty, zobaczą w tych obrazach coś więcej, niż tylko ciekawą kombinację linii i barw. Dzieła te bez wątpienia mówią nam coś – przemawiają jednak innym, obcym i trudnym językiem. Jeśli jednak nasza wyobraźnia nam pomoże, stanie się on dla nas z pewnością zrozumiały.

Galeria Artysty

strona: 1 2
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
sykstus [26.05.08/20:51]

owszem,

piekne niektore.
dla mn plane2 i big rain
facet wie o co chodzi w takim malowaniu
ax [23.05.08/21:41]

:)

to ja oczywiście tego anioła biorę :))
Gitta [23.05.08/16:04]

fajne

przypominają mi patchworki:)
Plazma [23.05.08/13:12]

w pierwszej chwili przeczytałam

zarozumiały ;) zrozumiały - brzmi o wiele ciekawiej.
"OPTY-MISTYCA-blue" spodobał mi się szalenie...
wydra [23.05.08/12:43]

bardzo bardzo

te obrazy. Na ogół nie rozumiem sztuki, bo słabo sie na tym znam, ale czuję te obrazy jakoś.
met [23.05.08/12:36]

ciekawe obrazy

i faktycznie, ładnie o tym piszesz. Ja bym sobie powiesiła na ścianie obraz Energy, bo mi tego trzeba:) albo ten o mieście nocą obok fotografii Manhattanu:)
fajne.
DominikaD [23.05.08/10:19]

:)

Dziękuję
ax [23.05.08/08:10]

ten anioł...

ja widzę tam samotnego człowieka ze skrzydłami, który zamknięty jest w jakiejś własnej niemocy...oddzielonego od czegoś...od życia?...od siebie samego?...od swoich marzeń?...Człowieka, który za czymś mocno tęskni...
Rzeczywiście...fajne są te twoje spotkania ze sztuką... :)
Michaela [23.05.08/07:03]

Wszystko już powiedziałaś,

nic dodać nic ująć. Wyobraźnia ptrzebna oczywiście. Nie wiem czy to Tobie pisałam, że o sztuce piszesz pięknie? Jeśli nie, to teraz mówię.

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!





Cafenews