[sekundę...] 

z Broszką od: 2009-02-18

opis: ... zamieniłam się w Moirę :)
http://broszka.pl/moira,p

blog: matylda-80.broszka.pl

status: Zmiana blogowego hasła!!! Kto chce nowe zapraszam na priv. :)

wyślij wiadomość

aby wysłać wiadomość musisz się najpierw zalogować

Artykuły

Omlet z cukinią [2009-09-25]
Pod szklanym kloszem ... [2009-05-15]
Brokuły zapiekane w sosie carbonara [2009-03-26]
O kobiecie szczęśliwej - moim Aniele (Wywiad z Sylwią Chutnik i konkurs) [2009-03-08]

Komentarze

Prezent dla Świętego Mikołaja

Bardzo [05.12.09/22:02]

ładna i ciepła historia :)
Aż się nie chce wierzyć, że prawdziwa... :)
... chyba, że się mylę??
:)
Aksamitny Królik w Polsce!

Zatem i ja spróbuję :) [03.12.09/21:21]

U mnie chyba nie było żadnej zabawki, która by mi na tyle zapadła w pamięć...
Ale było jednak coś co od dziecka kochałam, uwielbiałam i marzyłam by to mieć!
Było to pianino :)
Samo stukanie w klawisze i wydobywające się z niego brzmienie przyprawiało mnie o ciarki :)
Śniłam, że je mam, że sama zapisuję nuty i cierpliwie uczę się na nim grać, i występuję przed publicznością, i tworzę swoje króciutkie melodyjki :)
A gdy nie śniłam, to przy okazji zasłyszenia jakiejkolwiek muzyki, czy to z radia, czy z TV, czy po prostu nucąc, uderzałam paluszkami w biurko, komodę, stolik albo własne nogi! :) w cokolwiek byle by tylko ''grać''! Odgrywałam nieme koncerty dla naszych psiaków, albo podśpiewując la la la udawałam, że gram :)

Potem, w szkole podstawowej miałam koleżankę, która była szczęśliwą posiadaczką pianina i okazało się, że mieszka jakieś 500m. ode mnie!!! Chyba nie muszę mówić jak bardzo jej zazdrościłam, a przy tym się jej naprzykrzałam (po czasie to do mnie dotarło), codziennie prosząc ją bym mogła troszkę pobrzdąkać :) Była świetną koleżanką! Godziła się na to i nawet mnie coś tam uczyła :)

Rodzice widzieli, że już tylko tym pianinem żyję, tylko nim oddycham, o nim mówię, zachwycam się i cały czas nadaję jak katarynka, że gdybym je miała, to by było spełnienie moich marzeń, i że już nigdy w życiu bym ich o nic nie poprosiła! :)
No i kupili mi .... keyboard Yamaha PSR-18! I zapisali mnie na naukę gry na organach!!!
I chodziłam... uczyłam się... cieszyłam się, że mogę stukać w klawisze, że mam na czym gamę wygrywać, że dźwięki można sobie zmieniać, że rytmów tam było tyle że łomatko!
Przez całą podstawówkę nie opuściłam żadnej lekcji!
A to wszystko nie dlatego, że pokochałam organy, ale dlatego, że na tychże lekcjach grałam właśnie na pianinie!!! :))) a w domu ćwiczyłam na organach :)

Posiadanie pianina jest dalej moim największym i niespełnionym marzeniem!
Ale może kiedyś... chociaż dla ozdoby i przypadkowego muśnięcia klawiszy... uda mi się je zdobyć :)
Szeptem (Miłość - konkurs)

Daguś [26.11.09/23:01]

Pięknie! :)
Dla mnie zawsze te ''małe rzeczy'' mają największą wartość :)

A dwa ostatnie zdania chciałabym sobie zapisać, jeśli pozwolisz???
:)
Nadzieja - konkurs.

Tekst jest [14.11.09/20:34]

ciepły... kruchy... delikatny... :)
Piękny...
Lubię takie :)
dobra książka

To ja Ci zaproponuję [28.10.09/11:18]

''Pamiętniki Jane Austen'' - James Syrie
Czyta się wspaniale, jest bardzo wciągająca i lekka :) Sama czytałam ją po długich męczących dniach i oderwać się nie mogłam :)
To przepiękna opowieść o miłości, ale o takiej jakiej już się nie obserwuje, nie spotyka i się o takiej nie słyszy :) no i jest jeszcze napisana językiem charakterystycznym dla czasów, w których żyła samej Jane Austin :)
Naprawdę polecam :)
Nalewka bajkowa

Przyznam szczerze, że jeszcze [22.06.09/13:16]

nigdy nie robiłam żadnej nalewki... Ale bardzo je lubię :P
Twój przepis już znalazł się w moim zeszycie i nie ukrywam, że kiedyś się pokuszę o zrobienie :) Na pewno na zimę, wtedy chyba najlepiej takie cudo smakuje :)))
Przewodnik przetrwania...

:) [21.06.09/14:14]

maga, kto wie??? :DDD Wiesz, w tym przypadku zależeć to będzie tylko od inwencji tfurczej mojego małego :P
Smutny solo-seks

--- [21.06.09/13:58]

Luminaro, tekst smutny, ale przepiękny :) i świetnie napisany...
Nigdy nie miałam tego typu doświadczeń, ale nie wiem czemu, rozumiem nakreślony przez Ciebie problem...
Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, by taki samotny seks nigdy mnie nie spotka...
Historia dwóch Sukien Ślubnych

:) [21.06.09/13:34]

Tru, piękna historia :) wzruszająca :)) i pięknie napisana!
Świetnie się czytało! :))
Broszkowe rozterki

:) [21.06.09/13:26]

Kozucho, świetnie się czytało! I bardzo trafne spostrzeżenia... zgadzam się z każdym zdaniem i się pod tym podpisuję :))
Broszka jest wyjątkowa!!! :) Wielu z nas znalazło Tu swoje miejsce i pozostawia cząstkę siebie...
Nie spotkałam drugiego takiego miejsca w sieci... nawet podobnego.
3 urodziny

:) [21.06.09/12:55]

1. gdy pierwszy raz weszłam na broszkę to od razu mnie wciągnęła :) wszędzie zaglądałam, czytałam.... i generalnie to mnie w domu nie było tylko na bro siedziałam :))) i dziękuję ci broszko, że mogę mieć tu swój mały świat, i że się tu mogę spełniać... :)))
2. ojjjj... trochę tych tekstów było... ten, który bardzo mnie wzruszył to ostatni tekst Ax :)
3. tak poznałam, wirtualnie oczywiście i poznaję dalej :)
4. a dowiedziałam się :) ...i teraz staram się tylko bardziej w to wierzyć :)

tak więc ankieta wypełniona :)
...i jeszcze spóźnione życzenia: wszystkiego najlepszego broszko!!!
i trwaj nam ... :)
Przewodnik przetrwania...

Hahahaha :DDD [21.06.09/11:58]

Tekst bomba! :) Czytało się rewelacyjnie!
I powiem Ci, że gdy tak sobie czytałam, miałam przed oczami mojego małego za jakiś rok czy dwa! :) Nooo, ale mówią, że jak coś Cię nie zabije to Cię wzmocni :DD
...a to ćwiczenie z kozami po prostu boskie jest :DDD
Najlepszego Goya:)

Wszystkiego najlepszego :))) [19.06.09/21:48]

...zdrówka i spełnienia marzeń!!!
Kiecka fruwająca (bro-vintage kiecka)

--- [25.05.09/22:17]

Uśmiałam się bardzo!!! :)))
I przypomniała mi się zabawna historia z moją mamą w roli głównej :) Wydarzyło się to kilkanaście lat temu.... Otóż, byliśmy na komunii mojej kuzynki. Moja mama miała na sobie długą, do kostek spódnicę na gumce. Była msza w kościele, trzeba było w pewnym momencie uklęknąć i wtedy spódnica mamy zahaczyła się o obcas jej buta, a gdy wstawała, oczywiście cała spódnica poleciała w dół, eksponując wszystko co było pod nią :)))
To dopiero wstydu się najadła... :)
Targi Książki

--- [25.05.09/22:00]

Oj zazdrośnica się we mnie odzywa straszna :)))
Ja również bardzo chciałam pojechać, niestety nie było to możliwe...
Nawet chciałam zaangażować w to przedsięwzięcie moją koleżankę, mieszkającą w Warszawie, ale też się to nie udało :(
I żałuję bardzo....
...ale wierzę, że za rok uda mi się pojechać :)
Bro Vintage Kiecka - sukienka, której nadal nie mam

--- [25.05.09/21:48]

Mała, ja Ci powiem, że Ty nawet nie myśl o żadnych długich kieckach!! Nieważne czy z falbanami czy bez, i czy modne czy nie!!
Aż grzech chować takie nogi ! :)
Pod szklanym kloszem ...

--- [25.05.09/21:41]

Axiu, ta książka to właśnie losy autorki :)
Jej pobyt na naowojorskim stażu, powrót do domu, choroba, próba samobójcza i leczenie w szpitalu psychiatrycznym...

...ale dziękuję :) bo orłem w pisaniu raczej nie jestem :/
a że Broszka inspiruje do działania to staram się jak mogę :)
Nie igra się z losem... (konkurs Broszka w Vintage kiecce)

Łomatkokochana !!! [25.05.09/21:34]

Nieprawdopodobna historia !!!
Chyba wszystkie znaki na niebie i ziemi chciały Ci powiedzieć NIE ! :)
...ale ja Ci mówię TAK!!! :))))) i piąteczka :)

I powiem Ci jeszcze, że bardzo w moim guście leży sukienka ze str.2 :) i w bardzo podobnej sama brałam ślub :)
54. Targi Książki

--- [18.05.09/22:05]

Ja też zazdroszczę tego spotkania!
Ale czekam na relację :)
...i czy istnieje możliwość złożenia zamówienia na jeden egzemplarz Broszury z Waszymi podpisami??? :) Bo ja chętnie taką kupię... zwłaszcza, że nie posiadam... jeszcze :/
Spacerem po Łodzi

--- [18.05.09/22:01]

Nigdy w Łodzi nie byłam (nie licząc, że przejazdem jakoś w środku nocy) więc moja wiedza w tym temacie jest żadna, niestety... :/
Ale przekonują mnie zdjęcia tych starych kamienic i manufaktury :) I ogród botaniczny też :)

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!



Cafenews