[sekundę...] 


REKLAMA
3 razy K (kształt, kolor,... Kostko)
DominikaD [2008-04-06]
Esna (to pseudonim artystyczny używany na stronach Galerii Quaggaart przez pewną młodą artystkę - Hannę Kostko) jest bardzo ciekawą osobowością twórczą, przy której obrazach warto zatrzymać się chociażby na minutkę. Liczy sobie piękne dwadzieścia kilka wiosenek, ale jej artystyczna droga obrała już chyba określony kierunek.

Nie jest malarką z przypadku - ukończyła zarówno liceum plastyczne (specjalność: formy użytkowe ze specjalizacją tkactwo artystyczne), jak i studia magisterskie na kierunku graficznym. Jest więc plastykiem-artystą - grafikiem zawodowym, wykształconym i dysponującym, oprócz talentu i plastycznej intuicji, także stricte teoretycznymi podstawami w dziedzinie sztuki. Myślę, że dzięki temu ma dość rozsądne podejście do tego co robi, gdyż jej prace nie są tylko płodami szalonego natchnienia, lecz trzeźwo przemyślanymi kompozycjami. Świadome podejście do sztuki potwierdzają także fakty z życia artystki, która w czasie studiów była członkiem komisji kultury, działała na rzecz Wydziału Artystycznego, należała do klubu Teek2ra, gdzie zajmowała się organizacją różnego rodzaju wystaw i imprez. Współtworzyła także Stowarzyszenie Działań Artystycznych „Art..Revo”.

Jak widać, Esna nie jest typem szalonego twórcy, którego umysł czeka tylko na boską iskrę natchnienia, pozwalającą mu działać w opętańczym szale. Jest artystką z wyboru - osobą świadomą sztuki, swoich zdolności i tego, co może stworzyć łącząc te dwa komponenty.

Jej obrazy olejne, które odnaleźć można na stronach Galerii Quaggaart, zwracają uwagę odbiorcy przede wszystkim kolorem (bardzo intensywnym) i ciekawą kompozycją. Sama autorka przyznaje, że bawi się nimi i to właśnie jest podstawą jej twórczości.

Eksperyment, zabawa kolorem i kształtem. Właśnie ta idea towarzyszyła jej gdy powstawała seria obrazów „Koty”. Składa się ona z dziewięciu płócien różniących się kolorem tylko jednego elementu. Barwy są mocne, intensywne (pomarańcz, czerwień), przez co nadają dziełom zdecydowany charakter. Choć obrazy można nabyć pojedynczo, to zdecydowanie ciekawsze wrażenie wywołują jako kompletny cykl. Te drobne, odróżniające je elementy, nie tylko przykuwają uwagę - sprawiają też, że koty na płótnach zdecydowanie nie są nijakimi dachowcami. Mają w swoim spojrzeniu agresję, dzikość, łagodność – zależnie od koloru.
Interesujące rozwiązania kompozycyjne odnajdziemy również w kolejnym obrazie artystki, któremu warto przyjrzeć się bliżej. Dosłownie. Dlaczego dosłownie?

Jak przyznaje Esna, w „Autoportrecie”, oprócz gry kolorów, ważne były również kształty. W wyniku jej drobnych eksperymentów powstały figury nienaturalne, lekko zakrzywione elementy przypominające puzzle. Efekt końcowy tych działań jest ciekawy głównie dlatego, że uzyskana faktura połamanych kształtów ogranicza się tylko do postaci na obrazie. Zieleń tła jest całkowicie jednolita, gładka, brak tu chociażby jednego, skromnego świetlnego refleksu czy zacieniowania. Myślę, że to zderzenie dwóch powierzchni jest rozwiązaniem bardzo atrakcyjnym wizualnie.

Jak już wcześniej wspomniałam, Esna nie boi się eksperymentów - są nawet hasłem przewodnim jej twórczych poszukiwań. Jest jednak szlak, nieprzetarty jej dłońmi, a mianowicie… pejzaż i martwa natura. To te gałęzie malarstwa, które artystka zdecydowanie odrzuca. Bliższe są jej zagadnienia związane bezpośrednio z człowiekiem i jego życiem, dlatego też w swych obrazach stara się ukazać powiązanie ludzi z najprostszymi, otaczającymi go przedmiotami. Wystarczy spojrzeć na obraz „Smacznego”.

Odnajdziemy tu wszystkie najważniejsze cechy jej malarstwa - zabawę kolorem, kształtem oraz pozornie banalny temat. Dominującą barwą jest bardzo intensywna, wściekła wręcz czerwień, która bardziej kojarzy się z krwią niż ze smacznym posiłkiem (być może kolory są tu nośnikiem protestu - mnie jednak interesuje sama kompozycja). Czerwień, a właściwie wielki czerwony kwadrat, to element, który jako pierwszy przykuwa uwagę. Dalej - dłonie. Jedna w kolorze naturalnym, druga - wściekle czerwona - dzierży łyżkę. Ten kontrast uderza nas bardzo szybko. Myślę, że za pomocą skromnej formy, przy użyciu minimum środków (biel, czerwień, proste figury), Esna osiągnęła efektowną, spójną całość, interesującą swoją prostotą.

Kto jest za? Na pewno ci, którzy szukają w sztuce pewnej świeżości, nowości i właśnie eksperymentu, a te cechy na pewno charakteryzują dzieła Hanny Kostko. Mnie się podoba. I to bardzo.

/aby obejrzeć obraz - kliknij weń ;)/
strona: 1 2
    dodaj do dodajdo

Komentarze

dodaj komentarz
wildrose [11.04.08/16:47]

Nieźle,

z czasem będzie więcej własnych pomysłó na to aby siebie wyrazić, a tymczasem widać, że szuka, a to kolor, a to człowiek, stosuje też różne techniki, ważne, że ma warsztat dobrze opanowany no i dobrych mistrzów :)
Mnie sie podobają jej prace, te kolorowe, powiesiłabym je chętnie u siebie w domu. Trzymam kciuki za Jej sukces :)
ona [07.04.08/23:26]

dziewczyna

wie, z czego czerpać:)nawet jesli widac tam inspiracje warholem, to chwała jej za to
saganka [07.04.08/21:21]

mnie to przypominają te obrazy

"sztukę" z lat 50-tych, zwłaszcza studium ręki nasunęło mi takie skojarzenia, kobiety na traktory, w tym guście.
xyz [07.04.08/16:41]

ps

poprawiam się-nowoczesnie lub ascetycznie urządzonego mieszkania:)
xyz [07.04.08/16:39]

...

zgadzam sie z truskawką-ciężko stworzyć coś totalnie nowego w sztuce, co by nie kojarzylo się zupelnie z niczym, co było już gdzieś, kiedyś. artystce udało się jednak stworzyć coś ciekawego, przyjemnego dla oka. jak dla mnie te obrazy idealnie nadają się do mieszkania nowocześnie...ascetycznie...przykuwają wzrok
(M)a(li)nka [07.04.08/14:53]

Koty

są fajne, ale one zawsze są fajne, skojarzenie z Warholem bardzo trafne jak dla mnie
A poza tym całość miła dla oka.
Truskawka [07.04.08/14:20]

mozecie mi uwierzyc

na jeszcze nie dokonca wyksztalcone slowo - ze te obrazy sa swieze zwlaszcza jesli chodzi o sztuke rodzima :) Jesli jednak wezmiemy malarstwo i sztuke jako globalna calosc nikt nic nowego juz raczej nie wymysli ale moze nadac swiezy, lekki, inny powiew :))) ale sie wymadrzam co nie? :)) Poczekajcie jak skoncze studia co dopiero ze mnie bedzie :))
la.donna [07.04.08/10:51]

podoba mi się skojarzenie z

puzzlami oraz to, jak piszesz o malarstwie.
kuzynka Bietka [07.04.08/10:35]

podoba mi się

choć zgodzę się z sykstusem
sykstus [07.04.08/09:40]

najbardziej

- paradoxalnie - podoba mi sie parasol

acz wszystyko razem nie wydaje mi sie takie nowatorskie i swieza..
met [06.04.08/18:01]

nie znam sie na tym

ale seryjność obrazów, np koty, czy autoportret przypominają mi dokonania Warhola.
W każdym razie wg mojego widzimi sie nic nowego
choć podoba mi się
taki autoportret mogłabym zawiesić na ścianie u siebie w salą.
:)
Plazma [06.04.08/11:56]

fajne

nie jestem koneserem, ale autoportret jest super
Truskawka [06.04.08/11:49]

Bardzo

mi sie podoba :) Swieze, troche inne a cos w tym jest :)

Pisz i twórz jedyny autorski serwis
dla ludzi, którym się chce!





Cafenews