Praca nadesłana na konkurs "bro-deco święta". 
Mikołaju,
wiesz, że niektórzy w Ciebie nie wierzą? Ciągle nie mogę zrozumieć, jak to w ogóle możliwe. Przecież korespondujemy już tyle lat, znamy się jak łyse konie. Jak mogłoby Cię nie być? Phi! To tak, jakby ktoś powiedział, że Broszka nie istnieje, bo to przecież niemożliwe, żeby tyle bab na metr kwadratowy światłowodu się nie wybiło w pień w ramach zbiorowego PMSa. A przecież oboje doskonale wiemy, że istnieje. I że Ty istniejesz, chociaż to przecież niemożliwe. A jednak.
Macie zresztą z Broszką więcej wspólnych cech. Zapatrzyła się w Ciebie chyba i
rozdaje prezenty na prawo i lewo. I wiesz, nie chcę Ci robić wyrzutów, ale Broszka nie ogranicza się po grudniowych okazji. Nie żebym miała pretensje, ale weź to pod rozwagę, co?
Sama też czasem mam ochotę Cię papugować. Nie pogniewasz się, nie? A żebyś się nie pogniewał, to trochę Ci pomogę. Sama już powymyślałam prezenty, ale mam dobre serce, więc i Tobie pomogę.
Wy – faceci, nie zawsze sobie z tym radzicie (wybacz, ale ten różowy sweterek z supełkami w ‘97 roku był koszmarny! Kiedyś musiałeś się dowiedzieć.). Więc żeby uniknąć takich wpadek, podrzucę Ci parę pomysłów.
Sam zobacz, co znalazłam.

(
KLIK)

Jest przepiękny! Mieni się, przepuszcza światło i jest jak wiosna. Wiosna-radosna. I jest zielony. Wiesz kto powinien go nosić, prawda? Tak, ja też uważam, że on tylko czeka na Daguńka. Te dwie zieloności cudnie się będą dopełniały. Już widzę ją, jak siedzi na jakimś murku, mojta nogami i bawi się promieniami zielonego światła. No i zawsze doda jej zieloności, kiedy jej wewnętrzna próbowałaby stać się nieco przydymioną. Ten pierścionek jej na to nie pozwoli. Nie wiem jaki rozmiar nosi, ale Ty powinieneś wiedzieć. Jesteś świętym Mikołajem, tak? To do czegoś zobowiązuje!
Ty nie możesz tego wiedzieć, ale
biżuteria to zawsze dobry pomysł na prezent dla Kobiety. Tylko błagam – nie przynoś Zuzce kolczyków, nawet biedronkowych. Fakt,

moja siostra kocha biedronki, miło, że o tym pamiętasz, ale, kurde bele, ciągle nie przekłuła uszu i z puli hipotetycznych prezentów wykreślić trzeba wszystkie, które mają bigle. Ale zobacz to –
nie ma bigli, a ma jaja (i skrzydła)! To powinno jej się spodobać :) (
KLIK) No i nie będzie chodzić jak jakieś czuchro (tego jej nie mów! NIGDY! o tym, czego nie mówić kiedyś napiszę oddzielny list, bo Wy-faceci…etc).
Wiesz

, przyznam Ci się do czegoś.
Czasem czuję jak totalny dinozaur. Nie, nie ze względu na zmarszczki! (Ten ww. list będę musiała jednak napisać szybciej niż myślałam.) Jestem już chyba jedną z ostatnich, która nosi w portfelu zawsze jakiś zabłąkany znaczek, na wszelki wypadek. Bo może przyjdzie nagła, a nieodparta ochota, żeby wysłać list. List, taki prawdziwy papierowy. Z adresatem, ze znaczkiem i pieczątką. Albo kartkę.
Kto w XXI wieku wysyła jeszcze kartki? No dobra, Maurycja wysyła :) I niektórzy z tych, którym wysyłam ja. Ale tylko niektórzy. I
taka jednak niektóra to zasługuje na wszystkie piękne kartki tego świata. A już na taką kartkę to zasługuje najbardziej na świecie. Alejandra kocha się w słonecznikach po uszy. (
KLIK) A ta kartka ma tę cudowna właściwość, że nikt nie zabazgrał jej w środku i miałabym ogromne słoneczne przestrzenie do zapełnienia dobrymi słowami. Bo przecież tylko dobre słowa w takiej kartce, to chyba oczywiste.
Właśnie, miałabym. A nie mam, bo kartka była, ale już jej nie ma :( Ale w sumie –
jesteś świętym, czy nie jesteś? Nie dałoby się zrobić czegoś w tej sprawie?
Jak już wsp

omniałam, na ciuchach nie znasz się najlepiej (Wy-faceci…etc). A ciuchy bywają bombowe. Bombastyczne wręcz. Ta kiecka jest wręcz zabombiasta! Zabombiasta jest też kuzynka Aśka. Znasz tę starą wariatkę, nie? No dobra, widzę, że ten ciuch podpisany jest
tunika. Ale
jak się ma takie nogi jak Aśka, to się je pokazuje w zabombiastych kieckach. Z dekoltami, wiadomo, ale to już nie od nóg zależy ;) Więc jak będziesz czegoś szukał dla Aśki, to nie szukaj. Pędź piorunem tu (
KLIK) i nie zastanawiaj się dłużej. Wprawdzie mało kto ma nogi stworzone do takich kiecek aż tak doskonale jak Aśka, ale wiadomo, nie wszyscy to wiedzą. Spiesz się!
A co dla mnie?
Spełnienie marzeń? To spełnij, co? Zabierz mnie do Prowansji! Zabierz mnie tam wozem zaprzężonym w osiem reniferów, i z dzwoneczkami. Mnóóóóstwem dzwoneczków. Dobra, dobra, wiem, nie możesz :(

Ale coś chyba możesz, nie? Możesz spróbować zaradzić tej obłędnej tęsknocie. Możesz podrzucić lawendowe kolczyki. (
KLIK)
W nich będę siedzieć i tęsknić. I chodzić i tęsknić, i uczyć się i tęsknić, i imprezować i tęsknić, i pić gorącą czekoladę i tęsknić, i wypisywać świąteczne kartki i tęsknić, i tęsknić i tęsknić. A kiedy w końcu tam pojadę to opiszę wszystko – każdy

kamień pamiętający czasy rzymskie, każdego gołębia odgrywającego jednoosobowy spektakl w amfiteatrze w Orange, każdy łyk cierpkiego wina, każdą kroplę słonej wody na rozgrzanym słońcu ciele na plażach Cassis, każdego flaminga z Camargue, i każdy z odcieni ochry w Roussilon. Wszystko to opiszę
w lawendowym notesie. O tym: (
KLIK). Notes możesz podrzucić mi już teraz. Niech się oswoję z jego lawendowością i aksamitem. Niech się nim nacieszę już, co?
To co, umowa stoi?
Tymczasem pozdrawiam i
ślę buziaki w każdy z Twoich czerwonych policzkówmartuuha
ps.
Zmieniłeś płozy na zimowe? Jedź ostrożnie, u nas zima znów zaskoczy drogowców.
Komentarze
Jasz
a mówiłaś, że lubisz czytać, co piszę ;Pdzięki za ocenę!
zdecydowanie
za długi ;)Ale plus za trafną uwagę "Wy – faceci, nie zawsze sobie z tym radzicie" :D
Co prawda to prawda ;)
:)
pierścionek dla Daguńka :)prawdopodobnie
zmienił płozy i przywiezie ci wspomniane prezenty w zamian za podróż, ktora może ci wyczarowac.dzięki
Dziewczyny :-)))))pierścionek
dla Daguńka piękny:) miałam nie szastać piątkami, ale co ja poradzę, że takie fajne te listy!!!:)
fajniutkiaxik
ja też nie wiem :D...
no ja nie wiem, jak można w mikołaja nie wierzyć...:)zwłaszcza w okresie mikołajkowo-świątecznym;))Michaela
za długo się znamy z Mikim, żeby się na siebie obrażać :-))))Ja bym nie wypominala mikolajowi wpadek,
bo się obrazi jeszcze.MaWi
a już ktoś pisał pod jakimś listem, że to wcale nie mikołaj czyta, tylko skrzaty i przekazują tylko info: taak, martuuha, cośtamby chciała, jeszcze czego, jak przestanie się spóźniać na poranne wykłady to może, może, no dobra dajmy jej chociaż kartkę, niech wyśle życzenia Oli, bo ja już nie zdążę, następny prosze ;-))))wodnik - żartujemy sobie z Dag, ok? ;) pozdrawiam ciepło :)))
ciut za długi list,
sympatyczny, owszem, ale gdybym był Mikołajem i miał czytać wszystkie tak długie listy, to prezenty woziłbym do czerwca... Renifery by się zajechały, zwłaszcza ciągnąc sanie po asfalcie, bruku, szutrze...Ja nie powiedziałam że narzeczona
Miałam na myśli tylko to, że Mikołaj dość że prezent przynosi to jeszcze musi wiedzieć jaki ma być rozmiar prezentu /a przecież ma tyle pracy/ i o to dokładnie mi chodziło, o nic poza tym.Pozdrawiam
Dagi
"póki co" :D Obawiam się, że teraz to już nie mam większych szans ;-))))Wiem, że nie same babeczki. I to pewnie jest właśnie ten wentyl bezpieczeństwa - Jerry, Sykstus, Kajt, Pink, Jasio, MaWi, Fet i kto tam jeszcze ;-)
Wodnik - jak się jej będę oświadczać to już będę wiedziała, obiecuję! :D
Hayde, Tiramisu, Plazmo - dzięki :-)))
No bez przesady
to nie jest póki co moja narzeczona, Wodnik ;)A swoją drogą, palce mam złodziejskie - chude a długie - i pierścionki przeważnie są mi za duże, także jakby nawet znała rozmiar to musiałaby się nieźle takiego naszukać ;)
super :)
i tekst i prezenty - idealne! :)Ciekawe
Ciekawe, ale za brak wiedzy o rozmiarze pierścionka 4"To tak
jakby ktoś powiedział, że Broszka nie istnieje" :) Haha, no udało Ci się to :) Ale zważ, że nie tylko babki tu mamy :)Kiedyś już przeczytałam początek listu, ale potem odłożyłam go na moment, kiedy się pojawi na głównej stronie. A teraz siedzę cała wzruszona... Tak napisałaś o mnie ciepło. I wybrałaś taką ładną rzecz. I w ogóle się poczułam taka wyjątkowa... (jak w reklamie Wertels original, pamiętasz?:))
Dziękuję.
Ale wcale nie dlatego daję piątkę, chociaż pewnie tak się połowie będzie wydawać :) Bo ja nie rozrzucam piątek w sumie na prawo i lewo. No, ale list mi się podoba, bo jest humorystyczny. I już :)
:)
5:)
całkiem sympatyczny liścik