Tulia [28.10.09/16:57]
gratulacje kochana,
pierwsze kroki trudne, ale potem będzie ci zdecydowanie łatwiej się zorganizować :))
sykstus [28.10.09/14:56]
congrats
duze duze)))))
cran [28.10.09/09:17]
gratuluję!!
to kiedy do mnie przyjeżdzasz!???:-))
ja pamiętam pierwsza jazde do roboty - od razu jakas erka na sygnale jechała i trzeba było jej miejsce zrobić w tym korku!
goya [28.10.09/08:10]
a ja
mało nie przejechałam rowerzysty na swojej pierwszej samodzielnej jeździe;)
martolina [27.10.09/22:17]
gratulacje!!!!!
ale przezycie kochana.
ja tez pamietam - nie sluchalam, ze sie nie zmieszcze z parkowaniem i przyrysowalam zderzak... a potem sie poryczalam i powiedzialam, ze wiecej nie bede jezdzic samochodem ;) tyle lat, ale to sie pamieta
gali [27.10.09/21:12]
zuch dziewczyna!
:)
j;) [27.10.09/20:25]
ja pamiętam
rozwaliłem ojcu fure to i pamiętam ;)
mixa [27.10.09/20:08]
:)
gratuluje bezpiecznego powrotu :) no i życzę szerokiej drogi :)
ax [27.10.09/17:49]
...
nie pamiętasz? ja właściwie obie pierwsze moje wyprawy pamiętam...pierwszą z jaśkiem, który się okazał być zbyt nerwowym i się pożarliśmy, zatrzymałam samochód, pierdyknęłam kluczykami i poszłam pieszo przysięgając sobie, że nigdy z nim do auta nie wsiądę...
I ta druga pierwsza...do koleżanki właśnie...bez jaśka i bez pierdykania kluczykami;)
Ale teraz...po latach...już mi się chłop nerwowy nie robi, jak prowadzę...;))
met [27.10.09/17:22]
a ja nie pamiętam swojej
pierwszej jazdy, hmmm
:)
ax [27.10.09/16:40]
...
łał...ja też doskonale pamiętam swoją pierwszą jazdę. Pojechałam do koleżanki:)
Michaela [27.10.09/16:03]
Gratuluję!
I zazdroszczę, ciekawe kiedy ja sama gdzieś wyjadę, ba kiedy ja prawko do łapki dostanę, nie mówiąc o zdaniu:)
j... [27.10.09/15:57]
matka
graaatuuulaaacjeeeee !
daj tylko znać gdzie i kiedy :) - ostatnio kaczką jeżdzę a to delikatna istota i uważać muszę ;)
a na serio - daj znać kiedy ci pasuje - podjade obejżeć pojazd ...:)
VIS [27.10.09/14:50]
podaj
godzinę i miejsce trasy przejazdu ;-P ( trzeba będzie samemu uważać i innych ostrzec)
A poważnie - trzeba mieć bardzo duże poczucie humoru i bardzo mały samokrytycyzm aby dokonać takiego wpisu ;-P
Przecież to IMHO obciach chwalić się czymś takim i to w dodatku na HP ;-P
met [27.10.09/14:00]
ty to mas zwypas
bo jedziesz pod prąd korka heheh
martuuha [27.10.09/12:42]
:D
no ładnie, ładnie :)))
nic mnie tak nie wyćwiczyło w manewrach jak pracowy parking ;-)
hayde [27.10.09/12:37]
;D
hehe np pamiętam to uczucie :) fajna sprawa, choć z drugiej strony nieco przerażająca, jak sobie uzmysłowisz odpowiedzialność, która na tobie spoczywa.
Komentarze
gratulacje kochana,
pierwsze kroki trudne, ale potem będzie ci zdecydowanie łatwiej się zorganizować :))congrats
duze duze)))))gratuluję!!
to kiedy do mnie przyjeżdzasz!???:-))ja pamiętam pierwsza jazde do roboty - od razu jakas erka na sygnale jechała i trzeba było jej miejsce zrobić w tym korku!
a ja
mało nie przejechałam rowerzysty na swojej pierwszej samodzielnej jeździe;)gratulacje!!!!!
ale przezycie kochana.ja tez pamietam - nie sluchalam, ze sie nie zmieszcze z parkowaniem i przyrysowalam zderzak... a potem sie poryczalam i powiedzialam, ze wiecej nie bede jezdzic samochodem ;) tyle lat, ale to sie pamieta
zuch dziewczyna!
:)ja pamiętam
rozwaliłem ojcu fure to i pamiętam ;):)
gratuluje bezpiecznego powrotu :) no i życzę szerokiej drogi :)...
nie pamiętasz? ja właściwie obie pierwsze moje wyprawy pamiętam...pierwszą z jaśkiem, który się okazał być zbyt nerwowym i się pożarliśmy, zatrzymałam samochód, pierdyknęłam kluczykami i poszłam pieszo przysięgając sobie, że nigdy z nim do auta nie wsiądę...I ta druga pierwsza...do koleżanki właśnie...bez jaśka i bez pierdykania kluczykami;)
Ale teraz...po latach...już mi się chłop nerwowy nie robi, jak prowadzę...;))
a ja nie pamiętam swojej
pierwszej jazdy, hmmm:)
...
łał...ja też doskonale pamiętam swoją pierwszą jazdę. Pojechałam do koleżanki:)Gratuluję!
I zazdroszczę, ciekawe kiedy ja sama gdzieś wyjadę, ba kiedy ja prawko do łapki dostanę, nie mówiąc o zdaniu:)matka
graaatuuulaaacjeeeee !daj tylko znać gdzie i kiedy :) - ostatnio kaczką jeżdzę a to delikatna istota i uważać muszę ;)
a na serio - daj znać kiedy ci pasuje - podjade obejżeć pojazd ...:)
podaj
godzinę i miejsce trasy przejazdu ;-P ( trzeba będzie samemu uważać i innych ostrzec)A poważnie - trzeba mieć bardzo duże poczucie humoru i bardzo mały samokrytycyzm aby dokonać takiego wpisu ;-P
Przecież to IMHO obciach chwalić się czymś takim i to w dodatku na HP ;-P
ty to mas zwypas
bo jedziesz pod prąd korka heheh:D
no ładnie, ładnie :)))nic mnie tak nie wyćwiczyło w manewrach jak pracowy parking ;-)
;D
hehe np pamiętam to uczucie :) fajna sprawa, choć z drugiej strony nieco przerażająca, jak sobie uzmysłowisz odpowiedzialność, która na tobie spoczywa.