hist [10.02.10/09:48]
:D
trochę za późno na takie pytanie, nie uważasz, Maura? :D
;) [09.02.10/19:27]
zalety:
- jak sie leją to mają równe szanse
- ciuchy i narty ze starszego leca na mlodszego
wada: nie moga w tym samym czasie nalozyc do szkoły tego samego t-shirta z kaczorem pokazującym fucka ( jak jest jeden )
mixa [09.02.10/12:23]
:)
zaleta - wspólne ciuchy ;)
wada - ja się z moją siostrą (2,5 roku różnicy) ciągle kłócę ;p
divi [08.02.10/23:21]
hmm
ja spojrzę na to z mojego punktu widzenia, gdzie różnica między mną a moimi dziewczynami jest 7 i 15 lat ;]
wady takie, że do szału doprowadzało mnie wpadanie do mojego pokoju bez pukania, branie wszystkich moich rzeczy bez pytania, niszczenie i targanie i generalnie wciąż zawracanie mi d.., kiedy ja przeżywałam szkołę, pierwszych chłopaków i imprezy, a takie małe pod nogami marudziło, bo chciało się bawić i oglądać wszystko, co robiłam i z kim ;)
plusy tej różnicy wieku są natomiast jeszcze większe: teraz jestem niemal przyjaciółką mojej siostry (ten średniej na pewno), kiedy zaczyna przechodzić wszystko to, co ja już mam za sobą i w czym mogę jej doradzić co i jak. Może spokojnie mi mówić co robi, bo wie, że ja i tak się domyślam bo sama niedawno robiłam dokładnie to samo. Jestem dla niej wsparciem a to jest niesamowite uczucie.
Tą najmłodszą mogę ukierunkowywać na to, co warte i godne uwagi i zainteresowania bo mam większą przewagę nad rodzicami- mnie posłucha jako siostry a nie kogoś starszego i prawiącego bezlitosne kazania na kanapie.
Gdybym jednak miała siostrę w podobnym wieku byłoby mi zapewne niejednokrotnie lżej. Nie szukałabym w koleżankach czasem na siłę przyjaciółki, bo być może miałabym taką w domu :)
Maura, mam koleżankę, której dziewczynki są w zbliżonym wieku i cudownie się ze sobą dogadują i trzymają sztamę razem. Dwie małe diablice, które świata poza sobą nie widzą ;))) I mam nadzieję, że i u Ciebie tak będzie. Bo czemu miałoby nie być?
dobra, rozpisałam się za bardzo ;p
gali [08.02.10/23:02]
moja koleżanka swoje
córy z roczną róznicą posłała do jednej klasy ;)
te same książki, te same lekcje, bajka ;))))
ax [08.02.10/22:41]
...
ja tam nie wiem, bo jedynaczką jestem i moje młode też jedno...ale myślę, że plusem jest to, że hurtem przejdziesz przez pieluchy i takie różne małodzieckowe niedogodności...choć teraz to może uciążliwe, ale jednak i tak na plus mi to wychodzi. A poza tym będą sie potem razem bawić, te same bajki oglądać, te same potrzeby mniej więcej...i będą miały ze sobą superowy kontakt bo będą w podobnym wieku.
także chyba rzeczywiście same zalety widzę:)
sykstus [08.02.10/22:22]
same
zalety!
tulia [08.02.10/21:33]
mnóstwo zalet,
będą się wymieniac ciuchami, będą mieć wspolne towarzystwo, lepszy kontakt ze sobą, ksiązki w szkole jedna po drugiej, poza tym szybciej przejdziesz przez taki okres tarabanienia się wszędzie z całym majdanem, bedzie fajnie :))
Daguniek [08.02.10/17:18]
No jakie zalety, takie proste zupełnie:
- jak się ma rodzeństwo w podobnym wieku -jakoś tak łatwiej sie zaprzyjaźnić, bo więcej jest wspólnych tematów/znajomych/problemów
Wady?
- chyba rywalizacja w pewnym sensie: o rodziców najpierw, potem pewnie o znajomych...
plzm [08.02.10/16:25]
ja nie widzę
bo ani nie mam rodzeństwa ani >1 dziecka... ale myślę, że im dalej w las, tym więcej zalet :) o, mojego obecnego partnera, hehe, rodzeństwo ma małą różnicę, rok po roku trzej bracia, i mieli zarąbiste dzieciństwo, masę niezapomnianych wypadów wakacyjnych, a nawet podobno, wymieniali się laskami pod namiotami :D ale to chyba nie to chciałaś przeczytać...
Komentarze
:D
trochę za późno na takie pytanie, nie uważasz, Maura? :Dzalety:
- jak sie leją to mają równe szanse- ciuchy i narty ze starszego leca na mlodszego
wada: nie moga w tym samym czasie nalozyc do szkoły tego samego t-shirta z kaczorem pokazującym fucka ( jak jest jeden )
:)
zaleta - wspólne ciuchy ;)wada - ja się z moją siostrą (2,5 roku różnicy) ciągle kłócę ;p
hmm
ja spojrzę na to z mojego punktu widzenia, gdzie różnica między mną a moimi dziewczynami jest 7 i 15 lat ;]wady takie, że do szału doprowadzało mnie wpadanie do mojego pokoju bez pukania, branie wszystkich moich rzeczy bez pytania, niszczenie i targanie i generalnie wciąż zawracanie mi d.., kiedy ja przeżywałam szkołę, pierwszych chłopaków i imprezy, a takie małe pod nogami marudziło, bo chciało się bawić i oglądać wszystko, co robiłam i z kim ;)
plusy tej różnicy wieku są natomiast jeszcze większe: teraz jestem niemal przyjaciółką mojej siostry (ten średniej na pewno), kiedy zaczyna przechodzić wszystko to, co ja już mam za sobą i w czym mogę jej doradzić co i jak. Może spokojnie mi mówić co robi, bo wie, że ja i tak się domyślam bo sama niedawno robiłam dokładnie to samo. Jestem dla niej wsparciem a to jest niesamowite uczucie.
Tą najmłodszą mogę ukierunkowywać na to, co warte i godne uwagi i zainteresowania bo mam większą przewagę nad rodzicami- mnie posłucha jako siostry a nie kogoś starszego i prawiącego bezlitosne kazania na kanapie.
Gdybym jednak miała siostrę w podobnym wieku byłoby mi zapewne niejednokrotnie lżej. Nie szukałabym w koleżankach czasem na siłę przyjaciółki, bo być może miałabym taką w domu :)
Maura, mam koleżankę, której dziewczynki są w zbliżonym wieku i cudownie się ze sobą dogadują i trzymają sztamę razem. Dwie małe diablice, które świata poza sobą nie widzą ;))) I mam nadzieję, że i u Ciebie tak będzie. Bo czemu miałoby nie być?
dobra, rozpisałam się za bardzo ;p
moja koleżanka swoje
córy z roczną róznicą posłała do jednej klasy ;)te same książki, te same lekcje, bajka ;))))
...
ja tam nie wiem, bo jedynaczką jestem i moje młode też jedno...ale myślę, że plusem jest to, że hurtem przejdziesz przez pieluchy i takie różne małodzieckowe niedogodności...choć teraz to może uciążliwe, ale jednak i tak na plus mi to wychodzi. A poza tym będą sie potem razem bawić, te same bajki oglądać, te same potrzeby mniej więcej...i będą miały ze sobą superowy kontakt bo będą w podobnym wieku.także chyba rzeczywiście same zalety widzę:)
same
zalety!mnóstwo zalet,
będą się wymieniac ciuchami, będą mieć wspolne towarzystwo, lepszy kontakt ze sobą, ksiązki w szkole jedna po drugiej, poza tym szybciej przejdziesz przez taki okres tarabanienia się wszędzie z całym majdanem, bedzie fajnie :))No jakie zalety, takie proste zupełnie:
- jak się ma rodzeństwo w podobnym wieku -jakoś tak łatwiej sie zaprzyjaźnić, bo więcej jest wspólnych tematów/znajomych/problemówWady?
- chyba rywalizacja w pewnym sensie: o rodziców najpierw, potem pewnie o znajomych...
ja nie widzę
bo ani nie mam rodzeństwa ani >1 dziecka... ale myślę, że im dalej w las, tym więcej zalet :) o, mojego obecnego partnera, hehe, rodzeństwo ma małą różnicę, rok po roku trzej bracia, i mieli zarąbiste dzieciństwo, masę niezapomnianych wypadów wakacyjnych, a nawet podobno, wymieniali się laskami pod namiotami :D ale to chyba nie to chciałaś przeczytać...