Copyright © Broszka.pl | Wszelkie prezentowane treści oraz grafika są własnością Broszka.pl. Kopiowanie i powielanie bez zgody autorów zabronione.
Ilustracje i opracowanie graficzne strony: Agata Raczyńska / agatka
Regulamin | Zgłoś problem | Gadżety










Komentarze
annnik [03.09.10]
Omawianie co bylo tyle lat temu, nie wiem czemu służy. Kobiety przeciw mężczyznom, czy co? Wiadomo jaka jest każda rola i już. Niedowartościowanie?
Daguniek [03.09.10]
a na mailu jakoś głucho... nikt nie cykał? nawet komórkiem?
loczek [02.09.10]
pomysł niezły, mogę dorzucić dinozaura:D
loczek [02.09.10]
masz kolejnego fana:D
od początku do końca ciekawe, a niby takie zwyczajne życie, a co do przybierania masek, jak to napisał Gombrowicz, każdy z nas ma wiele "gęb" i "pup":P
student medycyny [02.09.10]
hahahhaah biust turystyczny jak to mawial moj doktor patologii na uczeln
sykstus [02.09.10]
o innych rzeczach tez pisalas ze przereklamowane i sie okazalo ze niekoniecznie; ale zgadzam sie ze doroslosc to nie przyjemna mlodzienczosc
Renault [02.09.10]
Dzisiaj znowu z nią rozmawiałem, co prawda bardzo krótko, ale to nie ważne. ważny jest fakt że usłyszałem znowu głos który daje mi życie, daje nadzieję na lepsze jutro!!!
Chciałbym ten głos słyszeć w każdej godzinie, minucie, mieć go przy sobie na stałe. Kłaść się spać i budzić się przy niej, każdego dnia o tym myślę.
Zastanawiam się również jeszcze nad jedną rzeczą, mianowicie, czy jeszcze kiedykolwiek w moim życiu Bóg da abym ją zobaczył, uściskał, chodź na chwilkę???
Z każdym dniem, godziną czy minutą, wydaje mi się to coraz mniej realne, przecież każde z nas idzie w tej chwili swoją własną ścieżką, a ścieżki te mam wrażenie oddalają się od siebie, a powinny się zbliżać, powinny, kierować nas w ta samą stronę, aż w końcu powinny połączyć się na zawsze.
Pocieszam się jednak faktem że ją spotkałem na mojej drodze, a tak bardzo broniłem się przed operacją, przed wyjazdem, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały abym tam nie jechał, a ja pojechałem. Pojechałem, i gdy ją zobaczyłem coś we mnie drgnęło, coś się zmieniło już na zawsze,Więc może jeszcze raz nasz Wszechmogący, poprowadzi te nasze zawiłe ścieżki tak, aby znowu się skrzyżowały, ale tak aby za tym skrzyżowaniem się połączyły na wieki wieków....Amen
http://www.youtube.com/watch?v=ZviEtjbbCCg
loczek [02.09.10]
z Twoją krytyką. przede wszystkim "Różyczka" nie opowiada tylko o przymusowej emigracji, czy jakiejś-tam historii miłosnej.film jest inspirowany Zofią O'Bretenny i jej podwójnym życiem (współpraca z SB i żona Jasienicy) i to jest główny wątek. poza tym "Różyczka" przedstawia dużo faktów historycznych, jak np. wystawienie "Dziadów" w teatrze, cenzura, manifesty studentów itp. więc strasznie "spłyciłeś" ten temat:/
met [02.09.10]
dzianie się w realnym świecie jest super:))
jakbym jeszcze wiedziała co się dzieje, to już wogle:)
trix [02.09.10]
..że ta 'moda na szczęście' czy też wręcz "przymus" bycia szczęsliwym to istnieje w naszej polskiej świadomości tylko chyba. Że po latach wiecznych narzekań musimy się teraz gdzieś umiejscowić, czyli albo dołączmy do 'snobów' albo nie i udajemy, że zlewamy fakt, że nas nie stać na to samo co innych albo też faktycznie mamy to w nosie i spędzamy każde wakacje na Mazurach i z dumą informujemy o tym tych co właśnie wrócili z Egiptu czy innej Malty.
Lata wpajania nam, że musimy lepiej i więcej niż cała reszta owocuje właśnie tym poczuciem zawodu, gdy jednak mniej zarabiamy niż sąsiedzi a nasze dzieci nie skończyły Jagielonki tylko studium policealne w Mszanie Dolnej, itp., itd.
A najgorsze jest to, że my naprawdę jesteśmy inteligentnym, sprytnym i zaradnym narodem i gdyby nie sytuacja ekonomiczna, to nikt w Europie albo i dalej by nam nie podskoczył, a tak mamy mnóstwo kompleksów, bo co z tego, że mam w szufladzie trzy ważne dyplomy jak w moim kraju nic nie znaczą, mimo, że w nim zdobyte. Itp., itd.
A tak w ogóle to chciałam powiedzieć, że jak istniejemy w jakimś środowisku dostatecznie długo by zacząć snuć porównania, to przymusu bycia szczęśliwym nie da się uniknąć :)
P.S. Met, Syks, tak, tak, żyję i zaglądam tu bardzo regularnie, tyle, że zwykle na komentarze jakoś brak mi czasu, za dużo się dzieje w realnym świecie, co mnie niezwykle cieszy :)
No i pozdrawiam :)