[sekundę...] 


REKLAMA
Mętlik w głowie
kozucha [2007-05-16]
polityka.jpgNo, szlag mnie omal nie trafia ostatnio. Zaparłam się od pewnego czasu, nie oglądam żadnych wiadomości politycznych. Nie da się. Bombardują zewsząd, nalot, cholerny świat, czy co? W radio, w TV, w Internecie, no, nie ma mowy, żeby się wyłączyć. Prasy nie kupuję, to chociaż z tej strony mam spokój.

Nieopatrznie pstryknęłam tvn24, zaraz po powrocie z pracy. I co to widzą moje piękne, zmęczone oczy? Ano, widzą, najpierw, że imć J.Oleksy w prywatnej rozmowie z Gudzowatym obsmarować śmiał nieaktualną głowę Państwa. Usłyszałam, że Jolanda jest wyfiokowana, a Szanowny pan Mąż to nielegalne dochody musiał mieć. A co, niby nikt o tym nie wiedział dotychczas? Tajemnica poliszynela. Potem, rozgorączkowana konferencja SLD. Przewodniczący, W.Olejniczak, grzmi z ekranu, że tolerować nie będą paskudzenia we własne gniazdo, że szkalować i obsmarowywać to wroga, czyli prawicę trzeba, a nie swoich.

Wyszło mi z tego, że nie chodzi, Broń Boże, o prawdę, a jedynie o dbałość o „dobre imię” i image własnej partii, choćby to nawet była partia złodziei. Oj, krew mnie zalewa. Bezczelność naszych polityków przekroczyła wszelkie granice nieprzyzwoitości, bo o przyzwoitości, to mowy już od dawna nie ma.

Wczoraj spotkanie Kaczor – Tusk. Ciekawe, kiedyż to Jądruś Lepper zagrozi po raz kolejny rozpadem koalicji z tej przyczyny. Bo, że małżeństwa PO-PIS nie będzie, to prawie pewne. Co nie znaczy, że ja rozpaczam z powodu, że nie będzie.
Minister Giertych, ze strażą przyboczną, chce nam tu Średniowiecze zaprowadzić.  Widać to jego ulubiona epoka. Wczoraj, w panice przeglądałam swoje zbiory malarstwa. Uff, odetchnęłam z ulgą, szczegółów nie widać, chociaż diabli wiedzą, czy goły biust, albo klejnoty rodzinne, widoczne w posągu Apollina gołym okiem, w książce o historii kultury antycznej, też nie będą uznane za pornografię. Jestem o krok od amputacji tego i owego u mojej ślubnej połowy, bo ( czort wie!) a nuż zarekwirują całość, jako obiekt pornograficzny. W d… z klejnotami, ja chcę chociaż tę resztę, bo ma więcej szarych komórek, niż cały Parlament razem wzięty.  Mnie na Amazonkę, a nawet gorzej,  też mogą przerobić, bo niemoralna się okażę. Albo każą w kwefie paradować. I szydełkować, albo hafcik krzyżykowy w rodzaju: „Dobra gospodyni dom przyjemnym czyni” na makatkach rzucać.

Zresztą, sama już nie wiem, czego jeszcze można oczekiwać. W każdym razie – nic dobrego, to pewne! A jeszcze pewniejsze, że nic rozsądnego. Dobra, Kochani, pędzę wkuwać paciorek na pamięć, bo jako agnostyczka, znajomości bliskiej nie zawarłam. A znajomość z Biblią, w przekładzie oxfordzkim nigdy tu nie była mile widziana. To pa!

strona: 1 2
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
mathilde [18.05.07/09:58]

a proposss

modnego tematu: lustracja polecam tę stronę: http://lavira.interia.pl/lustracja
wreszcie wyjdzie szydło z worka!
kajtek [17.05.07/17:05]

hmm

a ja wciąż mam tylko pytanie..

na chuj nam te kopalnie ?
margit [17.05.07/16:56]

ehhh

nie mam siły już pisać o tym jak bardzo drażni mnie polityka, kolega Giertych to mój "ulubieniec".
Nie oglądam wiadomosci, nie czytam gazet, ale to dociera do mnie i tak, albo jako odgórne zalecenia dla szkoły, albo jako tematy na forach do dyskusji... i coraz częściej nie mam ochoty przyznawać się, że jestem Polką...
chloe [17.05.07/12:52]

Kozucha

mi akurat nie jest wstyd. Moze dlatego, ze jestem pewna, ze jestesmy w wielu rzeczach lepsi od takiego przecietnego szwajcara. Problem polega na tym, ze ja to wiem, ale tubylcy nie...
Oj, przydalby sie nam jakis dobry miedzynarodowy marketing...
Plazma [17.05.07/12:41]

ja się ciekawię,

i owszem, jestem rozpolitykowaną plazmą
ale czasem odnoszę wrażenie, że trudno w dyskusjach tego typu dotknąć istoty rzeczy, a wkurza mnie gadanie dla samego błebłania, jak ktoś tu wspomniał - tematy zastępcze
więc interesię się w domu, a gadam z ludźmi o muzyce, pogodzie, dzieciach i seksie:)
kozucha [17.05.07/12:13]

Kochane Broszki

nie da się tak całkiem uciec od polityki. A to, jaka ona jest, ma wielki wpływ na nasze życie. Nawet komuniści wiedzieli, że trzeba ludziom pozwolić przynajmniej się śmiać, bo to wentyl bezpieczeństwa. Walka z kabaretem politycznym, zemści się na decydentach, to pewne, czego im z całego serca życzę! Bo wielu z nas jest już wstyd, że jesteśmy Polakami, Chloe, my te ewidentne bzdury, o których czytasz za granicą mamy na codzień.
Cran [17.05.07/10:50]

ja tez się nieco wyobcowałam

co prawda oglądam jakies tam newsy, bo lubie miec ogólny zarys tego co się dzieje w kraju i na świecie. ale tez od ponad roku przestałam kupować tygodniki. nie oglądam też za bardzo publicystyki w tv. no czasami w tvn24. mierzi mnie to wszystko!
oczywiscie z pewnych względów czasem dyskutujemy o polityce, ale poniewaz z dyskusji czesto wynikaja rozne spory to coraz czesciej mamy zasadę, że przy obiedzie rodzinnym o polityce nie rozmawiamy! roznie wychodzi...
chloe [17.05.07/09:38]

Mam w domu

polska tv, to jestem na biezaco, co tam w polityce.
Ale nie o tym chcialam. Najbradziej to jest mi przykro, kiedy widze, co o Polsce dociera za granice. W tutejszej prasie rzadko jest cokolwiek o naszym kraju, ale jak juz cos sie trafi, to jakas mega bzdura. A to o nowych teoriach Giertychow, a to zdjecie premiera z profilu na pol strony (to wtedy, gdy poszla plotka, ze zabronil sie tak fotografowac), albo seks afera... Ostatnio po wydarzeniach z Blida chcialam sprawdzic, czy cos w lokalnej prasie bylo. Weszlam na strone Basler Zeitung, szukam, nie ma. Wrzucam haslo "Polen" i pierwsza informacja, jak wyskoczyla, to wesola historyjka o polaku, co to se w Londynie, w knajpie obcial penisa...
Jako ze wybralam zycie na obczyznie, to nie powinnam sie wypowiadac na temat polityki w Polsce. Ale naprawde, zal patrzec, jaka ci panowie wystawiaja nam wizytowke na zewnatrz.
met [17.05.07/09:34]

a ja mam tak jak maura

od wielu miesięcy nie kupuję tyg. politycznych, nie oglądam wiadomości, odkąd w tvp zrobiły się kiepskie, odkąd z tvn odszedł Lis, co z ta polską, odkąd Lis zdradził Rusin dla Smoktunowicz:>
nie oglądam odkąd głosowałam na PO pewna wygranej.
Obraziłam się i nie życzę sobie poltyki w moim domu. Denerwuje mnie tylko to co mnie dotyczy, a więc mudnurki w szkole mojego dziecka.
Resztę mam w poważaniu. Polityka ma nie przeszkadzać.
archea [17.05.07/09:30]

ja nie do artykułu

ale w temacie, bo mnie zmroziło. Powrót cenzury. Organizator opolskiego kabaretonu "zasugerował" występującym rezygnację ze skeczów politycznych. Nie wolno śmiać się z Kaczystanu. Z udziału zrezygnowali zatem między innymi Daukszewicz, Mumio, Kabaret Moralnego Niepokoju, Ani Mru Mru... Mi to się w mojej małej główce nie mieści, że w epoce społeczeństwa informacyjnego można mieć zapędy do decydowania, z czego ludzie mają się śmiać a z czego nie.
maurycja [17.05.07/08:55]

od kilku miesięcy

nie oglądam żadnych informacji politycznych, nie czytam gazet papierowych, nie pasjonuję się newsami z kraju... kiedyś rozmowy na ten temat pociągały mnie bardzo. teraz nie mam ochoty, zarobiona jestem, szkoda mi energii. mam swoje zdanie na temat tego co się dzieje u nas i to mi wystarczy. nie chce mi się słuchać tematów zastępczych.
mathilde [17.05.07/08:32]

ja mimo

wszystko uważam, że polityką interesować się należy ^^ nawet, jeśli jest tak bagnista. dlatego nie wyobrażam sobie w stanu, w którym nie czytam prasy codziennej i nie oglądać faktów i wiadomości (zawsze obydwa, mój Tata taki obyczaj wprowadził). Po prostu trzeba trzymać do tego wszystkie dystans, mnie szlag nie trafia, bo tak sobie myślę - nic to zmieni, więc trzeba poczekać na nowe wybory, albo samemu próbować coś zrobić :-)
mixaiza [17.05.07/00:23]

łeee

byle nie polityka :p

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!





Cafenews