[sekundę...] 


REKLAMA
Manifest Najeżonej Emocjami
Daguniek [2009-10-16]
ocena: 4.44
Kruchy herbatnik, aksamitny karmel, orzechy laskowe, a to wszystko oblane pyszną mleczną czekoladą… Zapomniałam o rodzynkach.

Oglądam tą reklamę, macham łapą i parodiuję na jednym wdechu:

Łyk wrażliwości, radość z głupotek, kilka łez z krzykiem, a to wszystko oblane tak nagłymi emocjami… Zapomniałam o wzruszeniach.

Dag - Najeżona Emocjami.
Wszystkie ze wzmożoną intensywnością się u mnie rozsiadły... i zostały. Uwalniają się niezwykle często, ale regeneracja zasobów jest wprost błyskawiczna.
Emocji ci u mnie dostatek, bierz i jedz!

O, taka jestem najeżona!

Teraz już się tych emocji nie wstydzę. Wiem, że one są mną, tak samo jak zielono-brązowe oczy i krzywy nadgarstek. I dziś sobie krzyknę, że taka jestem! I nie będę się chować ani z moim chichem, ani z chlipem moim! Powiem głośno: Tak, jestem ludkiem z emocjonalnej plasteliny!

O, taka jestem najeżona!

Oglądam filmy i ryczę. Czasem tylko dyskretnie łezka mi spływa gdzieś tam, ale innym razem ryczę głośniej niż dwumiesięczne dziecko sąsiadów. Potem znowu nie umiem się przez dziesięć minut z tych emocji otrząsnąć. Sms też mnie potrafi wzruszyć! I list, i książka, i piosenka naturalnie. No, zdarza się ludziom, ale ja to normalnie i na reklamie potrafię se chlipnąć siarczyście!

Taka jestem najeżona!

Czasem mi się coś takiego przyśni...! I niech mi nie mówią, ze sny są czarno-białe! Ja róż widzę wyraźnie! I zieleń, i granat, jak trzeba! I wyraz twarzy. Trzy razy obudziłam się zaryczana. A potem te sny mnie goniły przez kilka dni.

Taka jestem najeżona!

Ale ty to jesteś śmieszna – słyszałam kilka razy. No, jestem, jestem! Bo kto by się zachwycał ropuchą i do rąk ją zaraz brał, i głaskał ją, i tam jej szeptał do ucha, jaka śliczna. A ja się zachwycam pierdołami.
Ładnymi buziami,
żuczkami,
kanapką z keczupowym sercem,
tym, że On pamięta, że mi brakło fervexu,
tym, że znalazłam czterolistną koniczynę,
że pies mój zasnął z jęzorem wywieszonym,
że nowy smak czekolady,
że stara pralka nadal działa,
że mam pomysł na omlet,
że zdobyłam tą piosenkę,
że ktoś mnie uśmiechnął,
że uśmiechnęłam kogoś,
że…

…taka właśnie jestem najeżona!

Tylko, że ten sam zachwyt brzydalkami żabowymi, te same wzruszenia na filmach i bezgraniczny chichot, jak coś mi się podoba, obracają się przeciwko mnie, kiedy ktoś w tyłek mi wbije emocjonalną szpilę.
Nie umiem się wtedy odciąć i nie przeżywać. Jeśli komuś pozbieranie się zajmuje pół roku, to mi dwa i pół.
Co więcej..., trafia mnie, jak komuś jest źle. Nie umiem sobie powiedzieć, że to jego życie i nic nie mogę zrobić. Rzuca mną. Jestem jak rozkruszone i rozdeptane ciastko, kiedy nie wiem, jak pomóc.
A pomagam, choćby mnie ktoś rozkruszył kilka razy. Bo huragan emocji w środku mi nie pozwala odejść.

Taka najeżona jestem.

Dzisiaj mogę to śmiało manifestować. I to, że najeżenie swoje naprawdę lubię też!
Bo emocje pozwalają mi mocniej poczuć mój związek. I stać mnie na wielkie rzeczy, nowe pomysły i zaskoczenie.
Bo emocje sprawiają, że to, co tworzę, piszę, maluję – ma w sobie Coś i dzięki nim właśnie osiągam sukcesy.
Bo emocje odbijają się w oczach ludzi.
I kolorują mi dni!


No, to se krzyknęłam i mi lepiej :)
O, taka jestem najeżona!

A tu mam coś na koniec, żeby Wam pozytywnych emocji nie zabrakło. Taka jestem najeżona!
A Margareta taka kobieca;)

strona: 1 2
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
kozucha [23.10.09/15:40] ocena: 5

ocenka

tylko
Fetish [23.10.09/13:28] ocena: 3

bardzo lubię jak piszesz

ale nie wiem o co tu chodzi... czegoś mi za dużo, treść mi się rozmyła... daje 3. gdzieś po połowie się pogubiłem.
j a s i o [23.10.09/13:01] ocena: 4

.

.
jeremiasz [23.10.09/00:05] ocena: 5

:)

też mi się czasem zdarza zaliczyć sztorm emocjonalny...
Mersace [22.10.09/22:15] ocena: 4

ocenę

niestety zaniża rozmemłanie formy
rybcia58 [22.10.09/17:28] ocena: 5

ocena

Przejrzałam jeszcze raz wszystkie manifesty. Twój podoba mi się najbardziej- pomysł , forma, treść - wszystko na 5
Daguniek [20.10.09/15:45]

;)

ale się dyskusja nawiazała - od ciastek i żab do PO :D
koz [20.10.09/15:20]

mnie też

właśnie zajrzałam do komentów na WP, pod niusem o przejechanym przez kilku kierowców przechodniu. Sobie wyobraź, że jedni obwiniają o to Platformę, a inni katolików!? To jakiś chory kraj, mówię ci. I jak się nie zachwycać żabkami i innym drobiazgiem, kiedy tak ogólnie, to nie bardzo jest czym. Nie sądzisz? Uśmiechnij się, jest nas całkiem sporo:):)
Daguniek [20.10.09/15:10]

Weź nic nie mów.

Rozmiar 42 to nic. Co to jest 42, jak się pytam! Ja jestem szczupła i wysoka. Fakt, że nie mogę specjalnie narzekać jeśli chodzi o figurę, choć narzekam sobie też, bo każdemu w sobie przeszkadza najwięcej. Ale sama noszę nieraz 40, bo zwyczajnie jestem wysoka i wszystko na mnie jest za krótkie (chociaż ostatnio już jakby dłuższe te gatki produkują ;)). I tak samo 42 - noszą różne osoby. Denerwuje mnie jak ktoś mówi o rozmiarze ciuchów 34/36 jako o jedynym, który może wyglądać zgrabnie i dobrze.

Ach, też bym sem musiała tak zanucić dziś, bo mnie wszystko frustruje.
kozucha [20.10.09/14:57]

Dag...

wszystko w swoim czasie, w swoim czasie, zapewniam. Przyjdzie pora i ponucisz to w łazience, żeby nikt nie słyszał. Gdybym kiedyś, dawno temu przeczytała komentarz Fetisha o grubasach, to pewnie z rok bym nie wyszła z domu ze swoim rozmiarem 42. Dzisiaj zanuciłam sobie, to co niżej. I tyle, a co mi tam. Spoko:)
Daguniek [20.10.09/13:45]

Archeo -

wiem, że pewien ktoś mnie za to docenia, więc widzę mnóstwo plusów teraz. Poza tym oglądanie komedii romantycznej bez wzruszania się teraz tak sobie myślę, jest jakby taką... hm, połowiczną przyjemnością ;)

Kożu - wiem, co masz na myśli :) No, ale ciachom z emocjonalnymi bakaliami ciężko raczej o to 'zwisa mi to' hehe :)
O Boszz...! powiedziałam o sobie 'ciacho' :D!
kozucha [20.10.09/12:54]

Czyli,

krótko, dziewczyny: bądźmy najeżone, niech tam sobie inni wyśmiewają. Jak to śpiewał kiedyś Kobuszewski? A, już wiem: "Księżyca misa lśni, świat cały zwisa mi...." mam namyśli w sensie opinii o nas, rzecz jasna. :):)
archea [20.10.09/11:53]

Dagu

z tą emocjonalnością jak z byciem bardzo szczupłym, że tak się odniosę do dyskusji obok :) czasem nie wydaje się taka fajna, czasem ktoś nas za to krytykuje, czasem komuś się nie podoba, ale generalnie według mnie to zaleta i źródło wielkiej radochy dla jej posiadacza ;)
Daguniek [20.10.09/11:09]

Kożucho, Archeo

i dobrze :) Mnie czasami moja emocjonalność nadmierna przeszkadzała... ale wiem, że sama racjonalność jest... taka nudna ;) i że zycie jest bogatsze z najeżeniem takim.
archea [20.10.09/09:23]

hehe

kolega z pracy ostatnio mnie zapytał "czy nie zauważyłam, że często wypowiadam się o różnych sprawach bardzo emocjonalnie" i generalnie wysłał mnie na terapię ;)
Powiedziałam, że jeśli mu to bardzo przeszkadza postaram się pamiętać, aby do niego adresować wyłącznie uwagi suche i dyplomatycznie ujęte, ale nie uważam tego za swój problem i nie mam zamiaru się z niego "leczyć" ;)
kozucha [20.10.09/09:08]

Daga,

może nie płaczę na reklamach, ale też zachwycam się duperelami. I wcale nie uważam, że to jest śmieszność z mojej strony. W kropelce rosy też kryje się Wszechświat przecież. Bądź najeżona, dopóki są najeżeni, ten świat do końca nie zwariuje może.:)
martu [17.10.09/18:22]

gali

no nie! ja znam z innej książki i teraz nie wiem kto od kogo ściągnął...
Musierowicz w "opium w rosole"
gali [17.10.09/17:23]

Martuu, ja wiem,

bo mam tę książkę: 'Jeż' K. Kotowskiej :)
martuuha [17.10.09/14:55] ocena: 4

:D

"Jeżyku Ty mój" :) (że tak cytatem zapodam, a skąd to ogłaszam konkurs :))
Daguniek [17.10.09/13:49]

Yamka -

nie wiem, jak to jest tak właściwie. Wątpię, że to zazdrość. Ludzie wolą raczej tych co się "kupy trzymają" ;p

Marianna - Słoiczek po cukrze i ten skecz widziałam mnóstwo razy a dalej śmieję się z tego tak samo! ;)
Marianna [16.10.09/20:44] ocena: 5

Takiemu jeżykowi

nie łatwo, oj, nie łatwo:)
Za manifest emocjonalny - 5
A Margareta, rzeczywiście, taka kobieca :D
yamot [16.10.09/11:17] ocena: 5

Daga

jak zwykle bez dwoch zdan przeboski tekst :)))))
mnie to porownanie do jezykow rozlozylo :D

obracają się przeciwko mnie, kiedy ktoś w tyłek mi wbije emocjonalną szpilę - skads to znam.
zawisc? zazdrosc? ze masz odwage tak a nie inaczej odbierac swiat?
Daguniek [29.09.09/16:40]

Martu :) ależ kochana,

Ty kulka, ja jeżyk :) i mamy tackę ze słodyczami, hehe!
martu [29.09.09/15:48]

Dagu

i ktoś tu mówił o byciu emocjonalną kulką? ;)
lowju!
Daguniek [28.09.09/23:02]

Czasem cynizm jest potrzebny. Uczę się, Jolax.

A tekst zedytowałam troszkę, jakoś tak kosmetycznie.
Jolax [28.09.09/20:43]

chociaż...

zdarza mi się płakać ze szczęścia
nie tak może często, jak bym chciała :) ale jednak :)
Jolax [28.09.09/20:42]

:DDDDD

słoiczek po cukrze prze-boski!!!
i ja też ryczę na filmach i jak książki czytam i w ogóle
choć na przykład nie reaguję płaczem na to, co się w realnym zyciu przydarza - tak sie wtedy przyglądam tylko i obrastam cynizmem... no cóż

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!



Cafenews