[sekundę...] 


REKLAMA
Broszka.pl
ax [2009-05-28]
Zawsze pisałam.
Odkąd sięgam pamięcią, od kiedy tylko nauczyłam się pisać...zawsze pisałam.
W otoczeniu tysiąca karteczek, karteluszek, skrawków pogniecionych serwetek, w otoczeniu całych zeszytów różnych rozmiarów, długopisów, cienkopisów, ołówków...czasem w dzień, często zarywając noce i zasypiając następnego dnia na lekcjach...w słońcu i w deszczu, będąc zakochaną i cierpiąc rozstania...zawsze pisałam.
Pisałam wiersze, krótkie opowiadania, maleńkie dziwadła tekstowe i piosenki pisałam.

Zawsze pisanie porzucałam.
Odkąd sięgam pamięcią, od kiedy tylko nauczyłam się pisać, zawsze pisanie rzucałam.
No bo po co pisać.
Strata czasu, dziecinada, głupota.
Bo to nie dla mnie, bo to nie mój świat, bo nie dla zwykłych ludzi to świat.
Bo żyć trzeba inaczej, bo mrzonki, bo trzeba upchnąć się w niewygodne realia, bo takie jest życie, bo trzeba wreszcie dorosnąć.

Dużo tekstów przepadło.
Część wyrzuciłam sama. Raz, kiedyś, bardzo dawno temu w akcie desperacji i braku jakiejkolwiek nadziei.
Część została mi odebrana pod moją nieobecność...nie wiem, dlaczego. Patrząc z perspektywy czasu, przypuszczam, że to była zazdrość...ale to już inna historia.
Z przepastnego kubła na śmieci ocaliłam dwa zeszyty w kolorowych, papierowych okładkach.
Do dziś leżą na dnie szuflady już bezpieczne, choć bardzo pogniecione.
Słowa w nich zapisane, są nadal żywe.
Teksty umarłe, choć żałoba po nich już bardzo dawno minęła, nadal opłakuję niekiedy.
Minęło sporo lat...
Minęło sporo lat, podczas których komputery stały się osobiste.
Osobiste, jak koronkowa bielizna, jak myśl pomyślana wieczorem, jak kubek porannej kawy wypijanej w ciszy.
Kartki owszem, nadal szeleściły wokół mnie, jednak częściej słyszałam miarowy stukot klawiszy sklejający ze sobą litery, słowa, całe zdania.
Bicie mojego serca pulsujące na klawiaturze, przerywane ciszą na zadumę i westchnienie.
Pisałam mało. Starałam się nie pisać. Czasem jednak coś tam powstawało.
Niby napisane, ale nadal milczące...

Broszka.pl
Splot niby przypadkowych zdarzeń przyprowadził mnie właśnie tutaj, na broszkę.
Portal dla piszących. Tyle odkryłam od razu, natychmiast, zachłannie.

Odkurzyłam kilka tekstów i bez wahania umieściłam je.
Zawahałam się potem.

Jeszcze tego samego dnia dostałam wiadomość, że wszystkie moje teksty zostaną opublikowane.
Wahanie zamieniło się w euforię przeplataną strachem. Strachem o siebie, o utratę nadziei, o moje własne złudzenia, które mogły już niebawem okazać się na prawdę tylko złudzeniami.

Teraz.
Teraz już wiem to, co zawsze o sobie przeczuwałam w najskrytszych zakamarkach.
Nie mam już wątpliwości, czy potrafię pisać.
Wiem, że potrafię.
Teraz już wiem, że jest po co pisać. Moje opowiadania nie są już zagłodzone.
Nie wiją się w mękach niebytu własnego istnienia.
I to dzięki broszce właśnie.
Bo to, co jest pisane karmi się tym, że jest czytane.
Dzięki temu nie usycha i żyje. I kwitnie.

Dużo się zmieniło.
Tak, dużo się zmieniło dla mnie i we mnie przez ten ostatni rok, odkąd jestem na bro...
Wielu rzeczy się dowiedziałam od siebie o sobie.
Gdyby nie to miejsce, gdyby nie ludzie, których to miejsce skupia, pewnie nadal nie miałabym pojęcia, co chcę.
Dzięki temu, że tu trafiałam zaczęły mi wyrastać mocne korzenie, i byle podmuch wiatru nie jest w stanie mi zaszkodzić.
Już wiem, że będę pisać.
Po prostu tak, i już.
Tak jak jeść, spać, sprzątać, zarabiać jakieś pieniądze, robić zakupy.
Zwyczajnie i po prostu. Zwykła czynność, nic nadzwyczajnego, nic niemożliwego.
Bo właśnie kiedy zobaczyłam swój tekst w „Broszurze”, zrozumiałam, że to jest możliwe.
I choć przez ostatnie miesiące piszę mało, to już z zupełnie innych powodów, niż wcześniejsze zaniechania.

Teraz uczę się odwagi.
I wiem, że się jej nauczę. Nauczę się jej znowu właśnie tutaj, na broszce.


Już od dłuższego czasu zbierałam się z napisaniem tego tekstu.
Zbyt osobisty on jest jak na moją wytrzymałość.
Ale taki miał być.
Więc jest.
Zmobilizowały mnie do tego ostatnie wydarzenia na bro.

Chciałam wam powiedzieć, jak ważna jest wasza praca, jak istotna dla wielu z nas, jak kluczowa okazała się dla mnie.
Chciałam to powiedzieć, żebyście nie zapomniały pośród kłopotów związanych z prowadzeniem takiego portalu, że to ma sens. Że to miejsce jest czymś niezwykłym.
Żebyście w to nie wątpiły, bo wiem, że czasem zwątpić można wobec rzeczywistości, która rządzi się innymi prawami, niż marzenia.

Nie potrafię doradzić cudownych rozwiązań, bo nie mam talentu do biznesowych pomysłów.

Mogę tylko napisać to, co napisałam i zdobyć się na odwagę, żeby ten tekst umieścić.
Więc robię to.
Zrobiłam.

Oto ax podana na tacy bez przypraw...życzę wszystkim smacznego.
A broszce życzę powodzenia i siły.
strona: 1 2 3
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
takamała [31.05.09/21:19]

słowo pisane jak

każda inna forma wypowiedzi jednym się podoba innym nie, każdy ma prawo do własnego zdania, nawet oceny. ale jest formuła która mnie irytuje i której nie lubie - wypowiedź anonimowa więc nie wiem cóż za autorytet się wypowiada, a przekazana w formie jedynej słusznej opinii
Każdy ma inną wrażliwośc i ogląd świata i to jest właśnie piękne, mnie tekst podobała się a nie widziałam jej na oczy, nie jestem jej koleżanką, przyjaciółką....
A rude i piegowate dzieci nie są brzydkie... to też kwestia wrażliwości... lub jej braku
Jolax [31.05.09/21:02]

styks...

pisać każdy może, ale się nie każdy odważa,
i jak się ktoś odważył, otworzył i się spodobało - to jest to doświadczenie niezwykłe i ważne
tekst ax trafił najbardziej, tak sądzę, do tych, którzy mieli tak samo, a których jest nas sporo na broszce - więc nie o wzajemne pochlebianie tu chodzi, a raczej o, że tak powiem, pewne wspólne doświadczenie
Styks [31.05.09/20:47]

"Pisać każdy może"

Ostatnio przypatrywałem się walce jaką stoczono tutaj pod tym artykułem i emocjom tutaj towarzyszącym. Nie podzielam zdania żadnej ze stron bo nie rozumiem sporu jaki tutaj się toczył. Przeczytałem tekst i ...no właśnie poza tym że autorka przekroczyła jakieś bariery wewnętrzne i chce pisać, nie ma w nim nic istotnego. Bardziej potrzebny jest on jej aby uwierzyć we własne mocno nadwątlone siły niż komukolwiek innemu czytającemu tekst. Ot taki manifest w stylu Jerzego Stchura "śpiewać każdy może" to i pisać tym bardziej.Tekst ten naprawdę nie powinien wzbudzać żadnych emocji i tych pochlebnych jak i negatywnych.Pochlebne na pewno wzbudza u dużej liczby znajomych autorki (to zrozumiałe) te niepochlebne u osób negatywnie nastawionych lub takich , które przeczytały inne opowiadania autorki. To już inna sprawa , ale osobiście nie wypowiem się o ich wartości , bo wyznaje zasadę że dziecku , które jest grube brzydkie rude i piegowate o tym się nie mówi a raczej z pobłażliwością motywuje się go dobrym słowem aby na tle swoich rówieśników znalazł swoje miejsce. To tyle
ax [29.05.09/22:41]

...

dżarek...ty narcyzie!! ;))

piaget...bo jest to jakieś okno na świat...:)

tru...mnie te moje najwcześniejsze, wczesnopodstawówkowe gdzieś przepadły...:( Myślę, że wyfrunęły z domu jako bałagan, jak się wyprowadziłam...a miałam tam takie różne:)) mam późniejsze...ale to chyba jak około 18 miałam...wcześniejszego chyba nic nie znajdę...

kozucha...przecież z tego, co pamiętam bardzo fajne teksty piszesz...więc z tym warsztatem nie przesadzaj...:))

tulia...dokładnie.

daguńku...takie 2 w jednym;)) I masz rację...:))

agat...nic dodać, nic ująć.
j;) [29.05.09/14:18]

ja jak juz nie mam naprawdę co robic

a chce sobie [oprawić humor to czytam listy milosne od dziewczyn z kolonii ...
mocne, kurde ;)
piaget [29.05.09/12:30]

ax

świetny i bardzo trafiony tekst. i chyba wiele(u) z nas sie z nim identyfikuje
tru - matko kochana, nie wiem czy bym się odważyła! ale pomysł fajny :))
Truskawka [29.05.09/11:09]

axsiu

a co do pisania mam tak samo. Mase zapisanych zeszytow :) Kiedys, kiedy nie moglam znalezc ksiazki na ktora mialam ochote, zaczynalam ja sama pisac :)) Niedawno znalazlam kryminal, ktorego akcja rozgrywa sie na wykopaliskach archeologicznych w Amazonii :)))))))) niestety nie skonczylam go i do dzisiaj nie wiem kto jest morderca ;))))))) Mam mase takich rzeczy na ogol infantylnych ale po latach fajnie jest je przeczytac :))


Hej moze zrobmy konkurs albo rzucmy temat - zamieszczenie pierwszego lub najwczesniej napisanego przez nas tekstu oczywiscie majac nadzieje, ze takowe mamy zachowane:))) Ja mialam niezly ubaw czytajac swoje...wiec moze posmiejmy sie z siebie co? :))))
kozucha [29.05.09/10:15]

a ja,

Axiu, zaczęłam pisać kilka lat temu, pisałam i przeważnie nie zachowywałam, czego, podobnie, jak Ty, czasami żałuję. Lubię zaglądać do tego, co kiedyś się napisało, bo to pomaga mi śledzić ewolucję swojego ego. Warsztat mam żaden, ale czy to takie istotne? Faceci twierdzą, że forma jest nieistotna, liczy się tylko treść.
Truskawka [29.05.09/09:25]

Och

jak tu ladnie :) dziekuje!! :))
Tulia [29.05.09/09:21]

Adminki, duża buźka,

za 'usunięcie' tej toksycznej pary :))
Agat - bardzo cenna uwaga, nasze pisanie to nie wyścig, ale ważne dzielenie się swoimi przemyśleniami i, o ile robimy to w sposób nie godzący w zasady dobrego współżycia i dobrego wychowania, to każdy ma do tego prawo :))
Daguniek [29.05.09/09:11]

Piszę jeszcze raz w takim razie

bo przy okazji pewnego incydentu mój komentarz poszedł sobie gdzieś... :)

Fajnie, że są takie osoby, które potrafią napisać kilka dobrych słów komuś ot tak... Bo dla mnie ten tekst poza tym, że jest o Tobie, Axiu, jest przede wszystkim DLA.
Agat [28.05.09/23:12]

Wszyscy

To Portal dla tych, którzy chcą podzielić swoimi przeżyciami, myślami tymi pozytywnymi i negatywnymi. Piszący nie musi być ( wykształconym) pisarzem, poetą. Piszący przekazują swoje spostrzeżenia te przemyślane i pod wpływem chwili. Toteż podany tekst jest jaki jest. Jednym się podoba, drugim nie.
Przypominam motto Portalu: „Pisz co myślisz. Czytaj co Piszą inni. Pisz i twórz jedyny autorski serwis dla ludzi, którym się chce”
ax [28.05.09/18:24]

...

fet...bardzo jest mi miło z powodu owacji...i nawet jestem zaskoczona, bo piszemy zupełnie inaczej, więc tym bardziej:))
a całą resztą się nie przejmuj...to taki swoisty folklor, który towarzyszy mi od roku...i naprawdę można się do tego przyzwyczaić i uodpornić;))
ale dziękuję:))

yamotko...ano chyba wróciłam:)) i chyba rzeczywiście udało mi się w tym tekście przekazać to, co przekazać chciałam :) I to mnie cieszy:)
fetish [28.05.09/17:05]

gratuluję

tak ogromnej wrażliwości by móc taki tekst napisać. ode mnie masz owacje stojące.
yamot [28.05.09/11:15]

no! wrocila

Axa wreszcie :)))
tez sie wzruszylam, tym bardziej, ze to tej pory pokitrane gdzies po katach mam zeszyty zapisane gesto maczkiem ;)

i samam kwintesencji Bro lepiej bym nie ujela!
ax [28.05.09/11:11]

...

tru...wiadomo, bez ludzi by się to wszystko nie odbyło:)
Jedni przychodzą tu towarzysko, inni szukają jeszcze czegoś innego...ja znalazłam oprócz na prawdę rewelacyjnych znajomości właśnie to, o czym napisałam. I jest to dla mnie bardzo ważne. I wiem, że nie tylko dla mnie :))

cran...balsam mówisz...dobrze. To bardzo dobrze:))
Bo miało to być moje osobiste zwierzenie i balsam dla osób, które to miejsce stworzyły...bo bez tego miejsca nie byłoby możliwe to, o czym napisałam...czyli ten balsam dla mnie:))
ot i nam się balsamicznie zrobiło;))

goya...a wiesz kiedy wzięłam pod uwagę, że jak wam się coś napisanego przeze mnie podoba, to znaczy, że tak jest naprawdę?
Po napisaniu "Brzydkiego kaczątka", kiedy to wszystkie byłyście zgodne, że średnio mi się ten tekst udał:)) Właśnie wtedy! Nie wcześniej:)) I za to zjechanie tamtego tekstu baaardzo wam dziękuję, na serio:))
Truskawka [28.05.09/10:06]

axsiu

mysle, ze napisalas to co czuje wiele z nas.
Bardzo piekny tekst.
Mnie rowniez broszka dodala wiary w siebie ale najbardziej ja cenie za fantastycznych ludzi, ktorych dzieki niej poznalam. Cos musi byc w miejscu, ktore przyciaga pozytywna energie (z niewielkimi wyjatkami;) :)
Ot taki internetowy magnez pozytywnej energii.

I pisz axsiu co mowie ci od dawna bo masz talent przez duze Ty :))
cran [28.05.09/09:05]

te słowa

to balsam dla duszy na dzień dobry!
bez dwóch zdań, Ax, masz talent:-))
goya [28.05.09/08:35]

no coż

ax, zdecydowanie umiesz pisać:)))
czuję to samo-chociaż talentu takiego nie mam to też kocham broszke:)
j:) [28.05.09/07:53]

ax

:)
ax [28.05.09/06:50]

...

tak dżarek, to właśnie ja się za twojego pijanego sąsiada przebrałam i właśnie po to, żeby cię obudzić i właśnie z powodu, żebyś to przeczytał i pisał;)
co prawda miałam zamiar przebrać się za wrednego kota i cię miauczeniem potwornym obudzić, ale przeczytałam u dori na blogu, co by mi się przydarzyć mogło...więc uznałam, że przebranie "sąsiedzkie" będzie bezpieczniejsze:))

no...i to fajnie, że fajny...:)) dzięki:)
j:) [28.05.09/03:01]

i jak tu się wkurwiać na sąsiada

co nawalony jak stodoła wraca do domu o 2:57 i myli dzwonki ...
llece zaspany skasować jak najszybciej wrzask domofonu. udaje mi sie na tyle szybko ze nikt sie nie budzi . klade sie i wtedy dostaje ataku kaszlu i ... budze wszystkich. kaszel kurwea nie przechodzi wiec siadam i odpalam kompa. czytam . fajny tekst . to ty dzwonilas aksiu ? żebym przeczytal ?
i też pisał ? :)

p.s. . smaruj dalej. będziemy się budzili i czytali. z dziką przyjemnością :)))
Argos [28.05.09/00:51]

grafomania

za wikipedią...."Grafomania (z greckiego: "gráphein" - rysować, pisać i "mania" - szaleństwo), patologiczny przymus pisania utworów literackich. Określenie o wydźwięku pejoratywnym.

W większości wypadków pojęcie to dotyczy natręctwa pisarskiego występującego u osób, o których sądzi się, że nie mają odpowiedniego talentu. Jednak grafomania nie musi wiązać się z brakiem predyspozycji pisarskich, może wynikać z rozmijania się z percepcją sztuki i literatury właściwej dla danej epoki. Grafomania jest bardziej zauważalna u autorów, którzy łączą przymus pisania z dążeniem do upowszechniania swoich utworów, mimo negatywnej oceny ich poziomu artystycznego"
ax [28.05.09/00:50]

...

virginio...ja za ciebie też trzymam!!!:))

martolino...:))
VIS [28.05.09/00:45]

hmmm

mam takie wrażenie,że w niektórych przypadkach taki portal może wyzwolić w niektórych głęboko skrywaną megalomanię a oprócz tego niektóre uczestniczki mogą własną grafomanię uznać rzeczywiście za literaturę, czasami nawet piękną ;-P Ponadto wydaje mi się,że każdy, kto pracuje przy komputerze i czasami robi sobie przerwy - wchodzi na jakieś tam portale i w różne miejsca inne i nie ma w tym nic dziwnego!Niektórzy dodają wtedy komentarze w stylu, masz za dużo czasu albo podobne głupoty- wejście na portal to jak wiadomo ułamki sekund ;-p a za to ile energii można czerpać z miejsca gdzie-niektórzy- popisują się grafomanią przez duże G! I tego nie odbierze mi nikt :-) , bo nic tak jak ten portal nie daje mi takiego kopa energetycznego i nic tak mnie nie cieszy jak wy - serio :-)
Virginia [28.05.09/00:44]

no i sobie klawiaturę

posoliłam na dobranoc ... pięknie to wszystko ujęłaś :)
Spełniaj się w pisaniu kochana. Trzymam kciuki!!!
martolina [26.05.09/14:55]

pieknie napisane

o pisaniu
ax [25.05.09/23:23]

...

tulia widzisz...przede mną nic się nie ukryje;))
i chyba wiele z nas zdobywa z bro z poszerzoną wersją siebie, poszerzoną o talenty potwierdzone na przykład:))
każdy z nas wynosi stąd coś dla siebie ważnego.
Przyjaźnie, miejsce we własnym życiu, własną wartość...wszystko to, co komu brakuje. Tak myślę.
Tulia [25.05.09/22:22]

aleś mnie rozgryzła axiu :)

ale wiesz, na początku miałam bardzo wiele wątpliwości i myślałam, ze w ogóle nie potrafię pisać i że nie mam prawa być w tym gronie, a potem..., chyba wam uwierzyłam, i sobie też (bo i mnie samej chciało się mnie czytać) i nabrałąm pewności siebie i to jest ten jeden z wielkich plusów Broszki :)))
ax [25.05.09/19:15]

...

divi...w końcu z jakiegoś powodu tu siedzimy wszyscy...i wchodzimy po 100 razy dziennie...i pierwsze co robimy po włączeniu kompa, to kliknięcie na bro:)) no...przynajmniej ja:)) a myślę, że nie tylko ja:))
divi [25.05.09/00:17]

sobie myślę

że każdy po prostu odnajduje tu coś dla siebie, swój kącik i swoje małe poletko, gdzie może się wykazać i nie obawiać się, że ktoś go wyśmieje... jest jak jest, zawsze znajdzie się ktoś, kto lubi napsuć krwi ale gdzie jest idealnie? :)

a jeśli o pomysły chodzi, nie martwcie się... coś się wymyśli na pewno, jakieś pomysły pomału się rodzą, będzie dobrze a jak trzeba będzie, to się poprosi, kogo tylko będzie można i kto będzie chciał, o mniejszą czy większą pomoc :)
ax [24.05.09/23:15]

...

mała...no właśnie się z tym odsłanianiem wałkuję nieco oststnio;))

a gotowość swoją broszkową też deklaruję, bo sama nie mam pomysłu co i jak, zresztą chyba gdzieś na hp już to pisałam...
tylko żebym nic liczyć nie musiała! :))
takamała [24.05.09/22:58]

znalazłam siebie

w wielu Twoich słowach, tych o potrzebie pisanie, obawach i o wyjątkowości Broszki w tym wszystkim.... i o braku pomysłow też, nawet na siebie biznesowo nie mam pomysłów, umiem napisac nie umiem sprzedać.
Ax... saute bez przypraw jesteś prima sort, bo decydując się na pisanie musisz się chyba troche "odsłonic" żeby w tym co robisz była jakaś prawda.
Juz deklarowałam.że jeśli ktoś wpadnie na pomysł w jakis sposób "wykorzystać" moa osobę do pomocy Bro.. to czekam. sama teraz nie bardzo jestem w stanie cos wykoncypować... z wiadomych przyczyn
ax [24.05.09/22:38]

...

sykstus...no...chyba trochę też tak myślę:)

divi...przyznam ci, że ja również jestem ciekawa, czym dla kogo jest to miejsce...

gali...no więsz....:))

satya...mądrze gadasz. Bardzo mądrze.

tulia...a ty się nie kryguj z tym pisaniem, bo już nie raz ci pisałam, że twoje teksty o wyprawach w nieznane lub w znane dla mnie rewelacyjne są. I jestem ich prawdziwą fanką. Twoją...znaczy się:)

jolax...amen:))

dorissima...bo myślę, że to miejsce daje nam po prostu samych siebie w jakiś magiczny sposób.

endo...no weśśśś....:)))
sykstus [24.05.09/21:58]

no i b. dobrze

ze napisalas bylas.. axu )))
divi [24.05.09/20:23]

to, że pisanie nie wychodzi

mi tak dobrze, jak innym, to wiem od dawien dawna... chociaż swego czasu pisać uwielbiałam, dzięki ukochanej pani z polskiego :) Ale wiem też, że mam coś innego do zaoferowania i czym mogę się dzielić. I to jest strasznie fajne- jedno miejsce, gdzie każdy może coś od siebie dać. Jedni piszą takie teksty, że człowiek czytać nie może przestać, niekiedy śmieje się do łez lub płacze z autorem, inni mają talenty, których niejeden z nas zazdrości wielce... ale też dzielimy się tym wszystkim a ma to miejsce nie gdzie indziej, tylko właśnie tu.
Bo nawet jeśli usłyszymy słowa krytyki, to w większości nie są one złośliwe a mające na celu podpowiedzieć, co jeszcze możemy zrobić, by było jeszcze lepiej :) Ręka do góry, kto nabrał większej pewności siebie, pozbył jakichś kompleksów :))
gali [24.05.09/20:04]

piękny tekst,

serce szczypatielnoje normalnie :)

i amen :)
satya [24.05.09/18:34]

Tulciu

prawda jest taka, że każdy ma do powiedzenia COŚ. Obojętne czy umie pisać, czy nie, czy jest matką, żoną, kochanką, czy trzy w jednym. Czy jest nastolatkiem, dziadkiem czy mężczyzną przeżywającym kryzys wieku średniego. Kucharka, pisarz, lekarz, nauczycielka, pani adwokat, odźwierny, czy co tam jeszcze. :) I to jest chyba najcudowniejsze- że się różnimy i nie jesteśmy jednokolorową masą.
Tulia [24.05.09/17:21]

nigdy nie pisałam,

za to czytałam odkąd tylko się nauczyłam tej czynności i do tej pory mi nie przeszło, do pisania mnie nie ciągnęło, ale przypadkiem trafiłam na broszkę i zwyczajnie komentując tu różności, zachciałam dołączyć do szanownego grona zdolnych, piszących, ale jak to zrobić nie mając tej iskry bożej?, no cóż trzeba pisać, jak wychodzi tak wychodzi, ale jak mój pierwszy arć (hmm, hmm, dużo powiedziane) ukazał się na głównej, pomyślałam, ze daleko mi do tych najlepszych, ale nie jestem też najgorsza, zresztą nie całkiem o to tu chodziło, po prostu poczułam, że moge tu zostać, ze mam coś do powiedzenia, do zaoferowania i wiele jeszcze innych plusów broszkowania odkryłam i mimo poważnego wieku czuję się tu na miejscu i też wysilę szare komórki, żeby znaleźć lekarstwo na reanimację broszki, co ja mówię reanimację, na jej rozkwit i takież trwanie :))
Jolax [24.05.09/16:55]

Amen

:)
dorissima [24.05.09/14:59]

o broszce

jestem tu od niedawna. dla mnie broszka miała być lekarstwem. pomocą. szukałam czegoś, co pozwoli mi przetrwać. i znalazłam. i dzięki broszkowemu wsparciu czuję się coraz lepiej. ale to nie znaczy, że się wyleczę i broszkę porzucę! ten portal jest bardzo potrzebny, bardzo TWÓRCZY, rozwijający autorów, jak też wielu czytelników. to ma sens!
endo [24.05.09/14:47]

kurde, ax

piękne jest to co napisałaś.
i też się cholera wzruszyłam,
ale odwagi kochana, i mam nadzieję, że rzeczywiście bro Ci w tym pomoże.
my wszyscy.
i pisz.
:)
ax [24.05.09/14:09]

...

met...i kurewa, całe szczęście, że nic ckliwego nie zapodałaś, bo bym chyba trupem padła na miejscu.
ja też z rodu twardzieli.
a tu na taki tekst sobie pozwoliłam szczery i osobisty i tak po prostu bez ogródek.
tak, że...
ten mój tekst to za dużo, jak na moje nerwy;))
idę.
wrócę.
ale teraz idę stąd, bo normalnie nie mogę.
met [24.05.09/13:46]

no i

kurewa, wzruszyłam się.

nieeee, to nie na moje nerwy jest, ja serce mam słabe.

nie chcę tu ckliwych komci zapodawać, bo gram twardziela. tak, że.

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!





Cafenews