Wuwulec [06.01.10/20:57]
Plzm, kochana,
ja też znam kilka udanych małżeństw, ale prawdopodobieństwo jest tak niewielkie, że lepiej nie ryzykować. Oczywiście łatwo się mówi, ale ustrzec się trudniej. Każdy myśli, że jemu akurat się uda być tym wyjątkiem.
Prawdę mówiąc, nie bardzo mogę znaleźć w moim otoczeniu wolne związki tak toksyczne, jak większość małżeństw, które mnie otaczają, ale to może być kwestia zamieszkiwania na prowincji. Tutaj, po prostu, w ogóle mało jest wolnych związków.
megadeth [06.01.10/19:50]
No pewnie, że tak.
Przecież tak było w Starożytnych Atenach, gdzie żona służyła mężczyznom jedynie do reprodukcji i zajmowania się domostwem, a uciechy zapewniali im młodzi chłopcy - pederastia.
Dodam tylko dla nieznających historii, że to hedonistyczne społeczeństwo zostało zmiecione przez uporządkowany i normalny Rzym.
Uprawianie seksu z 16letnią córką lub synkiem też jest w porządku, w końcu to jest legalne w kilku krajach UE, np. w Portugalii.
Także trochę tolerancji proszę państwa.
hist [06.01.10/14:02]
plazma
mówisz, że nie ma? ;>
yamot [06.01.10/12:10]
no i Plzm
pojechala i musze se teraz to przemyslec ;]
plzm [06.01.10/11:50]
eee taaam, Wu,
moim zdaniem takie poglądy z "zawsze", "nigdy", "tylko", "trzeba", "wszystko" itd. są zazwyczaj naciągane. Znam wiele fajnych małżeństw i wiele toksycznych konkubinatów.
Poza tym, tak jak nie ma czegoś takiego jak 100% szczęśliwa przyjaźń, praca, życie, tak i nie ma 100% szczęśliwych związków - problemy są zawsze, sęk w tym, żeby z nimi sobie jakoś radzić :)
yamot [06.01.10/10:10]
Wuwu!!
juz cie kocham :D
pamietacie scene z 4wesel i pogrzebu?
'czy zgadzasz sie NIE wyjsc za mnie' ??
:D
Wuwulec [05.01.10/21:55]
Małżeństwo
to przekleństwo, niezależnie od orientacji seksualnej współmałżonków. jeśli tylko się da, trzeba go unikać. Wtedy jest więcej szans na szczęśliwy związek.
cran [05.01.10/16:38]
myślę, że tak jak,
pisze Plazma możliwy jest pewien układ - myslę że są osoby będące w "układach" i niekoniecznie musi to być zwiazek z gejem.
natomiast wydaje mi sie, że każda "normalna" kobieta, która chce być z facetem bo jest zakochana i chce "normalnego" związku szczęsliwa nie będzie. nawet jesli poczatkowo myśłi, że się "wszystko ułozy".
Plazmo rozumiem że możesz być rozczarowana związkami ale na ile Cie znam to zupełnie nie widzę Cię w "układzie";-)
plzm [05.01.10/15:45]
stara no,
wiadomo, ale tylko w głębi serca, nieoficjalnie, hehe
maurycja [05.01.10/15:41]
nie wierzę
stara;) myślę, że w głebi serca jednak wierzysz w związki, nie w układy
plzm [05.01.10/15:27]
ja chyba
już nie wierzę we związki - a w układy coraz bardziej
maura [05.01.10/15:11]
tia
o małżeństwach można długo i namiętnie pisac i gadać, i o modelach tegoż...
j atam nie wierzę w takie związki - myślę, że w takiej sytuacji jest to jakiś "układ" (załatwiający jednej lub drugiej stronie jakiś deficyt), a nie prawdziwy związek.
gali [05.01.10/15:07]
hm,
a pomyślę o tym co napisałaś
plzm [05.01.10/14:47]
no Gali, oczywiście,
czem innem małżeństwo jest teraz, czem innem było 150 lat temu, czem innem jest w USA a czem innem w Pakistanie... i czym innym może się stać już za lat parę :)
gali [05.01.10/14:35]
Plazmu, a możesz
rozwinąć myśl o różnych definicjach małżeństwa?
plzm [05.01.10/14:20]
różne są modele życia
różne definicje małżeństwa - ja myślę, że może być dobrze w partnerskim układzie nawet z przyzwoleniem zdrady, to jest takie indywidualne w sumie
a rozstania są z tak wielu powodów...
echhh, czekam wciąż na tego mojego geja chyba :)
Komentarze
Plzm, kochana,
ja też znam kilka udanych małżeństw, ale prawdopodobieństwo jest tak niewielkie, że lepiej nie ryzykować. Oczywiście łatwo się mówi, ale ustrzec się trudniej. Każdy myśli, że jemu akurat się uda być tym wyjątkiem.Prawdę mówiąc, nie bardzo mogę znaleźć w moim otoczeniu wolne związki tak toksyczne, jak większość małżeństw, które mnie otaczają, ale to może być kwestia zamieszkiwania na prowincji. Tutaj, po prostu, w ogóle mało jest wolnych związków.
No pewnie, że tak.
Przecież tak było w Starożytnych Atenach, gdzie żona służyła mężczyznom jedynie do reprodukcji i zajmowania się domostwem, a uciechy zapewniali im młodzi chłopcy - pederastia.Dodam tylko dla nieznających historii, że to hedonistyczne społeczeństwo zostało zmiecione przez uporządkowany i normalny Rzym.
Uprawianie seksu z 16letnią córką lub synkiem też jest w porządku, w końcu to jest legalne w kilku krajach UE, np. w Portugalii.
Także trochę tolerancji proszę państwa.
plazma
mówisz, że nie ma? ;>no i Plzm
pojechala i musze se teraz to przemyslec ;]eee taaam, Wu,
moim zdaniem takie poglądy z "zawsze", "nigdy", "tylko", "trzeba", "wszystko" itd. są zazwyczaj naciągane. Znam wiele fajnych małżeństw i wiele toksycznych konkubinatów.Poza tym, tak jak nie ma czegoś takiego jak 100% szczęśliwa przyjaźń, praca, życie, tak i nie ma 100% szczęśliwych związków - problemy są zawsze, sęk w tym, żeby z nimi sobie jakoś radzić :)
Wuwu!!
juz cie kocham :Dpamietacie scene z 4wesel i pogrzebu?
'czy zgadzasz sie NIE wyjsc za mnie' ??
:D
Małżeństwo
to przekleństwo, niezależnie od orientacji seksualnej współmałżonków. jeśli tylko się da, trzeba go unikać. Wtedy jest więcej szans na szczęśliwy związek.myślę, że tak jak,
pisze Plazma możliwy jest pewien układ - myslę że są osoby będące w "układach" i niekoniecznie musi to być zwiazek z gejem.natomiast wydaje mi sie, że każda "normalna" kobieta, która chce być z facetem bo jest zakochana i chce "normalnego" związku szczęsliwa nie będzie. nawet jesli poczatkowo myśłi, że się "wszystko ułozy".
Plazmo rozumiem że możesz być rozczarowana związkami ale na ile Cie znam to zupełnie nie widzę Cię w "układzie";-)
stara no,
wiadomo, ale tylko w głębi serca, nieoficjalnie, hehenie wierzę
stara;) myślę, że w głebi serca jednak wierzysz w związki, nie w układyja chyba
już nie wierzę we związki - a w układy coraz bardziejtia
o małżeństwach można długo i namiętnie pisac i gadać, i o modelach tegoż...j atam nie wierzę w takie związki - myślę, że w takiej sytuacji jest to jakiś "układ" (załatwiający jednej lub drugiej stronie jakiś deficyt), a nie prawdziwy związek.
hm,
a pomyślę o tym co napisałaśno Gali, oczywiście,
czem innem małżeństwo jest teraz, czem innem było 150 lat temu, czem innem jest w USA a czem innem w Pakistanie... i czym innym może się stać już za lat parę :)Plazmu, a możesz
rozwinąć myśl o różnych definicjach małżeństwa?różne są modele życia
różne definicje małżeństwa - ja myślę, że może być dobrze w partnerskim układzie nawet z przyzwoleniem zdrady, to jest takie indywidualne w sumiea rozstania są z tak wielu powodów...
echhh, czekam wciąż na tego mojego geja chyba :)