[sekundę...] 


REKLAMA
Mata Hari
kaliope [2006-12-16]
matah1.jpgKsiążka pod tytułem "Mata Hari. Jej prawdziwa historia" Philippe Collasa nie jest porywająca. Rzetelnie (tak mi się przynajmniej wydaje) oddaje przebieg jej życia- jest dobra od strony poznawczej, ale, jak to często przy książkach biograficznych, brakuje w niej porywów. Płynie jak wielka, spokojna rzeka, nie ma wniej przełomów i porywającego nurtu.

Można się dowiedzieć, że Mata była jedną z wielkich kurtyzan, przez życie zmuszoną do zajęcia, które da jej środki utrzymania. To ona wymysliła ideę striptizu- Isadora Duncan ją naśladowała. To Mata Hari wymysliła pojęcie "taniec egzotyczny".

Dlaczego zatem jej legenda przetrwała jako kobiety-szpiega?
Bo w całej swojej nowoczesności i odwadze obyczajowej Mata była najzwyczajniej głupia. Była mitomanką, która wymyślała sobie rzeczywistość, swoją przeszłość (jeśli ktoś się zainteresował, skąd ona w ogóle się wzięła- polecam, w tej książce wszystko jest). Z braku pieniędzy i w obliczu przemijającej kariery Mata dała się wciągnąć w szpiegostwo. A szpieg był z niej jak z koziej d... trąba. Sama nie wiedziała, czego chciała, zaplątała się we własne kłamstwa. A że Francja na gwałt potrzebowała wtedy pokazowego, spektakularnego procesu ze skazaniem i wyrokiem śmierci- Mata się nadała.

Ten proces był od początku do końca dziwny. Zważywszy, że sędzią był pradziad autora książki, można nie bać się o to, że autor oczernia niewinnego sędziego. Wydaje mi się, że autor
książki jest dość obiektywny- współczuł Macie, ale też nie widział dla niej innego wyjścia w sytuacji, w którą sama się wpędziła.

Bardziej ciekawe już jest jej dzieciństwo, młodość, małżeństwo z alkoholikiem, zazdrośnikiem, damskim bokserem.
Bo to całe jej szpiegostwo- boże zlituj się.
Doprawdy, źródła legend pozostają czasami fascynująco nieodgadnione.
Tak.
Myślałam, że to będzie lepsze.
Dobrze, że nie kupiłam tej książki, chociaż w pierwszej chwili miałam taki zamiar. Dobrze, że postanowiłam zaczekać- znalazłam ją w bibliotece.


strona: 1 2
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
simsalabim [04.02.10/14:45]

do robo

Chapman dawał sobie radę ze szpiegostwem za dwóch:) dosłownie, bo był przecież podwójnym agentem. I A rzeczywiście książka godna polecenia. Niezła gratka dla miłośników takich historii. I wątku z kobietami w tle w niej nie brakuje.
robo [04.02.10/08:52]

Polecam inną szpiegowską biografię!

Jak w tytule;) Tyle, że w przeciwieństwie do recenzowanej tutaj, "Agent ZigZag", bo o tej książce mowa, jest biografią, którą czyta się jak najlepszą szpiegowską powieść;) Tytułowy ZigZag to Eddie Chapman, podwójny brytyjski szpieg z okresu II wojny światowej. Takiego życiorysu, jaki miał ten facet, po prostu nie dało się opisać nieciekawie;)
gabrielle [01.01.07/16:25]

a znacie jakieś DOBRE książki o niej?

Przeczytałam właśnie "Mata Hari. Legenda szpiegów" Richarda Skinnera i też nie jestem zachwycona. Wydawałoby się, że na szpiegów wybierają osoby trochę mądrzejsze, a tu mamy do czynienia z "och! ach! nie wiem! popłaczę sobie, albo gdzieś pojadę".
Wuwulec [18.12.06/15:43]

Z tymi

bigrafiami to jest tak różnie. Sa takie, które podtrzymuja mity, legendy, z prawdą mając związek dość luźny i takie, które są prawdziwe, ale przecza stereotypom i utartym sądom. Oceniana przez Ciebie biografia Maty Hari należy do tych drugich, co dla mnie jest ciekawsze nawet, niż zapierające dech w piersiach szpiegowskie afery, ale zupełnie nieprawdziwe. Jeśli czas pozwoli, to sobie przeczytam.
pink [18.12.06/15:13]

inne, kobiece biografie

mi sie bardzo podobala biografia małej wielkiej Coco :)
polecam! :)
Agata744 [17.12.06/20:16]

Czytałam drzewiej

książkę Ewa Braun - 15 lat z Hitlerem. Chyba mi się podobała.
met [17.12.06/19:51]

kalio

no mojej biografii się jeszcze nie doczekałam hehe i wątpie, by znalazł sie ktoś, kto by chciał ja napisać:]
zaś jesli idzie o Ewę Braun, to jeszcze mi trochę stron zostało i jak uzyskam obraz całości to wysmażę reckę i sie obada sprawę gruntowniej:)
Plazma [17.12.06/17:37]

heh..

Czyli kolejny mit mi runął:).
Świetna recenzja.
majorka [17.12.06/16:52]

częściej

opisuj jakie książki czytasz, dobrze Ci to wychodzi koleżanko miła.Dzięki za ten art, tak czułam że to szpiegostwo Maty Hari to wielka ściema.
kaliope [17.12.06/14:32]

met

co to nagle mój artykuł pojawił się przed artykułem Maurycji?
Rano było inaczej;)
A ta twoja biografia lepsza?
Bo Collas powinien raczej wziąć się za pisanie czegoś innego
kaliope [17.12.06/14:31]

zblaz

możesz się zawieść, ponieważ wnioski są moje własne. Autor tej biografii broni Matę.
Twierdzi, że ona była taka biedna, wykorzystywana przez niedobrych mężczyzn.
Ja to nazywam głupotą, a nie nieporadnością.
zblaz [17.12.06/11:48]

a ja właśnie tym bardziej przeczytam

jak gdzieś dorwę. Lubię obalanie mitów :)
met [17.12.06/11:16]

hmm

no to się rozczarowałam trochę, bo się napaliłam na te biografię. teraz czytam bigrafie Ewy Braun i nie jest to nudna lektura:D

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!



Cafenews