[sekundę...] 

Hydepark

Jagoda: OPP - komu dać, a komu nie...
Co roku zmagam się z problemem przekazania 1% na Organizacje Pożytku Publicznego. Chciałabym, żeby pieniądze trafiły do tych, którzy potrzebują i potrafią je dobrze wykorzystać. OPP "które wszyscy znają" odpadły z mojego wyboru automatycznie. Dlaczego? Zakładam, że jeżeli stać je na reklamy w ogólnopolskiej telewizji to mają wystarczająco dużo pieniędzy na swoją działalność, a na pewno mają wsparcie potężnych organizacji komercyjnych, więc moje kilka złotych nie zrobi im różnicy (nie będę zrzucać się na reklamy). OPP lokalne. Otóż, w zeszłym roku znalazłam 5 działających w powiecie, z którego pochodzę. Zadałam sobie trud, żeby znaleźć ludzi, którzy coś wiedzą o tych organizacjach i mogą bezstronnie potwierdzić, że moje pieniądze trafią w ręce ludzi, którzy dobrze je wykorzystają. Niestety, po zasięgnięciu języka okazało się, że ledwie dwie z nich są dobrze zarządzane, a nie organizują zjazdy swoich członków i dyskusje przy kawie i ciasteczkach (lekka przesada jest tu zamierzona). Pytam więc Was drodzy Broszkowicze - może znacie OPP, które warte są zaufania, dobrze wykorzystują przekazane im środki, a może sami prowadzicie takie organizacje?
 
 


Komentarze

dodaj komentarz
Marcin Czyryca [03.03.10/09:03]

Przekaż 1%, podaruj mobilność, podaruj samodzielność...

Zwracam się do wszystkich ceniących mobilność i niezależność, by pomogli ją odzyskać także mi!

Nazywam się Marcin Czyryca, mam 28 lat i od urodzenia choruję na Mózgowe Porażenie Dziecięce. Mimo obiektywnych trudności związanych z chorobą, zawsze staram się brać z życia tyle ile mogę, a piętrzące się przeszkody po prostu pokonywać! Największą z nich jak dotąd był brak mobilności.
Potrzeba sprawnego przemieszczania się jest jedną z podstawowych potrzeb każdego człowieka. Korzystamy z niej ucząc się, pracując i bawiąc! Każdy z nas kiedyś poczuł, że pozbawienie tej możliwości utrudnia normalną egzystencję Jako osoba niepełnosprawna ruchowo na co dzień zmagam się z brakiem możliwości sprawnego poruszania się!

Krokiem do jej odzyskania jest dla mnie posiadanie samochodu. Jednak moje obecne dochody niestety nie pozwalają mi na zakup odpowiednio przystosowanego auta.


MOŻESZ POMÓC PRZEKAZUJĄC 1% PODATKU!!!

W odpowiednie rubryki swojego zeznania podatkowego wpisz:

FUNDACJA "NORMALNA PRZYSZŁOŚĆ"
KRS: 0000197482
DOPISEK: "dla Marcina Czyryca"

Nie musisz robić nic więcej, Urząd Skarbowy przekaże Twój 1%.

Więcej na mojej stronie:
http://www.otostrona.pl/podarujmobilnosc

Jeśli możesz, przekaż informację o tej stronie swoim znajomym!

Wszystkim, którzy zdecydują się przekazać mi swój 1% podatku składam najszczersze podziękowania!
aniam114 [22.01.10/07:58]

A może po prostu przekazać konkretnej osobie? Dla Marty Woźniakiewicz

Jestem szwagierka młodej, fajnej dziewczyny, u której kilka lat temu
zdiagnozowano stwardnienie rozsiane. Wszędzie gdzie mogę rozsyłam informację o przekazaniu 1 % podatku na jej leczenie i rehabilitację. Dodam, ze dziewczyna ma 2 dzieci w wieku 6 i 7 lat, więc przed nią jeszcze kupa roboty....a koszt miesięcznego leczenia to wydatek kilku tysięcy złotych. Myślę, że cel szlachetny, a przekazanie 1 % podatku to tak, jakby pomóc od razu dwójce dzieci i kilku dorosłym z tej rodziny. W zeszły roku na nasz apel odpowiedziało wiele osób. Kwota zebrana na koncie szwagierki pozwoli jej na roczne leczenie. To tak, jakby ktoś podarował jej rok życia bez stresu i obawy co się stanie gdy przyjdzie kolejny rzut choroby.
Gdyby ktoś chciał pomóc tej todzinie to podaję dane do PIT:

Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego
koniecznie z dopiskiem: PLIR - Marta Woźniakiewicz
numer KRS - 0000083356

Pieniążku idą na konto chorego przez Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego- to
na pewno uwiarygadnia zbiórkę pieniędzy.

A to nasz apel,który zamieszczamy w różnych miejscach, w którym jest trochę
informacji: komu i dlaczego i w skrócie o co chodzi w tej chorobie.

"Nazywam się Marta Woźniakiewicz i mam 35 lat.
Odkąd wyszłam za mąż, mieszkam i pracuję we Wrocławiu. Jestem również mamą
dwójki dzieci w wieku 6 i 7 lat.
Od kilku lat choruję na stwardnienie rozsiane. Jest to choroba centralnego układu nerwowego, w której dochodzi do wielo-ogniskowego uszkodzenia tkanki nerwowej. Mimo prowadzonych nieustannie badań, przyczyna choroby nie jest do końca znana. Z tego powodu wciąż nie wynaleziono leku, który mógłby całkowicie ją wyleczyć. Dostępne są jedynie leki, które mogą wpłynąć na przebieg choroby, zmniejszając częstotliwość i ostrość rzutów. Niestety leczenie takie jest bardzo kosztowne. Miesięczna kuracja to wydatek rzędu kilku tysięcy zł.

Licząc na ludzki odruch z Państwa strony, zwracam się z prośbą
o przekazanie 1 % podatku na leczenia choroby, która mnie dotknęła oraz na rehabilitację.

Z góry dziękuję za okazaną pomoc."

Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego
koniecznie z dopiskiem: PLIR - Marta Woźniakiewicz
numer KRS - 0000083356

(...)Jeszcze raz dziękuję za okazaną pomoc i dziękuję za każdy % podatku.
Ania
aniam114 [22.01.10/07:58]

A może po prostu przekazać konkretnej osobie? Dla Marty Woźniakiewicz

Jestem szwagierka młodej, fajnej dziewczyny, u której kilka lat temu
zdiagnozowano stwardnienie rozsiane. Wszędzie gdzie mogę rozsyłam informację o przekazaniu 1 % podatku na jej leczenie i rehabilitację. Dodam, ze dziewczyna ma 2 dzieci w wieku 6 i 7 lat, więc przed nią jeszcze kupa roboty....a koszt miesięcznego leczenia to wydatek kilku tysięcy złotych. Myślę, że cel szlachetny, a przekazanie 1 % podatku to tak, jakby pomóc od razu dwójce dzieci i kilku dorosłym z tej rodziny. W zeszły roku na nasz apel odpowiedziało wiele osób. Kwota zebrana na koncie szwagierki pozwoli jej na roczne leczenie. To tak, jakby ktoś podarował jej rok życia bez stresu i obawy co się stanie gdy przyjdzie kolejny rzut choroby.
Gdyby ktoś chciał pomóc tej todzinie to podaję dane do PIT:

Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego
koniecznie z dopiskiem: PLIR - Marta Woźniakiewicz
numer KRS - 0000083356

Pieniążku idą na konto chorego przez Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego- to
na pewno uwiarygadnia zbiórkę pieniędzy.

A to nasz apel,który zamieszczamy w różnych miejscach, w którym jest trochę
informacji: komu i dlaczego i w skrócie o co chodzi w tej chorobie.

"Nazywam się Marta Woźniakiewicz i mam 35 lat.
Odkąd wyszłam za mąż, mieszkam i pracuję we Wrocławiu. Jestem również mamą
dwójki dzieci w wieku 6 i 7 lat.
Od kilku lat choruję na stwardnienie rozsiane. Jest to choroba centralnego układu nerwowego, w której dochodzi do wielo-ogniskowego uszkodzenia tkanki nerwowej. Mimo prowadzonych nieustannie badań, przyczyna choroby nie jest do końca znana. Z tego powodu wciąż nie wynaleziono leku, który mógłby całkowicie ją wyleczyć. Dostępne są jedynie leki, które mogą wpłynąć na przebieg choroby, zmniejszając częstotliwość i ostrość rzutów. Niestety leczenie takie jest bardzo kosztowne. Miesięczna kuracja to wydatek rzędu kilku tysięcy zł.

Licząc na ludzki odruch z Państwa strony, zwracam się z prośbą
o przekazanie 1 % podatku na leczenia choroby, która mnie dotknęła oraz na rehabilitację.

Z góry dziękuję za okazaną pomoc."

Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego
koniecznie z dopiskiem: PLIR - Marta Woźniakiewicz
numer KRS - 0000083356

(...)Jeszcze raz dziękuję za okazaną pomoc i dziękuję za każdy % podatku.
Ania
łukasz [04.01.10/15:29]

harcerze

a ja polecam tę instytucję. jeden % dajesz konkretnym ludziom

www.swider.harcerstwo.info

link do ulotki:
http://img15.imageshack.us/img15/2359/57854638.jpg
Wuwulec [13.10.09/20:24]

Po pierwsze,

uważam, że trzeba uratować ten 1% przed zmarnowaniem i wyrwać go politykom-darmozjadom i utracjuszom, a dać komuś, kto zrobi z tego pożytek.
Po drugie, nie daję wielkim fundacjom, które pozakładały żony tych polityków, bo one już wiedzą, jak zrobić żeby potrzebujący tej forsy nigdy nie zobaczyli.
Po trzecie, nie daję organizacjom, które mają coś wspólnego z kościołem. Widziałem kiedyś rozliczenie jednej akcji, którą organizowała kościelna fundacja; 75% poszło na koszty: delegacje, materiały reklamowe, biurowe, transport, wynagrodzenia itp. Dzięki za taką działalność.
Swój 1% przekazuję fundacji "Akapi", która wspiera młodych, zdolnych plastyków. Jest bardzo malutka, w ubiegłym roku dysponowała zaledwie 14 tys.zł ale robi coś pożytecznego. W moim powiecie niestety nie ma takiej OPP, która wzbudzałaby moje zaufanie, dlatego wybrałem właśnie "Akapi".
Maja [13.10.09/12:38]

proponuje dla Stowarzyszenia SPES z Katowic

uwazam, ze maja jako nieliczni super zrobione precyzjne rozliczenia z wykorzystania wszyystkich otrzymywanych srodkow - z tych sprawozdna naprawde wynika o co chodzi http://www.spes.org.pl/?module=tresc&id=309
dora [19.03.09/16:24]

Expatria

Jak przekazywać 1% podatku to tylko organizacji, która nie przejje kasy, a taka jest np Expatria (www.1procentdzieciom.pl) Poza tym mają zacny cel: leczą najbardziejpotrzebujące dzieci.
KRS: 0000166422
Naomi [19.03.09/11:33]

W tym roku, poważnie wzięlam pod uwagęten 1% od podatku

Ale byłam w rozterce pomiędzy potrzebą lokalną, a pewnym dzieckiem, konkretnie kilkuletnia dziewczynką, Kasią z porażeniem mózgowym, o której dowiedziałam się z Internetu. I wybrałam Dziecko, bo ono jest najważniejsze! To Fundacja Dzieciom " Zdążyć z pomocą". Sprawę załatwiłam już i jestem...zadowolona:))
Michał Krzak [15.03.09/23:12]

Na straży ELEMENTARZY

Przakaż 1% z podatku dla OPP Ruch Samorządowy im.prof. Mariana Falskiego w Kużnicy Grabowskiej
KRS:0000216852.
Przywrócimy ELEMENTARZ do szkół.
pawel [14.02.09/16:12]

A mnie to już męczy

No cóż, temat dobry na dyskusję.
Powiem CI szczerze, że mnie osobiście męczą już informacje na temat pomocy i przekazania 1% hospicjom, fundacjom, chorym dzieciom itp.
Zdaję sobie sprawę, że taki mój tok myślenia wynika z faktu, że ja się w sytacji konieczności zebrania środków na ratowanie życia swego dziecka nie znalazlem.
Mimo to swój 1% przekazuję na rzecz loklanego Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej.
Gram w sekcji piłkarskiej tego TKKF i być może w ten sposób wykazuję się egoizmem (w końcu można generalizować i powiedzieć, że przelewam pięniądze na sibie) ale jak tak tego nie odbieram.

Ważne, aby każdy oddał zgodznei z sumieniem.
Organizacji jest sporo i to praktycznie z każdej dziedziny życia społecznego.

Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do przekazywania swojego 1% na OPP.
To nic nie kosztuję, co najwyżej poświęcenie 2 minut czasu.

To prawda, że być może przekazane pieniądze trafią w ręcę ludzi, którzy nie wykorzystają ich zgodznie ze statusem.
Ale nie przekazując tej kwoty na OPP na pewno pieniądze te zostaną spożytkowane na diety, bankiety i inne duperele.
Pozdrawiam serdecznie
ktos komu zalezy [08.02.09/16:06]

znam kogos komu mardzo by sie przydal ten 1%

Nazywa sie Szymon Borkowski.Ponad dwa lata temu wykryto u niego guza w rdzeniu kregowym.Przeszedl juz 5 operacji ,guza usunieto ale zostal calkowicie sparalizowany.Od tamtej pory chodzi na rehabilitacje,ktore niestety sa bardzo kosztowne.Jest on moim kolega i chcialabym mu pomuc.Takze i twoj 1%pomogl by wiele http://nasza-klasa.pl/profile/2468181/gallery/14 tam znajdziesz wiecej informacji na ten temat
Gosia [06.02.09/10:49]

Ja znam

Cześć. Ja przekazuję 1% dla stowarzyszenia o nazwie "Podaj Rękę". Działa w niej kilkaset osób w różnych miejscach w Polsce - robią różne akcje dla dzieci, hipoterapię i inne rzeczy dla niepełnosprawnych, wakacje itp. Co mnie skłoniło, żeby im przekazać 1%? To, że oni wszyscy robią to tak po prostu z zamiłowania, z serca... z założenia nikt nie może być u nich zatrudniony - tylko wolontariat. No i oczywiście w akcjach dokładają do "interesu" swoją kasę. Ich strona to www.podajreke.org i www.ludziedobrejwoli.pl - jak zobaczycie co robią, to zdziwicie się, że można takie rzeczy robić jako wolontariat pracując gdzie indziej. Dla tych, którym nie chce się odwiedzać ich strony przygotowałam potrzebne dane do przekazania 1%:
Stowarzyszenie "Podaj Rękę" - OPP
Numer KRS: 0000161926

Ja uważam że warto...
Pozdrawiam wszystkich - Gosia
ole [05.01.09/23:03]

mam znajomą, która rok temu wystosowała apel o pomoc dla Jej młodszego brata,

a dane, do przekazania pieniędzy na ten cel są takie:
1.nazwa OPP: Fundacja „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”
2.numer KRS: 0000086210
3.kwota (max 1%): ...
4.„Inne informacje, w tym ułatwiające kontakt z podatnikiem”: Dla: Piotra Miszczyka (ten ostatni punkt jest ważny, ponieważ 1% zostanie przekazany właśnie Piotrkowi – na Jego subkonto), ale jeśli przekazane pieniądze nie będą jednak potrzebne Piotrkowi, zostaną przekazane innemu potrzebującemu dziecku z fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”.
mixa [05.01.09/11:50]

:)

po pierwsze to wspaniałe, że Tobie i reszcie się chce wysilic by komuś pomóc, bo wciąż takich ludzi jest za mało...
po drugie... jak w tym roku przekażę ten 1% pewnemu koledze, który potrzebuje pieniędzy na rehabilitację. Przed operacją lekarze nie dawali mu szans, nawet pożegnał się z wszystkimi, ale udało mu się przeżyc i teraz ciężko pracuje na to by znów stanąc na nogi...
Jego dane oraz apel w tej sprawie można znaleźc na jego profilu na naszej-klasie, a nazywa on się Szymon Borkowski i mieszka w Skoczowie/Pogórzu.
Dla mnie taka pomoc jest konkretniejsza, bo wiem dokładnie, imiennie dla kogo pójdzie i będę się cieszyc widząc jego postępy w leczeniu :)
Ale oczywiście przekazanie każdej kwoty, bez względu na organizację, jest czymś pięknym :))
Tulia [05.01.09/10:35]

ja znam taką fundację w Opolu,

Dom Rodzinnej Rehabilitacji Dzieci z porażeniem mózgowym, wieczorkiem podam ci dane i napiszę więcej, wpłacam od lat i widzę co robią :)
Cran [05.01.09/09:58]

ja

i członkowie mojej rodziny przekazujemy na SOS Wioski Dziecięce
zblaz [05.01.09/09:41]

wstyd przyznać

ale w zeszłym roku przekazałam swój 1% organizacji ekologicznej, która udostępniała elektroniczny formularz PITa i była w nim wpisana domyślnie. Tzn. w sumie uważałam, że skoro im się chciało zrobić potrzebny mi dokument, a ja skorzystałam, to wypadałoby zrobić im tę uprzejmość.

ale w tym roku chyba bardziej się wysilę i też poszukam czegoś bardziej poważnie :]

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!





Cafenews