[sekundę...] 


REKLAMA
Mini Poradnik dla chcących odpocząć w Turcji
met [2009-08-25]
Powiedzmy sobie to szczerze, wybrałam ten kraj nie z powodu jakiejś przemożnej chęci zobaczenia tam czegoś konkretnego, ale tak poślizgiem i z powodów prozaicznych:

- bo tam jeszcze nie byłam
- bo tam jest ciepło
- bo jest morze a nawet 4!
- bo w związku z wyższym kursem euro Turcja była tańsza od taniej dotąd Grecji
- bo z biurem, w hotelu, podwiezionym i odwiezionym jest najłatwiej.

Jak się okazało, tego rodzaju argumenty niekoniecznie sprawiły, że pobyt był strzałem w dziesiątkę, bo dać się zapuszkować w samolocie nie mając planu na obcowanie z konkretami, jakich w Polsce nie ma, jest w sumie bez sensu.
Ponieważ jestem już stara i jakaś tam mądrość mi się z rozdzielnika należy, no to nastawiłam się tak, że każde doświadczenie czegoś uczy i dlatego jest cenne, nawet jeśli zdarzenie nie spełniło marzeń w 100 a nawet 60 %.
Tak gwoli sprawiedliwości muszę powiedzieć, że Turcja jako duży kraj, otoczony czterema morzami, leżący trochę w Europie, trochę, albo w większości w Azji, ma wiele do zaoferowania ludziom z północy. Ale pod warunkiem, że opracują oni sobie podróż tak, aby móc coś zobaczyć, nie tylko stałe punkty programu z folderów turystycznych, ale też jakieś zapadłe dziury no i koniecznie Stambuł. W którym oczywiście nie byłam;]

Kraj jest trochę bardziej obcy niż Grecja czy Włochy, nasze cywilizacyjne kolebki. Przy lekturze przewodników padają nazwy jakichś dziwnych plemion zamieszkujących tamte tereny, które niewiele mówią. Ale paradoksalnie to w Turcji jest imponująca liczba starożytnych resztek po amfiteatrach, miastach. I robi to wrażenie o wiele większe niż parę kamyków na Krecie np. niemal co krok można natknąć się na jakieś pozostałości sprzed naszej ery. Co mnie zaszokowało, nie powiem.
Wybierałam się tam nie bez obaw. Bez towarzystwa mężczyzny, jednak do świata muzułmańskiego, gdzie faceci adorują laski nachalnie. A tymczasem nic z tych rzeczy. Panowie Turkowie bardzo mili, kumaci i tak mi przyszło do głowy, że niejednemu, jakby tak obozował znowu pod Kamieńcem Podolskim czekając aż pan Wołodyjowski wreszcie się wysadzi, chętnie oddałabym się w jakiś krótki jasyr;] jednak należy wziąć poprawkę, że tacy tubylcy do obecności wydekoltowanych turystek z krajów słowiańskich są przyzwyczajeni, to i ogłady i zachowania i paru słów w ich rodzimym języku nauczyć się zdążyli. W każdym razie i tak zrobili na mnie lepsze wrażenie niż nadęci Kreteńczycy czy zblazowani Włosi.

Dlatego porada 1

Jeśli chcesz wybrać się sama albo z koleżanką, nie ma lepszego miejsca. Mogą to być wakacje twojego życia;]
Wiedziałam, że w Turcji jest gorąco, ale nie wiedziałam, że jednak aż tak. Sierpień to miesiąc najwyższych temperatur, zwłaszcza na riwierze tureckiej w okolicach Antalyi. W słońcu temperatura imponowała 47 kreskami, to więcej niż w tym samym czasie w Egipcie czy Tunezji.

Stąd porada 2

Wybierając się w sierpniu w tamte rejony zabierz ze sobą kremy z filtrami 50, żeby słońce nie wyrządziło ci nieodwracalnych szkód na bladej skórze i zadbaj, żeby po 2 dniach nie wyglądać jak ruska baba w polu kukurydzy czy innego warzywa. Pamiętaj, że tylko cień i poranki są twoimi sprzymierzeńcami, potem słońce pali wszystko bezlitośnie, no może prócz tłuszczu…

Tłuszcz i fałdki od razu nasuwają kolejne skojarzenie, mianowicie jedzenie.
To było zaskakująco dobre, przynajmniej w moim hotelu. Nie spodziewałam się, że najem się tyle pietruszki i innych zielenin polanych jogurtami i zimnymi sosami tez na jogurtowej bazie, albo szpinaku przyrządzanego na 100 sposobów. Dużo paciajek, sałatek, zapiekanych papryk, cukinii, albo obsmażanych w cieście. Coś czego kompletnie nie umiem robić sama a co wielce przypadło mi do gustu, np. cukinia wypełniana kaszą gryczaną z cynamonem. Mniam. Albo słodycze, roladki, ptysie, baklawy, mega słodkie i mega smaczne i oczywiście kaloryczne. A to wszystko z herbatką.
Tu uwaga, Turcy, jak to naród południowy, mają specyficzne podejście do higieny. Szklanki, sztućce nie są okazem sterylnej czystości, dlatego tu

Porada 3

Jeśli możesz, odkażaj się;] najlepiej więc wykupić opcję All inclusive i przed obiadkiem i kolacyjką zapodać sobie turecki gin albo wódkę, które są tak odmienne od naszych, że pozostawią niezapomniane wrażenia smakowe;]
Mniema się, że ludzie wybierają się na wakacje po to, żeby odpocząć. Jednak tak jak wszystko, pojęcie wypoczynku jest względne. Dla jednego wypoczynkiem będzie cisza i samotność, dla innych ludzie i ruch. Jakkolwiek cisza może steranego stresem człowieka przyprawić jednak o obłęd, to niestety, nadmiar ludzi, także. Zwłaszcza specyficznych. Dlatego tu


Porada 4


Nie wybierajcie tureckiej riwiery, jeśli jednak wolicie obłęd samotności albo kochacie się w ciszy. Nawet hotele w Miami stały w jakiejś przyzwoitej odległości od siebie, natomiast tu były upakowane tak, że gość z hotelu A zaglądał w miskę gościowi z hotelu B. na plaży ani skrawka wolnego od leżaków miejsca, które były poustawiane łeb w łeb jak prycze w obozie koncentracyjnym.

Do tego bitwa o leżaki nad basenem i nieustający jazgot muzyki, którą ładowali w uszy animatorzy. Sąsiadami na leżakach na tureckiej riwierze są przeważnie Rosjanie, rzadziej Niemcy. Dlatego izwienitje pażausta słychać wszędzie. Jedyny plus, można popatrzeć na niepowtarzalną „modę” aspirujących babć z kołchozu i wychudzonych Rosjanek przyobleczonych w cekinki i podróby Dolce Gabbana.

Jeśli ktoś lubi piękne plaże, raczej niech też rejony Antalyi omija z daleka. W życiu nie widziałam brzydszego piasku. Przypominał kurz. Przy brzegu udeptany i mokry a fale niosły mułowaty kurz, który wnikał w każdy zakamarek gaci, ciała i nie dawał się zmyć ani wyprać. W związku z tym plażę odwiedziłam 2 razy.

Porada 5

Dotyczyć będzie pieniędzy. Jak każdy biedniejszy kraj oraz aspirujący, tak i Turcja miewa problemy z walutą. Nie, że nie ma bankomatów czy banków, ale kraj, w którym są aż 3 środki płatnicze, nastręcza czasem problemów no i oczywiście naraża nas na straty. Dlatego najlepiej przywieźć ze sobą tureckie liry, dolary i euro, najlepiej drobne. Ceny w jednym sklepie są podawane w różnych walutach, np. woda kosztuje dolara ale lody lirę, a chałwa ileś tam euro.
Jeśli np. pan sprzedaje popcorn za dolara, a ja nie mam dolara tylko euro, bierze oczywiście jedno euro i nie bawii się w subtelności wydania mi reszty 25 eurocentów, bo dolar to równowartość 75 centów. Kto więc na tym traci? Wiadomo. To samo z przelicznikiem na liry. 1 euro to 2 liry, 1 dolar to 1,5 liry. I kupując pierdołki typu lody, piwo, picie nietrudno się w tym pogubić.

Porada 6


Jeśli znudzą cię darmowe driny, uśmiechy długorzęsych tubylców, rytmy disco nad basenem, to weź ze sobą laptopa i zrób z niego użytek, bo Internet jest w niemal każdym hotelu za darmo. I pooglądaj sobie ulubione strony, zakup koszulkę z napisem : FUCK GOOGLE, ASK ME.

I wracaj szczęśliwy do Polski, nawet jeśli samolot spóźni się o 5 godzin a kanapka na lotnisku kosztuje tyle co wypasiony obiad w knajpie Magdy Gessler.
Pamiętaj, masz wakacje i nie możesz się denerwować.



zdjęcia moje
strona: 1 2 3 4
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
poiuytre [21.11.09/08:09]

stambul

żaluj że nie bylas w stambule, to tak jakbys nie byla w Turcji
piaget [27.08.09/12:57]

no właśnie

czaję się na Turcję jeszcze w tym roku, więc dzięki za poradnik. ale przezyłam tunezję to i turcję zniosę. chyba :P
Plazma [26.08.09/19:39]

Tulia,

e, źle nie jest :) plazma przetrzyma wszysssko
Tulia [26.08.09/13:52]

bidusia plazmusia :(((

ale żeś za to cudnie schudła i jak jeszcze schudniesz to se pogadamy na zlocie :((, trzymaj się dzielnie, niedługo odetchniesz :))
plzm [26.08.09/10:58]

i tak myślę, że fajnie pojechać gdzieś gdziekolwiek

niż spędzać urlop na przeprowadzce czy przed salą rozpraw- jako ja w tym roku ;)

jak kiedyś się wreszcie ogarnę będę mogła wyjechać, to sobie ten poradnik druknę, dzięki Metti.
met [26.08.09/10:45]

jerr

oks, mów kiedy cię pierwsza puści:)
j.... [26.08.09/10:38]

hm....

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6960890.html
j.... [26.08.09/10:18]

galka !

?!!!
j.... [26.08.09/10:17]

oto odpowiedz

godna prawdziwej harcerki !
nie ma sytuacji bez wyjścia :)))

a poza tym masz racje - pytanie bylo typowym strzalem w stope - turcja raczej pod tym wzgledem się pozytywnie nie wyróznia ( raki, piwo efez, jakieś winszczaki i kuniec. jest jeszcze jakies brandy ale nie warte wspomnień ... ) pozostaniemy więc przy nieskonsumowanym jeszcze, obiecanym winku na lawce :)
gali [26.08.09/10:08]

albo lepij

ukraść, nie? ;D
met [26.08.09/10:04]

jerr

nie e
bo te rakije są paskudne strasznie:)
ale możemy se coś kupić w szklepie nie?:)
jj... [26.08.09/09:36]

metko moja deroga sasiadko ...

kierujac sie jak na niskolota niskimi pobudkami spytam cie namiętnie, czy jakąs flaszkę lokalnego specjału Ci sie udalo przywieźć co by sąsiada poczestować ....


?
Michaela [26.08.09/07:38]

A już myślałam, że Turcję bym chętnie zobaczyła ;)

Uwielbiam takie poradniki-"przezorniki". No i te komentarze...też są niczego sobie ;)
j.... [25.08.09/23:17]

cholera

ciśnienie mi skoczyło ...
nie wiem czy sobie z tym poradzę ...
co począć, co począć ...nic problemy tego świata, terror, kryzys, ortografia, dysleksja ...
nic to ...
jam jest niskolotny zaczepkowicz ...
fuck ...
i po co mi to było ?
po co ?!!!
Truskawka [25.08.09/22:41]

meciu

a tak w ogole to swietny tekst jak to zwykle u cie ;))) bardzo obiektywny bez nadecia sie mi podoba bardzo :))
Truskawka [25.08.09/22:39]

hej VIS

przepraszam jestem na wakacjach i nikogo nie zaczepiam chyba, ze sila woli, ktorej chyba jednak nie mam zwazywszy ilosc pozartych slodyczy;))) Nie wyciagajac komentarzy to ty wciaz nawiazujesz to mojej skromnej osoby pomimo mojej nieobecnosci tutaj wiec ja se wypraszam jesli moge;)))

Co do zacietrzewienia co jak moge? Cecha rodzinna odziedziczona w genach jedna moja pra pra cos tam spalili na stosie i ja osobiscie sadze, ze za charakter nie czynnosci wtedy uwazane za naganne ;)))))
maura [25.08.09/21:54]

idź idź

nudna jesteś, to prawda.
VIS [25.08.09/21:40]

małostkowa

głupia,troll,.. wal śmiało... przetrzymam ;-P przyzwyczajona jestem na tym portalu do tego,że gdy chce się mieć swoje zdanie, coś powiedzieć, sprostować, ba.. obronić się - słyszy się tego typu inwektywy.
Zauważyłaś - napisałam nie bierz tego do siebie - a ty wzięłaś - po co?
Jak na pralnię brudnych pieniędzy to chyba za mało występujecie w TVN-ie? Natomiast zawsze można za free wykorzystać cudze teksty, wydać książeczkę i czerpać z niej jakieś zyski? Czy zyski były? Nie wiem, ale założenie z pewnością było, mało mamy teraz bezinteresownych ludzi ;-P
Pozdrawiam i idę - bo nudą wieje ;-P
maura [25.08.09/21:01]

cholernie

małostkowa z Ciebie postać. niech będzie nie pacjent a klient.

tak kochana, Broszka to pralnia pieniędzy. pod płaszczykiem etyki i towarzyskiego saloniku - przewalają się tu takie miliony, że w życiu takich nie zobaczysz. dlatego tak pilnujemy, żeby nikt tego nie zauważył i staramy się być miłe, wiesz?:)
VIS [25.08.09/20:56]

Maurycja

Pacjent – osoba korzystająca ze świadczeń opieki zdrowotnej niezależnie od tego czy jest zdrowa, czy chora (definicja Światowej Organizacji Zdrowia)[1]. Inna definicja za pacjenta uznaje:

* osobę cierpliwą lub okazującą cierpliwość (ang. patient - cierpliwy)
* osobę otrzymującą opiekę medyczną
* klienta lekarza, dentysty itd.

Psycholog nie świadczy opieki medycznej! Zatem ma klientów a nie pacjentów, nie wprowadzaj ludzi w błąd.
Zwróć uwagę na komentarz truskawki, który spowodował mój komentarz pod tym tekstem - będziesz zatem miała odpowiedź KTO KOGO PROWOKUJE! Skończmy zatem to nieustanne zarzucanie mi prowokacji. Wystarczy spojrzeć na ostatnie nieudolne wpisy na blogu jerrego aby zauważyć kiepściutką prowokację - czy i tego nie zauważyłaś? ;-P
Czym jest dla ciebie etyka, to twoja sprawa, wiem,że osoby zakładające rozmaite portale dawno wyzbyły się wszelkiej etyki, pod płaszczykiem towarzyskości zaspokajając swoje ambicje, załatwiając sprawy finansowe i inne - oczywiście nie bierz tego do siebie ;-P
Met - przeniosę się z pewnością, kiedy uznam za stosowne! Już to kilka razy mówiłam i nie zamierzam powtarzać!
maura [25.08.09/20:29]

z tego co

zauważyłam, to raczej Ty prowokujesz innych, niż inni cokolwiek mówią do Ciebie. dla mnie etyka to etyka - niezależnie czy ktoś jest anonimowy i może gadać co mu ślina na język przyniesie, czy jest na imprezie, na wakacjach, czy w kiblu. jeśli uważasz się za osobę etyczną i moralną - gratuluję:)

psycholog może mieć albo pacjentów, albo klientów:)
met [25.08.09/20:27]

VIS

to może przenieś się w takie miejsce, które będzie dla ciebie zrozumiałe.
VIS [25.08.09/20:21]

Maurycja

ja tu jestem anonimowa prawda? Tak samo jak ty i wszyscy inni. No niestety nie całkiem nad czym boleję bo za sprawą pewnej osoby ja anonimowa nie jestem dla was wy natomiast dla mnie tak!
Etyka społeczna? To coś nowego! Uważasz zatem że lekarz, gdy go ktoś obraża w necie, kiedy napisze coś na jakimś portalu, albo chce po prostu coś skomentować - to jaki musi być?
I bardzo proszę przestać ciągle "podcierać" się słowem psycholog, bo psycholog to tez człowiek, tak jak lekarz i prawnik. Czy uważasz że lekarz na imprezie leczy ludzi a prawnik w sklepie udziela porad albo oskarża klientów, natomiast psycholog ocenia ich pod kątem chorób psychicznych? Sądzisz,że jak któregoś z tych ludzi ktoś lub coś wkurzy, wejdzie im na odcisk, to kierują się " etyką społeczną" - jak to określasz?
Ja osobiście uważam się za osobę moralną i etyczną, nie zaczepiana nigdy sama tego nie robię, nie proszona - nie wchodzę. Tu zostałam zaproszona, a jak wspomniałam - wyjdę kiedy będę miała ochotę!
Aha pacjentów - ma lekarz!
Niektórzy moi klienci, ba nawet moje koleżanki po fachu śledzą w pewnym sensie to o czym piszę - są zadowoleni i dostarcza im to zdrowej rozrywki tak samo jak i mi.
Zatem to co piszesz jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe, podobnie jak zresztą niezrozumiałe było to, co mówiłaś niegdyś TVN ;-P
maura [25.08.09/20:02]

VIS

a ja się tak zastanawiam nad czymś takim jak etyka, którą powinni się odznaczać osoby wykonujące pewne zawody - prawnik, psycholog, lekarz, etc. i nie chodzi mi o etykę zawowodową, ale etykę społeczną, jeśli wiesz co mam na myśli. co oznacza - że niezależnie gdzie jesteś - czy prowadzisz terapię ze swoim pacjentem, czy gadasz z kimś w realu, czy szalejesz po internecie - to coś powinnaś sobą reprezentować. czy sądzisz, że gdyby Twoi pacjenci (jeśli ich oczywiście posiadasz) wiedzieli jaka jesteś naprawdę i co pokazujesz tutaj - chcieliby Cię odwiedzać? może trochę refleksji?
VIS [25.08.09/19:13]

dobrze

nie będę już zwracała uwagi na twoje błędy truskawka, nie ma sprawy :-)
Jutro jest mój wielki dzień - zatem masz "moratorium" :-)
Dysleksja jednak to błędy innego rodzaju niż ty robisz, wierz mi, bo to akurat dziedzina, która jest mi bliska w mojej pracy zawodowej.
Nobla ci życzę z całego serca - bo nawet fajnie piszesz :-)
gdybyś tylko tak się nie zacietrzewiała ........ ;-P

ty zaś jerry możesz sobie robić błędy a nawet milion błędów, na to abym ja je zauważyła i wytknęła trzeba sobie zasłużyć ;-P
Swoimi niskich lotów zaczepkami z pewnością nie dostąpisz tej łaski.
Mój jedyny ostatnio wpis u ciebie, który tak ci dopiekł do żywego,że przekraczasz granice dobrego smaku był uczyniony jedynie dla zaspokojenia twojego pragnienia. Czyż nie prosiłeś mnie na jednym z blogów, żebym ci nabiła trochę postów bo masz ich za mało :-P ???

Artykuł o Turcji, pomimo iż napisała go osoba, której nie trawię i nie szanuję - ciekawy i można go potraktować jako fajny poradnik :-)
sykstus [25.08.09/17:07]

nie ma problemu

ja na ogol nie kumam ;
j.... [25.08.09/16:28]

zdaje sie że fgorąco jest bo wszyscy piepprza bez sensu

mniej lub bardziej ...
mi chodzilo o wytlumaczenie tru ze na tej samej planecie zyję ato czy ktos sie daje naciagac czy nie zalezy wyłacznie od niego, bez wzgledu na to gdzie jest. i obojętnie ile ma kasy. co do nabzdyczenia to przemilcze tą część w ogole bo sie tru chyba coś pomieszalo ...

a ty syx jak zwykle nic ześ bracie nie skumal ;)
a poza tym znowu polowa wpisów o dupie maryni a nie o meritum
cholera, nie wiem czy znowu jakiegoś błedu nie uczyniłem ...
sykstus [25.08.09/16:17]

true,

ja sem myslem - moze sie myle - zes ty byla wpadla bo te hagia sophia zle zes napisala. a to bb. niedobrze.
i to wlasnie - jesli sie nie myle - jerremu chodzilo
czyz nie jerr?
Truskawka [25.08.09/15:55]

VIS

ps:
Z drugiej strony Einstein, da Vinci, Churchill, Newton, Darwin i wielu innych w tym laureatow Nobla bylo dyslektykami. Moze wiec jest to oznaka geniuszu i zamiast z tym walczyc powinnam tego geniuszu w sobie poszukac? ;P ci bedzie glupio jak bede Nobla odbierac wiec ja cie prosze bardzo sie odnos do tego co a nie jak pisze ;)))) bedzie ciekawiej, weselej a ty sie nie bedziesz musiala w kolko powtarzac ;))))
Truskawka [25.08.09/15:51]

VIS

a ty mnie o cos prosilas? zem musiala przeoczyc :))
Bardzo sie ciesze, ze sie zastosujesz; pozdrow ojczyzne ode mnie :) I mozesz wierzyc lub nie, ze jestem wzrokowcem i kiedys nie robilam bledow nawet najmniejszych. Teraz jednak nie raz wspominalam, ze mam analfabetyzm wtorny poniewaz od dobrych 6 lat uzywam innego jezyka zarowno w pisowni jak i w mowie to i niestety pewne potkniecia sie zdarzaja :)) Taka moja uroda ani ty ani ja nic na to nie poradzimy bo nie bede przeciez siedziec i dumac nad kazdym slowem nie ? :))
Syksiu obiecal nade mna popracowac bedzie wiec lepiej ;))))) Dyktanda w Dubaju czy jakos tak mnie obiecal ;))))

Tulia no niestety biednemu zawsze wiatr w oczy ale zawsze pozostaje to co mecia wspomniala czyli wizyta w malo okupowanych miejscach albo podroz poza sezonem :))

Jer a dlaczego zem wpadla? cozem uczynila? :)) Kotek ja wiem, ze ty duzo podrozujesz i nalezysz to tych bardziej rozumnych mnie tylko ociupinke drazni takie lekko polskie nabzdyczenie w stosunku do innych wiesz? Ale to nie tak, ze ja ci je zarzucam tylko tak zabrzmiales po prostu i zem musiala sie odezwac bo ja walki tocze z tym nabzdyczeniem okropne ;)))))

Lece sie zastosowac do wlasnej rady i walczyc z internetowym uzaleznieniem :))
Tulia [25.08.09/15:17]

VIS - nieprawidłowa pisownia łączna bądź rozdzielna

jest błędem ortograficznym, ale nie martw się, każdemu może się to zdarzyć, i nie musisz mnie prosić, ja jestem taka życzliwa po prostu, z natury tak mam :))
VIS [25.08.09/15:10]

Tulia

bardzo dziękuje za trafną uwagę, jest to jednak literówka nie zaś błąd ortograficzny bądź rzeczowy :-)
Ponadto nie prosiłam cię o komentarz do swoich tekstów, w przeciwieństwie do truskawki.
j.... [25.08.09/14:32]

no i tru , wpadlas jak sliwka w kompot ...

no i widzisz, wpadłaś jako ta sliwka w kompot ...
albo truskawka w kompot ... :)

Bo i owszem, jeżdzę po świecie , i to duzo, ale staram się wybierać miejsca z dala od turystycznych kurortów, gdzie czeka mnie tylko ścisk, hałas i rżniecie po kieszeniach ... I się nie zgadzam ze stwierdzeniem, ze naciagaja wszędzie. Ostatnio bylem w Chorwacji ( Baska Voda ), Włoszech ( cała Toscania, kawałek Umbrii , Rzym), Austrii, na Krecie, i wierz mi lub nie , ale generalnie tak wybierałem miejsca postoju i trasy podrózy żeby nie odczuć że traktuja mnie jak frajera z kasą ... Trzeba po prostu mysleć gdzie się zatrzymać, gdzie zjesć, jak zagadać, jaką atmosferę wytworzyc w rozmowie z tubylcami, a nie pchac sie do hotelu z basenem i tłumem rozwydrzonych nawalonych turystów z łańcuchami na szyi ...


Wiesz gdzie ostatnio zaplacilem najwiecej ? Nie w Toscanii, nie w Rzymie, ale w Sopocie, gdzie ( wiedzac z góry na co sie piszę ) za jedna dobę w wojskowym Domu Wypoczynkowym ) zaplacilem więcej niz za noc w Ginestra Fiorentina - 20 km od Florencji w starym kamiennym domu, za stumetrowy apartemant .... i ludziska jak te cmy dymaja na wywczasy do tych Wladków, Jastarni, Jurat, bulą jak psu w dupe po 300 - 500 zl za noc i stakają jak drogo i brudno, a to trzeba po prostu lbem poruszać trochę i się nagle okazuje ze można tysiac kilometrow dalej codziennie rano wsiadac w samochód z dzika radościa, jechac do miasteczka, wejsc do warzywniaka gdziekobitki juz xzekaja z usmiechem, wybieraja co ladniejsze pomidory, cukinie, baklazany, oliwki, ciabatę, wino we flaszkach dwulitrowych po EUR 2,80 (!) , daza ci do sprobowania tle owocow ze musisz uciekac bo juz wiecej nie mozesz, placisz za to wszystko 15 euro ...

Tak więc, jak ludzie lubia zeby ich dymali, niech się dymac dają, ja nie widze w tym przyjemności, i jak tylko moge, sam organizuje wyjazd tak jak chce i jest wtedy i lepiej i taniej :)
Tulia [25.08.09/14:32]

Truś - fakt, puste plaże i brak tłumów,

to tylko kwestia gdzie i za ile :))

VIS - nie wiem czy wiesz, ale spójnik a pisze się osobno z nie, to taka uwaga z czystej sympatii, na przyszłość, żeby nikt się do ciebie nie przyczepił, bo pewnie znasz takich co to korzystają z każdej okazji byle tylko komuś dołożyć? :))
met [25.08.09/13:38]

Tru

tak tak, wiem. byłam w chinach w hiltonie i było pusto, pusto, pusto, choć ilość budowanych tam hoteli pozwala sądzić, że nie potrwa ta pustka długo:)
poza tym w sezonie byłam na krecie i na sycylii było tak, że się znalazło wolne miejsce na plaży do kontemplacji. po prostu to jest kwestia upakowania hoteli. w turcji mnie to przerosło:)
j a s i o [25.08.09/13:33]

:)

fajnie się czytało
Daguniek [25.08.09/13:26]

:)

Nie byłam, ale czyta sie znakomicie. Jedzonko mniam mniam, a tego Stambułu szkoda faktycznie. Takie wycieczki pewnie naprawdę lepiej jak się zamawia z przewodnikiem, ale się tam zastanawiam, czy jak się wszystko ma tak zorganizowane to czy się zobaczy to, co najlepsze... Ja uwielbiam robić zdjecia ludziom, zwykłym codziennym czynnościom, ulicom...
VIS [25.08.09/13:24]

Truskawka

Rozumiem,że teraz przed dokonaniem wpisu sprawdzasz wszystko w encyklopedii - i to ci się chwali! ;-P zuch dziewczyna ;-) Cieszę się ,że swoja postawa wpłynę na to że chociaż jeden niedouczony magister UJ z dyplomem z wyróżnieniem nauczy się pisać gramatycznie i ortograficznie!
Teraz piszesz dobrze HAGIA SOFIA anie jak poprzednio HAGA SOFIA - i o pierwszy człon tej nazwy właśnie mi chodziło.
Metropolia Stambuł niezależnie od tego co piszesz znajduje się w Turcji i jako taka dla mnie zawsze będzie muzułmańska a ja jak wcześniej powiedziałam nie mam - w przeciwieństwie do ciebie takich zainteresowań!
Polecenie twe wypełnię z pewnością, niedługo wybiorę się do Polski zgodnie z twym zaleceniem!
Truskawka [25.08.09/13:15]

wiecie

ja mysle, ze generalnie nie nalezy sie nadymac :) jesli chce sie miec puste piekne plaze to trzeba za to odpowiednio zaplacic :) Maledivy nie sa zatloczone a zatrzymujac sie w Hiltonie bedziecie mieli swoja wlasna plaze na wylacznosc ;)) Goa jest piekna i czysta z moze 5cioma osobami na plazy :))))
Wszedzie gdzie jest w miare tanio i przystepnie jest masa ludzi i trzeba sie z tym pogodzic a nie marudzic ;)) Nigdy nie jezdzilam w sezonie chodzby nad nasze morze z takich samych wlasnie tlocznych powodow :))
Polecam plaze w El Gounie - w ogole nie ma ludzi bo sie nie da wylezec w tym upale za to sa swietne warunki do plywania, nurkowania itd a slonce lapie i bez lezenia plackiem :)Resort Movenpick ma pusta, piekna, czysta plaze i basen jak boisko do hokeja rowniez czysty jak lza :))

Jer- na jakiej planecie slonce ty zyjesz? :)) Turystow naciaga sie wszedzie od Londynu poczawszy (nie uwierzylbys za jakie pieniadze ludzie kupuja odpustowe bibeloty) poprzez Turcje, Indie, Egipt po Zakopane :)) zadna nowosc :)) mnie tam osobiscie w Stambule na nic nikt nie naciagal :))

VIS droga moja rozumiem, ze mowisz Paris a nie Paryz, London a nie Londyn itd :) Hagia Sofia to po prostu po polsku Hagia Sophia proponuje zajrzec do encyklopedii przed zabraniem glosu. Co do muzulmanskich klimatow gdybys poswiecila wiecej czasu na poznanie tego co w okol ciebie wiedziala bys, ze Stambul jest metropolia skupiajaca Muzulmanow, Chrzescijan (glowne Katolikow i Prawoslawnych), Zydow itd. Jest jednym z najbardziej kosmopolitycznych miast.
Co do samej Hagi byla to poczatkowo cerkiew zwana Wielkim Kosciolem i jest symbolem Bizancjum.
Zostala zamieniona na meczet bodajze w 1400 ktoryms roku. W tej chwili stanowi muzeum i przywrocono jej nazwe Cerkwi. Ci prostacy wyobraz sobie (mam na mysli muzulmanskich Turkow) postanowili zostawic zarowno symbole chrzescijanskie jak i muzulmanskie po to zeby pokazac, ze te religie moga ze soba wspolegzystowac... i tego symbolem stala sie Hagia Sofia :))) Polecam wiec wiecej ksiazek i podrozy a mniej internetu :)))
gali [25.08.09/13:07]

etam, Maur,

zapakuj wszystkie, a potem wywal połowę, a i tak z tego parę rzeczy się nie przydaje:)))))

Tekst świetny, aż mi sie zachciało egzotyki tureckiej, choć nie myślałam o niej wcale a wcale.
met [25.08.09/12:41]

maura

to poczytaj mój tekst dzieci w podróży:)
maurycja [25.08.09/12:21]

pięknie matka

pięknie, może za jakieś 2 lata się wybierzemy. bardzo profesjonalny poradnik:)

jak wrócę z Grecji napiszę poradnik dla podrózujących z dzieckiem małym;) juz mam taka listę rzeczy do zabrania, że szok;)
Tulia [25.08.09/11:43]

mecia, dzięki za poradnik,

razem z komentarzami to juz niezłe źródło informacji, bo za rok mam Turcję w planach, więc dobrze wiedzieć jak najwięcej, a pewne niemiłe niespodzianki wliczone są niestety w koszty podróżowania, nie przypuszczałabym na przykład, że kulturalny Kraków zaskoczy nas drogim hostelem z obskurnym pokojem ze śmierdzącą łazienką, gdyby nie to, że wylądowaliśmy tam póżną nocą i rezerwując wcześniej już opłacilismy ten nocleg, to spieprzalibyśmy gdzie pieprz rośnie.
Ale twój poradnik fajnie się czytało, w ogóle jestem za takimi info, bo żadne biuro tego nie powie co ludzie sobie przekażą :))
anonim [25.08.09/11:33]

widzę,

że na "lokalnych głupków" zawsze można liczyć
VIS [25.08.09/11:21]

Truskawka

dobrze że się poprawiłaś, ale jak na prawdziwą podróżniczkę z Dubaja przystało popełniłaś błąd w nazwie meczetu - nie Haga Sofia ale Hagia Sophia- ja tam jeszcze nie byłam( ponieważ nie gustuje jak wiesz w muzułmańskich klimatach) -ale wiem ;-P
moniska [25.08.09/10:53]

...

Bylismy w Turcji na przełomie lipca i czerwca tego roku i prawde mówiąc z checia bym tam jeszcze wróciła. Ale od poczatku ... znajomi odradzali nam Turcję bo brudno, goraco, brzydkie plaże itd. jednak koniecznośc szybkiego decydowania sie na wakacje i dobry last sprawilo, ze znaleźlismy sie w Oludeniz (Wybrzeze Egejskie, niedaleko większe miasto Fethiye). Położona w zatoczce 4-kilometrowa plaża jest prawie zupełnie niewidoczna od strony morza, otoczona przez lagunę i pachnący sosnowy las jest naprade warta polecenia. Pomijając fakt, ze jest dośc tłoczno ale to niejako wpisane jest w charakter plaz w takich miejscach. W zwiazku z tym ,że laguna jest naprawde bajeczna warto skorzystać z przyjemności latania na paralotni z pobliskich górskich zboczy: www.babadag.com. Widoki niesamowite. W samym Oludeniz jest tylko kilka niewielkich hoteli, turysci to w większości Anglicy, ale raczej poważniejsze towarzystwo, a nie chmary rozwrzeszczanych pajacujacych małolatów (rosyjski słyszałam jedynie raz na plaży),jedzonko pycha. No i masa miejsc wartych zobaczenia, ale o tym juz było. Jeszcze dodam ,ze pogoda w tym okresie była w znośna tak 35 kreseczków, wiec szło wytrzymac:)
sykstus [25.08.09/10:38]

faktycznie poradnik

zwl zainteresowalo mnie gdzie sie nie wybrac ;
j.... [25.08.09/09:48]

dlaczego zes kurde metka tego nie napisała

wcześniej ? tak nie przymierzają rok temu w czercu ...

Bylismy w Turcji pierwszy i ostatni raz na dwutygodniowej objazdówce. Czyli tydzień jazdy tydzień lezenia palnikiem . o ile objazd , mimo hardcore'owego tempa dał nam szanse obejżenia wszystkiego co się rosza ( i nie rusza ) - glownie w pamięci zostanie nam Kapadocja, Efez, Stambuł o tyle tydzien w hotelu to masakra na maksa. Nalezy pamiętać iz w turcji pojęcie gwiazdek, i stworzona na ich podstawie skala nie ma absolutnie zadnego odzwierciedlenia w jakiejkolwiek istniejącej ( obojętnie gdzie ) ...

my mielismy hotel czterogwiazdkowy, nasrane luda po korek, w basenie bym klapek nie wyplukal ( co nota bene robili ruscy przychodzacy na obiad ... ), zarcie takie sobie ( na objazdowce za to pelen odjazd - degustacja lokalnych potraw i trunków ), na plaży ścisk, gorac taki że sie mozna zesrac, generalnie brud, syf i ogolnonarodowe nastawienie na dojenie turystow ( górale na Krupowkach to cienkie bolki ... )
Truskawka [25.08.09/09:32]

no i nie

chodz ale choc raz bo zaraz znajda sie chodzace najmadrzejsze na swiecie slowniki ortograficzne;)))
Truskawka [25.08.09/09:29]

Turcja

to rzeczywiscie bardzo specyficzne miejsce :)) I bardzo ciekawe przez swoja roznorodnosc :) Ja polecma Stambul jesli ktos wybiera sie w te rejony :) Jak dla mnie jedno z najciekawszych i najbardziej klimatycznych miast w jakim bylam :)W dodatku jedno z najwiekszych na swiecie :)Blekitny Meczet, Haga Sofia i Palac Topkapi gdzie mozna zwiedzic harem gdzie jeszcze w XX wieku przebywalo okolo 250 kobiet to na prawde miejsca, na ktore chodz raz w zyciu powinno sie rzucic okiem :) W Palacu wciaz czuc wielkosc imperium ottomanskiego a jako ciekawostke dodam, ze w czasie rozbiorow kiedy Polska zniknela z mapy swiata sultan Mehmet (nie pamietam ktory) a potem jego syn byli jedynym wladcami owczesnymi, ktorzy utrzymywali Polska ambasade a Polskiego ambasadora traktowali na rowni ze wszystkimi innymi wbrew mocnemu sprzeciwowi Rosji :) powymadrzalam sie to ide na sniadanko :)))))
ax [25.08.09/08:44]

...

no...jedzonko też by mi pasowało:)
reszta...chyba niekoniecznie z tego, co czytam, a czytało mi się super.

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!





Cafenews