Tulia [28.07.09/09:53]
galiś, fajne wspomnienia,
było co czytać, ja miałam jeszcze dość długi okres czytania Radaru - sie wprost zaczytywałam, czasem tez pisałam listy do odpowiednich działów i też miałam radochę, gdy mnie wydrukowali :))
gali [22.07.09/21:00]
Jolax, urzekła mnie Twoja
historia ;)
zapomniałam o czymś takim jak makulatura zbierana do szkoły, no coś podobnego.
Thorgala nie czytałam, ale oglądałam ze względu na rysunki Rosińskiego. Moi bracia cioteczni to zbierali.
Racja racja, z burdami się latało do krawcowej :)
Kurcze, taki jakiś klub kombatanta się zrobił ;)
w święto E. Wedla w dodatku:D
Jolax [22.07.09/16:25]
w przekrojach i kobiecie i życiu, co sobie mama kupowała czytałam ostatnie strony :]
i zbierałam światy młodych - bo na ostatniej stronie były komiksy!!!
poza tym raz w tygodniu na trzeciej stronie od końca były zdjęcia aktorek lub też aktorów ;))
zbierałam te zdjęcia jako i moje koleżanki, a jedna z nich, najstarsza Elka miała tych zdjęć najwięcej, wszystkie jej zazdrościłyśmy
i kiedyś nagle Elka zdradziła mi tajemnicę swojego sukcesu: otóż chodziła ona po okolicznych domach i pytała ludzi, czy mają może jakieś stare gazety lub czasopisma, bo ona zbiera makulaturę do szkoły
I raz jeden doznałam łaski, że mogłam tak z nią chodzić. Nazbierałyśmy tyle paczek z gazetami (ludzie tego nie wyrzucali tylko trzymali w piwnicach!!) ile dałyśmy radę unieść.
Potem siedziałyśmy gdzieś, podzieliłyśmy gazety mniej więcej sprawiedliwie i szukałyśmy i wycinałyśmy... i nigdy nie zapomnę zapachu tych starych gazet - bo to nie był smród stęchłego papieru - tylko cudowny zapach obietnicy :) no i zdarzały się tam perełki, naprawdę, jakieś Sophie Loren albo Bardotki, których nikt inny nie miał ... :)))
ale sobie przypomniałam
olhalka [22.07.09/15:07]
ja mam masę Thorgali
ale to komiks, nie magazyn
la.donna [22.07.09/14:32]
ja pamiętam
niemieckie Burdy i Freudin, wydawały mi się kosmiczne:)
sykstus [22.07.09/13:55]
jakos
tez wydaje mi sie ze caly przekroj do przeciecia byl.
jedne strony przeciete, drugie nie to naweet byloby trudne technicznie dosc. zwl w tamtym czasie
yamot [22.07.09/13:05]
filipinke pamietam
ta 'stara' wlasnie. kolekcjonowalam namietnie :)
i rozcinanie gazety nozykiem tez, ale glowy nie dam, ze to przekroj byl.
i jeszcze swierszczyk, swiat mlodych i mis :D
pozniej sie gazety zbiesily i przeszlam na bravo i popcorn. na szczescie na krotko ;)))))
gali [22.07.09/12:38]
Kleksa rysowała Szarlota
Pawel i prowadziłyśmy z koleżanką dyskusje, że nikt tak się nie może nazywać ;)
A Tytusa tez pamiętam, ale nie lubiłam, komiksy omijałam szerokim łukiem.
Ale przygody Filutka owszem.
met [22.07.09/12:31]
maura
ja ze świata młodych pamiętam bardziej tytusa romka i atomka:)
maura [22.07.09/12:18]
a ja pamiętam
stosy Kobiety i Życia, czytałam jako dziecko Satyrę w krótkich majteczkach;) Moja mama ma do dziś zeszyt z wycietymi z tej gazety przepisami, pamietam nawet jak jej pomagałam w klejeniu
i jeszcze Na przełaj - połykałam w całości. Pamniętam jak wyczytałam w nim jak to w Rumunii panuje rezim i ludzie dostają jedno jajko na miesiąc. byłam w mega szoku, że w państwie socjalistycznym taka bieda panuje...
no i oczywiście Przekrój, Panorama, Świat Młodych, a w nim Przygody Kleksa - ktoś pamięta ten komiks?;)
gali [22.07.09/10:36]
Met, a ja znalazłam
w domu jakis rarytas z 61 czy 62 o nazwie Ameryka. A tam, kurcze, Jacqueline i J.F. Kennedy w Białym Domu, i te dzieci, i te wnętrza, i oni tacy piękni na jachcie, boszzzz.....Wiedziałam, że to kompletnie inny świat jest.
gali [22.07.09/10:30]
Axia, a coś takiego było,
ale ja pamiętam Kraj Rad i Ogonioka, z tym że nie kupowałam, ale rodzice mi przynosili z pracy. Zdjęcia wykorzystywałam do prac w liceum bo kororowe były i z ładnego papieru.
Megg, chyba brakuje czegoś cienkiego do czytania po prostu. Słowo zastapił obraz, a jak juz jest słowo to ogarnięte zabójczym fotami robionymi na Bali czy inym Mauritiusie za co trzeba zapłacić.
Sykstus, ja tam wcale nie jestem dumna z tej ilości ani tym bardziej z Karuzeli(:p)
Mama zrobiła zresztą z Karuzelą krótki proces.
Tygodnik Powszechny prenumerowało wujostwo i po przeczytaniu pozyczało dalszej rodzinie.
Nawet pamiętam, że ciocia pożyczała nam Robotnika i jakieś bibuły z drugiego obiegu, ale wtedy nie bardzo wiedziałam osocho.
Dorośli sie wtedy spotykali w jakims gronie i coś omawiali gorąco, a dzieciaki w tym czasie wyjadały konfitury i migdały z kredensu ;)
met [22.07.09/10:26]
kurczę
ja miałąm tak samo:)
moja mama pracowała w bibliotece a tam w piwnicy piętrzyły się stare roczniki Filmu np. mieć Brigit Bardot z 69 roku na okłądce, rarytas:)
piękne czasy, kiedy gazeta miała wartość:)
a i pamiętam gazetę Razem:)i Kobietę i życie, z niej dowiedziałam się, że książę Karol poślubi niejaką Dianę Spencer:)
ax [22.07.09/08:57]
...
kartinki.
się mi zjadło literkę.
ax [22.07.09/08:56]
...
hehehe...gali, a czy pamiętasz "wiesjołyje katinki"? ;)))
megg [22.07.09/08:50]
szkoda, że
Filipinka zakończyła już swój żywot na rzecz tych durnych Twistów i tym podobnych. Na szczęście ja jeszcze zdążyłam się na nią 'załapac'. Bo teraz, jak się przegląda te gazety dla nastolatek, to aż włos się jeży...
sykstus [22.07.09/08:38]
troche tych gazet bylo.
ale tyle tego az - o tytuly idzie - nie czytalem.
przekroj byl jedyny w swoim rodzaju, to fakt. i zapewne jedyny taki 'w bloku'.
sie z polityki sporo dowiedziec mozna bylo. i z kultury.
o tygodniku powszechnym nie zapominajac.
karuzela calkiem okropna byla i u mn w domu sie jej nie kupowalo.
z kobiecych, owszem, filipinke kupowala siostra, kobite i zycie czesto mama. i nawet w tej drugiej dalo sie czasem cos przeczytac
Komentarze
galiś, fajne wspomnienia,
było co czytać, ja miałam jeszcze dość długi okres czytania Radaru - sie wprost zaczytywałam, czasem tez pisałam listy do odpowiednich działów i też miałam radochę, gdy mnie wydrukowali :))Jolax, urzekła mnie Twoja
historia ;)zapomniałam o czymś takim jak makulatura zbierana do szkoły, no coś podobnego.
Thorgala nie czytałam, ale oglądałam ze względu na rysunki Rosińskiego. Moi bracia cioteczni to zbierali.
Racja racja, z burdami się latało do krawcowej :)
Kurcze, taki jakiś klub kombatanta się zrobił ;)
w święto E. Wedla w dodatku:D
w przekrojach i kobiecie i życiu, co sobie mama kupowała czytałam ostatnie strony :]
i zbierałam światy młodych - bo na ostatniej stronie były komiksy!!!poza tym raz w tygodniu na trzeciej stronie od końca były zdjęcia aktorek lub też aktorów ;))
zbierałam te zdjęcia jako i moje koleżanki, a jedna z nich, najstarsza Elka miała tych zdjęć najwięcej, wszystkie jej zazdrościłyśmy
i kiedyś nagle Elka zdradziła mi tajemnicę swojego sukcesu: otóż chodziła ona po okolicznych domach i pytała ludzi, czy mają może jakieś stare gazety lub czasopisma, bo ona zbiera makulaturę do szkoły
I raz jeden doznałam łaski, że mogłam tak z nią chodzić. Nazbierałyśmy tyle paczek z gazetami (ludzie tego nie wyrzucali tylko trzymali w piwnicach!!) ile dałyśmy radę unieść.
Potem siedziałyśmy gdzieś, podzieliłyśmy gazety mniej więcej sprawiedliwie i szukałyśmy i wycinałyśmy... i nigdy nie zapomnę zapachu tych starych gazet - bo to nie był smród stęchłego papieru - tylko cudowny zapach obietnicy :) no i zdarzały się tam perełki, naprawdę, jakieś Sophie Loren albo Bardotki, których nikt inny nie miał ... :)))
ale sobie przypomniałam
ja mam masę Thorgali
ale to komiks, nie magazynja pamiętam
niemieckie Burdy i Freudin, wydawały mi się kosmiczne:)jakos
tez wydaje mi sie ze caly przekroj do przeciecia byl.jedne strony przeciete, drugie nie to naweet byloby trudne technicznie dosc. zwl w tamtym czasie
filipinke pamietam
ta 'stara' wlasnie. kolekcjonowalam namietnie :)i rozcinanie gazety nozykiem tez, ale glowy nie dam, ze to przekroj byl.
i jeszcze swierszczyk, swiat mlodych i mis :D
pozniej sie gazety zbiesily i przeszlam na bravo i popcorn. na szczescie na krotko ;)))))
Kleksa rysowała Szarlota
Pawel i prowadziłyśmy z koleżanką dyskusje, że nikt tak się nie może nazywać ;)A Tytusa tez pamiętam, ale nie lubiłam, komiksy omijałam szerokim łukiem.
Ale przygody Filutka owszem.
maura
ja ze świata młodych pamiętam bardziej tytusa romka i atomka:)a ja pamiętam
stosy Kobiety i Życia, czytałam jako dziecko Satyrę w krótkich majteczkach;) Moja mama ma do dziś zeszyt z wycietymi z tej gazety przepisami, pamietam nawet jak jej pomagałam w klejeniui jeszcze Na przełaj - połykałam w całości. Pamniętam jak wyczytałam w nim jak to w Rumunii panuje rezim i ludzie dostają jedno jajko na miesiąc. byłam w mega szoku, że w państwie socjalistycznym taka bieda panuje...
no i oczywiście Przekrój, Panorama, Świat Młodych, a w nim Przygody Kleksa - ktoś pamięta ten komiks?;)
Met, a ja znalazłam
w domu jakis rarytas z 61 czy 62 o nazwie Ameryka. A tam, kurcze, Jacqueline i J.F. Kennedy w Białym Domu, i te dzieci, i te wnętrza, i oni tacy piękni na jachcie, boszzzz.....Wiedziałam, że to kompletnie inny świat jest.Axia, a coś takiego było,
ale ja pamiętam Kraj Rad i Ogonioka, z tym że nie kupowałam, ale rodzice mi przynosili z pracy. Zdjęcia wykorzystywałam do prac w liceum bo kororowe były i z ładnego papieru.Megg, chyba brakuje czegoś cienkiego do czytania po prostu. Słowo zastapił obraz, a jak juz jest słowo to ogarnięte zabójczym fotami robionymi na Bali czy inym Mauritiusie za co trzeba zapłacić.
Sykstus, ja tam wcale nie jestem dumna z tej ilości ani tym bardziej z Karuzeli(:p)
Mama zrobiła zresztą z Karuzelą krótki proces.
Tygodnik Powszechny prenumerowało wujostwo i po przeczytaniu pozyczało dalszej rodzinie.
Nawet pamiętam, że ciocia pożyczała nam Robotnika i jakieś bibuły z drugiego obiegu, ale wtedy nie bardzo wiedziałam osocho.
Dorośli sie wtedy spotykali w jakims gronie i coś omawiali gorąco, a dzieciaki w tym czasie wyjadały konfitury i migdały z kredensu ;)
kurczę
ja miałąm tak samo:)moja mama pracowała w bibliotece a tam w piwnicy piętrzyły się stare roczniki Filmu np. mieć Brigit Bardot z 69 roku na okłądce, rarytas:)
piękne czasy, kiedy gazeta miała wartość:)
a i pamiętam gazetę Razem:)i Kobietę i życie, z niej dowiedziałam się, że książę Karol poślubi niejaką Dianę Spencer:)
...
kartinki.się mi zjadło literkę.
...
hehehe...gali, a czy pamiętasz "wiesjołyje katinki"? ;)))szkoda, że
Filipinka zakończyła już swój żywot na rzecz tych durnych Twistów i tym podobnych. Na szczęście ja jeszcze zdążyłam się na nią 'załapac'. Bo teraz, jak się przegląda te gazety dla nastolatek, to aż włos się jeży...troche tych gazet bylo.
ale tyle tego az - o tytuly idzie - nie czytalem.przekroj byl jedyny w swoim rodzaju, to fakt. i zapewne jedyny taki 'w bloku'.
sie z polityki sporo dowiedziec mozna bylo. i z kultury.
o tygodniku powszechnym nie zapominajac.
karuzela calkiem okropna byla i u mn w domu sie jej nie kupowalo.
z kobiecych, owszem, filipinke kupowala siostra, kobite i zycie czesto mama. i nawet w tej drugiej dalo sie czasem cos przeczytac