kozucha [23.10.09/15:40] ocena: 5
ocenka
tylko
Fetish [23.10.09/13:28] ocena: 3
bardzo lubię jak piszesz
ale nie wiem o co tu chodzi... czegoś mi za dużo, treść mi się rozmyła... daje 3. gdzieś po połowie się pogubiłem.
jeremiasz [23.10.09/00:05] ocena: 5
:)
też mi się czasem zdarza zaliczyć sztorm emocjonalny...
Mersace [22.10.09/22:15] ocena: 4
ocenę
niestety zaniża rozmemłanie formy
rybcia58 [22.10.09/17:28] ocena: 5
ocena
Przejrzałam jeszcze raz wszystkie manifesty. Twój podoba mi się najbardziej- pomysł , forma, treść - wszystko na 5
Daguniek [20.10.09/15:45]
;)
ale się dyskusja nawiazała - od ciastek i żab do PO :D
koz [20.10.09/15:20]
mnie też
właśnie zajrzałam do komentów na WP, pod niusem o przejechanym przez kilku kierowców przechodniu. Sobie wyobraź, że jedni obwiniają o to Platformę, a inni katolików!? To jakiś chory kraj, mówię ci. I jak się nie zachwycać żabkami i innym drobiazgiem, kiedy tak ogólnie, to nie bardzo jest czym. Nie sądzisz? Uśmiechnij się, jest nas całkiem sporo:):)
Daguniek [20.10.09/15:10]
Weź nic nie mów.
Rozmiar 42 to nic. Co to jest 42, jak się pytam! Ja jestem szczupła i wysoka. Fakt, że nie mogę specjalnie narzekać jeśli chodzi o figurę, choć narzekam sobie też, bo każdemu w sobie przeszkadza najwięcej. Ale sama noszę nieraz 40, bo zwyczajnie jestem wysoka i wszystko na mnie jest za krótkie (chociaż ostatnio już jakby dłuższe te gatki produkują ;)). I tak samo 42 - noszą różne osoby. Denerwuje mnie jak ktoś mówi o rozmiarze ciuchów 34/36 jako o jedynym, który może wyglądać zgrabnie i dobrze.
Ach, też bym sem musiała tak zanucić dziś, bo mnie wszystko frustruje.
kozucha [20.10.09/14:57]
Dag...
wszystko w swoim czasie, w swoim czasie, zapewniam. Przyjdzie pora i ponucisz to w łazience, żeby nikt nie słyszał. Gdybym kiedyś, dawno temu przeczytała komentarz Fetisha o grubasach, to pewnie z rok bym nie wyszła z domu ze swoim rozmiarem 42. Dzisiaj zanuciłam sobie, to co niżej. I tyle, a co mi tam. Spoko:)
Daguniek [20.10.09/13:45]
Archeo -
wiem, że pewien ktoś mnie za to docenia, więc widzę mnóstwo plusów teraz. Poza tym oglądanie komedii romantycznej bez wzruszania się teraz tak sobie myślę, jest jakby taką... hm, połowiczną przyjemnością ;)
Kożu - wiem, co masz na myśli :) No, ale ciachom z emocjonalnymi bakaliami ciężko raczej o to 'zwisa mi to' hehe :)
O Boszz...! powiedziałam o sobie 'ciacho' :D!
kozucha [20.10.09/12:54]
Czyli,
krótko, dziewczyny: bądźmy najeżone, niech tam sobie inni wyśmiewają. Jak to śpiewał kiedyś Kobuszewski? A, już wiem: "Księżyca misa lśni, świat cały zwisa mi...." mam namyśli w sensie opinii o nas, rzecz jasna. :):)
archea [20.10.09/11:53]
Dagu
z tą emocjonalnością jak z byciem bardzo szczupłym, że tak się odniosę do dyskusji obok :) czasem nie wydaje się taka fajna, czasem ktoś nas za to krytykuje, czasem komuś się nie podoba, ale generalnie według mnie to zaleta i źródło wielkiej radochy dla jej posiadacza ;)
Daguniek [20.10.09/11:09]
Kożucho, Archeo
i dobrze :) Mnie czasami moja emocjonalność nadmierna przeszkadzała... ale wiem, że sama racjonalność jest... taka nudna ;) i że zycie jest bogatsze z najeżeniem takim.
archea [20.10.09/09:23]
hehe
kolega z pracy ostatnio mnie zapytał "czy nie zauważyłam, że często wypowiadam się o różnych sprawach bardzo emocjonalnie" i generalnie wysłał mnie na terapię ;)
Powiedziałam, że jeśli mu to bardzo przeszkadza postaram się pamiętać, aby do niego adresować wyłącznie uwagi suche i dyplomatycznie ujęte, ale nie uważam tego za swój problem i nie mam zamiaru się z niego "leczyć" ;)
kozucha [20.10.09/09:08]
Daga,
może nie płaczę na reklamach, ale też zachwycam się duperelami. I wcale nie uważam, że to jest śmieszność z mojej strony. W kropelce rosy też kryje się Wszechświat przecież. Bądź najeżona, dopóki są najeżeni, ten świat do końca nie zwariuje może.:)
martu [17.10.09/18:22]
gali
no nie! ja znam z innej książki i teraz nie wiem kto od kogo ściągnął...
Musierowicz w "opium w rosole"
gali [17.10.09/17:23]
Martuu, ja wiem,
bo mam tę książkę: 'Jeż' K. Kotowskiej :)
martuuha [17.10.09/14:55] ocena: 4
:D
"Jeżyku Ty mój" :) (że tak cytatem zapodam, a skąd to ogłaszam konkurs :))
Daguniek [17.10.09/13:49]
Yamka -
nie wiem, jak to jest tak właściwie. Wątpię, że to zazdrość. Ludzie wolą raczej tych co się "kupy trzymają" ;p
Marianna - Słoiczek po cukrze i ten skecz widziałam mnóstwo razy a dalej śmieję się z tego tak samo! ;)
Marianna [16.10.09/20:44] ocena: 5
Takiemu jeżykowi
nie łatwo, oj, nie łatwo:)
Za manifest emocjonalny - 5
A Margareta, rzeczywiście, taka kobieca :D
yamot [16.10.09/11:17] ocena: 5
Daga
jak zwykle bez dwoch zdan przeboski tekst :)))))
mnie to porownanie do jezykow rozlozylo :D
obracają się przeciwko mnie, kiedy ktoś w tyłek mi wbije emocjonalną szpilę - skads to znam.
zawisc? zazdrosc? ze masz odwage tak a nie inaczej odbierac swiat?
Daguniek [29.09.09/16:40]
Martu :) ależ kochana,
Ty kulka, ja jeżyk :) i mamy tackę ze słodyczami, hehe!
martu [29.09.09/15:48]
Dagu
i ktoś tu mówił o byciu emocjonalną kulką? ;)
lowju!
Daguniek [28.09.09/23:02]
Czasem cynizm jest potrzebny. Uczę się, Jolax.
A tekst zedytowałam troszkę, jakoś tak kosmetycznie.
Jolax [28.09.09/20:43]
chociaż...
zdarza mi się płakać ze szczęścia
nie tak może często, jak bym chciała :) ale jednak :)
Jolax [28.09.09/20:42]
:DDDDD
słoiczek po cukrze prze-boski!!!
i ja też ryczę na filmach i jak książki czytam i w ogóle
choć na przykład nie reaguję płaczem na to, co się w realnym zyciu przydarza - tak sie wtedy przyglądam tylko i obrastam cynizmem... no cóż
Komentarze
ocenka
tylkobardzo lubię jak piszesz
ale nie wiem o co tu chodzi... czegoś mi za dużo, treść mi się rozmyła... daje 3. gdzieś po połowie się pogubiłem..
.:)
też mi się czasem zdarza zaliczyć sztorm emocjonalny...ocenę
niestety zaniża rozmemłanie formyocena
Przejrzałam jeszcze raz wszystkie manifesty. Twój podoba mi się najbardziej- pomysł , forma, treść - wszystko na 5;)
ale się dyskusja nawiazała - od ciastek i żab do PO :Dmnie też
właśnie zajrzałam do komentów na WP, pod niusem o przejechanym przez kilku kierowców przechodniu. Sobie wyobraź, że jedni obwiniają o to Platformę, a inni katolików!? To jakiś chory kraj, mówię ci. I jak się nie zachwycać żabkami i innym drobiazgiem, kiedy tak ogólnie, to nie bardzo jest czym. Nie sądzisz? Uśmiechnij się, jest nas całkiem sporo:):)Weź nic nie mów.
Rozmiar 42 to nic. Co to jest 42, jak się pytam! Ja jestem szczupła i wysoka. Fakt, że nie mogę specjalnie narzekać jeśli chodzi o figurę, choć narzekam sobie też, bo każdemu w sobie przeszkadza najwięcej. Ale sama noszę nieraz 40, bo zwyczajnie jestem wysoka i wszystko na mnie jest za krótkie (chociaż ostatnio już jakby dłuższe te gatki produkują ;)). I tak samo 42 - noszą różne osoby. Denerwuje mnie jak ktoś mówi o rozmiarze ciuchów 34/36 jako o jedynym, który może wyglądać zgrabnie i dobrze.Ach, też bym sem musiała tak zanucić dziś, bo mnie wszystko frustruje.
Dag...
wszystko w swoim czasie, w swoim czasie, zapewniam. Przyjdzie pora i ponucisz to w łazience, żeby nikt nie słyszał. Gdybym kiedyś, dawno temu przeczytała komentarz Fetisha o grubasach, to pewnie z rok bym nie wyszła z domu ze swoim rozmiarem 42. Dzisiaj zanuciłam sobie, to co niżej. I tyle, a co mi tam. Spoko:)Archeo -
wiem, że pewien ktoś mnie za to docenia, więc widzę mnóstwo plusów teraz. Poza tym oglądanie komedii romantycznej bez wzruszania się teraz tak sobie myślę, jest jakby taką... hm, połowiczną przyjemnością ;)Kożu - wiem, co masz na myśli :) No, ale ciachom z emocjonalnymi bakaliami ciężko raczej o to 'zwisa mi to' hehe :)
O Boszz...! powiedziałam o sobie 'ciacho' :D!
Czyli,
krótko, dziewczyny: bądźmy najeżone, niech tam sobie inni wyśmiewają. Jak to śpiewał kiedyś Kobuszewski? A, już wiem: "Księżyca misa lśni, świat cały zwisa mi...." mam namyśli w sensie opinii o nas, rzecz jasna. :):)Dagu
z tą emocjonalnością jak z byciem bardzo szczupłym, że tak się odniosę do dyskusji obok :) czasem nie wydaje się taka fajna, czasem ktoś nas za to krytykuje, czasem komuś się nie podoba, ale generalnie według mnie to zaleta i źródło wielkiej radochy dla jej posiadacza ;)Kożucho, Archeo
i dobrze :) Mnie czasami moja emocjonalność nadmierna przeszkadzała... ale wiem, że sama racjonalność jest... taka nudna ;) i że zycie jest bogatsze z najeżeniem takim.hehe
kolega z pracy ostatnio mnie zapytał "czy nie zauważyłam, że często wypowiadam się o różnych sprawach bardzo emocjonalnie" i generalnie wysłał mnie na terapię ;)Powiedziałam, że jeśli mu to bardzo przeszkadza postaram się pamiętać, aby do niego adresować wyłącznie uwagi suche i dyplomatycznie ujęte, ale nie uważam tego za swój problem i nie mam zamiaru się z niego "leczyć" ;)
Daga,
może nie płaczę na reklamach, ale też zachwycam się duperelami. I wcale nie uważam, że to jest śmieszność z mojej strony. W kropelce rosy też kryje się Wszechświat przecież. Bądź najeżona, dopóki są najeżeni, ten świat do końca nie zwariuje może.:)gali
no nie! ja znam z innej książki i teraz nie wiem kto od kogo ściągnął...Musierowicz w "opium w rosole"
Martuu, ja wiem,
bo mam tę książkę: 'Jeż' K. Kotowskiej :):D
"Jeżyku Ty mój" :) (że tak cytatem zapodam, a skąd to ogłaszam konkurs :))Yamka -
nie wiem, jak to jest tak właściwie. Wątpię, że to zazdrość. Ludzie wolą raczej tych co się "kupy trzymają" ;pMarianna - Słoiczek po cukrze i ten skecz widziałam mnóstwo razy a dalej śmieję się z tego tak samo! ;)
Takiemu jeżykowi
nie łatwo, oj, nie łatwo:)Za manifest emocjonalny - 5
A Margareta, rzeczywiście, taka kobieca :D
Daga
jak zwykle bez dwoch zdan przeboski tekst :)))))mnie to porownanie do jezykow rozlozylo :D
obracają się przeciwko mnie, kiedy ktoś w tyłek mi wbije emocjonalną szpilę - skads to znam.
zawisc? zazdrosc? ze masz odwage tak a nie inaczej odbierac swiat?
Martu :) ależ kochana,
Ty kulka, ja jeżyk :) i mamy tackę ze słodyczami, hehe!Dagu
i ktoś tu mówił o byciu emocjonalną kulką? ;)lowju!
Czasem cynizm jest potrzebny. Uczę się, Jolax.
A tekst zedytowałam troszkę, jakoś tak kosmetycznie.chociaż...
zdarza mi się płakać ze szczęścianie tak może często, jak bym chciała :) ale jednak :)
:DDDDD
słoiczek po cukrze prze-boski!!!i ja też ryczę na filmach i jak książki czytam i w ogóle
choć na przykład nie reaguję płaczem na to, co się w realnym zyciu przydarza - tak sie wtedy przyglądam tylko i obrastam cynizmem... no cóż