[sekundę...] 


REKLAMA
Bro Opowiadanie II - cz. 4
kaffee [2010-01-17]
Zaczęła popadać w panikę. W poszukiwaniu kogolwiek przeszła na drugą stronę ulicy. Zatrzymała się na poboczu. Było jej zimno, a ona stała w przemokniętych butach po kolana w śniegu zastanawiając się, gdzie się podział Artur. Wokół ani jednej żywej duszy. I mgła. Straszliwa mgła, w której ledwo widziała swój czubek nosa. 

Nagle pod butem poczuła coś twardego.
Pomyślała, że to fałdy zamrożonego śniegu. Lecz po kilku sekundach znowu poczuła coś nieprzyjemnego dla jej, i tak już przemarzniętej stopy. Nie, to nie ona nerwowo trzęsła stopą. To ... Artur! Leżał cały zasypany śniegiem. Iwona była w takim szoku, że nie mogła nawet oddechu złapać. Dopiero po minucie niedowierzania zaczęła odkopywać śnieg wokół niego i pomogła mu się podnieść. Miał rozcięte czoło i był trochę poobijany. Z nosa leciała mu struga krwi. Podczas hamowania najprawdopodobniej wypadł przez boczne drzwi, przeturlał się przez jezdnię i wpadł w ogromne zaspy śniegu. Musiał stracić przytomność, bo nic nie pamiętał.
Na szczęście w porę ‘nadepnęła’ go Iwona.
- Nic ci się nie stało? – z przerażeniem zapytała.
- Nie, tylko głowa mnie strasznie boli.
- Krwawisz. Musimy jak najszybciej dostać się do szpitala. – stwierdziła i już miała mu zamiar pomóc w powstaniu i podejściu do auta, gdy on zapytał:
- A kim pani jest?
Pomimo dużego mrozu poczuła jak robi się jej gorąco. W tle natłoku myśli słyszała jeszcze tylko: „Przepraszam - czy my się znamy?”.

strona: 1
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
Moira [18.01.10/13:44]

No nieźle, nieźle...

się porobiło :)))
katarzynka [18.01.10/11:57]

właściwie to tego się nie spodziewałam :)))

Co dalej???
Daguniek [18.01.10/10:48]

Łooo,

to się porobiło ;)
tulia [17.01.10/21:38]

a to dopiero, hihihi,

akcja zaczyna sie rozkręcać, oj, nabieram ochoty na c.d. :))
ax [17.01.10/21:11]

...

no ciekawa jestem, co dalej...
fajne:))

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!





Cafenews