Z Wrocławia na BroZlot...
no wiesz [06.09.09/12:53]
za benzynę też trzeba oddać, a ja mam chwilowo ciężką sytuację z dotychczas utrzymującymi mnie rodzicami i zero perspektyw na pracę niestety.
Facebooka
nie rozumiem [06.09.09/12:52]
pytania, ale jako maniaczka fejsbukowych testów mogę ci poopowiadać ;)
BroPlebiscyt 2009
moje typy [07.08.09/22:22]
1. Krótko szczęśliwie - Plazma
2. Aaaaby wyczyścić klawiaturę laptopa - olencja
3. Śniada-nie, ale kompletnie blada na widok tego żarcia... - Mersace
:)
BroZlot 09.09.09
wolałąbym [06.08.09/20:37]
weekend poprzedzający, bo 09.09.09 znajomi biorą ślub,a chciałabym wreszcie poznać broszki i chyba tak wyjdzie, że akurat będę w wawie :)
Poród bez bólu
w końcu [21.07.09/14:46]
już księga rodzaju mówi "«Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą». "
teksty się w bazie skończyły...
do wieczora [21.07.09/14:43]
wyedytuję i wydłużę mój przepis na kotleciki z cukini, który był sprawką wrzucenia tych innych, co się już pojawiły i wyjdzie nam tydzień w kuchni prawie :p
seks, jedzenie, sen
z niczego [08.07.09/23:46]
i niedługo będą grubą śpiącą królewną budzącą się tylko na orgie ;)
do konca tygodnia
Tulia [30.06.09/11:16]
są portale takie - polski podaj.net i międzynarodowy bookmooch.com, z każdym są oczywiście problemy, ale da się żyć, ja np. funkcjonuję w ustalonej kiedyś na podaju kolejce, która z powodu złej administracji musiała się przenieść gdzieś indziej i tam wypożyczam sobie pocztą z ludziskami różne książki :)
Przewodnik przetrwania...
heh, [13.06.09/13:07]
mam czwórkę młodszego rodzeństwa, to się co nieco orientuję ;) po pewnym czasie człowiek odkrywa genialną prawidłowość - dzieci świetnie sobie radzą same, w rzeczywistości rzadko robią sobie krzywdę i olane potrafią świetnie się bawić same. a jak już zrozumieją, że testowanie cię nic nie da i wejdą ci na głowę, to robią się jakieś takie naturalnie grzeczniejsze ;)
Alchemik. P. Coelho
a ja [09.06.09/02:24]
oceniam ludzi po książkach i po muzyce. ale nie po tym, co przeczyta/przesłucha, ale po tym, co postawi sobie na najładniejszej półce i do czego będzie chciał wracać.
bo czytać, to można wszystko, przeczytałam dwie z trylogii morella, przeczytałam "kod...", nawet "samotność...", i mnóstwo innych czytadeł. w wieku 15 lat przeżyłam fascynację literaturą dla dorastających dziewczątek w stylu "pamiętnkiów księżniczki" etc. (bo dzieciństwo spędziłam raczej na książkach dla chłopców, przerobiłam większość maya z winettou w tle, londona, serię młodych detektywów dla młodzieży). aktualnie z przyjemnością podczas sesji zaszywam się w wannie z zaczytanym tomem harry'ego pottera.
uwielbiam czytadła, ale mam tę świadomość, że coś jest czytadłem, a coś innego literaturą. i jak ktoś się zachwyca coelho, to znaczy, że raczej nie będę miała o czym z nim gadać, skoro robi łał nad kiepsko podaną pseudofilozoficzną papką. rozmawiać o życiu z fanem mądrości coelho, to jak dyskutować z 3 latkiem nad walorami smakowymi wytrawnych win - nie ma wspólnego pola.
Gender studies
:) [25.05.09/00:15]
opisy wykładów dają jakieś pojęcie o tematyce :)
Juan Antonio Barcelona i Trzy Kobiety
poległam [29.04.09/19:18]
przy pierwszych "pytaniach", bo co jest złego, że jeśli masz ochotę uprawiać z kimś seks, to mu to po prostu powiesz? nie można? jakiś zakaz? wszyscy cię musimy bawić w te gierki, które mają nas zaciągnąć przed ołtarz? seks dla samego seksu, z czystego fizycznego pożądania jest czymś złym? bzdury.
próbowałam czytać dalej, a tam coraz więcej komunałów, totalny brak zrozumienia, refleksja pogłebiona do poziomu opadów deszczu na arktyce. a już przy tekstach "uwiódł i porzucił", to mi się słabo robi do końca.
Idealna kobieta dla mojego mężczyzny
bez sensu [29.04.09/01:16]
taka idealna to potem siedzi grzecznie w domu i robi, czego pan wymaga, a pan znajduje sobie taką, co to pokłócić się potrafi, co zamiast czekać, aż się chłop domyśli, że może czegoś chce, sama mu to prosto powie i zamiast pasjonować się jego zainteresowaniami znajdzie sobie coś swojego.
mam szczerze dość panienek wychowanych w przekonaniu, że kiedyś się zjawi mityczny książe na białym koniu i wszystko będzie jak w bajce. Związek to tylko rzeczywistość między dwójką ludzi - DWÓJKĄ, każdy musi wnieść coś swojego. Nie można stworzyć dobrego związku w sytuacji jak wyżej - że jest jedna osoba i dodatek do niej i tyle.
Proste - czujesz, że tracisz siebie - rzuć to w cholerę, bo w końcu i tak ktoś kogoś rzuci. A jeśli to tylko takie zdołowane narzekanie - bez przesady, bez przesady. Że są problemy, kłótnie, że inne wartości i spojrzenia na świat wynieśli z domu i dotychczasowych doświadczeń - to przecież normalne.
Miejsca w sieci.
hm, [28.04.09/23:09]
facebook, kobiety-kobietom, feminoteka, pudelek i inne polotkarskie (kozaczek, kaprysy i egoiści), forum szafiarek, polskie-szafy.blogspot.com, żeby się wreszcie wziąć do roboty i reaktywować swoją i oczywiście http://www.wulffmorgenthaler.com/ , a do tego co drugi dzień n-k (pooglądać obciachowe zdjęcia znajomych z podstawówki ;) i http://www.kawaiinot.com/
(jestem zwierzak sieciowy, lista jest właściwie dłuższa, ale jak tych nie sprawdzę, przed wyjściem z domu, to się czuję nieswojo)
zagubione Broszki
czytam czytam [28.04.09/22:59]
nie sądziłam, że ktoś zauważy brak komci, miło bardzo :)
Ogłoszenie prywatne
to może [28.04.09/20:51]
jakiś arcik o przekąskach imprezowych, tyle tu pyszności się pojawiło w komentarzach.
a co do remontów - moja matka nauczyła się tynk strukturalny nakładać, bo wyszło na to, że fachowiec jednak nei umie, po czym zniknął bez słowa ;)
Vicky, Christina, Barcelona
hm, [21.04.09/01:29]
inaczej odebrałam ten film. nie zupełnie, ale w subtelnościach, odcieniach i mam po nim zupełnie inne wrażenia.
Sylwia Chutnik
ech [09.03.09/11:13]
a ja wiem, o kim chcę napisać, ale czasu chęci i umiejętności mi brak :(
Komentarze
no wiesz [06.09.09/12:53]
za benzynę też trzeba oddać, a ja mam chwilowo ciężką sytuację z dotychczas utrzymującymi mnie rodzicami i zero perspektyw na pracę niestety.nie rozumiem [06.09.09/12:52]
pytania, ale jako maniaczka fejsbukowych testów mogę ci poopowiadać ;)ech [05.09.09/01:27]
no niestety na bilet, nocleg zawsze da się załatwić.pojechałabym [04.09.09/13:48]
ale kasy brak niestety.moje typy [07.08.09/22:22]
1. Krótko szczęśliwie - Plazma2. Aaaaby wyczyścić klawiaturę laptopa - olencja
3. Śniada-nie, ale kompletnie blada na widok tego żarcia... - Mersace
:)
wolałąbym [06.08.09/20:37]
weekend poprzedzający, bo 09.09.09 znajomi biorą ślub,a chciałabym wreszcie poznać broszki i chyba tak wyjdzie, że akurat będę w wawie :)w końcu [21.07.09/14:46]
już księga rodzaju mówi "«Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą». "do wieczora [21.07.09/14:43]
wyedytuję i wydłużę mój przepis na kotleciki z cukini, który był sprawką wrzucenia tych innych, co się już pojawiły i wyjdzie nam tydzień w kuchni prawie :pz niczego [08.07.09/23:46]
i niedługo będą grubą śpiącą królewną budzącą się tylko na orgie ;)Tulia [30.06.09/11:16]
są portale takie - polski podaj.net i międzynarodowy bookmooch.com, z każdym są oczywiście problemy, ale da się żyć, ja np. funkcjonuję w ustalonej kiedyś na podaju kolejce, która z powodu złej administracji musiała się przenieść gdzieś indziej i tam wypożyczam sobie pocztą z ludziskami różne książki :)heh, [13.06.09/13:07]
mam czwórkę młodszego rodzeństwa, to się co nieco orientuję ;) po pewnym czasie człowiek odkrywa genialną prawidłowość - dzieci świetnie sobie radzą same, w rzeczywistości rzadko robią sobie krzywdę i olane potrafią świetnie się bawić same. a jak już zrozumieją, że testowanie cię nic nie da i wejdą ci na głowę, to robią się jakieś takie naturalnie grzeczniejsze ;)a ja [09.06.09/02:24]
oceniam ludzi po książkach i po muzyce. ale nie po tym, co przeczyta/przesłucha, ale po tym, co postawi sobie na najładniejszej półce i do czego będzie chciał wracać.bo czytać, to można wszystko, przeczytałam dwie z trylogii morella, przeczytałam "kod...", nawet "samotność...", i mnóstwo innych czytadeł. w wieku 15 lat przeżyłam fascynację literaturą dla dorastających dziewczątek w stylu "pamiętnkiów księżniczki" etc. (bo dzieciństwo spędziłam raczej na książkach dla chłopców, przerobiłam większość maya z winettou w tle, londona, serię młodych detektywów dla młodzieży). aktualnie z przyjemnością podczas sesji zaszywam się w wannie z zaczytanym tomem harry'ego pottera.
uwielbiam czytadła, ale mam tę świadomość, że coś jest czytadłem, a coś innego literaturą. i jak ktoś się zachwyca coelho, to znaczy, że raczej nie będę miała o czym z nim gadać, skoro robi łał nad kiepsko podaną pseudofilozoficzną papką. rozmawiać o życiu z fanem mądrości coelho, to jak dyskutować z 3 latkiem nad walorami smakowymi wytrawnych win - nie ma wspólnego pola.
:) [25.05.09/00:15]
opisy wykładów dają jakieś pojęcie o tematyce :)poległam [29.04.09/19:18]
przy pierwszych "pytaniach", bo co jest złego, że jeśli masz ochotę uprawiać z kimś seks, to mu to po prostu powiesz? nie można? jakiś zakaz? wszyscy cię musimy bawić w te gierki, które mają nas zaciągnąć przed ołtarz? seks dla samego seksu, z czystego fizycznego pożądania jest czymś złym? bzdury.próbowałam czytać dalej, a tam coraz więcej komunałów, totalny brak zrozumienia, refleksja pogłebiona do poziomu opadów deszczu na arktyce. a już przy tekstach "uwiódł i porzucił", to mi się słabo robi do końca.
bez sensu [29.04.09/01:16]
taka idealna to potem siedzi grzecznie w domu i robi, czego pan wymaga, a pan znajduje sobie taką, co to pokłócić się potrafi, co zamiast czekać, aż się chłop domyśli, że może czegoś chce, sama mu to prosto powie i zamiast pasjonować się jego zainteresowaniami znajdzie sobie coś swojego.mam szczerze dość panienek wychowanych w przekonaniu, że kiedyś się zjawi mityczny książe na białym koniu i wszystko będzie jak w bajce. Związek to tylko rzeczywistość między dwójką ludzi - DWÓJKĄ, każdy musi wnieść coś swojego. Nie można stworzyć dobrego związku w sytuacji jak wyżej - że jest jedna osoba i dodatek do niej i tyle.
Proste - czujesz, że tracisz siebie - rzuć to w cholerę, bo w końcu i tak ktoś kogoś rzuci. A jeśli to tylko takie zdołowane narzekanie - bez przesady, bez przesady. Że są problemy, kłótnie, że inne wartości i spojrzenia na świat wynieśli z domu i dotychczasowych doświadczeń - to przecież normalne.
hm, [28.04.09/23:09]
facebook, kobiety-kobietom, feminoteka, pudelek i inne polotkarskie (kozaczek, kaprysy i egoiści), forum szafiarek, polskie-szafy.blogspot.com, żeby się wreszcie wziąć do roboty i reaktywować swoją i oczywiście http://www.wulffmorgenthaler.com/ , a do tego co drugi dzień n-k (pooglądać obciachowe zdjęcia znajomych z podstawówki ;) i http://www.kawaiinot.com/(jestem zwierzak sieciowy, lista jest właściwie dłuższa, ale jak tych nie sprawdzę, przed wyjściem z domu, to się czuję nieswojo)
czytam czytam [28.04.09/22:59]
nie sądziłam, że ktoś zauważy brak komci, miło bardzo :)to może [28.04.09/20:51]
jakiś arcik o przekąskach imprezowych, tyle tu pyszności się pojawiło w komentarzach.a co do remontów - moja matka nauczyła się tynk strukturalny nakładać, bo wyszło na to, że fachowiec jednak nei umie, po czym zniknął bez słowa ;)
hm, [21.04.09/01:29]
inaczej odebrałam ten film. nie zupełnie, ale w subtelnościach, odcieniach i mam po nim zupełnie inne wrażenia.ech [09.03.09/11:13]
a ja wiem, o kim chcę napisać, ale czasu chęci i umiejętności mi brak :(